FC Barcelona wygrała swój ostatni mecz w 2012 roku. Pod nieobecność Tito Vilanovy, dyrygowani przez Jordiego Rourę piłkarze ze stolicy Katalonii pokonali na wyjeździe Real Valladolid 3:1 i utrzymali 9-punktową przewagę nad Atlético Madryt.
Jordi Roura, który pełni dziś funkcję opiekuna drużyny z Camp Nou, desygnował do gry od początku Alexisa i Pedro. To kolejny policzek dla Davida Villi, który chociaż gra znacznie mniej niż obaj gracze, strzelił znacznie więcej bramek.
Już w pierwszej akcji meczu zwolennicy El Guaje głęboko westchnęli. Messi zagrał na prawą stronę do Pedro, ten wrzucił mocno w pole karne, a będący zupełnie bez opieki Alexis nie trafił w piłkę. Była to sytuacja z kategorii stuprocentowych, które każdy piłkarz po prostu musi wykorzystywać.
W 10. minucie strzał z rzutu wolnego oddał Leo Messi, ale Dani Hernández nie miał problemów z obroną tego strzału. Kwadrans później w szesnastkę gości dośrodkowywał Alves, a Alexisowi brakło dosłownie centymetrów, by dosięgnąć futbolówkę głową.
Kolejne uderzenie w kierunku bramki Realu Valladolid miało miejsce w 27. minucie. Z podobnego miejsca co wcześniej Messi uderzał Xavi, ale nie trafił w bramkę. Siedem minut później znów wrzucał z prawej strony Alves, a akcję strzałem głową zakończył Messi, jednak trafił wprost w bramkarza gospodarzy. W 36. minucie Atomowa Pchła popisała się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego, jednak futbolówka trafiła tylko w słupek.
Ataki gości przyniosły skutek dwie minuty przed przerwą. Alexis zagrał do Messiego, Argentyńczyk podał na lewą stronę do Alby, były gracz Valencii dograł przed bramkę Daniego Hernándeza, a wbiegający Xavi nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.
Goście mogli zacząć drugą połowę od mocnego uderzenia. Genialną akcję przeprowadzili Pedro i Alves, Brazylijczyk w sytuacji sam na sam minął Daniego Hernándeza, ale bramkarz Realu Valladolid zdołał końcówkami palców wybić futbolówkę spod nóg Alvesa. To nie był jednak koniec akcji: prawy obrońca Barçy szybko dopadł do piłki i dośrodkował na głowę wbiegającego Pedro, który trafił w słupek.
Pięć minut później znów dokładną centrą w pole karne popisał się Alves, ale dogodnej sytuacji wykorzystać nie potrafił Alexis Sánchez. W kolejnej akcji, po błędzie obrońców, bliski zdobycia bramki był Chilijczyk, ale obrońcy naprawili swój błąd. Do piłki dopadł Messi i z bardzo dobrej sytuacji fatalnie przestrzelił. Powód? Uderzenie prawą nogą. Minutę później Argentyńczyk strzelał lewą nogą i widać było różnicę. Xavi odegrał piętką do Messiego, ten założył siatkę Sereno i uderzeniem w długi róg pokonał Daniego Hernándeza.
60 sekund po bramce Messiego Barcelona mogła zdobyć trzecią bramkę, a jej strzelcem mógł być… Sereno. Obrońca Realu Valladolid zagrywał do własnego bramkarza, ale obaj piłkarze nie zrozumieli się i Dani Hernández z najwyższym trudem wybił piłkę niemalże z linii bramkowej. Kwadrans przed końcem Jordi Roura zdecydował się na pierwszą zmianę: w miejsce Alexisa na murawie pojawił się Villa.
Dziesięć minut przed końcem Barça przeprowadziła koronkową akcję i piłka powinna znaleźć się w bramce, ale Alves w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy odgrywał futbolówkę zamiast strzelać i w rezultacie ją stracił. Gdy wydawało się, że na boisku nie wydarzy się nic ciekawego, gospodarze zdobyli kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu Rukaviny najpierw strzał głową Javiego Guerry obronił Valdés, ale wobec dobitki bramkarz Barcelony był bezradny.
W doliczonym czasie gry Jordi Roura zdecydował się na zmianę na czas i w miejsce Pedro wpuścił na plac gry Tello. Młody Hiszpan, chociaż grał tylko 60 sekund, zdołał wpisać się na listę strzelców. Po podaniu Iniesty 21-latek ruszył na bramkę Realu Valladolid. Fatalny błąd popełnił Sereno, który otworzył Tello drogę do świątyni Daniego Hernándeza, a wychowanek Barçy spokojnie umieścił piłkę w siatce. Chwilę później Clos Gómez zakończył zawody.
Barcelona wygrała swój ostatni mecz w 2012, czym z pewnością ucieszyła przebywającego w domu i dochodzącego do siebie po operacji Tito Vilanovę. Na tę chwilę Barcelona ma 16 punktów przewagi nad madryckim Realem, który swój mecz rozpocznie za kilka minut.
Leo Messi kończy natomiast rok z niesamowitym wynikiem 91 goli. Czy ktokolwiek zdoła się chociażby zbliżyć do takiego osiągnięcia?
Real Valladolid 1:3 FC Barcelona
Bramki: 43’ Xavi, 56' Messi, 93' Tello.
Real Valladolid: Dani; Rukavina, Sereno, Valiente, Balenziaga; Sastre (82' Baraja), Víctor Pérez; Omar, Óscar, Bueno (66' Peña); Manucho (76' Javi Guerra).
Barcelona: Valdés, Alves, Piqué, Mascherano, Alba; Busquets, Xavi, Thiago (84' Iniesta); Pedro (92' Tello), Messi, Alexis (77' Villa).
Komentarze (2713)