101greatgoals: 10 najlepszych bramek w Gran Derbi

mystique

27 listopada 2010, 19:43

31 komentarzy
Serwis 101greatgoals.com zamieścił listę subiektywnie wybranych dziesięciu najładniejszych trafień w spotkaniach El Clásico. Zdaję sobie sprawę, że trudno wszystkie najładniejsze bramki zebrać i zamknąć w liczbie dziesięciu pozycji, uważam jednak, że w przededniu meczu, na który czeka niemal cały piłkarski świat, warto ową listę zaprezentować i naszym Czytelnikom.

Bramki prezentowane chronologicznie, wybór z pewnością będzie wzbudzał wiele kontrowersji - sam pominąłbym kilka pozycji na rzecz innych - ale jest to wyłącznie selekcja serwisu 101greatgoals.com, którą prezentujemy poniżej.

Johan Cruyff (Real - Barcelona, 1974).
Na początku lat 70-tych było tylko kilku piłkarzy, którzy dorównywali talentem niesamowitemu Johanowi. Cruyff szybko podbił serca Katalończyków stwierdzeniem, iż wybrał Barcelonę, bo nie mógłby grać w klubie łączonym z osobą dyktatora Franco. Z piłkarskiego punktu widzenia bardziej istotnym był fakt, że znacznie przyczynił się do zdobycia pierwszego po kilkunastu latach tytułu mistrzowskiego dla Blaugrany. Również swoim słynnym dryblingiem przez trzech obrońców Realu Madryt podczas niesamowitej lekcji futbolu na słynnym Santiago Bernabéu. W pojedynku, który zakończył się szokującym wynikiem 0:5.





Diego Maradona (Real - Barcelona, 1984).
Diego Maradona nie był w szczycie formy podczas swojego 3-letniego pobytu w stolicy Katalonii, miał jednak kilka momentów prawdziwego geniuszu, szczególnie w 1984. Zobaczyliśmy szybkość, opanowanie, technikę i arogancję, z której był słynny. Argentyńczyk przebiegł pół boiska, minął bramkarza, zatrzymał się na chwilę, by ograć kolejnego obrońcę i...skutecznie uciszył Bernabéu.





Santiago Aragón (Real - Barcelona, 1990)
Kiedy myśli się o wielkich piłkarzach, którzy mieli okazję wystąpić w Gran Derbi, mało kto zwróci uwagę na Santo Aragóna. Pomocnik nie wybiegał za często w składzie Realu, reprezentował ten klub na przełomie lat 80-tych i 90-tych, ale występ w Superpucharze Hiszpanii w 1990 roku sprawił, iż jest traktowany jako jedna z legend madryckiego klubu. Królewscy wygrali w Madrycie 4:1, ale mimo wysokiego wyniku, wszyscy mówili tylko o golu z blisko połowy boiska, Santiago przelobował bowiem w ten sposób Andoniego Zubizarretę i był to jego jedyny gol w pierwszym zespole Realu.





Romário (Barcelona - Real, 1994).
Nie nie utkwi w pamięci, jak hat-trick zdobyty w Gran Derbi. Za taki wyczyn ma się dozgonny podziw i szacunek fanów. Brazylijczyk tego wyczynu dokonał w wygranym aż 5:0 meczu na Camp Nou. Jego pierwsza bramka, która zarazem otworzyła wynik, to wspaniały szybki zwód w narożniku pola karnego i chirurgicznie precyzyjny strzał w długi róg.





Roberto Carlos (Real - Barcelona, 2000).
Niektórzy uważają Brazylijczyka na najlepszego wykonawcę rzutów wolnych w historii. W rzeczywistości mało było tak spektakularnych trafień, jak to z Gran Derbi w roku 2000. Carlos idealnie przymierzył z ponad 30 metrów i ucieszył zgromadzonych na Bernabéu.





Zinedine Zidane (Barcelona - Real, 2002).
Dominacja Realu i Barcelony sięga czasem również poza Hiszpanię. Przykładem tego był półfinał Ligi Mistrzów w 2002 roku. Mimo wślizgu Cocu i piłki niemal w rękach Bonano, Zidane zdobył przepiękną bramkę.





Raúl González (Real - Barcelona, 2002).
W rewanżu Raúl przyćmił swoim wyczynem znakomitą bramkę Zidane'a z pierwszej odsłony pojedynku hiszpańskich gigantów w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Po stracie Xaviego, madrycka 'siódemka' strzela pięknie w samo okienko.





Xavi (Real - Barcelona, 2004).
To jeden z powodów, dlaczego Xavi jest tak uwielbiany w Katalonii. Przebiegł znaczną część boiska, oddał piłkę Ronaldinho, który obsłużył go wspaniałą - jak się okazało po paru sekundach - asystą, Xavi zaś zagraniem z pierwszej piłki przelobował Casillasa.





Ronaldinho (Real - Barcelona, 2005).
Mało jest piękniejszych rzeczy dla fana Barcelony od tego, co zobaczyć było w meczu zakończonym porażką Realu 0:3. Ronaldinho dwiema bliźniaczymi bramkami w pojedynkę wręcz zniszczył Królewskich. Co warte odnotowania, kunszt Brazylijczyka doceniła i wrogo nastawiona publika; po swojej drugiej bramce, Ronnie odebrał od części madryckich fanów owację na stojąco, a od większości - oklaski.





Júlio Baptista (Real - Barcelona, 2007).
Baptista z pewnością nie należy do piłkarzy, których fani Realu będą pamiętać latami, ale ten moment wielu z nich z pewnością wspomina z przyjemnością. Piękną wymianę piłki z Van Nistelrooyem zakończył strzałem z pierwszej piłki w samo okienko bramki Valdésa.





Blisko powyższej listy były również gole Ronaldo, Luisa Enrique, Ronalda Koemana, Leo Messiego i Raula.


















[źródło: 101greatgoals.com]

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja nie neguję, że mogła wygrać u siebie. A co byś powiedział, gdyby real w takim meczu przegrał 2-0 a w rewanżu Barcelona wycięła swoją bramkę a w drugiej połowie wstawiła ją realowi i wycięła drugą? Też nie mógłbyś mieć pretensji bo przeciez mogli wygrać pierwszy mecz. real od zawsze był k... bez honoru i tyle w temacie

scyzor

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

Ok, Barcelona przeważała cały mecz rewanżowy i złe boisko nie dało strzelić im 3 bramek więcej niż strzelił Real, bo to dałoby im awans. Ale na Camp Nou to chyba gospodarze ustalali warunki? I u siebie przegrali do 0, przy warunkach które umożliwiały grę z klepki i miliona podań jak lubi FCB. Dlaczego przegrali? Bo byli gorsi w dwumeczu, strzelili mniej bramek niż drużyna z Madrytu i odpadli. Nie ma tu filozofii, nie ma "pokrzywdzonej Barcelony" tylko normalny półfinał wygrany przez Real.

rafa324

Nie lubię rozmawiać z ludźmi którzy nie są merytorycznie do tej dyskusji przygotowani. Jak mogę z Tobą rozmawiać o tamtym meczu skoro nawet nie masz pojęcia, że Barca tez w tym meczu strzeliła bramkę? I cały mecz przeważała. I nie mów, że dla obu drużyn boisko jest takie samo, bo to napisałem w pierwszym moim komentarzu. Tylko, że jeśli ma się 2 bramki zapasu to na takim boisku łatwiej bronić wyniku. I ważne też jest to jaki styl preferuje dana drużyna. Barca to klepka po ziemi (gdzie piłka stawała po 2 metrach w kałużach) a real grał długie piłki z kontry

scyzor

Dało ci coś obrażenie mnie?

Druga sprawa, Real był lepszy w każdym aspekcie, miał lepszy skład, umiał lepiej grać w piłkę ale to że Barcelona przegrała to tylko i wyłącznie wina boiska? Bez przesady, warunki są zawsze identyczne dla obu drużyn, jeśli Real strzelił ładną bramkę to dlaczego FCB nie potrafiła? Bo była gorsza. I nie należy do tego dopisywać żadnej filozofii spisku.

Jeśli przywołałeś zraszacze to dałeś ciekawy argument, bo było to najniższe zachowanie jakie można sobie wyobrazić w LM, a argumentowanie że piłkarze Interu prowokowali zamieszki świadczy tylko źle o kibicach z Kataloni. Może zabronić świętowania awansu na boisku rywala? I za każde okazanie choćby krzty radości zawieszać piłkarza?

wszystkie bramki były świetne

Raul73

Piłka Nożna ma to do siebie, że wszystkie domysły i wyliczenia można sobie w dupę wsadzić. Boisko wszystko weryfikuje

Raul73 - No tego właśnie nie wiemy, liczyliśmy, że może Ty nam podpowiesz. Pewnych rzeczy nie rozumiesz. Barcelona nie dawała sobie szans, więc jakie szanse miała sobie dawać na zalanym boisku? Real obrał taktykę ataku od początku, bo grał u siebie i był panem sytuacji w pełnym znaczeniu tych słów. W takich warunkach, z kompletnie rozbitym psychicznie rywalem - z jednej strony przez wynik pierwszego meczu, z drugiej przez stan boiska - jakoś mi to nie imponuje.

Scyzor86:

A czego się niby Real miał bać skoro 2 tygodnie wcześniej wygrali 2:0 na Camp Nou i przystępowali dorewanży z taką zaliczką, że nawet piłkarze Barcelony nie dawali sobie sami żadnychn szans w rewanżu - mówił o tym Borek w komentarzu. Poza tym w rewanżu Real obrał taktykę ataku od początku i jak najszybszego strzelenia bramki, która już zdecydowałaby na pewno o awansie. I tak się stało!

"audiencję na Bernabéu"? Trochę żenka z tłumaczeniem ;)

http://www.youtube.com/watch?v=2fNjH5vAdoI a ja dpdaje 6 moich ulubionych goli druzyny Blaugrana ;]

BARCA

Ostrzeżenie. Pierwsze i ostatnie - Ice

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=audiencja

poprawnie to raczej publiczność

sorry no nie ma ;p

Nie wiem czy to ma znaczenie ale bramka Zidana to bramka z LM

mowie ze wielki bo wysoki byl christanval

Najpiękniejsza to była ta radość Luisa Enrique na Bernabeu. Wcześniej go w Realu nie chcieli i fajnie im się odpłacił :)

Jak zawsze świetna gra Messiego.

:P

Reggae, reggae i jeszcze raz reggae!

culeson:

A już myślałem, że podrzucasz nam Whitesnake - Is this love ;)

Is this love- Is this love- Is this love- Is this love that I'm feelin

Ludzie opuście portki, nie grzejcie się za bardzo, Ta piosenka całkowicie nas pogodzi i wyluzuje!

http://www.youtube.com/watch?v=WvzTV6wfkvA

Yea!

PS

Co za ludzie głosowali na tą Magde Welc?!

Scyzor86

A co to ma do rzeczy? Na Camp Nou wygrali 2:0 i mieli prawo decydować o warunkach u siebie. Poza tym jak trudno na zalanym boisku strzelać bramki pokazał Raul.

silvinho09:

Eee ... Christanval określony wielkim? Ten Philippe Christanval, który rozegrał u nas aż dwa sezony i coś pewnie koło 40 spotkań, a wyróżniał się głównie wzrostem i fryzurą? Chyba samo obrońca by wystarczyło, chociaż i tak karierę zrobił u nas większą niż ów Maxi Lopez, którego jedynym osiągnięciem była tamta pamiętna bramka z Chelsea (swoją drogę dzięki niej jeszcze długo będzie pamiętany, bo pewnie nie tylko ja podskakiwałem i wywijałem rękami na widok piłki umieszczonej przez niego w siatce).

2002 rok. Słynne zalanie boiska w madrycie zraszaczami. Przypomnę, że pierwszy mecz to dwubramkowa zaliczka realu. A chyba nie trzeba mówić, że na zalanym boisku trudno strzela się gole a łatwo broni wyniku

Kurcze wtedy to byl Real ...Hierro, Carlos, Salgado, Zidane, Figo, Morientes, Raul wtedy to byla druzyna a teraz szkoda ze tak sie tam porobilo.Pamietacie takich zawodnikow jeszczej jak Christanval? wielki obronca taki albo Maxi Lopez jak Chelsea bramke walnal na Camp Nou

Cruyff to Cruyff co tu duzo mowic, Diego tez typowo dla siebie. Maradona osmieszajac obroncow w ten sposob chyba sie mscil za kopanie go po nogach. Ronaldo tez klasycznie dla siebie, byl gruby i po kontuzji, a i tak szybszy niz Puyol, i torreador Marquez.

Wszystkie bramki mi się podobały. Piękne ;)

Bramy super ale według mnie powinna się również znaleźć bramka Messiego z pamiętnego meczu wygranego 6 2. Mam na myśli oczywiście tę na 5 2 zdobytą po genialnym 360 i podaniu Xaviego :)

wszystkie brami piękne:)

A wydawało mi się, że mojego apetytu nie da się już bardziej rozbudzić...

Piękne bramki, jednak również po 2007 roku padło wiele goli wielkiej urody, między innymi ta Kapitana.

Na Cruyffa brak słów. Lucho też był tylko jeden, czysta energia.

fajne zestawienie.

oby tak dalej

W miniaturce Puyol cieszący się po golu na 1:2 to myślałem, że też będzie na tej liście. :)) Cruyff to magia, Maradona też pieknie ośmieszył obrońcę. Wszystkie bramki nadzwyczajne, jednak podium powinna zamykać jak dla mnie bramka Carlosa z 2000 będąca na miejscu 5.