Regal Barça wyrzuciła za burtę Mistrzów Europy (70:67)

Rozwad

26 lutego 2010, 18:00

17 komentarzy
Tak, to stało się faktem! Regal FC Barcelona pokonała Panathinaikos Ateny w hali O.A.K.A. w stosunku 70:67. Tym samym obecni Mistrzowie Europy już na etapie Top16 stracili szansę na obronę tytułu mistrzowskiego. Tak, tak... gwiazdorski Panathinaikos z Diamantidisem, Jasikeviciusem, Spanoulisem czy Pekovicem został wyrzucony za burtę pokładu zwanego Euroligą.

Świetny mecz rozegrał Erazem Lorbek, który zanotował double-double (dwucyfrowe wskaźniki w dwóch elementach). Słoweniec rzucił 10 punktów, zanotował 10 zbiórek, a do tego dołożył dwa przechwyty i jedną asystę. Najlepszym strzelcem zespołu był niezawodny 'La Bomba' Navarro, który rzucił 15 punktów.

Barça nie zaczęła dobrze całego spotkania. Już po kilku minutach Mistrzowie Europy prowadzili 18:3 (!) i wtedy nic nie wskazywało na zwycięstwo Barçy. Wszyscy culés przeżywali prawdziwe déjà vu z Belgradu, gdzie Katalończycy również wyszli na boisko mając 'miękkie kolana', jakby przerażeni zwierzęcym dopingiem fanów gospodarzy. Presji kibiców i rangi meczu w Atenach, jak i w Belgradzie nie wytrzymał młodziutki Ricky Rubio. Katalończyk 'uciułał' jedynie trzy punkty i trzy zbiórki, a obok tego zanotował jedną stratę.

Ciężar rozgrywanie przejął wtedy doświadczony Jaka Laković. Tak jak wtedy, tak i teraz bałkańska krew nie zawiodła. Słoweńcom nie straszne chóralne śpiewy i głośne gwizdy. Między innymi Laković i Lorbek (obok Peta Mickeala) byli twórcami wielkiego comeback'u Blaugrany do ateńskiego spotkania. Końcówka pierwszej kwarty oraz prawie cała druga 10-minutówka należała do Barçy. Tak jak PAO prowadził po sześciu minutach 18:3 to po 17. minutach wygrywali już podopieczni Pascuala w stosunku 31:24! W końcówce jednak Barça nie ustrzegła się błędów i na przerwę obie ekipy schodziły przy wyniku 37:33.

Po przerwie zdecydowanie lepiej grał Panathinaikos. Wygrał on trzecią kwartę w stosunku 18:11. Tak więc przed ostatnią 10-minutówką spotkania Mistrzowie Europy mieli przewagę 11 punktów (55:44) i wtedy tylko najwierniejsi culés wierzyli w zwycięstwo ekipy Pascuala w Atenach. Jednak w ostatniej kwarcie Barça zagrała bajecznie. Wygrała ją aż 26:12! Odrobiła 11-punktową stratę i ostatecznie wygrała 70:67, tym samym pozbawiając Panathinaokos marzeń o obronie tytułu.

Sytuacja w grupie E Top16 Euroligi

Regal FC Barcelona 3-1
Partizan Belgrade 3-1
Maroussi BC 2-2
Panathinaikos 0-4

W weekend Regal Barça zmierzy się w lidze ACB z zespołem Cajasol (niedziela, godzina 12.30), a następnie w środę, 3 marca o godzinie 19.15 skrzyżuje rękawice z Maroussi BC w piątej serii gier Top16 elitarnej Euroligi.

PANATHINAIKOS 67
REGAL FC BARCELONA 70


Panathinaikos (20+17+18+12): Perperoglou (4), Fotsis (6), Nicholas (5), Diamantidis (13), Pekovic (20) - wyjściowa piątka - Spanoulis (7), Batiste (8), Haislip (4), Jasikevicius (-)

Regal FC Barcelona (16+17+11+26): Rubio (3), Navarro (15), Ndong (5), Morris (-), Mickeal (11) - wyjściowa piątka - Basile (3), Lakovic (8), Vázquez (6), Sada (-), Lorbek (10), Grimau (9)

Sędziowie: Brazauskas (LTU), Taurino (ITA), Latisevs (LAT)

Najciekawsze fragmenty spotkania



[źródło: Euroleague.net/FCBarcelona.cat/ACB.com]

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Rozwad

Wymieniłeś 2 zespoły, z którymi faktycznie teoretycznie Prokom ma szans...ale to są tylko te dwa zespoły!Moim zdaniem z Efesem czy Maccabi mogą mocno powalczyć o awans(grupa F) jeśli na nich trafią.A z resztą kto powiedział, że Prokom nie wygra już żadnego meczu w Eurolidze, a CSKA musi wygrać w Maladze?To jest sport i sensacje czy niespodzianki są na porządku dziennym...a z 1 miejsca w grupie z każdym będą mogli powalczyć!

Kaka111, Tak, Asseco Prokom robi ciągłe postępy i wcale nie ma - jak to nazwałeś - "średnich" graczy. Według mnie Qyntel Woods to jeden z najlepszych koszykarzy grających w Europie - zwłaszcza pod względem atletycznym. David Logan, Radko Varda czy nawet Dany Ewing to także dobrzy gracze. Jednak sam awans do 'elitarnej ósemki' to już wielki, historyczny wyczyn i w starciu z drużynami bardziej doświadczonymi, z większymi budżetami nie dadzą rady. Zwłaszcza, że najprawdopodobniej wyjdą z drugiego miejsca z grupy (za CSKA) i wtedy w ćwierćfinale trafią na grupową 'jedynkę', czyli baaardzo mocnego rywala pokroju Barcelony czy Olympiakosu, a dodatkowo w tych starciach atut własnego boiska będzie po stronie rywali Gdynian. Także sam ćwierćfinał to wielka sprawa, ale nie daje im szans na awans o Final Four.. Jeźeli tego dokonają to odszczekam te wszystkie słowa i nisko pochylę czoło.

Rozwad

Może uznasz to za śmieszne, ale ja bym nie lekceważył też Asseco Prokomu Gdyni, bo ta drużyna robi stałe postępy i ma może "średnich" zawodników, ale wszyscy prezentują równy poziom i czasem to jest silniejsza broń od kilku gwiazd...

a tak poza tym liczmy na finał Euroligi: Regal Barcelona-Asseco Prokom Gdynia!:)

Pierwszy mecz który udało mi się w tym sezonie obejrzeć... i nie żałuję, chociaż bez bicia przyznaję się, że nie wierzyłem w zwycięstwo, jak Panathinaikos znowu uciekł w trzeciej kwarcie. Gdyby nie Navarro... :P

można pobrać lub obejrzeć skądś całe spotkanie jeszcze raz? Nie dane mi było obejrzeć

Koszykarze chyba pozazdrościli piłkarzom :) Ja szczerze mówiąc na koszykówce nie znam się za bardzo, ale o Panathinaikosie i potędze tej drużyny coś tam słyszałem. Jak ma rządzić Barcelona to niech rządzi we wszystkich dyscyplinach sportu :)

VISCA EL BARCA

pięknie że cały zespół pracuje na zwycięstwo w każdym meczu , jak jednemu nie idzie to drugi rozgrywa świetny mecz.Lakovic to 3 pewnie potrafie z każdej pozycji na boisku rzucić , jest świetny

Dlatego wymieniłem Olympiakos ma pierwszym miejscu, Grecy wyglądają równie mocno co my i mam nadzieje, że oba teamy spotkają się w finale, a nie już w półfinale.

CSKA ma za krótką ławkę, by zagroźić czołówce...To efekt okrojonego budżetu. Owszem ma kilku 'star-player' jak Šiškauskas, Langdon, Holden czy Khryapa, ale tam jest do grania sześciu, góra siedmiu zawodników. To było widoczne nawet na meczu w Gdynii z Asseco Prokomem. Obecnie najpoważniejszym rywalem Barcy jest Olympiakos. To te dwie drużyny powinni walczyć o mistrzostwo. Montepaschi, CSKA, Real czy Caja Laboral są za nimi i myslę, że ktoś z tego gronia wypełni dwa pozostałe miejsca w Final Four.

Euroliga stoi otworem dla Barcy, ale mimo wszystko nie będzie lekko, nie zapominajmy o takich drużynach jak Olympiakos czy nieco słabsze obecnie CSKA

A kolor koszulek wyjazdowych to chyba jest łososiowy

Dobry mecz i genialna ostatnia kwarta w wykonaniu Barcy

W tym roku Barca będzie zwycięzcą Euroligi :)

pięknie, FinalFour murowane

ale co my o kolorach!! brawa dla koszykarzy ;D

ida w slady pilkarzy i zdobeda chyba Eurolige w tym roku bo nie na nich mocnych :))

dokladnie:) ten kolor zalezy od zdjecia wychodzi innaczej, raz rozowy raz pomaranczowy jakby a tak naprawde to kolor mango ;p

@tin_8

Podejrzewam, że jest to ten sam kolor tylko jest on na tyle specyficzny, że na każdym zdjęciu wychodzi inaczej... ;)

Ale Regal Barca ma bardziej różowe stroje od piłkarzy.. ^^