Delegacja Barcelony już wczoraj dotarła do Lizbony, gdyż dziś klub z Katalonii zagra mecz 7. kolejki Ligi Mistrzów z miejscową Benficą. Joan Laporta i Deco wykorzystali tę okazję, by spotkać się z Jorge Mendesem i omówić kilka bieżących spraw.
Carlos Monfort z Jijantes podał, że wczoraj (20 stycznia) odbyło się spotkanie na linii Jorge Mendes - Joan Laporta - Deco. Członkowie zarządu Barcelony wykorzystali wizytę w Lizbonie, by omówić kilka bieżących spraw: chodziło m.in. o kontynuację gry w zespole Ansu Fatiego, a także przedłużenie kontraktu Lamine Yamala.
Jeśli chodzi o Ansu, to sprawa musi zostać rozwiązana dość szybko. Zawodnik nie chce odejść z Barcelony, ale wydaje się, że Hansi Flick na niego nie liczy, gdyż cztery razy z rzędu nie załapał się do kadry meczowej. Uważa się, że brak odejścia Fatiego nie pozwala na transfery: Barcelona musi się kogoś pozbyć, by móc kogoś zakontraktować. Sport pokusił się nawet o artykuł (i okładkę): Ansu Fati wstrzymuje przyjście Rashforda.
Lamine Yamal powtarza, że nie ma zamiaru nigdzie się ruszać z Barcelony. Mówił to nawet w jednym z ostatnich wywiadów: - Barça jest klubem mojego życia. Mam nadzieję, że przedłużę z nią kontrakt i będę tu jak najdłużej. Chcę grać w lidze hiszpańskiej, chcę grać dla Barçy i tak, przedłużę swój kontrakt. Przedłużę.
Widać więc, że istnieje całkowite przekonanie młodego piłkarza co do tego, by pozostać w Barcelonie. Do rozwiązania jest tylko kwestia dogadania się w sprawie nowej umowy, którą trzeba będzie dobrze rozegrać z Jorge Mendesem. Lamine Yamal to piłkarz fundamentalny dla Barçy, ale wciąż ma tylko 17 lat. Zadaniem Joana Laporty i Deco jest dobrze tym wszystkim zarządzić.
Komentarze (9)