Następny mecz:  Juventus  -  Barcelona     ·  Niedziela, 23 lipca 00:00  ·  1. kolejka International Champions Cup   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Historia Barcelony

FC Barcelona powstała dzięki Hansowi Gamperowi. To właśnie on był założycielem jednego z najsławniejszych klubów piłkarskich świata, jakim jest Barça. FC Barcelona została założona 29 listopada 1899 roku z inicjatywy ww. miłośnika futbolu i kilku Anglików.

Był to pierwszy klub w mieście, w którym piłka nożna była jeszcze niezbyt znanym sportem. FC Barcelona od razu stała się symbolem Katalonii i jej mieszkańców, którzy po dzis dzień wierza, że uzyskają "wolność". Pierwszy nieoficjalny mecz odbył się przeciwko Anglikom, którzy wygrali 1:0. Rok później odbył się pierwszy mecz derbowy Barcelona - Espanyol, zakończył się on bezbramkowym remisem. W tym samym roku Barça po raz pierwszy zdobywa Puchar Katalonii. Dwa lata później, w Madrycie powstał klub piłkarski - Real. Jak się okaże, będzie to największy WRÓG FC Barcelony. W tym samym roku, własnie z ta drużyna, Barca rozegrała mecz w walce o Puchar Hiszpanii i wygrała 3:1. Oprócz tego zdobywa drugi Puchar Katalonii. Ten sam wyczyn piłkarze ze wschodniej Hiszpanii powtórzyli w 1905, pokonując Espanyol. Trzy lata później, swoją karierę piłkarską zakończył Hans Gamper. Nie znaczyło to jednak, że pożegnał się z klubem. Wręcz przeciwnie - został jego prezydentem. Rok (dwa) wcześniej, udało mu się jeszcze zdobyć ze swoim klubem dwa Puchary Sabadell, a także Puchar Salut (1906 i 1908).

W 1909 roku powstał piąty już w historii Barcelony stadion - The Carrer Industria Ground. Tym razem był on własnością klubu. Poprzednie cztery: Former Bananova Velodrome, The Hotel Casanovas Ground, The Carretera D'Horta Ground, The Carrer Muntander Ground, Barcelona musiała dzielić z lokalnym przeciwnikiem - Espanyolem. Kolejny puchar do swojej gabloty piłkarze Barcelony wstawili w roku 1910, po wygraniu Pucharu Hiszpanii. Finałowym przeciwnikiem Barçy był Espanyol, a mecz zakończył się wynikiem 3:2. Kolejne dwa trofea, którymi również były Puchary Hiszpanii, trafiły do stolicy Katalonii w latach 1912 i 1913. Od roku 1910, do klubu byli przyjmowani członkowie, którzy nie byli związani jednak ani z zarządem, ani z grą. Po prostu "najwierniejsi" kibice, nazywani Socios.

Tuż po rozegraniu finałowego meczu o Puchar Hiszpanii, do Barcelony przejeżdzają piłkarze z Anglii. Wszystkie trzy mecze wygrywa drużyna z ojczyzny futbolu, odpowiednio: 2:0, 4:0 i... 10:3. Zapomniałem też wspomnieć, że w latach 1910, 1911, 1912, 1913 Barcelona zdobywała również Puchar Pireneos Oriental. Rok 1916 może się kojarzyć bardzo miło (kto go jeszcze pamięta?). Otóż własnie Anno Domini 1916 Barcelona pokonuje na swoim stadionie Real Madryt wynikiem 3:0. Do szefostwa Barçy trafia kolejny Puchar Katalonii. W Barcelonie pojawia się Ricardo Zamora. W latach 1919-1922, galerie trofeów zasiedlają kolejne Puchary Katalonii. W roku 1922 do użytku zostaje oddany stadion Les Corts, nazwany przez kibiców "Katedrą futbolu", gdyż mógł pomieścić 30 tysięcy widzów. W Hiszpanii co raz gorzej mają się sprawy, i wojna domowa tuż tuż. W sezonach 1924 do 1928 Barcelona zdobywa kolejne Puchary Katalonii. W roku 1925 zostaje zamknięty na cztery lata stadion Barcelony, a to z powodu gwizdów w czasie grania hiszpańskiego hymnu. Lata trzydzieste można także wspominać z trimfu Barçy w Pucharze Hiszpanii (1920, 1922, 1925, 1926, 1928).

W 1929 roku rozegrano pierwszą serię zmagań o tytuł mistrza Hiszpanii. Wygrała oczywiscie Barcelona, Real był drugi. W rozgrywkach brało udział 10 drużyn. Lata trzydzieste to następne wygrane Mistrzostwa Kalanonii (1930, 1931, 1932, 1935, 1936, 1938), a także początek "zdradzieckich" transferów. W 1933 roku Josep Samiiter przechodzi do Realu, po to by dwa lata później pokonać swój były klub... 8:2. W 1936 roku wybucha wojna domowa. Po jednej stronie republikanie, po drugiej nacjonaliści z generałem Franco na czele. W 1938 roku odbywa się zamach na siedzibę Barcelony w wyniku czego zniszczeniu ulegają wszystkie trofea Barcelony. Klub jednak nie stracił wszystkich pieniędzy i mógł istnieć dalej. Rok później kończy się wojna domowa. W roku 1942 do Katalonii trafia kolejny Puchar Hiszpanii. Rok później dochodzi do skandalu, gdyż Barça w dwumeczu przegrywa z Realem... 11:4. Stało się tak za sprawą policji i "sędziego" z Madrytu. Rok 1945, to upragniony drugi tytuł Mistrza Hiszpanii. Do gabloty z trofeami trafia także Złoty Puchar. Rok później Barça zdobywa pierwszy SuperPuchar Hiszpanii w ogóle w całej historii. Stało się tak po wygranym meczu z Athletic Bilbao 5:4.

Ogólnie rzecz biorąc koniec lat '40 i początek '50 stał pod znakiem panowania Barçy która zdobyła: Mistrzosto Hiszpanii (1949, 1950, 1952, 1953), Puchar Hiszpanii (1951, 1952, 1953), SuperPuchar Hiszpanii (1949), Trofeum Mallorki (1947), Puchar Civil Governor (1949), Copa Latina (1949), Puchar Theresa Therrara (1948, 1951), Puchar Eva Duarte (1946, 1948, 1952, 1953), Puchar Martini Rossi (1950, 1952, 1953).

No trochę tego było. Ale najważniejszą wygraną była i tak, chyba ta z roku 1950, kiedy to Blaugrana pokonała Real 7:2. W roku 1953 odbywają się pierwsze demokratyczne wybory prezydenta klubu, które wygrywa Francesc Miro-Sans. W roku 1957 oddano do użytku stadion o nazwie El Nou Estadi del Futbol Club Barcelona, który znają wszyscy pod nazwą Camp Nou. Jako pierwszy przeciwnik Barcelony wystąpiła... Legia Warszawa, która jednak musiała przegrać z Barçą (żeby nie zrobić jej przykrości na nowym stadionie :)) 2:4. Tego samego roku Barcelona ponownie sięga po Puchar Hiszpanii i Mały Puchar Świata. Rok 1958. Pierwszy w historii Puchar Miast Targowych trafia do Katalonii. Rok później w to samo miejsce wędruje Mistrzostwo i Puchar Hiszpanii. W 1960 jest już "gorzej" - tylko Mistrzostwo Hiszpanii, na pocieszenie - Luis Suarez zostaje najlepszym piłkarzem Europy. Rok później - Puchar Miast Targowych, Puchar Nadala i Puchar Ramona Carranzy (1962 roku zresztą też). W końcu lat '60 i początku '70 na Camp Nou ponownie wędruje sporo trofeów: Puchat Miast Targowych (1966), Puchar Hiszpanii (1968, 1971), Mistrzostwo Hiszpani (1974), Puchar Miasta Palmy (1969, 1974), Festa D'elig (1970), Puchar Costa Brava (1973). Nie będę tu pisał o Pucharze Hansa Gampera, gdyż to trofeum od roku 1966 do Barcelony, nie trafiło jedynie kilka razy! W roku 1966 zostaje sprzedany stary stadion Les Corts. Sześć lat później do FC Barcelony przyłącza się Johan Cruyff, po to, by w następnym sezonie sięgnąć po Mistrzostwo Hiszpanii. W 1974 Cruyff ma z kim pogadać, gdyż do klubu zostaje sprowadzony Johan Neeskens. Rok później umiera generał Franco. Oprócz tego w latach '70 na Camp Nou ponownie trafiają: Puchar Miasta Palmy (1976), Puchar Badjozu (1977), Costa Del Sol (1977), Puchar Hiszpanii (1978) i oczywiście Puchar Zdobywców Pucharów (1979), w finale tego ostatniego Barcelona pokonała Fortunę Duesseldorf 4:3. Oprócz tego, w roku 1978 na prezydenta klubu wybrano Josepa Lluisa Nuneza, który rządził przez pięć kadencji. Historię z lat '80 niektórzy goście tej strony pewnie pamiętają :) Lata te zaczęły się bardzo pomyślnie, gdyż Barça zdobyła: Puchar Miasta Palmy (1980, 1981) i Puchar Hiszpanii (1981, 1983), Puchar Ligi (1983) i Puchar Zdobywców Pucharów (1982). Ten ostatni zdobyła po pokonaniu Standardu Liege 2:1, na... Camp Nou. W tym samym roku (1982) do Barcelony przybywa z audiencją Jan Paweł II, a do "roboty" Diego Armando Maradona. Ten ostatni nie zakotwiczył jednak długo na Camp Nou i w 1985 roku odchodzi do Napoli. Ciekawe czy właśnie to sprawiło, że w tym samym roku Barcelona zdobyła kolejne już Mistrzostwo Hiszpanii. Rok później w finale Pucharu Mistrzów Katalończycy przegrywają w rzutach karnych ze Steauą Bukareszt, na pocieszenie zdobywają natomiast Puchar Ligi. W roku 1988 Barça zdobywa Puchar Hiszpanii, jednak był to jeden z najgorszych sezonów w historii Bercelony w lidze. Liga ligą, jednak nie przeszkodziło to w zdobyciu kolejnego już Pucharu Zdobywców Pucharów. Także w tym roku pod swoje szkrzydła Barcelonę bierze Johan Cruyff, tym razem już jako trener. Od tego czasu, w najbliższym okresie na Camp Nou trafiają: Bakero, Begiristain, Eusebio, Salinas, Laudrup i Koeman. Widać, że pieniądze na nich przeznaczone nie poszły na marne, gdyż przez najbliższe lata Barça wywalczyła: Mistrzostwo Hiszpani (1991, 1992, 1993, 1994), Puchar Hiszpanii (1990), SuperPuchar Hiszpanii (1991, 1993, 1995), Puchar Theresa Therrara (1990, 1993), Puchar Katalonii (1991, 1993), a co najważniejsze Puchar Ligi Mistrzów. Było to w 1992 roku na Wembley. W regulaminowym czasie gry było 0:0, i dopiero bramka Koemana z rzutu wolnego w dogrywce dała zwycięstwo Barcelonie. W roku 1994 Barça dopełnia formalności, i pokonuje Real na Camp Nou 5:0. W tym samym jednak roku, Blaugranie nie udaje się powtórzyć sukcesu sprzed dwóch lat, i zostaje rozgromiona w finale Ligi Mistrzów 4:0, przez AC Milan (nawiasem mówiąc, któremu rok później Ajax Amsterdam dał lekcję futbolu i wygrał po bramce Kluiverta!) W 1995 roku na Camp Nou zawitał Romario, jednak w następnym sezonie nie pomogły nawet jego bramki i Barcelona... praktycznie nic nie zdobyła. Wielka Barça odradza się w roku 1997, kiedy to zajmuje drugie miejsce w lidze, wygrywa Puchar Zdobywców Pucharów i Puchar Hiszpanii. Dwa następne sezony są bardzo udane. Do stolicy Katalonii przybywa nowy trener - Luis van Gaal (Holandia) i ściągnięty przez niego zawodnik - Rivaldo. Te dwa sezony to dwa tytuły Mistrza Hiszpanii, a także Puchar Hiszpanii. W roku 1999 nasz ulubiony klub obchodzi 100-lecie swego istnienia. Rok 2000 to "pożegnalny" dla van Gaala.

Zdobywa vice-mistrzostwo kraju, dochodzi do półfinału Ligi Mistrzów, i wygrywa letni turniej w Amsterdamie z okazji 100-lecia tamtejszego klubu. W tym samym roku prezydentem klubu zostaje Joan Gaspart, a z drużyny odchodzi Luis Figo za 56 milionów dolarów do... Realu Madryt. Nastepny sezon był już stracony dla Barçy, tylko czwarte miejsce w lidze, ale ten mecz... Mecz pomiędzy Barcą, a Realem na Camp Nou, który wygrali gospodarze 2:0. Ale wynik schodzi na drugi plan, najważniejszy był Figo, i powitanie jego przez kibiców. Nie zapomnę tego do końca życia. Rok 2001 także można uznać za stracony, wymęczone ponownie czwarte miejsce w lidze, nieporadność trenera Rexacha, pólfinał w Lidze Mistrzów. Jedyne co dobre to transfer Javiera Savioli.

Sezon 2002/03 zaczął się samymi niespodziankami. Na stanowisku trenera ponownie pojawił się Luis van Gaal, z klubu odszedł jego as - Rivaldo, na jego miejsce przyszedł Juan Roman Riquelme i Gaizka Mendieta Zabala. Sezon ten to nic innego jak wielka tragedia. Porażka za porażką, jedynie w Lidze Mistrzów Barcelona grała w miarę dobrze, ale i tam ostatecznie odpadła. Zwolnienie van Gaala, którego domagały się rzesze kibiców wciąż była odraczana przez Joana Gasparta, do którego także coraz wiecej kibiców nabiera niechęci. W końcu van Gaal zostaje zwolniony. Niedługo później do dymisji podaje się też Gaspart pozostawiając klub z wielkimi długami. Władzę w klubie przejmuje Eric Reyna - tymczasowy prezydent, ale i on nie wytrzymuje do wyborów i także podaje się do dymisji. Trenerem zostaje Serb, Radomir Antic, który jest istnym wybawieniem dla drużyny. Dobre wyniki, sprawiają, że Barça oddala się od strefy spadkowej i ostatecznie zajmuje szóste miejsce w ligowej tabeli. Oznacza to tyle, że w następnym sezonie Katalończycy zagrają w Pucharze UEFA. W połowie czerwca odbywają się już wybory prezydenckie. Ponad połowę głosów zdobywa Joan Laporta obiecujący sprowadzić do klubu gwiazdy światowego formatu i przez kolejne dwa lata odbudować drużynę.

Przychodzi kolejny sezon, Laporta spełnia swoją obietnicę i do klubu trafia Ronaldinho Gaucho wraz z kilkoma innymi piłkarzami. Rozpoczyna się program redukcji zadłużenia i zdobywania funduszy. Laporta wprowadza plan reklam na koszulkach i rozpoczyna walkę z radykalnymi kibicami, chcąc wykluczyć przemoc na Camp Nou. W tym czasie trenujący drużynę Frank Rijkaard spisuje się raz lepiej, raz gorzej, choć częściej oglądamy to gorzej. Mimo to trener nie bardzo widzi potrzebe zakupu nowych piłkarzy, pomimo że pieniądze na transfer na pewno by się znalazły. 6-ego grudnia przychodzi mecz Barca - Real i po raz pierwszy od 20 lat w Primera Division drużyna ze stolicy Hiszpanii zwycięża na Camp Nou. Runda rewanżowa pokazała, że na odbudowę drużyny potrzeba było trochę czasu. Barça została najlepszą drużyną drugiej części sezonu w Hiszpanii i zakończyła piłkarski rok na drugiej pozycji, za Valencią.

Sezon 2004/05 zaczyna się od wielkich oczekiwań względem gromadzenia trofeów. Barcelona stała się drużyną nie do pokonania (mimo kilku głupich wpadek). W lidze podopieczni Rijkaarda szybko wspięli się na szczyt, którego nie opuścili już do końca sezonu, zdobywając 17-ste w historii Mistrzostwo Hiszpanii. W Lidze Mistrzów dwumecz z Chelsea okazuje się być wielkim skandalem i momo że niesłusznie, Barça odpada z rozgrywek.

W letnim oknie transferowym do klubu sciągnięto Marka van Bommela i Santiago Ezquerro - obaj zasilili Blaugranę na zasadzie wolnego transferu. Te skromne, ale konkretne zakupy miały zapewnić drużynie większą stabilność, nie burząc osiągniętego ładu i świetnej atmosfery. Pierwsze spotkania w Primera Division nie napawały jednak wielkim optymizmem, choć żaden z faworytów nie radził sobie na miarę oczekiwań. Furorę za to zrobiła Celta - beniaminek utrzymał się przez kilkanaście kolejek w górnej części tabeli. Z czasem jednak wszystko zaczęło wracać do normy... Barça wskoczyła na pierwsze miejsce i utrzymała je po pierwszej rundzie spotkań właściwie aż do końca sezonu, zdobywając drugi raz z rzędu Mistrzostwo Hiszpanii. 22-ego października drużyna rozpoczęła passę kolejnych zwycięstw z rzędu, bijąc tym samym klubowe rekordy sprzed lat. Natomiast od 18-ego września żadna drużyna nie była w stanie pokonać Dumy Katalonii, czy to na Camp Nou, czy na własnym obiekcie. W Lidze Mistrzów bezproblemowo udało pokonać się grupowych rywali (Panathinaikos, Werder i Udinese) i awansować do 1/8 z pierwszego miejsca. Los chciał, aby w tej fazie rozgrywek doszło do rewanżu z zeszłego sezonu - na przeciw siebie znów stanęły potęgi hiszpańskiej i angielskiej piłki: Barcelona i Chelsea. Tym razem górą byli Katalończycy, którzy w kolejnej fazie zmierzyli się z Benfiką, a następnie AC Milan. W finale Pucharu Europy Blaugrana pokonałą 2:1 Arsenal, zdobywając drugi w historii tytul najlepszej drużyny w Europie. Rozgrywki Pucharu Króla Barça automatycznie rozpoczęła od 1/8, gdzie przyszło jej się zmierzyć z 3-ligową Zamorą. Rywal nie był trudny, ale schodzy zaczęły się w kolejnej fazie, gdzie ekipa Realu Zaragoza i kontrowersyjnie prowadzący zawody sędzia pozbawili Dumę Katalonii szans na wywalczenie trofeum.

Przed sezonem 2006/07 Barça ściągnęłą na Camp Nou Eidura Gudjohnsena za blisko 14 mln euro, a także Gianlucę Zambrottę i Liliana Thurama (obu ze zdegradowanego Juventusu). Zmiany te traktowano jako swoistą kosmetykę mistrzowskiego składu, jednak z przebiegu kolejnych dwóch lat można było zauważyć, że zespołowi potrzebna była dużo większa dawka świeżości. Nieudane kampanie w sezonach 2006/07 oraz 2007/08 przelały czarę goryczy i nawet transfery takich asów jak Henry, Milito, czy Abidal nie zapobiegły posusze. W związku z tym w 2008 roku z klubem pożegnał się Frank Rijkaard, którego nieoczekiwanie zastąpił Josep Guardiola. Wraz z Holendrem odeszło również wielu zawodników, również tych mających udział w niedawnych sukcesach: Ronaldinho, Deco, Edmilson, Oleguer. Zamiast nich pojawili się piłkarze, którzy mieli pomóc odmienić oblicze Blaugrany: Alves, Hleb, Caceres, Keita i Pique. Zmiany okazały się strzałem w dziesiątkę i  sezon 2008/09 okazał się historycznym - zespół zdobył Potrójną Koronę, a w 2009 roku wywalczył kolejne trzy trofea, osiągając wyjątkowy Sekstet. Nowe nabytki walnie przyczyniły się do wywalczenia tych sukcesów, ale architektami byli bez wątpienia wychowankowie. Od trenera począwszy, przez Valdesa, Puyola, Pique, Busquetsa, Xaviego, Iniestę, Pedro, na Messim skończywszy. Ten ostatni już w pełni objawił się światu jako najlepszy piłkarz globu i rozpoczął swój marsz po wszelakie trofea.

Kolejne lata również obfitowały w sukcesy. Z tych większych Barcelona zdobyła Mistrzostwa Hiszpanii (2010, 2011), Puchar Króla (2012) oraz po raz kolejny wygrała Ligę Mistrzów (2011) po niezapomnianym finale z Manchesterem United, w którym po prostu zmiażdżyła rywala swoją dominacją na murawie i wynikiem 3:1. Przed sezonem 2012/13 stery po Guardioli przejął jego asystent Francesc Tito Vilanova, któremu udało się zwyciężyć w rozgrywkach o Mistrzostwo Hiszpanii (2013), jednak ze względu na zły stan zdrowia musiał zrezygnować ze swojej funkcji na rzecz Gerardo Martino. Zbiegło się to z transferem Neymara, jednak nie pomogło klubowi w osiągnięciu znaczących sukcesów - kampanię 2013/14 Barcelona zakończyła jedynie z Superpucharem Hiszpanii.

Wiosną 2014 roku klub podpisał kontrakt z byłym piłkarzem - Luisem Enrique, a także przeprowadził rewolucję osobową podobną o tej z 2008 roku. Z klubu odeszli: Sánchez, Fàbregas, Valdés, Pinto, Song, a karierę zakończył Puyol - żywa legenda Blaugrany. Aby wypełnić powstałą lukę, w barcelońskie progi zawitało wielu świetnych piłkarzy: Luis Suárez, Rakitić, Bravo, ter Stegen, Mathieu czy Vermaelen. Luis Enrique dokonał w Barcelonie tego, czego niewielu się spodziewało - powtórzył osiągnięcie Pepa Guardioli, zdobywając komplet trofeów w swoim pierwszym sezonie na ławce trenerskiej na Camp Nou. Blaugrana w wielkim stylu wygrała ligę hiszpańską, Ligę Mistrzów i Puchar Króla, nie pozostawiając rywalom złudzeń. W Champions League rozprawiła się z mistrzami Anglii, Francji, Niemiec i Włoch. Półfinałowy dwumecz z Bayernem Guardioli (5:3) oraz finał z Juventusem (3:1) na zawsze pozostaną w pamięci wszystkich kibiców Dumy Katalonii. W lecie 2015 Barcelona wygrała spotkanie o Superpuchar Europy z Sevillą (5:4), lecz musiała uznać wyższość Athleticu Bilbao w Superpucharze Hiszpanii (1:5). Luis Enrique i jego zespół nie wykorzystali zatem okazji na zdobycie upragnionego sextete, osiągniętego przez Pepa Guardiolę w 2009 roku, lecz nadal mają szansę na imponującą liczbę pięciu trofeów. W grudniu czekają na nich jeszcze Klubowe Mistrzostwa Świata w Japonii.