O sobie

  • Zainteresowania Muzyka, Sport, Historia
  • Ulubiony zawodnik Ronaldo, Patric Kluivert, Ronaldinho
  • Ulubione zespoły FC Barcelona, AS Monaco
  • Barcelonie kibicuję od 2000

Statystyki

  • Dni w serwisie 5023
  • Liczba komentarzy 311
  • Polecenia 400

Komentarze

0

Xavi, uwielbiałem go za to co dawał na boisku, ale poza boiskiem to już nie to. Nawet jako piłkarz gdy zabierał głos po porażkach to często miał problem z oceną sytuacji. Wtedy to był tylko kapitan który gadał głupoty o tym że byli lepsi bo byli dłużej przy piłce jakby podania liczyły się bardziej niż gole. Prawda jest taka że ten sezon był już dla Niego weryfikacją, niestety nieudaną. Problemem nie jest jego brak wiedzy o piłce, taktyce itp. Problemem są Jego absolutnie oderwane od rzeczywistości wypowiedzi. Ale Laporta robi to samo. W tym sezonie przegrali wszystko co mogli. W ostatnim klasyku nie przegrali dlatego że sędziowie skrzywdzili Barcę tylko dlatego że Real był lepszy i to mimo tego że grali tuż po niesamowicie intensywnym boju z City i ich zawodnicy nie byli w 100% formie. Z PSG przegrali na własne życzenie. W trakcie ery Xaviego trenera bardzo często Barcelona przegrywała bo po prostu była gorsza od przeciwnika, lecz trener zawsze widział powody porażki w sędziach, w złej murawie, w terminarzu i niewiadomo czym jeszcze ale nie w sobie i we własnych zawodnikach.
Xavi nie rozwija młodych zawodników dobrze. Faktycznie potrafi na nich postawić i wprowadzić do zespołu ale potem ich zajeżdża i ostatecznie niszczy. Jak na razie z każdym jest tak samo. Najpierw eksplozja formy, potem granie calyvczas wszystkiego, potem zjazd. obawiam się że to samo czeka teraz Fermina Cubarsiego i Yamala. Moim zdaniem z korzyscią dla wszystkich byłoby teraz gdyby Xavi odszedł do klubu gdzie jest troche mniejsza presja wyniku tu i teraz. Trzeba mu oddać że odgruzował drużynę w rozpadzie, ale moim zdaniem doszedł do sufitu i jeszcze potrzebuje sam się sporo nauczyć. Teraz niestety jego pozostanie działa na niekorzyść klubu.
Jedynym rozsądnym argumentem za pozostaniem Xaviego poza kwestiami ekonomicznymi (pensja Xaviego) jest to że nikt lepszy nie zechce teraz przejąć Barcelony, a to dopiero pokazuje że mimo wszystko Barcelona chyba zasłużenie nie zagra na KMŚ jako jedna z najlepszych drużyn Europy bo już dawno wypadła z TOP10

1

@V e B 96 Guardiola też się nie znał kiedy został trenerem pierwszej drużyny Barcelony i Jego pierwszą decyzją było pozbycie się Deco i Ronaldinho, niezależnie od tego że R10 nadal potrafił robić genialne rzeczy z piłką, chociaż profesjonalizm już trochę u niego kulał
A tak serio to zgadzam się że rodzinna atmosfera to za mało, ale często jest tak że niekoniecznie wygrywa drużyna która ma lepszych piłkarzy tylko ta która ma lepszy zespół a mimo że bezapelacyjnie Neymar jest lepszym skrzydłowym niż zawodnicy którzy obecnie grają w Barcelonie, to jednak Jego potencjalne przyjście może przynieść więcej problemów niż korzyści. Dodatkowo już mieliśmy przykład Griezmanna lub Coutinho którzy zostali kupienia za wielkie pieniądze bez pomysłu na to jak ich wkomponować w zespół i wiemy jak się skończyło, a nie zapominaj że gra z Neymarem to gra w 10-ciu kiedy to przeciwnik jest przy piłce, a powrót do czasu kiedy cała drużyna pracuje na jednego zawodnika licząc że ten coś zrobi to nie krok ale kilka kroków w tył, bo to już nawet przez ostatnie parę lat z Leo nie działało, a Neymar to jednak nigdy nie będzie poziom Messiego.

2

Ogólnie to niema ma dla takiego zawodnika miejsca. Pół sezonu u lekarza, strzelanie fochów, kosmiczne zarobki, ponad 30 lat na karku czyli w przypadku Brazylijczyka końcówka kariery. Sportowo zero w grze defensywnej, przebłyski w ofensywnie, samolubność, wielkie ego, ale trzeba przyznać że również błyskotliwość, i nieprzewidywalność, oraz nadal spora rozpoznawalność czyli da się to marketingowo wykorzystać.
Jak się zgodzi grać za pensję niższą niż Pedri, Ter Stegen czy Araujo to można pomyśleć. W przeciwnym razie podziękować, bo suma zysków i strat w przypadku tego zawodnika jest niezbyt korzystna i byłby to zły wzór dla zdolnej młodzieży, bo wszędzie ciągną się za nim różne afery, a zły PR jest ostatnią rzeczą jakiej teraz potrzebuje Barcelona.
Sportowo i marketingowo to już niestety tylko cień piłkarza z 2017 roku, i chociaż gwarantowałby bramki i asysty to jednak cena prawdopodobnie będzie olbrzymia. Niech dalej w PSG niewygrywa LM oraz niezdobywa złotej piłki. Kupili Go, to teraz ich problem

0

@Derean zapominasz o jednej rzeczy, Barcelona musi sprzedawać a kupujący może kupić, ale nie musi, to jest gamechanger. Dlaczego nikt nie kupił jeszcze Cancelo z City za 15mln skoro klub chce się go pozbyć? Bo każdy wie że City stać na to by zatrzymać zawodnika na ławce jeżeli nie dostanie zadowalającej propozycji, więc nikt nawet nie próbuje. Barcelona przyzwyczaiła do sprzedawania piłkarzy poniżej wartości rynkowej więc dlaczego inne kluby mają nie próbować zrobić świetnego interesu, tym bardziej że im bliżej do końca okienka tym bardziej Barcelona będzie pod ścianą.
Mam nadzieję że Go nie sprzedadzą bo to ważny zawodnik, ale niestety trzeba być świadomym że coraz trudniej będzie odrzucić każdą następną ofertę i nie zdziwię się jak przy 40-50 mln zaczną się faktyczne rozmowy

1

@JarekS nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzyłby że Barcelona ściągnie w tym okienku Mbappe. Real podebrał w lipcu młodego zawodnika którego chciała Barcelona, więc pewnie ktoś chciał pokazać że "my też tak możemy" i pojawiły się plotki o ofercie wymiany, więc wątpię czy którykolwiek piłkarz wziął te doniesienia na poważnie. Dlatego nie wierzę w żadne ckliwe historie Dembele. Sprawa prosta, jest klauzula 50 mln z czego 25 dla zawodnika za to że odejdzie z klubu rok wcześniej, bo nie oszukujmy się, nie było szans na przedłużenie umowy bo już teraz Francuz zarabia zbyt dużo jak na to ile gra i co gwarantuje a z pewnością chciałby podwyżkę.
Co do bycia niekochanym, wypychanym z klubu to czego oczekiwał? Jak jakiś klub wydaje na Ciebie ćwierć miliona Euro, to nie dziw się że oczekiwania będą spore, a nie oszukujmy się, Dembele głównie leczył kontuzje albo zawodził i kilkanaście tygodni gry na w miarę wysokim poziomie tego nie zmieni.
Szanuje Twoje zdanie, ale pragnę zwrócić uwagę że zapominasz trochę o tym że dla piłkarza to jest praca czyli biznes, a tutaj jest prosta kalkulacja, jak mam opcje mniej pracować (mniejsze wymagania w PSG, presja rozłożona na wielu piłkarzy) za dużo większą kasę i to jeszcze wracając do swojego kraju, to decyzja jest łatwa.
Gwiazdy footballu zarabiają olbrzymie pieniądze również za to że żyją z wielką presją i stresem. Jeśli kogoś to przerasta to nie zostaje gwiazdą, po prostu albo ktoś potrafi sobie z tym poradzić albo nie. Nie każdy może być drugim Messim lub Ronaldo, tylko najlepsi dadzą sobie radę bo talent to tylko kilka procent, do tego jeszcze potrzebna jest praca, ale itak ostatecznie ogranicza nas nasza psychika, bo było już wiele talentów które nie poradziły sobie z presją i wielu średnio utalentowanych zawodników którzy odnieśli sukces głównie dzięki siłę charakteru, a to głowa moim zdaniem jest tym co ogranicza Dembele.
Mimo wszystko piłka to biznes i możemy się łudzić że jest inaczej. Szersza perspektywa to również perspektywa klubu czyli firmy która ma pracowników i produkuje piłkarskie show które sprzedaje a jej kosztem jest utrzymywanie infrastruktury i pensje personelu i zawodników i jak każda firma musi mieć zysk więc jeśli zawodnik przynosi straty to trzeba go wymienić

Zobacz wszystkie

87

Bayern to nie instytucja charytatywna jak FC Barcelona. Skoro Pogba jest wart 120 milionów to przecież Thiago nie będzie kosztować 15 milionów. dzisiaj nie ma możliwości wyjęcia piłkarza takiego formatu chyba że sam będzie chciał odejść lub klub będzie chciał się go pozbyć. To że nasz zarząd pozwala piłkarzom odchodzić za darmo to nie znaczy że inni będą robić tak samo. Oczywiste jest że jeśli chcemy piłkarza takiego jak Thiago, Veratti lub Coutinho to musimy przygotować się na wydatek powyżej 80 milionów Euro. Poza tym dlaczego Thiago miałby odchodzić do klubu który wcale nie jest silniejszy i w dodatku w Monachium go szanują a w Barcelonie pokazali mu kiedyś że mają go gdzieś. Najpierw kiedy Xavi i Iniesta byli w życiowej formie Thiago przedłużył kontrakt odrzucając inne oferty i gwarancje rozwoju i regularnej gry to w nagrodę klub sprowadził Fabregasa pokazując że w niego nie wierzy. Później kiedy Xavi był już bez formy a Thiago był najlepszym pomocnikiem to dalej siedział na ławce bo Xavi grał za nazwisko. Wówczas odszedł do klubu gdzie miał olbrzymią konkurencję gdzie na jego pozycji mogło grać 5 innych światowej klasy zawodników ale tam wywalczył sobie miejsce w składzie i spotkał się z uznaniem i szacunkiem czego w Barcelonie zabrakło. Dlatego nie wierzę w powrót Thiago bo ani poziom sportowy ani sentymenty zawodnika nie działają na naszą korzyść a jedynym sposobem na jego ściągnięcie jest oferta na poziomie blisko 100 mln euro oraz zarobki zbliżone do Suareza, a na to nas nie stać.

16

Ja tam jakoś niedostrzegam obecnie przygotowywania drużyny na erę "po Messim", chyba że chodzi o wysokie kontrakty dla innych piłkarzy tak aby po odejściu Messiego dalej być europejskim liderem jeśli chodzi o wydatki na pensje. Obecnie przy wyborze trenera priorytet to czy Messi go polubi, przy szukaniu napastnika czy zrozumie się z Messim. Od kilku lat ważniejsze są indywidualne nagrody Messiego niż wprowadzanie młodych do drużyny. Jeśli z obecnej drużyny zabierzesz Messiego to nie mamy szans na żaden puchar w tym sezonie. Jeśli dodatkowo odpadnie Ter Stegen to zakwalifikowanie się do LM już nie jest tylko formalnością. Owszem zmiana trenera była dobrą decyzją ale spóźnioną o conajmniej półtora roku, teraz Setien ma ciężkie zadanie bo w trakcie sezonu nie ma już czasu na zbudowanie formy i pożegnanie niektórych "kolegów Messiego" którzy dotychczas grali za zasługi a którzy teraz już nie mają zmienników więc itak dalej grają. Jak dla mnie akurat te zarzuty są całkowicie z d... . Obecna Barcelona faktycznie przypomina Milan sprzed dekady kiedy to przychodził tam Ronaldinho, odchodził Kaka i w pewnym momencie średnia wieku tradycyjnie wysoka już nie pozwalała celować w najważniejsze trofea. Real po słabszym okresie i zmianie pokoleniowej ma szansę zrobić w Hiszpanii to co Juventus we Włoszech. Barcelona straciła charakter, straciła renomę i teraz jedynym jej argumentem w walce o największe talenty jest wysokie wynagrodzenie czyli to co tak głośno zarzucano Chelsea, PSG czy Manchesterowi City. Problem w tym że bez Messiego zostaną zobowiązania i kosmiczne wydatki ale przychody i popularność spadną a to scenariusz bardzo analogiczny jak w Milanie. Oczywiście Barcelona nie upadnie tak nisko bo jest na to zbyt bogata ale trzeba przyznać że Europa nam ucieka.

13

Sprawa jest prosta, to Barcelonie zależy żeby kupić a nie City żeby sprzedać, dlatego to Anglicy dyktują cenę. Przed transferem Grealisha (117mln euro) ich najdroższym transferem był De Bruyne za 76 mln Euro. Barcelona na Dembele i Coutinho wydała prawie 300 mln Euro, nie wspominając o olbrzymich pensjach (jeszcze rok temu Barcelona wydawała na pensje dużo więcej niż City). Można mówić o tym że to Szejki i kasa ale faktem jest że City było zwyczajnie lepiej zarządzane przez ostatnią dekadę niż Barcelona. To klub z Katalonii jest winien tego że prowadził beznadziejną politykę transferowo płacową. Dlaczego teraz ktoś ma się nad nami litować i sprzedawać po promocyjnej cenie swoich zawodników? Zauważcie że głównym celem transferowym City był w ostatnim okienku Kane, zaproponowali maks 150 mln, ale Tottenham chciał 170 i City zrezygnowało, bo stwierdzi że to jednak za dużo, więc wolą grać cały sezon bez klasycznego napastnika niż przepłacać, a jak zachowywała się Barcelona w przypadku transferów Dembele, Coutinho czy Griezmanna?
Barcelona sama przyłożyła rękę do wysokich cen piłkarzy na rynku i astronomicznych pensji, dlatego teraz nie ma co płakać tylko trzeba pogodzić się z tym że już nie jesteśmy w TOP10 w Europie i nie ściągniemy każdego kogo chcemy. Torres jest dla City wartościowym zmiennikiem bo City walczy o mistrzostwo Angli oraz o wygrane w pucharach i muszą mieć silne rezerwy do rotacji, Barcelona już nie walczy o mistrzostwo, dodatkowo jednak w Premier League jest więcej silnych drużyn niż w Primera Division.
Reasumując, nie ma żadnych powodów by City miało dać teraz Barcelonie 30% rabatu przy sprzedaży piłkarzy. Dlatego jeżeli Barcelona nie sprzeda w styczniu piłkarzy takich jak Umtiti, Dembele, Luuk De Jong, Coutinho, Neto, to wzmocnień możemy szukać w Legii Warszawa a nie w Manchesterze City.

12

Jeśli Barcelona się złamie i da Dembele wysoką pensję to zaraz kasy będą chcieli inni. Dlaczego taki Pedri ma dostawać mniej niż Dembele skoro jest wart więcej, ma większy wpływ na grę zespołu, w ciągu 2 lat zagrał więcej minut niż Dembele w 5 lat więc dlaczego ma dostawać 3 razy mniej niż gwiazdeczka która zaliczyła raptem pół roku dobrej gry będąc przez 5 lat jednym z najlepiej opłacanych zawodników zespołu? Nie stać nas na kapryśne gwiazdki jak Dembele, Pogba, Neymar itp. Dopiero po pozbyciu się z klubu Dembele, Coutinho, Griezmanna, Umtitiego, Lengleta, Neto, Pjanica i innych przepłacanych piłkarzy możemy zacząć myśleć o budowie nowego zespołu. Trzeba się pogodzić z tym że poprzednicy kupowali na kredyt i rolowali dług co musiało się skończyć katastrofą. I tak mieliśmy szczęście że uniknęliśmy losu Milanu który z klubu top5 w Europie na dekadę wypadł nietylko poza top10 ale gdzieś poza top30. Nie ma sensu tracić czasu na Dembele, niech kto inny się martwi kiedy kilka miesięcy po podpisaniu nowego absurdalnie wysokiego kontraktu Francuzowi znudzi się gra w piłkę i znowu „zrobi sobie wolne„. Ta informacja to bardzo dobra wiadomość

9

Van Dijk che odejść z Liverpoolu. Holenderski obrońca ma za sobą niezbyt udany sezon w którym do końca maja zespół z miasta Beatlesów nie zdobył żadnego trofeum i dopiero 1 czerwca czyli pw zasadzie już po sezonie na otarcie łez udało im się wygrać w finale mało znaczących rozgrywek znanych jako Liga Mistrzów. Zawodnik stwierdził że w obecnym klubie osiągnął już wszystko co się dało i nie chce marnować się w drużynie trenowanej pod okiem Jurgena Kloppa ale chce pracować z najlepszym trenerem pod słońcem czyli Ernesto Valverde. Fatalna postawa Liverpoolu w lidze gdzie zespół zgromadził tylko 97 punktów dając się zdeklasować Manchesterowi City i tracąc aż cały jeden punkt sprawiła że Van Dijk chce przejść do lepszego zespołu i silniejszej ligi, gdzie zamiast średnio 2-3 razy w miesiącu mierzyć się z takimi słabymi zespołami jak Arsenal, Manchester City, Tottenham czy Chelsea, będzie miał okazję 2-3 razy w roku zagrać z galaktycznym Realem Madryt. Stoper podkreśla że Jego piłkarskim idolem od zawsze był Brazylijczyk Douglas Pereira dos Santos, który już na początku występów w barwach Blaugrany wywalczył potrójną koronę i wystarczyły Mu do tego jedynie 3 albo 4 występy. Holender marzy by stać się dla Barcelony nowym Douglasem. Transfer nie będzie rzeczą prostą bo świetne relacje łączące oba kluby zwłaszcza po transferach Suareza i Coutinho komplikuje umiarkowane zainteresowanie Liverpoolu Rafinhą będącym kluczowym zawodnikiem w układance Ernesto Valverde.
P.S.
Nie jestem redaktorem w Daily Mirror ale chyba powyższy post doskonale pokazał jak naprawdę sytuacja.............. nie wygląda

Media

Sonda

Czy klub powinien sprzedać Alejandro Balde?