Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Piotr Guziński
Ocena trenera: Marcus Sorg, Hansi Flick: 8.0
Trener w spotkaniu z Atlético musiał poradzić sobie z absencją Lamine Yamala. Na jego pozycji pojawił się Raphinha, a po drugiej stronie boiska zagrał Fermín López. Do wystawionego składu nie można się przyczepić. Niektórzy zapewne oczekiwali od pierwszych minut Daniego Olmo, jednak wygląda na to, że Hiszpan nie było gotowy na występ od samego początku i w jedenastce zastąpił go Gavi, co pozwoliło na jeszcze lepszy pressing i zepchnięcie Atlético do defensywy. Do gry drużyny nie można się przyczepić, dlatego ciężko ocenić także samego szkoleniowca Barcelony. Zespół dominował, tworzył dogodne okazje bramkowe i dość łatwo dochodził do sytuacji bramkowych. Dodatkowo wiele akcji, które były dynamiczne i z łatwością przesuwane w okolice finałowej tercji, mogły się podobać. Ciężko winić trenera za brak skuteczności zawodników - Roberta Lewandowskiego, Raphinhi czy Fermína. Z lepszą skutecznością i odrobiną szczęścia Barça strzeliłaby co najmniej trzy bramki. Pierwsza bramka padła po indywidualnym błędzie Marca Casadó i precyzyjnym uderzeniu De Paula, z kolei drugie trafienie to zabójczy kontratak. Nie można doczepić się do stylu gry, nastawienia na ten pojedynek i intensywności, dlatego z postawy graczy Blaugrany można być zadowolonym. Podobnie trzeba pochwalić należy plan na ten mecz, który w innych okolicznościach skończyłby się innym wynikiem.
Ocena arbitra: Ricardo de Burgos Bengoetxea: 8.0
W sobotnim spotkaniu nie było wielu sytuacji, do których można było się przyczepić. Samo spotkanie odbywało się płynnie, a arbiter nie miał zbyt wiele do pracy. Choć tempo meczu było wysokie, podobnie jak jego intensywność, to nie widzieliśmy żadnej złośliwości czy agresywnego stylu gry ze strony obu zespołów. Sędzia musiał pokazać jedynie trzy żółte kartki, a obie ekipy popełniły łącznie 19 fauli. Arbiter utrzymywał kontrolę nad starciem obu drużyn i podejmował prawidłowe decyzje. Największą kontrowersją był brak rzutu karnego w 20’, jednak w tym przypadku piłka trafiła w rękę w momencie, gdy zawodnik się tego nie spodziewał. Dodatkowo zmierzała ona poza linię końcową, a w pobliżu nie było gracza Barcelony, który mógłby do niej doskoczyć, dlatego sytuacja ta nie miałaby żadnego wpływu na akcję ekipy Hansiego Flicka. Sędzia podjął więc poprawną decyzję.
Komentarze (86)