O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Busquets
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od 1999

Statystyki

  • Dni w serwisie Ponad 4100
  • Liczba komentarzy 846
  • Polecenia 1729

Komentarze

0

Właśnie się dowiedziałem, że Einstein istniał naprawdę.

A ja całe życie myślałem, że on był fizykiem, ale tylko teoretycznym.

1

Współczuję presji temu, który w przyszłym sezonie będzie grał z "10" na plecach

1

Dobre rozwiązanie, ogólnie spoko sprawa, nie wiem skąd tyle hejtu, jak ktoś chce dać to da, jak nie to nie, dla tych co nie dają, z tego co widzę niewiele się zmieni, narzekają też na spadający poziom, a może właśnie trzeba doinwestować, żeby poziom utrzymać czy żeby nawet wzrósł

0

https://youtu.be/K1Nw16NiFpM

cieszy tak samo jak wtedy

0

Spore™ - wie ktoś może czy istnieje możliwość we fazie kosmosu aby kopiować gotowe już miasta/ przygotować wzór miasta czy konieczne jest dodawanie budynków ręcznie dla każdego z osobna? (może jakiś mod jest?)

Zobacz wszystkie

115

Paulinho talizman, wygraliśmy 100% meczy w których grał - szacunek

84

Małgosia poznała Jasia.
Po kilku spotkaniach Małgosia postanawia zaprosić Jasia w niedziele na obiad.
Jasiu zgodził się, ale był drobny szczegół.
Pochodził z biednej rodziny i nie wiedział za bardzo jak się ubrać.
Po chwili zastanowienia przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc po połączeniu ze starymi dżinsami i skórzaną kurtką będzie git.
Poszedł więc do szopy, ogarnął całe siano którym pojazd był przykryty i zamarł.
Junak był cały zardzewiały.
Na to Jasiu wpadł na genialny pomysł.
- Wysmaruje go wazeliną.
Tak więc zrobił i Junak świecił się jak po wypolerowaniu.
W niedziele pojechał do Małgosi gdzie czekała na niego przed wejściem i mówi:
- Tylko pamiętaj Jasiu! Po zjedzeniu obiadu nie wolno ci się odezwać. Kto odezwie się pierwszy myje wszystkie gary, taka jest u nas tradycja.
- No dobra, niech będzie. Chyba ich porypało że ja gość będę gary mył.
Weszli więc do domu, zasiedli do stołu, zjedli obiad i cisza.
Ojciec sobie myśli.
- Co ja będę się odzywał. Robiłem całą nockę, a teraz miałbym te gary myć? Nigdy w życiu, siedzę cicho!
Matka myśli.
- No chyba ich porąbało jeśli myślą że się odezwę! Cały dzień obiad gotowałam, a teraz miałabym jeszcze zmywać, no i jeszcze ta patelnia oj jaka urypana. Nic z tego siedzę cicho.
Małgosia sobie myśli.
-Żeby tylko Jasiu się nie odezwał.
Jasiu myśli.
- Porąbani. Przyszedłem w gości i myślą że gary będę mył.
Minęła godzina i jeszcze nikt się nie odezwał.
Jasio się wkurzył, położył Małgosię na stół i zerżnął.
Ojciec sobie myśli.
- A co mnie to k**wa obchodzi. Pewnie dyma ją codziennie. Ja tych garów nie dotknę.
Matka myśli.
- A w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni to mi się słabo robi. Siedzę cicho.
Mijają dwie godziny.
Jasio się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i zerżnął.
Ojciec myśli.
- No k**wa mać przegiął, ale mam to w dupie. Całą noc harowałem i teraz nie będę garów mył.
Małgosia myśli.
- Żeby tylko Jasiu się nie odezwał.
Mijają trzy godziny i dalej cisza.
Zaczęło padać, Jasio podbiega do okna patrzy, a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Myśli sobie:
- No cholera, odezwę się.
- Macie może wazelinę?
Na to wystraszony ojciec.
- Dobra, dobra to ja już k**wa te gary umyję

52

Bartra jeszcze goni Bale, to można napisać, że Marcelo jeszcze goni Roberto?

50

Pogrzeb.
Wdowa siedzi przy trumnie zmarłego męża.
Podchodzi do niej gość i pyta się:
-Przepraszam ale czy mogę powiedzieć jedno słowo?
-Ależ oczywiście - powiedziała wdowa.
-Multum.
-Dziękuję, - odpowiedziała wdowa - to znaczy bardzo wiele

43

Można umierać jak już Masche gola strzelił