Fabricio Díaz podczas ostatniego okienka był łączony z Barceloną. Młody Urugwajczyk miał być alternatywą na pozycję defensywnego pomocnika, którą ostatecznie wzmocnił Oriol Romeu. Piłkarz pozostał w swojej ojczyźnie, jednak teraz ma trafić do... Kataru.
Taką informację przekazują urugwajskie media, a także słynny Fabrizio Romano. Liverpool Montevideo ma otrzymać za pomocnika kwotę 6 milionów dolarów, a sam piłkarz podpisze pięcioletni kontrakt z Al Gharafa.
Urugwajski dziennikarz, Nicolas Saavedra podkreśla, że choć pomocnik był łączony z Barceloną, a także Brighton oraz Fenerbahçe, to wszystkie te kluby jedynie nieformalnie pytały o jego sytuację. Oferta z katarskiego zespołu jest jedyną, którą miał na stole Liverpool Montevideo.
Warto przypomnieć, że Fabricio Díaz to piłkarz z rocznika 2003. Przenosinami do Zatoki Perskiej idzie on zatem w ślady o rok starszego Gabriego Veigi.
Komentarze (22)