3

Jak zwykle sopcastowy hooligan, wypowiada się na temat historii. Śmieszą mnie Ci pseudokibice, którym tak pęka dupa z żalu w kwestii Realu. Zachowujecie się jak Pique, który nie potrafi się w godzinie chwały cieszyć z sukcesu przeciwnika, tylko musi zawsze robić jakieś aluzje do Realu. Zachowuj się dalej jak rozpieszczony bachor. Oficjalny twitter złożył już gratulacje dla Realu, na całe szczęście nie prowadzi go taki frustrat jak Ty.

3

Oby zachowali się z klasą i pogratulowali. Tak zachowują się porządne kluby. Nie równajmy w dół

6

Tak? To czemu my nie wykorzystaliśmy. Podpowiem Ci - bo nas zjedli w pierwszym meczu. Zrobili to samo, co zrobili w pierwszej połowie z Realem, tylko my sobie daliśmy 2 gole wbić i nie wbiliśmy żadnego. Skończ płakać, byli najlepsi. Ronaldo w fazie pucharowej grał fantastyczne mecze i nakrył czapką każdego naszego gracza. Taka prawda, Zidane zjadł Enrique pod każdym względem trenerskiego rzemiosła, a Perez tych naszych śmiesznych pionków w zarządzie, którzy nie potrafią żadnej długofalowej polityki transferowej prowadzić, jedynie doraźne pomoce. Przyjmij to na klatę, pogratuluj rywalowi tak jak zrobili to normalni dorośli faceci i trzymaj w przyszłym sezonie kciuki, żeby Real z taką grą na zrobił trypletu i nie obronił po raz drugi LM.

2

Mam cichą nadzieję, że oglądanie pleców Realu w Europie wyzwoli w nas taką sportową złość i głód sukcesów, jak wyzwoliło w Realu oglądanie naszych pleców jeszcze kilka lat temu. Póki co są lepsi i równiejsi. Potrafimy zagrać wybitny mecz, ale jeżeli chodzi o przygotowanie fizyczne, mentalne, rotacje i stabilność - Real jest półkę wyżej. Liczę na to, że Valverde sprzeda zawodnikom waleczność, gryzienie trawy, będą jakieś mądre transfery. Jak nie, to czekają nas chude lata.

4

Najgorsze to było zachowanie Alby przy tym karnym z kosmosu. Mam nadzieję, że następny trener za takie zachowania będzie sadzał na ławkę, bo to wstyd dla nas jako kibiców i dla wszystkich wspierających klub

0

Oby nie odrobili, bo to da argumenty dla tego powalonego zarządu, żeby zostać. A tak jest szansa, że odejdą, zabiorą ze sobą niektórych piłkarzy, a nowy trener przywróci odpowiednią jakość. To trochę jak z Benzemą w Realu - niektórzy kibice białych słusznie zauważyli, że ostatnie dobre mecze Karima mogą przykryć beznadziejny sezon i sprawić, że zostanie na kolejny rok, czego nikt by nie chciał.

0

Może zarząd po takiej żenadzie poda się do dymisji, bo coś czuję, że piłkarze piłkarzami, trener trenerem, ale to w czym jesteśmy wyjątkowo słabi, to nasz pożal się boże zarząd

3

Średnio co trzecie podanie wywołuje przynajmniej ze dwa rodzaje nowotworów u fanów Barcy, zatem poza wizytą na onkologii niczego nie straciłeś

15

Wygląda na to, że chcemy wygrać tytuł na frajerstwo sezonu XD Bo Malaga nie gra źle, a gdyby tak jakimś cudem włożyła dwa gole, a my przegrali z tymi paziami, to chyba bym nie znalazł na połowie globu tyle maści na ból dupy hahahah

3

To byłby dobry transfer. Być może Veratti pod wieloma względami jest lepszy, ale Coutinho to świetny kot, ma dobry drybling (co jest ważne w LL), potrafi świetnie uderzyć z dystansu (tego nam brakuje w drużynie) i co ważniejsze, jako piłkarz środka pola w premier league, facet jest nauczony zapieprzania od pierwszej do ostatniej minuty i tego też potrzebujemy w zespole. Brać, mądrze go ułożyć i niech nam facet da dużo dobrego.

1

Dawać go tutaj. Nic lepszego na rynku nie ma, a facet ma papiery na dobre granie, w przeciwieństwie do 80% naszego środka pola. Veratti jest nie do wyjęcia, nie wiem na co niektórzy z was tutaj liczą. A nawet jeśli jest do wyjęcia, to za jeszcze większe pieniądze niż Coutinho, a nasz budżet i tak jest głęboko w dupie i się tam zadomawia, a jeszcze jak dojdzie do zgody z umową Messiego to wcale nie zdziwie się jak będziemy mogli wydać najwyżej 30 mln na jakiś duży transfer (czyli nic), bo reszta pójdzie na nasze święte tridente.

2

Jak widać nie tylko ligi. Myślę, że sporo zmieniłoby wyrównanie u nas proporcji między formacjami. Mamy przyzwoitą obronę, słabą pomoc i wybitny atak. Wolałbym bardzo dobre wszystkie formacje. Albo przesunięcie Messiego na typową dziesiątkę. Ale żeby to wszystko nastąpiło i tak potrzebujemy kogoś, kto go wesprze w pomocy (oprócz Roberto, co do którego mam nadzieję, że przyszły trener zrozumie, że jest najlepszy właśnie w pomocy). Do tego potrzebujemy kogoś na prawej obronie, bo na samym Vidalu daleko nie zajedziemy. Da się wszystkie zmiany przeprowadzić przy względnym poszanowaniu dla budżetu, natomiast potrzebujemy impulsu. Nie jestem pewien, czy jeśli Unzue zostanie trenerem, to będzie nowe otwarcie, czy może kontyunacja wypalonego projektu.

2

Wiesz, prędzej czy później spodziewałem się, że Real będzie musiał przerwać serię zwycięstw Barcelony w lidze. Prawda jest taka, że zrobili świetne ruchy transferowe, mają perspektywiczną kadrę, klasowych zmienników niemalże na każdą pozycję i przede wszystkim bardzo dobrze zbilansowany budżet, który pozwala im kontraktować kolejnych perspektywicznych graczy w razie sytuacji, gdy im się któryś sypnie, np jak Bale, który już na pewno jest na stracenie. Tak czy owak, mój wrodzony pesymizm nie pozwala mi oddalić myśli, że możliwe, że jesteśmy świadkiem zmiany w układzie sił i to my będziemy teraz oglądać plecy Realu...

2

Benzema może i stary, ale Ronaldo pokazuje jak widać odpowiedni poziom. Bale jest szansa, że odejdzie. Co to w ogóle za argumenty? Zjedli nas w tym sezonie na wszystkich frontach, czyli jednak to nie wiek zagrał rolę. Poza tym ta szeroka kadra, pełna młodych perspektywicznych piłkarzy najwyraźniej lepiej się sprawdza, niż nasza ławka rezerwowych. Nie deprecjonuj wartości tych co teraz grają, bo pokazali miejsce w szeregu naprawdę wielu klasowym zespołom i to w znakomitym stylu.

53

Nie idą za trofeami? Real się przymierza do trzeciej ligi mistrzów w ciągu 4 lat, a Ty mówisz, że idą za kasą? No pewnie, kasy real oferuje więcej, a sportowo już przestali odstawać.

0

No i trudno się dziwić. Barcelony nie stać na zakontraktowanie dobrych zawodników, bo budżet nie jest z gumy, a zarobki tridente powodują, że nie ma już pieniędzy na skuszenie innych klasowych grajków.

6

Ciężko nie krytykować pazerności najlepszych zawodników, bo choć są najlepsi, to pochłaniają taką ilość budżetu, że poziom sportowy staje się mocno niezrównoważony. Problemem moim zdaniem stały się tutaj warunki startowe Neymara i Suareza - do momentu w którym mieliśmy jednego 'Boga futbolu' w drużynie, wszystko było ok, bo dało się podzielić resztę budżetu dość równomiernie i sprawiedliwie pomiędzy resztę drużyny. Teraz jest tak, że choć Suarez i Neymar dali drużynie bardzo dużo, to są tutaj krótko i ich poziom sportowy nie ma specjalnie dużego znaczenia w kontekście np dokonań Iniesty, Pique, Busquetsa czy Mascherano. Byli ojcami sukcesów równie dużych jak wspomniania dwójka, a ich zarobki nijak nie przystają do rzekomej dysproporcji jaka rzeczywiście jest między zawodnikami.

Po drugie rodzi to poważny konflikt w kwestii zakupu nowych zawodników, bo jeżeli trójka drużyny pochłania 60% budżetu na pensje, a pozostałych 20 zawodników 40% (co już samo w sobie jest patologią) to jak tu jeszcze wcisnąć jakiegoś klasowego gracza, który mógłby wnieść coś nowego dla drużyny. Podkreślam, że nie problemem jest tutaj kwota samego transferu, tylko jak potem dać takiemu zawodnikowi kawałek tego tortu tak, by dobrze oddawało to poziom sportowy danego zawodnika, na tle reszty kadry.

2

Jak zwykle stosunek płac w zespole jest parodią, no trudno, lepiej dajmy Messiemu kontrakt za 500 mln rocznie, to na pewno ułatwi sprowadzenie klasowych zawodników.

0

Gadanie o tym, że jest za drogi... jak nam za kilka lat będzie pakować gole w El Clasico, to się połowa nakryje nogami. Facet ma wszystkie papiery na cracka na poziomie CR i jeszcze załkamy, że facet u nas nie wylądował. Co do pozycji - Messiego przesunąć na klasyczną dziesiątkę, a zamiast niego do ataku włożyć Mbappe, wtedy nie trzeba aż tak bardzo się wykosztować na pomoc, bo wystarczy ewentualnie dokupić jednego pomocnika, albo przesunąć wreszcie na stałe Roberto do pomocy

0

Ależ jest atmosfera w zespole. Super, jest szansa, że ta drużyna w przyszłym sezonie, z trenerem który będzie miała jakiś ciekawy pomysł zdobędzie góry.

0

Pytanie było o to, dlaczego nie było jakiegoś szerszego wspomnienia na stronie fcbarca, a nie dlaczego nie było niczego ze strony klubu, więc sklejcie się tam, bo nie wiecie o czym mówię. A jedno zdanie na fejsie, w porównaniu np z wysiłkiem jaki trzeba włożyć w przełożenie o czym piszą te szmatławce Hiszpańskie typu Mundo Deportivo albo Marca, to żenada

8

Niby nie na temat, ale jednak trochę tak - nie widzę, żeby wczoraj pojawiło się choćby jakieś wspomnienie o Tito Vilanovie w rocznicę trzecią jego śmierci, to już nawet przypadkowi ludzie bardziej pamiętają o jednym z ojców sukcesów Barcelony za czasów Guardioli. Wstyd

4

Karny z kapelusza może nie był, ale już za to brak karnego dla PSG był :)

0

Gdyby dokupić zmiennika dla Vidala, to przesunąć Roberto do pomocy, Messiego do pomocy na stałe, do tego marzeniem byłoby wyciągnąć np Lemara z Monaco i Neymar z Suarezem z przodu i można grać tym 4-4-2 zwłaszcza, że to daje możliwość rozciągania gry

0

Poza tym skoro aż tak bardzo boli Cię ta sprzedaż i kupno zawodników? Proszę bardzo! Zamiast sprzedawać 5 zawodników i kupować 5, to sprzedajmy dwóch (Neymara i Gomesa), resztę wypożyczmy, niech z wypożyczenia wróci Deulofeu, do składu wejdzie Alena, do pomocy Roberto, a na obronie zostawić Vidala który zaczął dobrze grać, dokupić mu wartościowego zmiennika, żeby miał z kim rywalizować, jakiegoś szybkiego napastnika, żeby grał z Suarezem w ataku i et voila. Na pewno nie będzie gorzej, niż jest teraz, a nie będziemy się tak kłócili z "filozofią" zespołu :)

0

Tak się spodziewałem. Właśnie dlatego wstyd mi za takich kibiców jak wy, bo to właśnie tacy jak wy używają określenia "biali" jako obrazy ;) Ja tam się ze swoimi znajomymi kibicami realu dogaduje znakomicie i regularnie oglądamy mecze przeciwnej drużyny i wymieniamy się spostrzeżeniami.

"Nie interesuje mnie odniesienie sukcesu "

To w zasadzie powinno zakończyć dyskusję, bo niezależnie od tego, że to część wyrwana z kontekstu, to jeżeli nie interesuje Cię wygrywanie, to nie mamy o czym rozmawiać.

"Nie zasługujesz na dyskusję z kibicami Barcelony którzy znają znaczenie powiedzenia "Més que un club""

Ale ja nie potrzebuję żadnych zasług, ja się nie będę przed wami płaszczyć ani prosić o wielkich kibiców o atencję. Jak Ci nie pasuje rozmowa ze mną, to po prostu przestań mi zawracać gitarę chłopcze.

Wolisz grać nieokreślonym skutecznym stylem, czy może beznadziejnie nudną tiki taką, którą już każdy na wylot rozłożył? Co Ty, myślisz, że jesteś w pierwszym sezonie pracy Guardioli? Pobudka, jest 8 lat później, piłka nożna idzie do przodu, trzeba się adaptować do zmian, trzeba wprowadzać nowe rozwiązania, z te gwarantują tylko trenerzy z zewnątrz, ze świeżym pomysłem na grę. Enrique na początku taki był, przyszedł i zamienił nasze klepanie u Martino, na grę z polotem i finezją, wykorzystał wszystkie atuty MSN, w drużynie było wszystko, był atak pozycyjny, była świetna gra skrzydłami, kontry, nawet dośrodkowania były świetnie przemyślane, do tego bardzo mądry i dojrzały pressing. Teraz brakowało Enrique tej samej odwagi którą miał w pierwszym sezonie. I TO NIE JEST KONSERWATYZM. To jest właśnie skłonność do podejmowania ryzyka. Barcelona nie zawsze grała jak za Guardioli, a coś mam takie wrażenie, że to pierwszy trener, za jakiego kadencji miałeś okazję oglądać Barcelonę :)

0

Nie potrzebuję od was szacunku, nie mam potrzeby budowania poczucia własnej wartości w oparciu o opinie jakiś anonimów z internetu :)

0

Wincyj wykrzyknij, wincyj tej biednej biednej ironii. Nawiasem mówią nad tym drugim to warto byłoby popracować, bo idzie wam to słabo, żeby nie powiedzieć żałośnie. Ale w porządku, nie będę się specjalnie obrażał, jak byłem dzieckiem to używanie ironii z początku też szło mi z trudem :)

"Najlepiej to pół drużyny by sprzedał hehe, a jeszcze Verattie się marzą ,a co tam nie ważne ,że juz dawno powiedział ,że w PSG zostaje i nigdzie się nie wybiera. Co tam ekspert wie lepiej od samego piłkarza
Do tego traktuje piłkarzy jak zabawki by po 1 sezonie sprzedawać czyt. Digne czy Gomes."

Oj tak, biedny Digne i Gomes, na pewno będą mieli problem ze znalezieniem pracodawcy. Dostali dość szans, zaprzepaścili je i zmarnowali. To właśnie przez nich nie dawało się szans ogrywać takim ludziom jak Alena. Gadasz o wychowankach, ale to obecny trener ma problem z wprowadzaniem ich do składu.

"Oh jaki ty jesteś wspaniały...poczekaj ja też coś napiszę o sobie...nie, czekaj, nie jestem zadufanym w sobie głupkiem. Raportuj sobie ile chcesz - nie jesteś w stanie znieść krytyki nie tylko już mojej ale i innych osób, więc skoro nie wiesz co robić to leć bubku, poskarż się :D"

Po prostu jesteś chamem i prostakiem, a dla takich na forum nie ma miejsca, o czym się z pewnością boleśnie przekonasz. To Ty tutaj od początku się wywyższałeś i patrzyłeś z góry na moje wypowiedzi, nagle boli Cię dupa, gdy zacząłem się odwijać? Dorośnij.

Co do tych transferów - co mnie obchodzi jakie były powody zmian na pozycjach. Czy to był koniec kariery, wypożyczenie, przejście w ramach wymiany zawodników, sprzedaż, kupno etc, fakt jest tak, że zawsze są to zmiany. Nie jesteś przeciwny zmianom w kwestii kupno-sprzedaż, jesteś im przeciwny w ogóle. A skoro tak, to nie powinny mieć dla Ciebie znaczenia powody odejścia danych piłkarzy.

"Od dawna wiemy, że zarząd czasem odchodzi od tradycji klubu i osobiście bardzi MI się to niepodoba (wielu innym też)."

A mnie się podoba, bo to odchodzenie od tradycji np poprzez sprowadzanie Suareza czy Neymara dało nam drugi tryplet w historii, więc tkwij sobie dalej w tej twierdzy konserwatyzmu, ja tymczasem będę sobie twardo stąpał po ziemi i liczył na mądre ruchy transferowe w tym okienku, które z pewnością nastąpią. Nawiasem mówiąc w ciągu ostatniego miesiąca przewinęły się tu newsy dotyczące odejścia co najmniej 4 zawodników (ja wymieniłem 6 łącznie) a nie ma jeszcze nawet maja. Zobaczymy co będzie, jak skończy się sezon. Coś czuję, że to ja będę miał rację, a Twoją zapatrzoną w ambicję dupę dalej będzie coś piekło z tyłu. Ja tam gorąco ufam, że zarząd nie jest głupi, sprowadzi klasowych pomocników (a przynajmniej jednego), kilku zmienników i drużyna znowu wróci na szczyt przed Real.

Jeszcze mi tylko powiedz, mój Ty zapatrzony w tradycję i wychowanków (i DNA Barcy) kolego, iluż to wychowanków wprowadził do pierwszej drużyny LE? Od początku jego pracy nie widzę ani jednego przy rubryce "youth system".

0

Zniżnam się do waszego poziomu - od początku dyskusji moje zdanie jest wyśmiewane i nazywane bzdurą, to co się dziwisz, że i ja sobie czasem pozwalam :)



Nawiasem mówiąc zgłoszenie poszło, bo tego już za wiele, za dużo tych chamskich odzywek. Kibicowanie drużynie nie zwalnia z myślenia. Tacy ludzie jak Ty, którzy rozrywkę traktują zbyt poważnie są potem przyczyną wszelkich kłótni między klubami. Tacy ludzie jak Ty, to jest właśnie ta grupa kibiców, za którą się najbardziej wstydzę przy znajomych. Widzisz, dorośli ludzie wiedzą jak wygląda świat. Wiedzą, że jeżeli klub wydaje na zawodników po kilkadziesiąt milionów euro, a potem tyleż samo rocznie na pensję, to niech nie mydli nikomu oczu tym, że świat jest skonstruowany inaczej niż jest. Czasy, gdy ten sport nie był aż tak komercyjny dawno minęły, pogódź się z tym. Dowodów na to jest aż za dużo. Pierwszych kilka z brzegu - godziny meczów w LL stają się coraz wcześniejsze, z powodu zainteresowania oglądaniem meczów na rynku Chińskim, który dostarcza LL dużo pieniędzy do budżetu. Kluby również są tym zainteresowane, bo przy podziale pieniędzy z praw transmisyjnych otrzymują więcej pieniędzy. Jednym z głównych sponsorów jest Qatar Airways. Czemu? nie, nie dlatego, że Barcelona wspiera uchodźców ze wschodu, nie dlatego, że biedna firma nie miała się do kogo zwrócić to hojna Barcelona przygarnęła pod skrzydła, tylko dlatego, że dali dużo gotówki. Twardej gotówki, za którą potem kupuje się takich zawodników jak Luis Suarez, albo Neymar czy Rakitic, którzy potem pakują gole w finale LM i sprawiają, że możemy się cieszyć. Żaden z nich nie pojawił się w tym klubie, bo mieli DNA Barcelony, pojawili się, bo ktoś im zapłacił w twardej gotówce. I to, że odczuwam do klubu sentyment, wiążę z nim emocje, w żaden sposób nie zwalnia mnie z trzeźwego spojrzenia na sytuację. Jeżeli nie potrafisz tego dostrzec - trudno.

0

Jeszcze sobie pozwoliłem sprawdzić ilu zawodników przyszło do nas w 2008 roku, gdy zaczynał pracę Guardiola, a ilu odeszło w tamtym sezonie. Otóż przyszło (w tym kupieni 7) 8 zawodników, odeszło 10 (w tym 6 transferów na normalnych warunkach, a trzem wygasły kontakty).

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?