Przyszłość Roberta Lewandowskiego jest niejasna. W czerwcu wygasa jego kontrakt z FC Barceloną, przez co coraz więcej mówi się o potencjalnym nowym klubie napastnika. Wśród nich AC Milan, który nie może zaoferować Lewemu wielkich pieniędzy.
Już jakiś czas temu w mediach pojawiały się informacje o rzekomym zainteresowaniu Milanu Robertem Lewandowskim. Według niektórych, miało nawet dojść do kontaktów i badania terenu na linii Pini Zahavi (agent Polaka) - kierownictwo klubu z Mediolanu. Problemem mogą być jednak finanse, które jest w stanie zaoferować włoski zespół.
Dla Kanału Sportowego wypowiedział się włoski dziennikarz Corriere dello Sport, Antonello Giola. Przyznał, że to świetny pomysł i chciałby go zobaczyć w koszulce Rossonerich. Okazuje się jednak, że problemy mogą pojawić się w aspekcie pieniężnym tego transferu. - Jego pensja jest bardzo wysoka. Jednak w piłce nie można niczego wykluczyć. [...] Musiałby znaleźć kompromis w sprawie wynagrodzenia, ale jeśli to by się udało, to taki ruch wpisywałby się w historię i DNA Milanu - mówił Giola dla Kanału Sportowego.
- Musiałby wyświadczyć Milanowi przysługę i znacząco obniżyć oczekiwania finansowe. W Mediolanie mógłby liczyć pewnie na pięć, może sześć milionów euro netto rocznie. Więcej raczej by nie otrzymał - tłumaczy dziennikarz. Okazuje się więc, że Polak musiałby zejść ze swojej pensji ponad dwukrotnie. Aktualnie jest jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy Barcelony.
Przypomnijmy, że katalońskie media wieszczą koniec przygodzie Lewandowskiego z Barceloną. W październiku Sport pisał o tym, że Polak nie będzie kontynuował swojej przygody w klubie i już szuka się dla niego następcy. Najbliższe miesiące będą kluczowe dla rozwoju sytuacji.
Więcej wypowiedzi Gioli znajdziecie w artykule Kanału Sportowego.
Komentarze (23)