O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 3903
  • Liczba komentarzy 4
  • Polecenia 12

Komentarze

7

i od razu plus - podczas prezentacji nikt nie odniósł kontuzji mięśniowej ;)

1

@joloskyy można by ew. dodać jeszcze że zagrania piłki przez obrońcę nie bierze się pod uwagę jeśli po nim piłka w znaczący sposób nie zmienia kierunku/prędkości - tak żeby wyeliminować właśnie takie obcierki czy muśnięcia. Tyle że to też pole do interpretacji - tak źle i tak niedobrze :)
Faktem natomiast jest, że jakby wczoraj Garcia się zagapił, biegł wolniej, albo stał środku boiska i gadał przez telefon - to by piłki nie dotknął i by był spalony. Jakby się potknął o własne nogi i piłka by mu się odbiła przypadkiem od pleców - to byłby spalony. A tak to on i jego drużyna padła niejako ofiarą tego że robił to co do niego należy - bronił.

2

@joloskyy tak jak przyjmuję tą interpretację, tym bardziej że z pewnością znasz się na tym lepiej - to czy nie uważasz że w tej konkretnej sytuacji ten przepis, bądź jego interpretacja były krzywdzące dla Hiszpanów? Nie powinno być to albo uproszczone na maksa (jeśli napastnik jest na spalonym w momencie podania doń, to spalony jest, nieważne co dzieje się potem) albo przynajmniej z dopiskiem "wszelkie wątpliwe sytuacje powinno się interpretować z duchem gry"?
Albo wykluczyć z tego przepisu sytuację gdy po owym "rozmyślnym zagraniu" obrońcy piłka trafia do pierwotnego adresata podania?
W mojej opinie uznanie tej bramki było zgodne z obowiązującymi przepisami, ale niezbyt zgodne z duchem gry i ogólnie logicznym myśleniem ;)

2

Idiotyczna sytuacja - przepis powinien być jasny i logiczny. Jeśli w momencie podania do napastnika ten jest na spalonym, to jest gwizdek i rzut wolny dla przeciwnika, nie ważne co dzieje się potem. Bo inaczej mamy całą gamę możliwości - od sytuacji gdy obrońca muska piłkę czupryną (czyli myśląc logicznie i z duchem gry - jest spalony) aż do tego że przecina podanie, przyjmuje piłkę, ale robi megababola i podaje do będącego wciąż na spalonym przeciwnika (i tutaj należałoby puścić akcję)
Tyle że między sytuacjami A i B jest tysiąc pośrednich, zależnych od interpretacji i wywołujących niepotrzebne kontrowersje jak w tym przypadku.

Zobacz wszystkie

7

i od razu plus - podczas prezentacji nikt nie odniósł kontuzji mięśniowej ;)

2

@joloskyy tak jak przyjmuję tą interpretację, tym bardziej że z pewnością znasz się na tym lepiej - to czy nie uważasz że w tej konkretnej sytuacji ten przepis, bądź jego interpretacja były krzywdzące dla Hiszpanów? Nie powinno być to albo uproszczone na maksa (jeśli napastnik jest na spalonym w momencie podania doń, to spalony jest, nieważne co dzieje się potem) albo przynajmniej z dopiskiem "wszelkie wątpliwe sytuacje powinno się interpretować z duchem gry"?
Albo wykluczyć z tego przepisu sytuację gdy po owym "rozmyślnym zagraniu" obrońcy piłka trafia do pierwotnego adresata podania?
W mojej opinie uznanie tej bramki było zgodne z obowiązującymi przepisami, ale niezbyt zgodne z duchem gry i ogólnie logicznym myśleniem ;)

2

Idiotyczna sytuacja - przepis powinien być jasny i logiczny. Jeśli w momencie podania do napastnika ten jest na spalonym, to jest gwizdek i rzut wolny dla przeciwnika, nie ważne co dzieje się potem. Bo inaczej mamy całą gamę możliwości - od sytuacji gdy obrońca muska piłkę czupryną (czyli myśląc logicznie i z duchem gry - jest spalony) aż do tego że przecina podanie, przyjmuje piłkę, ale robi megababola i podaje do będącego wciąż na spalonym przeciwnika (i tutaj należałoby puścić akcję)
Tyle że między sytuacjami A i B jest tysiąc pośrednich, zależnych od interpretacji i wywołujących niepotrzebne kontrowersje jak w tym przypadku.

1

@joloskyy można by ew. dodać jeszcze że zagrania piłki przez obrońcę nie bierze się pod uwagę jeśli po nim piłka w znaczący sposób nie zmienia kierunku/prędkości - tak żeby wyeliminować właśnie takie obcierki czy muśnięcia. Tyle że to też pole do interpretacji - tak źle i tak niedobrze :)
Faktem natomiast jest, że jakby wczoraj Garcia się zagapił, biegł wolniej, albo stał środku boiska i gadał przez telefon - to by piłki nie dotknął i by był spalony. Jakby się potknął o własne nogi i piłka by mu się odbiła przypadkiem od pleców - to byłby spalony. A tak to on i jego drużyna padła niejako ofiarą tego że robił to co do niego należy - bronił.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: