Kazań niezdobyty; Rubin 1:1 Barça

makaj

29 września 2010, 21:16

105 komentarzy
Pomimo licznych prób piłkarzy Barcelony, znów nie udało się wywieźć z Kazania trzech punktów. Ogromna przewaga w posiadaniu piłki, ponad 600 wymienionych podań (przy 160 graczy Rubina!) i 18 strzałów dały ekipie z Katalonii tylko jeden punkt. Ku uciesze fanów, na murawie pierwszy raz po kontuzji pojawił się Leo Messi.

Barcelona rozpoczęła mecz w swoim najsilniejszym składzie z jedną tylko zmianą: w miejsce Messiego na prawej stronie pojawił się Pedro, zastępując Messiego (oprócz tego na lewej obronie zamiast Abidala zagrał Maxwell, obaj obrońcy grają jednak wymiennie). Barcelona od początku narzuciła Rubinowi swój styl gry. Grając na połowie przeciwnika, wymieniała niezliczone ilości podań, które na mogły przynieść skutek w postaci bramki już w 13. minucie. Po wspaniałej akcji i podaniu Villi oko w oko z Ryżikowem stanął Pedro, ale piłka po jego strzale wylądowała na poprzeczce. Dziesięć minut później groźnie strzelał Villa, ale i tym razem uderzenie minęło bramkę.

Gdy wydawało się, że bramka dla Barcelony wisi w powietrzu, kontrę przeprowadzili gospodarze. W polu karnym niefortunnie interweniował Alves, a jedenastkę na bramkę zamienił Noboa. Jeszcze przed przerwą w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Pedro, ale i on nie potrafił skierować futbolówki do siatki.

Zgodnie z przewidywaniami, druga połowa to frontalne ataki Barçy. Aktywnie w ataku grali Villa z Iniestą, ale okraszone dużą ilością podań akcje jeśli już kończyły się strzałami, nie były one celne. W 60. minucie, po koronkowej akcji, w polu karnym gospodarzy padł Iniesta. Wykonawcą rzutu karnego okazał się David Villa, który strzałem w lewy róg bramkarza wyrównał stan meczu.

Kilkanaście sekund po bramce dla Barcelony w miejsce Mascherano pojawił się Messi. Były piłkarz Liverpoolu nie wyróżniał się zbytnio w tym meczu jeśli chodzi o ofensywę, zagrał jednak dobrze w destrukcji. Messi grał dosyć zachowawczo, rzadko schodząc do swojej ulubionej prawej strony, zajmując się raczej rozgrywaniem. W 71. minucie, po kiksie obrońcy, do piłki dopadł właśnie Messi, ale Ryżikow szybkim wyjściem zdołał zablokować jego strzał. Pięć minut później wrócił błysk geniuszu Atomowej Pchły. Piłkarz z numer 10 na plecach ruszył z kontrą i został sfaulowany trzy metry przed linią szesnastki. Sam poszkodowany chciał wymierzyć sprawiedliwość technicznym strzałem, ale nieznacznie się pomylił.

Ostatnie dziesięć minut to ciągły napór Barcelony, która jednak czasami zapominała o obronie. W 87. minucie doskonałą okazję do zmiany rezultatu miał Obafemi Martíns, którego nie upilnował Puyol, ale z najbliższej odległości trafił w słupek. Kilkanaście sekund przed końcem spotkania piłkę meczową miał Iniesta, ale uderzenie z 11 metrów minęło bramkę Ryżikowa. Po tym strzale arbiter zakończył zawody.

18 strzałów Barcelony, ale tylko 3 celne. 9 uderzeń Rubina, 2 w światło bramki. Ta krótka statystyka pokazuje, że w drużyna Guardioli ma problem ze skutecznością. Villa, Iniesta czy Pedro, pomimo wielu prób, nie potrafili w wydaje się łatwych sytuacjach pokonać bramkarza rywala. Ogromna przewaga w strzałach, podaniach i posiadaniu piłki nie przekłada się zawsze na wyniki, o czym dobitnie przekonać mogliśmy się chociażby dziś. Oby wraz z najbliższymi meczami wróciła skuteczność, a wrócą też dobre wyniki.

1 - Ryżykow - Kałeszyn, Sałukwadze, Cesar Navas, Bocchetti, Ansaldi - Riazancew, Murawski, Noboa (88. Natho), Karadeniz (64. Martíns) - Korniłenko (62. Sibaya).

1 - Barcelona: Valdés; Alves, Piqué, Puyol, Maxwell, Mascherano (Messi, min.61), Xavi, Sergio Busquets, Pedro, Iniesta, Villa (Bojan, min.86).

Gole: 1-0: Noboa (p.), min.30. 1-1: Villa (p.), min.60.

Sędziował: Cüneyt Çakir (TUR).

ŻÓłte kartki: Salukvadze (min.40), Puyol (min.52), Ansaldi (min.74), Sibaya (min.80). Piqué (min.90+1).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pep gra ciągle tą samą taktyką. Czyli ciągle gra bardzo ofensywnym ustawieniem. A taktyka przeciwników na taką grę jest prosta skuteczna obrona i gra z kontry. To jest bardzo dobra strategia i Pep nie jest wstanie z nią sobie poradzić. On w ogóle gra bez jakiej kol wiek strategii , w 90 % meczy Barca zawsze gra systemem 4-3-3. Ten system gry wszyscy spece od taktyk w lepszych klubach Europy dawno rozszyfrowali. I wiedzą jak sobie z nim poradzić
« Powrót do wszystkich komentarzy