Po blisko czterech godzinach lotu, drużyna Barçy wylądowała w Moskwie, gdzie we wtorek rozegra mecz Ligi Mistrzów ze Spartakiem. Niespodziewanie kontroli paszportowej nie przeszedł Cesc Fàbregas.
Pomocnik Barcelony spędził trochę czasu podczas kontroli paszportowej, bowiem okazało się, że w dokumencie nie posiada wizy pozwalającej na wjazd do Rosji. Wszystko dlatego, że Cesc ma obecnie dwa paszporty, prawdopodobnie dlatego, że kiedyś zgubił jeden, a później go odnalazł. Fàbregas miał ważną wizę w jednych z nich, ale do Rosji poleciał z drugim, co okazało się podczas kontroli paszportowej. Pracownicy Barçy natychmiast podjęli działania, aby rozwiązać ten problem. Piłkarz musiał zostać dłużej na lotnisku, a pozostali zawodnicy udali się do moskiewskiego hotelu.
Trening na Łużnikach odbędzie się jutro o godzinie 15. O 14 Tito Vilanova weźmie udział w konferencji prasowej.
Komentarze (29)