Decyzja FC Barcelony o nieprzedłużaniu kontraktu Roberta Lewandowskiego staje się coraz bardziej prawdopodobna, pisze Alfredo Martínez (Sport). Jego wiek, spadek formy i fakt, że nie jest już w stanie wywierać na przeciwników takiej presji jak reszta kolegów z drużyny, jasno wskazują na to, podkreśla dziennikarz.
Jak podaje Martínez, decyzja została podjęta: 37-letni polski napastnik zakończył już swój etap w Barcelonie. Nie będzie kontynuował gry w przyszłym roku i już podjęto niezbędne kroki, aby znaleźć jego zastępcę, co jest priorytetowym celem planowania na przyszły sezon, obok prawego obrońcy. Jego następcą nie będzie Julián Álvarez lub inny uznany piłkarz, a raczej ktoś w stylu Etta Eyonga z Levante, który będzie rywalizował z Ferranem Torresem.
Alfredo Martínez pisze, że nie wiadomo jeszcze, czy Lewandowski zdecyduje się przedłużyć swoją karierę sportową o rok lub dwa, czy też ostatecznie zdecyduje się na zakończenie kariery i osiedli się na stałe w Katalonii, zgodnie z życzeniem swojej rodziny, a zwłaszcza swojej żony Anny. Nikt nie ośmiela się przewidzieć, gdzie będzie grał Lewandowski, który bardzo ostrożnie wypowiada się na temat swojej sytuacji.
Oczywiście nie wydaje się, aby akceptował oferty, które mogą napłynąć do niego z Bliskiego Wschodu, a w przypadku przedłużenia kariery sportowej zrobiłby to bliżej Barcelony. Mówiono o możliwości, że Blaugrana spróbuje przedłużyć z nim kontrakt i poszukać możliwości transferu do klubu arabskiego, ale nie wydaje się to zbyt realne.
Komentarze (74)