Ansu Fati nie przekonał do siebie Hansiego Flicka na przestrzeni sezonu 2024/25. Hiszpan dalej miał pewne problemy z kontuzjami, a jeśli był dostępny, to trener Barcelony na niego nie stawiał. Skrzydłowy szykuje się więc do odejścia z klubu, a według Mundo Deportivo zainteresowanie wykazuje pewien klub z ligi francuskiej.
Jak podaje Fernando Polo z Mundo Deportivo, niektóre kluby europejskie przyglądają się sytuacji Ansu Fatiego, który nie ma szans na grę w Barcelonie. Z tego powodu latem będzie musiał poszukać sobie nowego pracodawcy. Jednym z klubów, które zawieszają oko na 22-letnim skrzydłowym, jest AS Monaco.
Kontrakt Fatiego z Barceloną obowiązuje do 2027 roku, ale wydaje się, że nie ma żadnych szans, by go wypełnił. Sytuacja jest wręcz taka, że im szybciej odejdzie, tym lepiej i dla niego, i dla trenera Hansiego Flicka, i dla całej Barcelony. Być może tę karierę da się jeszcze uratować.
W ostatnich dniach swoje zdanie na temat Fatiego wyraził dyrektor sportowy Barcelony, Deco: - Miał świetny presezon, ponieważ chcieliśmy go odbudować, a potem nadszedł uraz i nie miał tylu szans. Każdy przeprowadza swoje analizy, czego chce w swojej karierze. Jeśli uzna, że musi mieć więcej minut, porozmawiamy o tym. Jest zawodnikiem, który ma z nami kontrakt i jesteśmy z niego zadowoleni.
A także Joan Laporta, prezydent klubu: - Chcemy, żeby grał. To chłopak kochany w szatni. Musi jednak grać. Zobaczymy, czy w kolejnym sezonie będzie miał więcej minut, czy będzie inne rozwiązanie.
Komentarze (28)