Następny mecz:  Ibiza  -  Barcelona     ·  środa, 22 stycznia 19:00  ·  1/16 finału Puchar Króla TVP Sport   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz
Informacje ogólne

Miasto:

Olsztyn

Zainteresowania:

piłka nożna, komputery

Ulubiony zawodnik:

Jose Mari Bakero

Ulubione zespoły:

FC Barcelona

Barcelonie kibicuję od:

1991

Kontakt
Statystyki

Data rejestracji

20 lipca 2013

Dni w serwisie

2375

Liczba komentarzy

44

Ocena komentarzy

+143

Najlepiej oceniane komentarze
  • przemas1977

    Jak już ktoś napisał. Verma chyba nie bardzo pasuje do tego zestawienia. Chłop miał pecha do kontuzji, gdyby nie to był bardzo solidnym i myślącym zawodnikiem. Brakuje za to JR Riquelme. Też nadzieje były ogromne, a przemknął przez klub jak meteor. Brakuje też gościa pozyskanego z Celty Vigo - Dutruela. W Celcie bronił jak natchniony, u nas był łamagą niczym tata Sergio Busquetsa ;) Thiago Motta też jakby większą rolę pełnił w innych drużynach niż u nas. Pamiętam też taką enigmę jak Fabio Rochemback. Półka ta sama co Christanval. No i Gaizka Mendieta - gość genialny w Valencii, moje marzenie transferowe Barcy - w naszym klubie był zwykłym statystą niestety.

  • przemas1977

    @kobyVeB: Powiem tak. Mam 42 lata, Klubowi kibicuję nieprzerwanie od 1991 roku. Nie jestem sezonowym kibicem, mam setki kaset VHS z lat 90-tych, kiedy pewnie połowy forumowiczów nie było na świecie. Barca to całe moje życie. Mam chyba zatem prawo napisać, że styl gry za EV odbiega rażąco od tego, dlaczego pokochałem tę drużynę. Nie ma tej iskry, szaleństwa, jest jak napisałeś pragmatyzm, wyrachowanie. Które doprowadziło zresztą po raz drugi z rzędu do katastrofy w Europie i miana pośmiewiska. Zwycięstw po 3-0 też nota bene za wiele nie było. Gdyby nie przebłyski geniuszu Messiego, tych dwóch mistrzostw by nie było. Zbyt wielu zawodników popadło w przeciętność. System rotacji a właściwie jego brak, przywiązanie do nazwisk, rządy starszyzny w szatni, przy całym geniuszu Leo brak predyspozycji do bycia kapitanem, to wszystko sprawia że marzę o zmianie na stanowisku trenerskim. Smutny od tygodnia nastrój potęguje ta nowa koszulka w szachownicę. Łatwo się mądrzyć siedząc w Polsce, a nie tam na miejscu... Ale serce łamie się, na myśl dokąd zmierza ten Klub, ten Zarząd, ten Trener... Wszystko stało się nijakie i nie mogę oprzeć się myśli, że chciałbym porażki w finale CDR, aby ktoś wreszcie przejrzał na oczy... Ewentualny sukces (przy poziomie Valencii niemal pewny), znowu zamydli oczy niektórym, bo przecież to dublet itp, itd.

Gorące tematy