Arsenal zwleka z oficjalnym potwierdzeniem transferu
Oficjalne potwierdzenie transferu Ceska Fábregasa miało nastąpić dzisiejszego popołudnia. Tak się jednak nie stało, ale nie ma żadnych powodów do obaw. Hiszpan jest już graczem Barcelony, a Arsenal zwleka z oficjalnym ogłoszeniem porozumienia z powodu... nieodpowiedniego (według anglików - dop. red.) zachowania niektórych zawodników Barcelony, którzy zbyt entuzjastycznie podeszli do transferu swojego przyjaciela...
Do oficjalnego ogłoszenia transferu brakuje... jednego e-maila. Z wysłaniem go zwleka jednak Arsenal, który najwyraźniej obraził się na Barcelonę i jej piłkarzy. O co chodzi? O wpisy na portalach społecznościowych Víctora Valdésa, Gerarda Piqué oraz Carlesa Puyola, które nie spodobały się włodarzom The Gunners.
Jako pierwszy głos wziął portero Blaugrany, który na konferencji prasowej powiedział, iż: "Transfer Ceska zostanie ogłoszony w ciągu najbliższych kilku godzin." Valdés już w tym momencie wiedział, że Fábregas wraca do klubu w którym się wychował. Nieco później nie wytrzymali Piqué z Puyolem, którzy za pomocą twittera przywitali swojego przyjaciela w nowym-starym zespole. Wtedy już nikt nie miał wątpliwości, iż Barcelona dopięła swego i pozyskała z powrotem swojego wychowanka.
Wypowiedzi i wpisy podopiecznych Guardioli rozeszły się po internecie z szybkością błyskawicy. Bardzo szybko dotarły również do Londynu. Zachowanie graczy Barçy bardzo nie spodobało się Arsenowi Wengerowi i zarządowi Arsenalu, którzy w zamian... zwlekają z wysłaniem oficjalnego maila do Barcelony.
Mimo iż Cesc Fábregas jest już Blaugrana, Barça nie może oficjalnie ogłosić transferu bez otrzymania e-maila z Anglii. Arsenalowi się jednak nie spieszy. Zdają sobie sprawę, iż stracili swojego kapitana, ale jak najdłuzej chcą zwlekać z ogłoszeniem decyzji. Klub ze stolicy Katalonii jest cierpliwy, jednak wobec zwłoki Arsenalu, Cesc przejdzie badania medyczne najprawdopodobniej dopiero w niedzielę. Na poniedziałek zaplanowano prezentację piłkarza.
Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, aż łaskawi londyńczycy wysilą się z wysłaniem maila i pozwolą oficjalnie dołączyć swojemu byłemu kapitanowi do klubu, w którym będzie mógł odnosić sukcesy... A w Londynie właśnie tak żegna się swojego kapitana i jednego z najlepszych piłkarzy w historii klubu.
[źródło: Sport]
Do oficjalnego ogłoszenia transferu brakuje... jednego e-maila. Z wysłaniem go zwleka jednak Arsenal, który najwyraźniej obraził się na Barcelonę i jej piłkarzy. O co chodzi? O wpisy na portalach społecznościowych Víctora Valdésa, Gerarda Piqué oraz Carlesa Puyola, które nie spodobały się włodarzom The Gunners.
Jako pierwszy głos wziął portero Blaugrany, który na konferencji prasowej powiedział, iż: "Transfer Ceska zostanie ogłoszony w ciągu najbliższych kilku godzin." Valdés już w tym momencie wiedział, że Fábregas wraca do klubu w którym się wychował. Nieco później nie wytrzymali Piqué z Puyolem, którzy za pomocą twittera przywitali swojego przyjaciela w nowym-starym zespole. Wtedy już nikt nie miał wątpliwości, iż Barcelona dopięła swego i pozyskała z powrotem swojego wychowanka.
Wypowiedzi i wpisy podopiecznych Guardioli rozeszły się po internecie z szybkością błyskawicy. Bardzo szybko dotarły również do Londynu. Zachowanie graczy Barçy bardzo nie spodobało się Arsenowi Wengerowi i zarządowi Arsenalu, którzy w zamian... zwlekają z wysłaniem oficjalnego maila do Barcelony.
Mimo iż Cesc Fábregas jest już Blaugrana, Barça nie może oficjalnie ogłosić transferu bez otrzymania e-maila z Anglii. Arsenalowi się jednak nie spieszy. Zdają sobie sprawę, iż stracili swojego kapitana, ale jak najdłuzej chcą zwlekać z ogłoszeniem decyzji. Klub ze stolicy Katalonii jest cierpliwy, jednak wobec zwłoki Arsenalu, Cesc przejdzie badania medyczne najprawdopodobniej dopiero w niedzielę. Na poniedziałek zaplanowano prezentację piłkarza.
Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, aż łaskawi londyńczycy wysilą się z wysłaniem maila i pozwolą oficjalnie dołączyć swojemu byłemu kapitanowi do klubu, w którym będzie mógł odnosić sukcesy... A w Londynie właśnie tak żegna się swojego kapitana i jednego z najlepszych piłkarzy w historii klubu.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (200)