Troszeczkę jest to wyjęte z kontekstu. Dziennikarz w swoim pytaniu zainstalował, ze Robert stwierdził tak w którymś z wywiadów. Lewandowski tylko go naprostowal, stwierdzając, że nigdy tego pyblicznie nie powiedział. Nie oznacza to jednak, ze faktycznie tak myslał.
A ten pierwokupu, to w ogole byl jakoś potwierdzany czy tylko prasa tak podała? Wiecie jak to bywa z gazeta.
Zresztą z tym pierwokupem nie jest tak, że Barcelona zdobyła monopol na Greka. Jeżeli drużyna X zglosi się po niego, to Roma ma obowiązek poinformować Barcelonę i ona w takiej sytuacji podejmuje decyzje czy wyrównuje sumę podaną przez inny klub, czy odpuszcza zawodnika. Należy tez pamiętać, że ostatnie słowo i tao należy do Manolasa.
Nie rób w takim razie tatuażu. Skoro sam nie masz koncepcji i chcesz słuchać porad innych, to zdecydowanie odradzam. Tatuaż, moim zdaniem, powinien coś symbolizować, oddawać cząstkę Ciebie. Ważne wydarzenie w zyciu, hobby czy coś innego, ale powiazanego z Tobą. Nie podoba mi się koncepcja robienia tatuażu tylko po to, zeby go mieć. Ale co czlowiek, to opinia. :)
To, co się wczoraj wydarzyło na tej stronie po bramkach Realu, to jakieś... nawet nie mam słowa, jak to nazwać. Następnym razem jak ktoś wklei 'złotą myśl' ze strony Waszego wroga, niech zastanowi się 3 razy, bo wczoraj mógłbym sam znaleźć setkę takich, a jakże, mądrych wypowiedzi. Wstyd, panowie. Niektórym odłączyło mózg i pisali, jak na jakieś dzikusy przystało.
Meczu nie oglądałem, bo w tym samym czasie leciał ciekawszy dla mnie mecz, ale sporo się naczytałem la rambli, że Real znów wygrywa dzięki sędziom. Na skrótach, powtarzam - skrótach, tego nie widziałem, a karny oczywiście prawidłowy. Może były sytuacja, która nie były zawarte w materiale, który widziałem. Nie wiem.
To samo tyczy się owych torebek dla arbitrów. Co z tego, że coś dostali? Czego Wy się doszukujecie? Że niby kasę tam mięli albo inny dar od Pereza za 'dobrze wykonaną robotę'? Nawet jeżeli byłaby to prawda, choć nie jest, to naprawdę uważacie, że nieśliby to ze sobą ot tak, przy wszystkich?
'Żałosny klub, gra tylko jedną taktyką. Wrzutki!!' Może nie jest to najefektowniejsze, ale na pewno jest efektywne i nie widzę powodu dlaczego mięliby rezygnować ze swojego największego atutu. Kochani, oni przynajmniej mają jakąś taktykę, bo z tego co obserwuje Barcelonę od kilka dobrych miesięcy, to większość meczów wygląda w stylu: podajmy do Messiego/Neymara, niech oni wymyślą coś błyskotliwego.
Z góry przepraszam za mówienie 'Wy'. Nie chce wszystkich wrzucać do jednego wora. Odnosiłem się do tej dziczy, która wczoraj o mało nie popełniła samobójstwa, bo Real wygrał.
Jaka kartka dla Isco, co Wy gadacie? Obejrzyjcie powtórkę jeszcze raz. Hiszpan biegł do piłki i chciał ją dziubnąć końcówką buta. Bał się wejść w interakcję z zawodnikiem Osasuny, który szedł na nią z naprawdę dużym impetem. Zderzyli się, pech chciał, że Tano niefortunnie postawił nogę. Gdyby stopa nie miała kontaktu z podłożem, to skończyłoby się co najwyżej na siniaku. Nawet przy najbardziej podręcznikowym wślizgu można wyrządzić krzywdę przeciwnikowi, to jest tylko ułamek sekundy. Takie jest życie, przykra sprawa, zwłaszcza dla poszkodowanego, ale nikt nie ma prawa mieć pretensji do zawodnika Realu.
To samo tyczy się Zidane'a. Wszystko trwało sekundę, bezwłosy trener widział typową przebitkę, w którego zawodnik rywala upadł. Francuz zapewne sądził, że tamtej chciał wymusić faul. Nie wierzę, że był w stanie zobaczyć wiszącą nogę. Zwłaszcza, że szybko obróciło zawodnika Osasuny i Zinedine nie miał jego nogi w polu widzenia.
Ja wiem, że Real, ale trochę obiektywizmu i użycia mózgu.
Świadomość życia Cię dobija? Nie powiem, bardzo odważne słowa, jak na tak młodą osobę. Brzmi to trochu, jak stan depresyjny. Ciesz się życiem! Powodzenia.
Najprawdopodobniej będę tu zlinczowany i nikt nie będzie chciał podyskutować, ale z chęcią zapraszam. ;) Wpis też nie będzie krótki, ale mam nadzieję, że chociaż część go przeczyta. Lubię piłkę, powiedziałbym nawet, że uwielbiam, a co za tym idzie oglądam sporo meczów(jak zresztą większość z nas) i wśród nich są też spotkania Realu. Sam zachodziłem w głowę, jakim cudem Ronaldo, który ewidentnie ma swoje najlepsze lata za sobą, może wygrać tegoroczną edycję 'Złotej Piłki'. Przecież to jest niemożliwe, żeby piłkarz, który, jakby nie patrzeć, ma zostać laureatem konkursu na NAJLEPSZEGO piłkarza świata, tak wiele razy zawodził i grał na karygodnym poziomie.
Dziś w trakcie transmisji naszła mnie taka myśl, więc przeprowadziłem analizę w głowie i wyszło mi, że Ronaldo słusznie wygrał 'balona'. Zanim zacznie się lincz - poczytaj dalej. Wiele razy dziś spotkałem się z opinią, że jest to najbardziej niesprawiedliwa edycja w historii. Nie byłbym taki pewny czy niesprawiedliwa, ale pewien jestem, że dzisiejszy zwycięzca jest najsłabszym zwycięzcom w historii tego konkursu. Często, zwłaszcza tu, można odnieść wrażenie, że Cristiano rozegrał 45 fatalnych meczów i zaledwie 3 poprawne, z czego dwa bardzo dobre. Nie jest to oczywiście prawda, a zakłamywanie faktów. Zgodzę się, że miał niemało spotkań, w których prezentował naprawdę fatalną formę, ale to nie jest tak, że cały sezon wyglądał w taki sposób. Statystyki, jak co sezon, świetne, Liga Mistrzów, KMŚ i La Liga. Nie od dziś wiadomo, że LM jest praktycznie najważniejszym czynnikiem w konkursie, a te zawody w jego wykonaniu były kapitalne. Bardzo możliwe, że gdyby nie on i jego 1/4, 1/2 i finał, to cały Real zakończyłby przygodę już w meczu z Bayernem. Tylko ignorant mógłby stwierdzić inaczej.
Teraz przejdźmy do Messiego. Czym na dobrą sprawę sobie zasłużył? Pytam zupełnie poważnie. Drugim miejscem w lidze? Odpadnięciem w 1/4 LM? A może zerową ilością bramek w fazie pucharowej(jeżeli się mylę, proszę mnie poprawić)? Może ładniejszą dla oka grą? A może asystami drugiej kategorii? Wątpię, żeby te kryteria odgrywały większą rolę w wyborze. Statystyki z tego co wiem też mięli łudząco podobne. No, może Messi miał kilka bramek więcej, ale bądźmy poważni, nikt o kilka bramek nie będzie zmieniał werdyktu. Nie zrozumcie mnie źle, Argentyńczyka uważam za przynajmniej o jedną klasę lepszego zawodnika niż CR i bardzo dziwnie wygląda zestawienie ich złotych piłek, bo Portugalczyk nie zasługuje, żeby mieć ich na równi z Leo.
Tegoroczny plebiscyt na pewno ukazał, że nikt nie wie na jakiej podstawie się ocenia poszczególnych zawodników. Powinny być jasne kryteria typu: Liga Mistrzów - 10pkt, mistrzostwo krajowe - 8pkt, król strzelców rozgrywek X - 6pkt(mnie znaczące rozgrywki = mniej punktów), ilość bramek/asyst - 6pkt etc... Nawet za aspekt wizualny można byłoby dostać ile tam punktów. Oczywiście liczby podane z tyłka, ale wiadomo o co chodzi. Wówczas każdy każdy wiedziałby na jakiej podstawie została wręczona nagroda i nikt by z tym nie polemizował.
Może się mylę, może mam rację - tego się raczej nie dowiem. Wiem natomiast, że nie jestem ani powiązany z Barceloną, ani z Realem, więc można powiedzieć, że po części jestem obiektywny. Troszkę mnie skręca na myśl o zwycięzcy Ronaldo, ale po prostu nie widzę innych argumentów dlaczego to akurat Messi/Neymar/Buffon/Modrić powinni wygrać, a nie właśnie Portugalczyk.
Komentarze
13
Największą jednak ironią i zarazem żenadą jest to, ze media właśnie w taki sposób działają.
1
Troszeczkę jest to wyjęte z kontekstu. Dziennikarz w swoim pytaniu zainstalował, ze Robert stwierdził tak w którymś z wywiadów. Lewandowski tylko go naprostowal, stwierdzając, że nigdy tego pyblicznie nie powiedział. Nie oznacza to jednak, ze faktycznie tak myslał.
0
No błagam. ;) Na pewno ładnie zarobią, ale bez przesady, ze kilkaset tysięcy w miesiac. Właśnie czytałem, ze naklepiej 2opłacany
2
A ten pierwokupu, to w ogole byl jakoś potwierdzany czy tylko prasa tak podała? Wiecie jak to bywa z gazeta.
Zresztą z tym pierwokupem nie jest tak, że Barcelona zdobyła monopol na Greka. Jeżeli drużyna X zglosi się po niego, to Roma ma obowiązek poinformować Barcelonę i ona w takiej sytuacji podejmuje decyzje czy wyrównuje sumę podaną przez inny klub, czy odpuszcza zawodnika. Należy tez pamiętać, że ostatnie słowo i tao należy do Manolasa.
0
Czterech zawodników zdobyło co najmniej dwie bramki. Najlepszy strzelec 12 razy pakował pilkę do siatki, a pozostala trójka następująco: 7, 6 i 4.
32
Nie rób w takim razie tatuażu. Skoro sam nie masz koncepcji i chcesz słuchać porad innych, to zdecydowanie odradzam. Tatuaż, moim zdaniem, powinien coś symbolizować, oddawać cząstkę Ciebie. Ważne wydarzenie w zyciu, hobby czy coś innego, ale powiazanego z Tobą. Nie podoba mi się koncepcja robienia tatuażu tylko po to, zeby go mieć. Ale co czlowiek, to opinia. :)
28
To, co się wczoraj wydarzyło na tej stronie po bramkach Realu, to jakieś... nawet nie mam słowa, jak to nazwać. Następnym razem jak ktoś wklei 'złotą myśl' ze strony Waszego wroga, niech zastanowi się 3 razy, bo wczoraj mógłbym sam znaleźć setkę takich, a jakże, mądrych wypowiedzi. Wstyd, panowie. Niektórym odłączyło mózg i pisali, jak na jakieś dzikusy przystało.
Meczu nie oglądałem, bo w tym samym czasie leciał ciekawszy dla mnie mecz, ale sporo się naczytałem la rambli, że Real znów wygrywa dzięki sędziom. Na skrótach, powtarzam - skrótach, tego nie widziałem, a karny oczywiście prawidłowy. Może były sytuacja, która nie były zawarte w materiale, który widziałem. Nie wiem.
To samo tyczy się owych torebek dla arbitrów. Co z tego, że coś dostali? Czego Wy się doszukujecie? Że niby kasę tam mięli albo inny dar od Pereza za 'dobrze wykonaną robotę'? Nawet jeżeli byłaby to prawda, choć nie jest, to naprawdę uważacie, że nieśliby to ze sobą ot tak, przy wszystkich?
'Żałosny klub, gra tylko jedną taktyką. Wrzutki!!' Może nie jest to najefektowniejsze, ale na pewno jest efektywne i nie widzę powodu dlaczego mięliby rezygnować ze swojego największego atutu. Kochani, oni przynajmniej mają jakąś taktykę, bo z tego co obserwuje Barcelonę od kilka dobrych miesięcy, to większość meczów wygląda w stylu: podajmy do Messiego/Neymara, niech oni wymyślą coś błyskotliwego.
Z góry przepraszam za mówienie 'Wy'. Nie chce wszystkich wrzucać do jednego wora. Odnosiłem się do tej dziczy, która wczoraj o mało nie popełniła samobójstwa, bo Real wygrał.
Pozdrawiam.
25
Jaka kartka dla Isco, co Wy gadacie? Obejrzyjcie powtórkę jeszcze raz. Hiszpan biegł do piłki i chciał ją dziubnąć końcówką buta. Bał się wejść w interakcję z zawodnikiem Osasuny, który szedł na nią z naprawdę dużym impetem. Zderzyli się, pech chciał, że Tano niefortunnie postawił nogę. Gdyby stopa nie miała kontaktu z podłożem, to skończyłoby się co najwyżej na siniaku. Nawet przy najbardziej podręcznikowym wślizgu można wyrządzić krzywdę przeciwnikowi, to jest tylko ułamek sekundy. Takie jest życie, przykra sprawa, zwłaszcza dla poszkodowanego, ale nikt nie ma prawa mieć pretensji do zawodnika Realu.
To samo tyczy się Zidane'a. Wszystko trwało sekundę, bezwłosy trener widział typową przebitkę, w którego zawodnik rywala upadł. Francuz zapewne sądził, że tamtej chciał wymusić faul. Nie wierzę, że był w stanie zobaczyć wiszącą nogę. Zwłaszcza, że szybko obróciło zawodnika Osasuny i Zinedine nie miał jego nogi w polu widzenia.
Ja wiem, że Real, ale trochę obiektywizmu i użycia mózgu.
14
Świadomość życia Cię dobija? Nie powiem, bardzo odważne słowa, jak na tak młodą osobę. Brzmi to trochu, jak stan depresyjny. Ciesz się życiem! Powodzenia.
13
Najprawdopodobniej będę tu zlinczowany i nikt nie będzie chciał podyskutować, ale z chęcią zapraszam. ;) Wpis też nie będzie krótki, ale mam nadzieję, że chociaż część go przeczyta. Lubię piłkę, powiedziałbym nawet, że uwielbiam, a co za tym idzie oglądam sporo meczów(jak zresztą większość z nas) i wśród nich są też spotkania Realu. Sam zachodziłem w głowę, jakim cudem Ronaldo, który ewidentnie ma swoje najlepsze lata za sobą, może wygrać tegoroczną edycję 'Złotej Piłki'. Przecież to jest niemożliwe, żeby piłkarz, który, jakby nie patrzeć, ma zostać laureatem konkursu na NAJLEPSZEGO piłkarza świata, tak wiele razy zawodził i grał na karygodnym poziomie.
Dziś w trakcie transmisji naszła mnie taka myśl, więc przeprowadziłem analizę w głowie i wyszło mi, że Ronaldo słusznie wygrał 'balona'. Zanim zacznie się lincz - poczytaj dalej. Wiele razy dziś spotkałem się z opinią, że jest to najbardziej niesprawiedliwa edycja w historii. Nie byłbym taki pewny czy niesprawiedliwa, ale pewien jestem, że dzisiejszy zwycięzca jest najsłabszym zwycięzcom w historii tego konkursu. Często, zwłaszcza tu, można odnieść wrażenie, że Cristiano rozegrał 45 fatalnych meczów i zaledwie 3 poprawne, z czego dwa bardzo dobre. Nie jest to oczywiście prawda, a zakłamywanie faktów. Zgodzę się, że miał niemało spotkań, w których prezentował naprawdę fatalną formę, ale to nie jest tak, że cały sezon wyglądał w taki sposób. Statystyki, jak co sezon, świetne, Liga Mistrzów, KMŚ i La Liga. Nie od dziś wiadomo, że LM jest praktycznie najważniejszym czynnikiem w konkursie, a te zawody w jego wykonaniu były kapitalne. Bardzo możliwe, że gdyby nie on i jego 1/4, 1/2 i finał, to cały Real zakończyłby przygodę już w meczu z Bayernem. Tylko ignorant mógłby stwierdzić inaczej.
Teraz przejdźmy do Messiego. Czym na dobrą sprawę sobie zasłużył? Pytam zupełnie poważnie. Drugim miejscem w lidze? Odpadnięciem w 1/4 LM? A może zerową ilością bramek w fazie pucharowej(jeżeli się mylę, proszę mnie poprawić)? Może ładniejszą dla oka grą? A może asystami drugiej kategorii? Wątpię, żeby te kryteria odgrywały większą rolę w wyborze. Statystyki z tego co wiem też mięli łudząco podobne. No, może Messi miał kilka bramek więcej, ale bądźmy poważni, nikt o kilka bramek nie będzie zmieniał werdyktu. Nie zrozumcie mnie źle, Argentyńczyka uważam za przynajmniej o jedną klasę lepszego zawodnika niż CR i bardzo dziwnie wygląda zestawienie ich złotych piłek, bo Portugalczyk nie zasługuje, żeby mieć ich na równi z Leo.
Tegoroczny plebiscyt na pewno ukazał, że nikt nie wie na jakiej podstawie się ocenia poszczególnych zawodników. Powinny być jasne kryteria typu: Liga Mistrzów - 10pkt, mistrzostwo krajowe - 8pkt, król strzelców rozgrywek X - 6pkt(mnie znaczące rozgrywki = mniej punktów), ilość bramek/asyst - 6pkt etc... Nawet za aspekt wizualny można byłoby dostać ile tam punktów. Oczywiście liczby podane z tyłka, ale wiadomo o co chodzi. Wówczas każdy każdy wiedziałby na jakiej podstawie została wręczona nagroda i nikt by z tym nie polemizował.
Może się mylę, może mam rację - tego się raczej nie dowiem. Wiem natomiast, że nie jestem ani powiązany z Barceloną, ani z Realem, więc można powiedzieć, że po części jestem obiektywny. Troszkę mnie skręca na myśl o zwycięzcy Ronaldo, ale po prostu nie widzę innych argumentów dlaczego to akurat Messi/Neymar/Buffon/Modrić powinni wygrać, a nie właśnie Portugalczyk.