Belletti: Barça nie musi się obawiać nikogo

IceMan

1 czerwca 2010, 16:07

13 komentarzy
Juliano Belletti w Barcelonie spędził 3 sezony podczas których zdobył 5 tytułów. W barwach Barçy zdobył tylko jedną bramkę, ale właśnie tym jednym trafieniem na zawsze zdobył serca Culés. Była to bowiem jedna z najważniejszych bramek w historii klubu ze stolicy Katalonii. Brazylijczyk udzielił wywiadu dla Barça TV w którym opowiada o swoich wspomnieniach z pobytu na Camp Nou oraz grze obecnej Barçy.

"Ten zespół jest niesamowity, są zdolni do wygrywania z każdym. Nie muszą obawiać się żadnego rywala" - nie szczędzi pochwał drużynie Guardioli.

Belletti, który nadal jest zawodnikiem Chelsea twierdzi, że wzmocnienia najgroźniejszych rywali Blaugrany nie zrobią na Mistrzach Hiszpanii żadnego wrażenia: "W pełni zasłużyli na mistrzowski tytuł, grali wspaniale przez cały sezon. Myślę, że nie muszą oglądać się na innych rywali, są tak mocni, że nie powinni obawiać się nikogo. Wystarczy, że skupią się tylko na sobie".

"Mourinho jest zwycięzcą"

Belletii, który sześciokrotnie miał okazję grać przeciwko Realowi Madryt wypowiedział się również o nowym szkoleniowcu Blancos, Jose Mourinho: "To zwycięzca. Zresztą jego wyniki mówią same za siebie. Wygrał wszystko w Portugalii, Anglii i ostatnio we Włoszech. Miałem okazję współpracować z nim zaledwie kilka tygodni, ale nie trzeba wiele czasu by dostrzec jego wielkość. To bardzo inteligentny człowiek."

"Paryż miał wyjątkowy smak"

Belletti zostanie zapamiętany przez kibiców Barcelony przede wszystkim dzięki decydującej bramce w finale Ligi Mistrzów w 2006 roku. Juliano doskonale pamięta tamto spotkanie: "To był ciężki mecz. Cały czas padało i murawa była bardzo śliska. Przegrywaliśmy mimo że mieliśmy optyczną przewagę. Wygraliśmy dzięki wierze i walce do ostatnich minut, smak Paryża zapamiętam na zawsze".

Najważniejszy gol w karierze

Tego pamiętnego wieczora Frank Rijkaard posadził Bellettiego na ławce rezerwowych, wpuścił go na boisko dopiero po przerwie. Juliano wszedł na murawę z zadaniami ofensywnymi, miał wspomóc kolegów w ataku, ale nigdy nie myślał, że zdobędzie gola, który odmieni życie wielu barcelonistów: "Zdobycie gola było ostatnią rzeczą o jakiej mógłbym wtedy marzyć. Pamiętam, że Rijkaard kazał mi atakować, ale nigdy nie pomyślałbym, że zdobędę decydującego gola. Na zawsze zapamiętam ten moment".

[źródło: fcbarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy