Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Adam Krawczyk, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Hansi Flick - 8,0
Można znowu powiedzieć, że prawie wszystko zagrało w drużynie Niemca. Na murawę wybiegł podstawowy skład, jedyna zmiana to desygnowanie do gry Araujo w miejsce „zawieszonego” Cubarsíego. Ustawienie linii pomocy wskazywało na to, że trener ustawił drużynę ofensywnie, nie wystawiając w pierwszym składzie Gaviego i Casadó, których charakterystyka gry wskazuje na większą waleczność w pojedynkach indywidualnych, niż u Olmo czy Frenkiego de Jonga, jednak słabszą grę ofensywną. Barcelona grała kombinacyjnie, stosowała przerzuty, jak i starała się przesuwać grę poprzez indywidualne rajdy Lamine Yamala, Pedriego, Balde czy de Jonga. Po utracie bramki Barcelona grała z taką samą intensywnością i motywacją. Pressing stosowany był przez większość spotkania, a właściwe ustawienie w linii defensywnej nie pozostawiało zbyt dużo miejsca drużynie z Portugalii. Flick powinien jednak bardziej zrównoważyć ilość minut poszczególnych graczy. W sytuacji, gdy Barcelona ma trzybramkową przewagę w dwumeczu i przebieg spotkania jest w pełni pod kontrolą, powinien zmiany przeprowadzać wcześniej.
Ocena arbitra: François Letexier - 9,0
Komitet sędziowski: Francja
Sędzia pierwszoligowy: od 2016, sędzia UEFA: od 2017, ur. 23.04.1989 w Bédée
Pochwalę arbitra za prawidłowe reakcje o wskazaniu pozycji spalonych gości (4.) i gospodarzy (7.), mimo kontynuowania gry przez zespoły atakujące. Stanowi to w moich oczach wyróżnienie rozjemcy wtorkowego meczu na plus wobec fachowców hiszpańskich, którzy w równie klarownych sytuacjach powinni tak postępować częściej. Na początku akcji otwierającej wynik sędzia uniknął pochopnej decyzji o przerwaniu gry za starcie Koundé pod linią boczną (pozbawione znamion faulu). Często pomija się wagę tego typu decyzji. Mają przełożenie na wynik.
Trzydziesta pierwsza minuta mogła przynieść rzut wolny gospodarzom po dynamicznym wejściu Lamine Ebany (31.). Gwizdek sędziego milczał i swą decyzję wybroniłby przed jury. Kilkadziesiąt sekund później Francuz zachował konsekwencję pod bramką Szczęsnego. Zdecydowany wślizg Araujo na Pawlidisie Letexier uznał za zagranie „czyste”. Choć spóźnione, prawidłowe było przyznanie wolnego Barçy po faulu Kökçü na Pedrim (33.). Turek przekroczył przepisy. Na tym etapie meczu goniący wynik Portugalczycy nasilili faule, o czym świadczyło kolejne przewinienie po upływie 34 minut meczu. Arbiter zachował się modelowo w zamieszaniu towarzyszącym bramce na 3:1. Powiadomił zdezorientowanych kapitanów o przedmiocie analizy VAR oraz spokojnie zaczekał na jej zakończenie. Po stronie barcelonistów w 37. min. Lewandowski wystarczająco przekroczył przepisy, aby przerwać akcję. Tak postąpił François Letexier, protesty Polaka były bezpodstawne. Przy rajdzie Olmo w 45+3. również zabrakło podstaw do przyznania faulu na rzecz gospodarzy.
Tuż po przerwie 36-latek słusznie upomniał Antonio Silvę (48.). W swojej pracy sędzia był rozważny, skrupulatny i konsekwentny. Dowody na to widzieliśmy w minutach: 29. (przyznanie piłki gościom po błędzie Barçy w rozegraniu jej z autu), 47. (bezzwłoczna decyzja o spalonym), 50. (brak pochopnego gwizdka za lekkie szarpnięcie barku „RL9” przez rywala) i 79. (przywilej korzyści dla Barçy). W 62. minucie gry Letexier wykluczył przewinienie na Olmo. Gracz Barçy próbował wymusić rzut wolny. Niewiele później Koundé uniknął faulu przy zaciętej walce o piłkę (67., prawidłowo ocenił to sędzia), a w 71. minucie odgwizdano kolejny tego dnia spalony. Podejrzenie zagrania ręką przez Iñigo Martíneza (77.) zgodnie z przepisami sędzia rozstrzygnął brakiem rzutu karnego. Decyzję z boiska podtrzymała analiza VAR. Letexier stoicko podszedł do pojedynku Sanchesa z Gavim (81.). Piłkarze walczyli o piłkę przez kilkadziesiąt metrów, lecz arbiter uniknął użycia gwizdka, pozwalając na twardą grę w ramach przepisów. Z zadowoleniem przyjąłem ten wybór dowodzący inteligencji Letexiera, który umiejętnie czytał grę. W razie potrzeby Francuz temperował temperamenty (88.), a w jednej z ostatnich akcji na styku słusznie dopatrzył się faulu na Fermínie (89.). Arbiter z Bretanii płynnie współpracował z asystentami przez cały mecz, co umożliwiało szybkie werdykty np. o spalonych. Doliczone dwie minuty czasu dodatkowego były adekwatne do dynamicznego przebiegu II połowy.
Komentarze (34)