Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Piotr Guziński (ViscaBarca123), Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Hansi Flick - 4.0
Za to spotkanie nie możemy ocenić Hansiego pozytywnie. Choć wystawiony skład nie wzbudzał wątpliwości i były to najlepsze wybory, to ekipa Niemca kolejny raz nie potrafi sobie poradzić z drużyną nastawioną defensywnie. W tym aspekcie Hansi wciąż nie odrobił lekcji i nie znalazł sposobu na rywalizację z takimi rywalami, a zespół przez większość czasu wali głową w mur. Jeżeli chcemy jeszcze powalczyć o zwycięstwo w lidze, to musi się to zmienić, a takie pojedynki muszą kończyć się zwycięstwem.
Ocena arbitra: Pablo González Fuertes – 2,0
Komitet sędziowski: Asturia (Comite de Árbitros de Asturias)
Sędzia RFEF od: 2004, sędzia w Primera División od: 2017, ur. 08.06.1980 w Gijón
Skierowanie jednego z najgorszych arbitrów w lidze na to spotkanie stanowiło zapowiedź problemów. Wieczór w Getafe przyniósł szereg kontrowersji. Przebieg meczu przerósł Gonzáleza Fuertesa. Sięgał po gwizdek pochopnie (m.in. w 2. minucie gry, gdy Lewandowski uniknął faulu) lub o nim zapominał.
Sędziowskie błędy w starciu Barçy z Getafe były liczne i różnorodne. Zacznę od tego, że Coba wszedł ostro nakładką (7.) na stopę „Lewego”, co arbiter z Asturii zupełnie zbagatelizował. Po dziesięciu minutach gry doszło do faulu Cubarsíego na Uche. Przyznanie zamiast tego rzutu sędziowskiego wywołało uzasadnione gwizdy na trybunach. Kopnięcie Lewandowskiego przez Alderete powinno przynieść kartkę Paragwajczykowi. W 25. na odcinku kilkudziesięciu sekund sędzia zlekceważył przewinienia na Koundé i Uche. Choć w trzecim kwadransie meczu arbiter ustabilizował formę, będąc bardziej uważnym i konsekwentnym niż wcześniej, przegapił kolejne popchnięcie polskiego napastnika przez Alderete (należało przyznać rzut wolny gościom), a Aleñá zapracował na „żółtko” za udawanie (38.). Po odepchnięciu rywala (53.) kary uniknął Gavi, niesłusznie oszczędzono Koundé, który według mnie powinien ujrzeć żółty kartonik za ostry faul na Cobie (86.) przerywający kontrę gospodarzy. Arambarri (49.) i Coba (90.) powinni zostać pospieszeni przez Gonzáleza Fuertesa za opuszczanie boiska w żółwim tempie. Po zagraniu Olmo w 72. przeoczono rękę jednego z gospodarzy.
Sędzia utracił w końcówce kontrolę nad spotkaniem. Za spięcie między Ismaelem i Balde należało w świetle przepisów ukarać gracza gospodarzy żółtą kartką (za prowokację) i usunąć z boiska reprezentanta Barçy za klepnięcie rywala w twarz. Katalończycy powinni otrzymać rzut karny za przewrócenie Koundé przez Uche, co wykazują stopklatki z tej akcji. Lekki makijaż nocie końcowej Fuertesa zapewniły jego nieliczne udane decyzje. Należały do nich: odgwizdanie faulu Gaviego (17.), brak przewinienia Rico w walce z Yamalem (27.), reakcja na faule Lewandowskiego (30.) i Uche (52.) oraz kartki dla Yellu z Djene. Był to kolejny mecz tego sezonu, gdy błędy ekipy sędziowskiej odebrały Barcelonie ligowe punkty.
Ocena arbitra w serwisie Archivo VAR: 4,0
Komentarze (28)