Bez bramek w meczu o wszystko w Lidze Mistrzów

Błażej Gwozdowski

23 listopada 2021, 19:47

601 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:0

Herb FC Barcelona

SL Benfica

SLB

  • Wtorek, 23 listopada 21:00
  • Camp Nou
  • Polsat Sport Premium 2
  • Barcelona zremisowała bezbramkowo z Benficą Lizbona i bardzo skomplikowała sobie sytuację
  • Do awansu podopieczni Xaviego potrzebują zwycięstwa nad Bayernem w Monachium
  • Zespół zaprezentował się z dobrej strony, ale zabrakło skuteczności

Zwycięstwo z Espanyolem na pewno nie wprowadziło spokoju w Klubie. Dobre 40 minut to za mały, by wyciągać jakiekolwiek wnioski po debiucie Xaviego. Tym bardziej, że ostatni kwadrans należał do gości, którzy powinni zdobyć przynajmniej jedną bramkę. Na domiar złego kolejne urazy i wykluczenia w przypadku skrzydłowych Barcelony B jeszcze skomplikowały sytuację przed meczem o życie w Lidze Mistrzów z Benficą. Xavi musiał szukać rozwiązań awaryjnych i postawił na jedenastkę z trójką nominalnych stoperów: Piqué, Araujo i Lengletem. W pierwszym składzie wyszedł również Alba, a pod nieobecność Iliasa i Abde od pierwszej minuty zagrał również Demir. Jedynym nominalnym napastnikiem w jedenastce był zatem Memphis Depay.

Barcelona rozpoczęła mecz w ustawieniu z Demirem i Albą na wahadłach, szukając gry przede wszystkim na skrzydłach. Do gry często pokazywali się De Jong i Nico, szukając gry wzajemnej z Depayem. W 8. minucie pierwszą niezłą okazję wypracował sobie Demir, ale nie zaskoczył bramkarza gości. Po kontrataku dobrą okazję miał także Araujo, ale uderzył bardzo niecelnie. Benfica broniła się dość głęboko, nie forsując tempa. Na kolejną naprawdę dobrą okazję dla gospodarzy musieliśmy poczekać do 27. minuty, kiedy na wolne pole wyszedł Alba, ale mając przed sobą tylko bramkarza trafił wprost w niego.

W 34. minucie odpowiedziała Benfica. Stały fragment gry, spóźniony Lenglet i tylko refleksowi Ter Stegena Barcelona zawdzięczała, że jeszcze nie przegrywa. Chwilę później Otamendi zdobył piękną bramkę strzałem z dystansu, ale wcześniej piłka opuściła boisko przy dośrodkowaniu i sędzia trafienie anulował. Po kilku minutach spokojniejszej gry do głosu doszła znów Barcelona. W 43. minucie Demir wypracował sobie kolejną okazję do strzału i przymierzył bardzo dobrze, jednak piłka zatrzymała się na obramowaniu.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Dobre rozegranie Alby i Gaviego na lewym skrzydle wykreowało okazję Demira, ale sędzia rozgrzeszył młodego skrzydłowego unosząc chorągiewkę - spalony. W 57. minucie dobrą okazję tym razem miał Depay, ale wdał się w drybling i obrońcy zdążyli interweniować. Tymczasem w szeregach gości na boisku zameldował się Darwin Núñez i w krótkim czasie dwukrotnie pokazał się do gry, zmuszając do wysiłku Piqué i Araujo. W odpowiedzi dobrze na skrzydle obrońcom urwał się wprowadzony chwilę wcześniej Dembélé i dośrodkował na głowę De Jonga, ale Holender nie zdołał pokonać bramkarza Benfiki. 

W 83. minucie odważnie za akcją poszedł Ronald Araujo i doskonale wykończył dośrodkowanie, jednak w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej. W ostatnich minutach meczu swoje szanse mieli jeszcze Dembélé i Gerard Piqué, ale w obu przypadkach bramkarz nawet nie musiał interweniować. W doliczonym czasie gry Benfica powinna rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść po szybkim kontrataku, jednak Seferović nie trafił do pustej bramki. W efekcie mecz zakończył się bezbramkowym remisem i Barcelona do awansu potrzebuje zwycięstwa w Monachium. Czy jest to możliwe? Na pewno trzeba walczyć do końca.

FC Barcelona: Ter Stegen, Piqué, Araujo (min. 86, García), Lenglet (min. 86, Dest), Busquets, Frenkie de Jong, Nico, Gavi, Jordi Alba, Memphis, Demir (min. 66, Dembélé). 

Benfica: Vlachodimos, Gilberto, André Almeida, Otamendi, Vertonghen, Grimaldo (min. 81, Seferović), Weigl, João Mario (min. 59, Adel Taarabt), Rafa (min. 70, Lazaro), Everton (min. 70, Pizzi), Jaremczuk (min. 59, Darwin Núñez).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dwa trzy miechy Dembusa z Xavim i będzie to kompletny piłkarz. Pokazał dużo więcej niż wielką szybkość!

@jacek905 o ile zdrowie dopisze, bo to największy problem

@kaczorra86 trzymajmy kciuki

@jacek905
A co innego pokazał? Owszem, ożywił grę na skrzydle, miał jedno świetne dośrodkowanie i dwa ciekawe podania. Co z tych jego dryblingów jak zagrywał niecelnie, strzelał jeszcze gorzej. Jest obecnie jedynym kandydatem sensownym na prawe skrzydło, ale ja czekam aż w końcu zamknie mi "japę", bo na razie od przyjścia tego nie zrobił(a to już parę lat minęło). I głównie o to mi chodzi, bo każdemu może jeden mecz nie wyjść, jakaś gorsza dyspozycja dnia itp, ale u niego wyjątkami to są dobre mecze.

@pomi11 pokazał że, na boisku widzi dużo więcej niż bezpieczna klepka z najbliższym. Do tej pory był szybki ale trochę sztywny, teraz u Xaviego może trochę luzu dostanie i będzie robił spektakularne rzeczy na dużym ryzyku. Coś w stylu naszych młokosów, Nico i Gavi nie boją się ryzyka, i robią fajne rzeczy. Taka jest Barca, tu nie wystarczy być dobrym piłkarzem, trzeba mieć iskrę, no i oczywiście trenera który nie zgani za ponadprzeciętne akcję, jak miało to miejsce z Minguezą, który po założeniu kanału, wyleciał z hukiem!

@jacek905
Dziwi mnie, że tak bardzo wierzysz w Dembele. Gavi i Nico nawet przy słabym trenerze pokazywali się z dobrej strony. Dembele, w Barcie, prowadziło już kilku trenerów, i żadnemu nie udało się wykrzesać jakości odpowiedniej temu poziomowi, co chce grać Barca. Na pewno problemem były również kontuzje, ale taki Fati to i po kontuzji potrafił grać regularnie na wysokim poziomie. Dlatego - jeszcze raz -dziwi mnie twój optymizm. Oczywiście, że będę się cieszył, jeśli Xavi ogarnie chłopa i zmobilizuje do progresu, ale nie liczę na nic, a nawet wątpię.

@pomi11 Pewnie brakuję mi kogoś po odejściu Messiego czy Suareza, kto zrobiłby coś więcej niż bardzo dobry mecz. Stoiczkowa zastąpił R9, R9 zastąpił Rivaldo potem Ronaldinho, Messi itp. A w tym momencie z tych nietuzinkowych zostaję Dembus bo przecież nie sztucznie kreowany na gwiazdę Depay. Od czasów Valverde zespół jedynie zwalniał i z finezji został football asekuracyjny. Chciałbym żeby Osman udowodnił swoją wartość przy odważnym trenerze.
« Powrót do wszystkich komentarzy