Cesc żartuje: Oszukał mnie ktoś z Madrytu

Jan Kidawa

19 listopada 2012, 22:15

Mundo Deportivo

22 komentarze

Cesc Fàbregas wziął dziś udział w konferencji prasowej, podczas której odpowiadał m.in. na pytania dotyczące braku wizy w paszporcie. Mówił też na temat rotacji w składzie przeprowadzanych przez Tito Vilanowę.

Fàbregas że „gra przeciwko takiej drużynie, jak Spartak zawsze jest niebezpieczna". Drużyna z Moskwy już raz udowodniła na Camp Nou, że jest wymagającym i świetnie przygotowanym taktycznie rywalem. „Ale nie myślimy o remisie, reprezentujemy FC Barcelonę, klub zwycięzców i wyjdziemy na boisko, żeby wygrać", powiedział piłkarz, który wczoraj stał się bohaterem nieplanowanego incydentu w trakcie kontroli paszportowej na lotnisku w Moskwie.

Jak wytłumaczył sam Cesc, polecono mu wykonanie duplikatu paszportu, żeby mógł jednocześnie lecieć do Panamy (na towarzyski mecz reprezentacji Hiszpanii) i w tym samym czasie wyrobić sobie wizę pozwalającą na wjazd do Rosji. Po powrocie ze zgrupowania wziął paszport nie posiadający wizy. „Ten kto mi powiedział, że nie będzie żadnych problemów, to na pewno był funkcjonariusz z Madrytu. Podejrzewam, że mnie oszukał", żartował.

Dwie godziny spóźnienia

Mimo że wstęp piłkarza na teren Rosji przedłużył się do dwóch godzin, wszystkie formalności związane z pobytem na terenie kraju zostały załatwione w niedzielę w nocy. Barça musiała przedstawić wszystkie dokumenty uprawniające piłkarza do wjazdu na teren Federacji Rosyjskiej.

Jeśli chodzi o liczbę godzin spędzonych na boisku, zawodnik powiedział, że "nie czuje się specjalnie traktowany przez trenera", o czym mógłby świadczyć fakt rozegrania prawie wszystkich spotkań w lidze. „Tutaj w każdym przypadku jest tak samo, jeśli nie jesteś w formie, to nie grasz. Ja daję z siebie wszystko, mam dużą motywację, ale to trener decyduje. Ja jestem zadowolony z mojej postawy", powiedział pomocnik Blaugrany.

W temacie rotacji w składzie wykazał pełne zrozumienie: „Odpoczywałem w Lidze Mistrzów i nie zagrałem w meczu o Superpuchar". Zapytany został również o wspólną grę pomocników: „Na odświeżanie składu jest czas po zakończeniu sezonu. Czy możemy grać razem? Ja nie widzę żadnego problemu. Wygraliśmy razem mistrzostwa Europy i mundial, ale to Tito podejmuje decyzje. To prawda, że w środku pola mamy tylko trzy pozycje, dlatego musimy uszanować każdą decyzję."

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze