FC Barcelona oficjalnie poinformowała o odwołaniu japońskiej części azjatyckiego tournée, gdzie miało dojść do towarzyskiego spotkania z Vissel Kobe. Decyzja została przekazana tuż po prezentacji Marcusa Rashforda, jako nowego piłkarza Barçy. Jeśli chodzi o drugą część wyjazdu do Azji, jest ona przedmiotem prac w klubie - tak twierdzi wiceprezydent, Rafa Yuste.
- Pracujemy nad tym, by polecieć do Korei. Nie lecimy do Japonii, ponieważ nie poszanowali klubu. My bronimy naszych interesów - powiedział Rafa Yuste w rozmowie z Jijantes. Odnosząc się jeszcze jednym zdaniem do prezentacji Rashforda, określił jego rodzinę jako fenomenalną.
Zanim komunikat klubu trafił do mediów, o decyzji pierwsi mieli dowiedzieć się piłkarze. Zaledwie kilka minut po tym, jak FC Barcelona potwierdziła pozyskanie Marcusa Rashforda, zawodnicy mieli otrzymać wiadomość o odwołaniu japońskiej części tournée, zawierała ona jednak informację, że w grze nadal pozostają zaplanowane sparingi w Korei Południowej.
Początkowo lot do Azji zaplanowany był na dzisiejszy ranek. Drużyna pozostaje jednak w Barcelonie i w oczekiwaniu na to, co przyniosą kolejne dni, odbędzie dwie sesje treningowe. Hansi Flick może pracować na miejscu, choć nie do końca spokojnie, ponieważ każdy zastanawia się, jakie będą kolejne kroki kierownictwa i z kim ostatecznie zagrają sparingi przed sezonem. Klub pracuje pełną parą, by reszta azjatyckiego tournée odbyła się zgodnie z planem.
Komentarze (13)