Deco: PSG pytało o Lamine Yamala, Real Madryt nie

Dariusz Maruszczak

22 maja 2025, 11:30

RAC1

22 komentarze

Fot. Getty Images

Kierownictwo Barcelony udziela ostatnio sporo wywiadów, a tym razem w rozgłośni RAC1 pojawił się Deco. Dyrektor sportowy zabrał głos na temat sytuacji kadrowej drużyny, potencjalnych transferów i kontynuowania współpracy z zawodnikami. Deco zapowiedział przedłużenie o rok kontraktu Raphinhi, przyznał, że Lamine Yamal wcale nie prosił o miano najlepiej zarabiającego piłkarza i wytłumaczył podpisanie umowy z Ronaldem Araujo oraz powód, dla którego Nico Williams w przeciwieństwie do Daniego Olmo nie trafil do Barçy.

Hansi Flick: Wielkim celem Barçy było skonsolidowanie drużyny. Flick zapewnił trochę stabilności temu projektowi, zawodnicy się rozwinęli. W futbolu rok to jest jedna sprawa, a dwa lata to już coś innego. Przedłużenie kontraktu Flicka to trochę szukanie tej stabilności na kolejne lata. Flick zawsze mówił mniej więcej tak, że to będzie jego ostatni klub, że jest tu szczęśliwy i identyfikuje się z klubem, miastem, ludźmi... Nie widzę w nim żadnej ambicji do trenowania gdzieś dalej. Choć oczywiście po takim sezonie na miejscu innych klubów myślałbym o nim, to normalne.

Spotkanie z Flickiem przed podpisaniem kontraktu: Mieliśmy z nim spotkanie z Londynie twarzą w twarz, a kiedy wyjechaliśmy stamtąd z Bojanem, widzieliśmy trenera z klarownymi pomysłami, ze sporą wiedzą o młodych zawodnikach, o klubie. Bardziej niż rozmawianie o futbolu zaskoczyło mnie to, co powiedział o młodych, którzy mogą pomóc, że drużyna jest dobra. Widzieliśmy, że idziemy ramie w ramię. Wyjaśniliśmy mu całą strukturę klubu, naszą koncepcję co do sposobu pracy i kwestii fizycznych, pomysł pasował do tego, który mieliśmy z prezydentem. Kontakt był bardzo dobry i przekazałem to prezydentowi.

Flick na wiele lat: Barça jest największym klubem na świecie, ale jest bardzo intensywna i wymagająca. Plany muszą być długoterminowe, ale trzeba iść krok po kroku, dwa lata to dobry czas na projekt, ale czas pokaże. Nie można traktować tego tak pilnie, ponieważ jeśli potem masz kontrakt na 3-4 lata, to jest dużo gorzej. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zobaczymy w przyszłości.

Nowy etap: Rozpoczął się wraz z przybyciem Laporty, ten rok jest potwierdzeniem, że jesteśmy na dobrej drodze. Myślę, że zapewniono ciągłość, były dobre transfery Roberta, Koundé, Raphinhi… Zatrzymaliśmy piłkarzy, których chcieliśmy zatrzymać. Jakość wychowanków już była. Teraz konsolidują się jako zespół, który może rywalizować. Nie da się zawsze wygrywać, ale teraz możemy rywalizować, a to daje ci bezpieczeństwo. Po pierwsze trzeba nadać znaczenie takim piłkarzom jak Frenkie, Raphinha, Ronald, Jules, którzy wchodzą lub są w najlepszym wieku dla piłkarza, bo wtedy jest większa dojrzałość. Potem mamy wielu zawodników z dużym polem do rozwoju. Wiedzieliśmy, że Fermín będzie w tym roku lepszy, Balde, Pedri, Olmo… A starsi dają stabilizację. Takiej równowagi szukasz w zespole.

Utrzymanie składu: Moja koncepcja zawsze polega na poprawianiu zespołu. Sprowadzając Daniego, poprawiliśmy jakość zespołu, ona nie spadła. Myślę, że możemy utrzymać drużynę.

Raphinha: Nie zaskakuje mnie jego poziom, bo znam go od wielu lat. Pierwszy rok był bardzo dobry, ten drugi gorszy, ale obecny jest brutalny. Przedłuży umowę na kolejny rok, teraz zostały mu jeszcze dwa lata. Żeby być w Barcelonie, piłkarz musi być na 200%, wkładać w to serce, duszę i chęci. Jeśli tak nie jest, bardzo trudno jest, aby zawodnik mógł tu triumfować. Raphinha od początku nie chciał odchodzić, wykazał całkowitą wiarę w siebie, a my byliśmy tym zachwyceni, ponieważ chcieliśmy podnieść poziom.

Victor Font: Nie byłem agentem Vitora Roque, to kłamstwo. Złożyłem skargę przeciw niemu, 10 czy 11 czerwca musi iść do sądu złożyć zeznania. Kiedy zdecydowałem się wejść do Barçy, zostawiłem wszystkie firmy, jakie miałem. To wiedza publiczna. To prawda, że Laporta i Alemany prosili mnie o pomoc ws. zawodników z Brazylii, ale na zasadzie konsultacji.

Przedłużenie kontraktu Lamine Yamala: Jest na dobrej drodze. Przede wszystkim widzę, że ma nadzwyczajną dojrzałość. Jesteśmy z niego zadowoleni, trzeba się cieszyć, to coś wyjątkowego, co pojawia się raz na wiele lat, gdy pojawia się zawodnik o takiej pewności siebie i jakości, ale nie można zapominać, że ma 17 lat, niezależnie od tego, jaką ma dojrzałość, i musi przeżyć swoje w takim wieku. Świat wokół niego w jego wieku jest bardzo skomplikowany. Musi być szczęśliwy. Dla mnie to nie jest kwestia tego, czy ma 17 czy 26 lat, futbol musi być uczciwy i trzeba dostosować kontrakt do jego jakości. Nie jest najważniejsze, czy musi być najlepiej zarabiającym, ale musi być doceniony za to, kim jest. Nie ma lepszego klubu dla niego niż Barcelona.

Zainteresowanie Lamine Yamalem: Tak, było w ubiegłym sezonie. W tym jeszcze nie. Wszyscy wiemy, kim jest, i jaką ma wartość, wszystkie kluby się nim interesują. Ofert nie było, bo nie chcieliśmy ich słuchać. Ale kluby zawsze składają zapytania. PSG pytało o niego, Real nie. Nie pytał, bo byśmy nie odpowiedzieli [śmiech].

Czy Lamine prosił o bycie najlepiej zarabiającym piłkarzem: Nie, nigdy o nic nie prosił. Nie rozmawiamy z zawodnikami, tylko z agentami, i to nie jest priorytetem Lamine'a, tylko posiadanie sprzyjającego otoczenia. On chce być tutaj szczęśliwy.

Porównanie Lamine’a z Messim: Porównania są skomplikowane, ale to normalne. Jestem kibicem Barçy i cieszyłem się takimi graczami Ronniem i Messim, a teraz widzę to samo u Lamine’a. Tak jak u Leo i Ronniego jego pewność siebie robi różnicę. Nie przejmuje się presją, że trzeba wyjść na stadion Interu czy na Bernabéu, dla mnie to jest najlepsze. Kiedy porażka cię nie boli, nie jesteś wśród wielkich. Jego boli. Ze względu na osobowość i zdolności mentalne jest wyjątkowym zawodnikiem. Ma też świetną technikę, dlatego trzeba o niego dbać, tak jak o innych, i sprawić, żeby czuł się ważny.

Nico Wiliams: To świetny zawodnik. Widać to było podczas mistrzostw Europy, w tym roku był trochę mniej regularny, ale to na pewno piłkarz na wysokim poziomie. Musimy jednak szukać ogólnej równowagi w zespole. Trzeba wiedzieć, jakiego rodzaju zawodnika potrzebujesz. Skupiamy się na tym, co mamy u siebie, przedłużyliśmy kontrakty Gaviego, Pedriego, Araujo, teraz skupiamy się na Raphinhi, mamy tematy De Jonga i Erica. Priorytetem jest to, co jest w domu. Jeśli będziemy mogli się poprawić, zobaczymy, co będzie można zrobić. W poprzednim sezonie mieliśmy dwóch zawodników, którzy mogli poprawić drużynę, jednym był Nico, a drugim Olmo. Dani od samego początku okazywał, że chce przejść do Barçy, Nico nie, dlatego sprawa się przeciągała i ostatecznie nie przyszedł.

Frenkie de Jong: Musimy przestać mówić o przeszłości. To nie jest wina piłkarza, że zarabia tyle, ile zarabia. Frenkie to zawodnik, który zrobił krok, którego się spodziewaliśmy. Zawsze był pilkarzem na wysokim poziomie, ale ważne, że jest zaangażowany, oddany, czuje się dobrze i jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Nie możemy być więźniami przeszłości, musimy patrzeć w przyszłość. Nie było wobec niego sprawiedliwości ze względu na to, co mówiło się w prasie, o jego kontrakcie, ponieważ czasem możesz zarabiać mniej na początku, a potem więcej w kolejnych latach. Musimy myśleć o przyszłości i powiedzieliśmy mu, że chcemy, żeby był z nami. Nie weszliśmy bezpośrednio w temat Frenkiego, ale w tym momencie ważne jest to, że gracz jest zadowolony i my jesteśmy z niego zadowoleni. Został mu rok kontraktu.

Sytuacja w bramce: Mamy dwóch bramkarzy, Teka, pomysł jest taki, żeby pozostał z nami, mamy Marca, musimy też zobaczyć, co zdecyduje Iñaki, któremu został rok kontraktu. Musimy też w perspektywie dwóch lat czy roku rozglądać się za innym bramkarzem z powodu ich wieku. Mamy utalentowanych zawodników u siebie, ale musimy zobaczyć, jak się rozwiną. Joan García? Temat bramkarzy mam opanowany w bardzo niewielkim stopniu, skupiam się bardziej na graczach z pola, ale w obszarze skautingu pracujemy, aby mieć poprawę. Joan to dobry bramkarz.

Boczny obrońca: Nie szukamy.

Pomocnicy: Nie szukamy [śmiech].

Napastnicy: Też nie. Na razie czekamy na rozmowę z trenerem. Na ten moment uważamy, że nikt nie odejdzie. Ponieważ to normalne, każdy chce być częścią tego wszystkiego. Jeśli tak będzie, będziemy zadowoleni.

Pozostanie Araujo: Dla mnie jest jednym z najlepszych stoperów na świecie, ale to prawda, że zawodnicy z różnych powodów mogą mieć lepszy lub gorszy sezon. Czasem, jak w jego przypadku, z powodu kontuzji. Wszedł do zespołu, który był na świetnym poziomie i było to dla niego trudniejsze, ale nie możemy zapominać o tym, co zawodnik może wnieść. Jesteśmy z niego zadowoleni i dlatego przedłużyliśmy jego kontrakt. Myślę, że Ronald też jest zadowolony i nie sądzę, żeby chciał odejść.

Wzmocnienia: Naszym głównym priorytetem jest konsolidacja tego, co mamy u siebie. Przedłużenia kontraktów Gaviego, Pedriego, Araujo, Raphinhi, z pewnością zrobimy to samo z Koundé. Kiedy ludzie mówią o transferach, myślą o tym, co przychodzi spoza klubu, ale trzeba również postrzegać przedłużenia kontraktów jako wzmocnienia. Przedłużenie kontraktu Lamine'a np. jest historią ostatnich lat. Na szczęście mamy zespół, który nie dostarcza bólu głowy na następny sezon. Chcemy najpierw naprawić to, co mamy u siebie, a potem, jeśli drużyna będzie mogła zostać ulepszona, zrobimy to. Jeśli wszyscy zostaną, być może będziemy potrzebowali gracza do ataku o profilu innym niż to, co mamy. Fermín grał już jednak jako skrzydłowy i spisał się dobrze.

Zmiennik dla Lewandowskiego: W kadrze mamy takich zawodników jak Ferran, który może tam grać, a miał spektakularny sezon, graliśmy z Danim czy Fermínem jako fałszywą „9”. Na dziś kadra ma wewnętrzne rozwiązania, kiedy nie ma Roberta. I to pokazała, bo gdy Lewy był kontuzjowany, drużyna dalej funkcjonowała i utrzymała poziom. Mówiąc o środku ataku, nie możemy skupiać się tylko na utrzymywaniu pozycji przez napastnika, także na mobilności. Futbol jest już trochę inny. Na dziś masz jeden zespół w Lidze Mistrzów, który ma stałą „9”, czyli Inter z Thuramem. PSG jej nie ma, ma mobilnego napastnika, Arsenal jej nie ma. My mamy Lewandowskiego, a w kadrze są zawodnicy, którzy mogą tam grać, kiedy go nie ma. Obsesja na punkcie "9" to strata czasu.

Luis Díaz i Rashford: Podobają nam się obaj, ale nie możemy rozmawiać o zawodnikach, którzy mają kontrakt z innymi klubami. Dla mnie dużo ważniejsze jest poprawienie tego, co mamy u siebie.

Przedłużenie kontraktu Koundé: Jest dla nas kluczowy. Wiele daje podczas meczu, zapewnia nam równowagę i stabilność, bardzo dobrze broni, nigdy nie narzeka, jeśli musi bronić w sytuacji jeden na dwóch, ponieważ Lamine zapewnia przewagę z przodu. Musimy tego typu zawodników utrzymywać jak najdłużej.

Finansowe Fair Play: To trochę bardziej skomplikowane niż posiadanie lub nie posiadanie pieniędzy. Są sprawy, które są złe, są takie, które są zbyt ograniczające, ale tak już jest. Musimy się dostosować do zaistniałej sytuacji. Dla mnie jesteśmy w niekorzystnej sytuacji w porównaniu do innych wielkich zespołów w Europie. Nie wiemy jeszcze, czy będziemy musieli sprzedawać przed kupieniem. Najpierw musimy przedłużyć kontrakty.

Marc Bernal: 27 maja skończy 18 lat i poprawimy jego kontrakt, tak jak Casadó.

Najlepszy transfer Barçy: Przedłużenie kontraktu Lamine Yamala. Tak, chciałbym, żeby wygrał Złotą Piłkę. Mamy pewnych zawodników, którzy mogą to osiągnąć, Lamine jest jednym z nich. Raphinha rozegrał spektakularny sezon. Oczywiście chciałbym, żeby gracz Barçy wygrał Złotą Piłkę.

Real Madryt: Na poziomie gry wyobrażałem sobie, że z Mbappe muszą zmienić sposób gry, a to może stworzyć brak równowagi taktycznej. Wiedzieliśmy, że jest świetnym zawodnikiem, nie ma co do tego żadnej dyskusji, ale to generuje zmiany w zespole. Skupiliśmy się jednak na sobie, na tym, co my możemy, walce i rywalizowaniu.

Transfery Realu: Myślę, że szukają równowagi kadrowej, kiedy nie wygrywasz, to normalne, że chcesz jej szukać i musisz się poprawić. Nie chcę jednak rozmawiać o nich. My wiemy, że będziemy musieli się poprawić, aby dalej rywalizować. Jesteśmy podekscytowani, choć następny sezon będzie trudniejszy.

VAR: Nadal nie widzę, co VAR poprawił w futbolu. Przyszedł, żeby pomóc, ale stworzył więcej zamieszania i wątpliwości. Kiedy robisz coś, żeby się poprawić, a mijają lata i się nie poprawia, musisz spojrzeć na to, co możesz zrobić, zmienić zasady czy coś, na przykład w zakresie rąk, nikt nie wie, kiedy są. Trzeba być bardziej klarownym, żeby rozwiać wątpliwości. Mieliśmy epizody z VAR, których nie rozumieliśmy.

Ansu Fati: Najpierw miał spektakularny początek, potem nadeszły kontuzje, został wypożyczony do Brighton, tam też niestety miał uraz, następnie miał świetny presezon, ponieważ chcieliśmy go odbudować, a potem nadszedł uraz i nie miał tylu szans. Każdy przeprowadza swoje analizy, czego chce w swojej karierze. Jeśli uzna, że musi mieć więcej minut, porozmawiamy o tym. Jest zawodnikiem, który ma z nami kontrakt i jesteśmy z niego zadowoleni.

Eric García: Mam duże zaufanie do jego agenta, którym jest Ivan de la Peña, mój przyjaciel. Kiedy wrócił z wypożyczenia do Girony, był spektakularny, wrócił dużo bardziej pewny siebie. Miał oferty, ale powiedziałem Ivanowi „zostaw go tutaj”. „Jeśli masz ważne oferty, dzięki którym Eric może grać, zrozumiem to, ale dla nas jest bardzo ważnym graczem”. Eric był dla nas kluczowy. Nie jest łatwo rozegrać świetne spotkanie, a potem wrócić na ławkę. Trzeba być bardzo silnym mentalnie. Bardzo nam pomógł i oczywiście chcemy, żeby został.

Absencja na Klubowych Mistrzostwach Świata: Z punktu widzenia planowania sportowego w porządku, z punktu widzenia finansowego i klubu to inna sprawa. Nie wiem, jak zostaną ułożone wakacje. Nie rozmawia się z klubami i piłkarzami. UEFA dodaje więcej meczów, FIFA więcej spotkań reprezentacji… Rozumiem to, co powiedział Pep, ponieważ bardzo łatwo powiedzieć, że masz szeroką kadrę, ale potem musisz nią zarządzać i zobaczymy, jak powiesz zawodnikowi, który zasługuje na grę, że nie zagra w ważnym meczu. Dla mnie kadra powinna wynosić 20 zawodników plus 4-5 młodych, którzy mogą grać.

Urlop: Pod koniec lipca zamierzam wziąć na tydzień, a potem w grudniu wykorzystam czas na udanie się do Brazylii.

Kontrakt: Odejdę, kiedy odejdzie Joan. Jeśli wygrasz wybory, to inna sprawa. Kocham Barçę i dlatego przybyłem, ponieważ chciałem być częścią odbudowy klubu, uważałem, że mogę pomóc. Jedyne, co mogłoby zmienić, żebym tu nie był, to sprawy osobiste.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze