0

Pele trzykrotnie był w stanie strzelić 4 bramki Corinthians. Tyle samo bramek wbił np. Interowi Mediolan w 59 roku. To jak był młody.

Gdy miał 36 lat wbił 4 gole japońskiej Hondzie. Grał już wówczas dla New York Cosmos.

0

hat-tricków dokładnie 91, czyli nie nimal, a ponad :)

Natomiast meczów, w których strzelił 3 lub więcej bramek było aż 129.

Raz udało mu się strzelić aż 8 bramek w jednym meczu. Jest to jego rekord. Wydarzenie miało miejsce w meczu przeciwko Botafogo, który Santos wygrał 11:0.

0

26 hat-trick w karierze. Wyobraźcie sobie, co musi oznaczać niemal 90 hat-tricków Pele :)

0

To tak, ale sekundę wcześniej piłka spadła na rękę bodaj Mascherano.

0

Czy sędzia powinien odgwizdać rzut karny dla Valencii za zagranie ręką w polu karnym?

0

0

BJJ
Gorszy od Pedro był Alba. Zupełnie straciłem entuzjazm, który czułem do tego zawodnika na początku jego kariery w Barcie.

Teraz widzę, że technicznie jest beznadziejny. Nie myśli, w ataku gra na alibi. Jedyny jego atut to szybkość i kondycja. Poza tym nie ma za grosz klasy. Po ostatnich spotkaniach zasłużył na miano żałosnego gówniarza. Ble. Za słabą grą i ochydne aktorstwo powinien wylecieć z tego klubu.

Tak samo przykro jest patrzeć na Busquetsa, z tym że on jest niestety świetnym piłkarzem.

Jest o niebo lepszy Adriano i wydaje się, że oprócz umiejętności piłkarskich jest dodatkowo mężczyzną, a nie szczeniakiem. Za drugą ciotę można wstawić Songa i w końcu Barca zacznie wyglądać jak klub z jajami.

Puyol powinien wrócić i spuścić łomot tym wszystkim ciotom, bo się momentami nie da tego oglądać.

"Wygrać za wszelką cenę" czy "więcej niż klub"? Które hasło lepiej oddaje rzeczywistość?

PS A widzieli jak wczoraj piorun raził jednocześnie Mascherano i Busiego? Ależ to było straszne!

0

Co dokładnie, poza tym, że jest zdrowy Chore jednostki to słaby materiał na lidera i nic dziwnego, że wszyscy chcą zapomnieć o Tito, mimo że gość osiągnął coś, czego Martino nie powtórzy.

A Barca gra cały czas podobnie, tylko Messi słabszy. Koniec końców chodzi o świeżość. Epatowanie zawodników chorobą nie sprzyja formie.

0

Gdyby obrońcy potrafili zapobiegać takim bramkom, jak pierwsza Postigi, to Messi zamiast 300, miałby góra 10 bramek w karierze.

Obrońcy nie mieli nic do powiedzenia i tyle. Nie twórz jakiejś dziwnej rzeczywistości. To obrona Valencii dała przede wszystkim ciała w tym meczu. Barcelona broniła się o wiele lepiej. Fakt, głównie dzięki Valdesowi, ale jednak lepiej.

0

Jedyne bramki, które ktoś zawalił, to dwie strzelone przez Messiego. Ich nie miało prawa być, powstały z kuriozalnych wręcz błędów Valencii w obronie.

Sama Valencia natomiast zdobyła piękne gole i tu z kolei nie ma najmniejszego powodu, aby zarzucać cokolwiek Barcelonie. To w 100% była zasługa Valencii. Katalonczycy nie mieli nic do powiedzenia.

0

A ty skąd się urwałeś? Ten trener to zupełny anonim, którego nikt nie znał jeszcze miesiąc temu.

Za późno się ocknąłeś. Gdy Vilanova zrezygnował i wybrano Martino, świat wstrzymał oddech. Okazało się, że nikt nie wie kim jest zbawca z odległego kraju. Dzięki Bogu zawsze jest coś co można przekuć w sukces. W tym wypadku trafiło na przydomek Gerarda. "Tata" - słodkie, no tata! Od razu z tatą się kojarzy. A jak z tatą to i z mamą. Ej, to jak rodzina!

Kochająca się rodzinka Barcelony z ochydnym Busquetsem, śliskim Albą i tatą na czele.

Skąd ten przydomek w ogóle i co on oznacza?

PS Ty też go nie znałeś kłamczyszku.

0

Inteligentna twarz Gerardo Martino. Człowiek znikąd, który wkrótce zyska miano kolejnego wielkiego trenera. A wszystko dzięki Valdesowi, który gra fenomenalnie i szczęśliwie dowozi wyniki.

Najlepsza wersja Barcelony? Większość kluczowych statystyk na korzyść Valenciii i tylko zbyt duży respekt w pierwszej połowie pozwolił Barcie odjechać.

0

Valencia podarowała ten mecz, odpuszczając pierwszą połowę. Dwie bramki Barcy, to jak samobóje. Było kilka wypracowanych akcji, ale to wszystko jakieś takie paniczne. Coś jak ruchy Alexisa Sancheza. Niby coś się dzieje, ale mam wrażenie, że więcej w tym wszystkim przypadku, niż faktycznej dominacji.

Kto może się podobać po dzisiejszym meczu:
1. Valdes
2. Busquets
3. Postiga
4. Fabregas

Kogo należy opluć, zgnoić i przepędzić:
1. Alba
2. Pedro
3. Cała Valencia w pierwszej połowie.

Szkoda, szkoda. To już 4 mecz z rzędu, gdzie drżą fundamenty Barcy, gdy tylko przeciwnik uświadomi sobie, że to już nie ta sama Barcelona i przy odrobinie wysiłku można ją zwyczajnie zlać.

PS Valdes wyrasta na gwiazdę pierwszej jakości w Barcelonie. To już 1 puchar i co najmniej 4 punkty w Lidze, dzięki niemu.

0

"Oglądnie" - Dżizys, kurcze, ja pierdzielę. Wykreśl chłopie to słowo ze swojego słownika.

http://filolozka.brood.pl/obejrzec-czy-ogladnac/

0

Żeby zdusić temat w zarodku. Był spalony. Sędzia niewinny.

0

Plus za asystę :)
To "asysta" typu Xavi - Messi w meczu z getafe lub Messi - Adriano z Valencią, czy podanie Busquets - Messi z Realem.

To standardowe odegranie jakich Barca notuje setki w meczu. W rzeczywistości udział podającego w golu jest zerowy, a 100% akcji to dzieło strzelca. No ale fakt, w statystyce meczowej jest miejsce dla takiego "asystenta". Niech będzie, no ale żeby nota miała wynikać "przede wszystkim" z tego...

Patrząc uczciwie, poza jednym fajnym, prostopadłym podaniem, Alexis nie zrobił nic ciekawego w tym meczu. Dużo wiatru jak zwykle i mało "mięcha" jak zwykle.

No i gdzież on lepszy od Neymara?

0

Mięczak. Rivaldo na ten przykład wciąż z powodzeniem gra w szachy z czasem, przewodząc Sao Caetano w walce o utrzymanie w II lidze brazylijskiej :)

Tak proszę panstwa! Ten Rivaldo, ten sam, z tymi samymi na beczce prostowanymi :)

0

Bardzo dobra uwaga. Jestem tego samego zdania. Według mnie był to bardzo duży błąd Martino. W sytuacji niepewnego wyniku osłabienie pomocy, a co za tym idzie osłabienie obrony to proszenie się o coś złego. I rzeczywiście było blisko. Na ile przez brak Iniesty? Trudno powiedzieć, ale ten akurat zawodnik robi kolosalną różnicę w środku pola.

Decyzja bardzo dziwna. Tak samo jak wychodzenie z Pedro i Alexisem w pierwszym składzie, mając Tello i Neymara na ławce :)

0

Neymar odciążający Alexisa? Durne to.

Nie przypominam sobie żadnej aktywności Alexisa, która byłaby godna uwagi. Kręcił się jak zwykle bez sensu w większości przypadków, heroicznie walcząc o utrzymanie pilłki przy nodze. (jedno ładne podanie do Songa bodaj mi się przypomniało)

Pamiętam za to kilka akcji Fabregasa. Iniesta też wypracował sobie jedną ładną sytuację (strzał mu akurat nie wyszedł). Neymar to już zupełnie inna liga. Wszystko z energią i z pomysłem. 2 klasy lepszy zawodnik od Alexisa, a ty Robert piszesz jak gdyby Alexis stanowił o Barcelonie w takim stopniu, w jakim robi to Messi.

Był też Adriano, o którym nota bene możnaby faktycznie napisać, że odciązył Alexisa, bo strzelanie bramek to teoretycznie nie jego rola, ale właśnie Sancheza. Wyszło jednak jak zwykle.

0

Widzę, że Martino chce zaburzyć poczucie własnej wartości u Neymara. Gość jest bezkonkurencyjny, wszyscy to wiedzą, zapłacono za niego bardzo dużo, a trener Barcy trzyma go na ławce. Po co?

W Barcelonie jest tylko jeden piłkarz, który zasługuje na zimny prysznic i lekcję wychowawczą...

...i nie jest to Iniesta. (Kto pomyślał o Andresie? Przyznać się :))

0

Słowo na niedzielę: Kubica! :)

0

Lew to imię, a gwiazdorniak to choroba, która chyba go toczy w tym roku.

Ostatnio nie podoba mi się jego gra. Mecz z Levante zwiastował coś świeżego, walkę, ruch, energię, ale widocznie to tylko jednorazowy wyskok.

Poza tym wszyscy wiemy jak grał Messi w przeszłości. Tego już nie ma. Kiedyś walczył, dziś stoi. Dawniej grał nogami, teraz rozkłada ręce. To nie są oznaki spadku formy. Nie jest to też kontuzja. To zwykły gwiazdorniak.

Ja przed każdym kolejnym meczem mam cały czas nadzieję, że Messi w końcu pobiega (jak z Levante). Nie musi nawet bramki strzelić. A jest, jak widać...

Ciekawe jak taka postawa działa na morale drużyny? Gość zajmuje newralgiczną pozycję na boisku, ale nie biega. Ostatni mecz z Atletico też był beznadziejny. Paradoksalnie, po zejściu Messiego Barca, grając w 10 wbiła 2 bramki. To prawie tak jak wczoraj :)

Słaby Messi to coś więcej, niż jeden słaby zawodnik. To katastrofa dla drużyny. Tak jak dobry Messi, to jej zbawienie. Jest zbyt ważny, dlatego trener powinien posadzić go na ławce i otwarcie powiedzieć, że 26 lat, to za wcześnie na odcinanie kuponów. Najgorszą rzeczą byłoby, gdyby dostał kolejną nagrodę...

0

pluszek
Messi w 2012 roku wystąpił w 69 meczach oficjalnych i paru nieoficjalnych. Leo jest zwykłym piłkarzem i nie robi na boisku żadnych nadgodzin. Jest wręcz przeciwnie, od jakiegoś czasu obija się, że aż kłuje w oczy.

Patrząc życzliwym okiem, przyjmę że przebiega w meczu 2 kilometry mniej niż standardowy piłkarz. Jest to oczywiście bardzo życzliwe, bowiem różnica między nim, a niektórymi zawodnikami sięga blisko 4 kilometrów na mecz.

Co z tego wynika? A no to, że przyjmując 2 km/mecz jako różnicę w obciążeniu organizmu docieramy do takiego oto wniosku:

Messi potrzebuje 50 spotkań, żeby przebiec tyle samo, ile przebiega każdy, z wyjątkiem bramkarza w 40 meczach. To jest 10 spotkań. To jest 900 minut. To jest około 90 kilometrów różnicy. To są 2 maratony mniej.

A to wszystko przy życzliwym założeniu, że przebiega "tylko" 2 km mniej. Gdyby porównać go z Ronaldo, Riberym, RVP, Xavim, czy wieloma, wieloma innymi, wypadłby jeszcze bardziej blado.

Czy można zatem mówić, że Messi jest poddawany jakimś niezwykłym obciążeniom w trakcie sezonu? Nie. Jest wręcz przeciwnie. 26 latek nie biega, nie wychodzi na pozycję, nie walczy. Krótko mówiąc - obija się. I to widać gołym okiem. A gadka o siniakach jest śmieszna. Siniak to nie kontuzja.

PS Widzieliście twarz Szczęsnego po wczorajszym meczu?
PPS Pamiętacie bardzo groźne zblokowanie kolana Messiego przeciwko bodaj Benfice sezon temu. Na szczęście był to tylko krwiak, a naprężenie było potężne. Kontuzje zazwyczaj widać, a to są jakieś gierki Messiego.

0

Z kontuzją się nie gra.

0

A po golu Villi, Valdes był niezadowlony. Co to może oznaczać? Hmm...

Ej może Valdes nie lubi Davida... albo...
ej a może... :)

0

Jakie tempo?

Messi już od wielu miesięcy jest zawodnikiem, który porusza się najmniej. W całym ubiegłym sezonie "przebiegł" dystans, który większość zawodników ppokonuje w 20 meczach.

Ma 26 lat, gra dużo mniej niż inni, mało biega. On nie ma prawa być zmęczony.

0

"Gwiazdorniak leniwy" - Bardzo groźna przypadłość, występująca pośród zawodowych sportowców, których oglądają miliony i którzy zarabiają miliony. Dowiedziono, że skutkuje występowaniem krwiaka. Krwiaki są nietrwałe i niezauważalne, dzięki czemu chory jest zdolny do pracy już po kilku godzinach od wystąpienia gwiazdorniaka.

Lek wciąż pozostaje nieznany. Jednakże badania skupiające się na roli zimnej wody oraz twardej deski w kuracji gwiazdorniaka leniwego zwracają zadowalające wyniki. Być może już niedługo chorzy odetchną z ulgą i na zawsze zapomną o tej psychosomatycznej przypadłości.

PS Zbieranie grzybów jest bardziej obciążające, niż to co od dłuższegoczasu robi Messi.

0

Właśnie dowiedzieliście się, że Messi ma siniaka, który spowodował, że nie potrafił się wczoraj ruszyć. Być może siniak przeszkodzi mu również w meczu z Malagą :)

Kłamią i ściemniają, a koleś fizycznie jest jak nowonarodzony. Tu jest ewidentny problem Messi-gwiazdor, a nie żadne śmieszne siniaki.

Zwróćcie uwagę, że straszliwe siniaki przeszkodziły już w meczu przeciwko PSG, Bayernowi oraz dwukrotnie Atletico.

Zupełnym zbiegiem okoliczności jest fakt, że występowanie siniaka koreluje z grą - piach. Być może mamy do czynienia z nowym schorzeniem.

"Gwiazdorniak leniwy" - Bardzo groźna przypadłość, występująca pośród zawodowych sportowców, których oglądają miliony i którzy zarabiają miliony.
Dowidziono, że skutkuje występowaniem krwiaka. Krwiaki są nietrwałe i niezauważalne, dzięki czemu chory jest zdolny do pracy już po kilku godzinach od wystąpienia gwiazdorniaka.

Lek wciąż pozostaje nieznany. Jednakże badania skupiające się na roli zimnej wody oraz twardej deski w kuracji gwiazdorniaka leniwego zwracają zadowalające wyniki. Być może już niedługo chorzy odetchną z ulgą i na zawsze zapomną o tej psychosomatycznej przypadłości.

0

Dobrze, że udało się Barcie wcisnąć tego gola, bo było o włos od bardzo niekorzystnego wyniku.

Poza tym, sędzia powinien był odesłać Busquetsa. Spory błąd, a zasługiwał na to w 100%. Brak jakiejkolwiek klasy, żałosny występ.

0

Proszę nie pisać już więcej o Messim jako najlepszym piłkarzu świata. To obraza dla setki zawodników, którzy robią na boisku cuda i kpina w stosunku do kibiców lubiących dobrą piłkę.

Dzisiejszy Messi to dno. Jeśli zabolała go noga, to tylko dlatego, że stoi jak kołek, nie rusza się, a co za tym idzie nie jest rozgrzany. Wtedy łatwo się nadwyrężyć. Ale to bzdury, a Messi i sztab prawdopodobnie kłamią (Piłkarze kontuzjowani nie grają zazwyczaj). Jeśli gość ma takie kłopoty ze zdrowiem, to może powinni go hospitalizować zamiast wpuszczać na murawę.

Xavi biega 2 razy więcej, jest starszy i żyje. Piłkarze w wieku Messiego zrywają trawę jak szaleni. Po raz kolejny obraża mnie to co widzę w wykonaniu Argentyńczyka. Dobrze, że go Martino posadził. Brakuje tylko komunikatu, że zrobił to z powodu beznadziejnego występu, a nie wyssanego z palca urazu.

Mecz straszny. Messi dno. Busquets żałosny do tego stopnia, że po raz pierwszy zrozumiałem okrzyk "puta Barca".

Najlepszy Maschearano. Wyróżnić wypada również Alexisa, co samo w sobie starczy za komentarz. Jeśli Alexis jest jednym z najlepszych, to znaczy, że reszta się nie popisała.

No i Neymar oczywiście.
Cesc, Xavi i Alves przyzwoicie.
Iniesta i Pedro słabo.
Alba słabiutko - szybki jest, ale technika leży, oj leży.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: