O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 3803
  • Liczba komentarzy 5
  • Polecenia 1

Komentarze

0

Teraz takie zabawne, a jakby Pepe tak zrobił to bylby płacz visa łebków :v

0

Barcelona sama sobie zablokowała transfer Di Stefano. W 1949 roku w Argentynie wybuch strajk piłkarzy, więc Di Stefano opuścił River Plate i dołączył do Los Millonarios w Kolumbii. Kiedy europejskie kluby dostrzegły argentyńśkiego napastnika rozpoczął się wyścig po jego podpis na kontrakcie. Początkowo Barcelona była faworytem, jednak nie wiedziała z kim ma negocjować, czy z River Plate, które posiadało prawa zawodnika, czy z jego obecnym klubem. Ostatecznie Barcelona uzyskała zgodę River Plate na transfer, pozostały negocjacje z kolumbijskim klubem, zakończyło się na ofercie 10 tysięcy dolarów, jednak Los Millonarios zażądało spłacenia długu Di Stefano i meczu towarzyskiego, z którego cały dochód zostałby przekazany na rzecz klubu z Kolumbii. Barcelończycy odmówili, a w między czasie w Hiszpanii uchwalono prawo o zakazie gry obcokrajowców w klubach. Di Stefano miał to szczęście, że został uznany za wyjątek od tego prawa. Koniec końców Real Madryt dogadał się z Barceloną, że Di Stefano będzie występował przez rok w jednym klubie, później zmieni barwy na rzecz przeciwnika. Katalońska prasa uznała to za skandal i Prezes Barcelony Marti Carreto ustąpił ze stanowiska. Real Madryt podpisał umowę z tymczasowym zarządem Barcelony na mocy której zapłacił pięć i pól miliona peset, a Di Stefano stał się zawodnikiem Realu Madryt

1

Chyba raczej sam wpadłeś w katalońską propagandę, za czasów panowania Franco Real wygrał 13 lig, a Barcelona osiem, różnica duża nie jest zważywszy, że jest to blisko 40 lat (1936-1975), co do pamiętnego meczu w CdR i 11:1 przypominam, że pierwszy mecz odbył się na Camp Nou gdzie Barcelona wygrała 3:0 gdzie sędziowie nie uznali bramki Królewskich prawidłowej, a uznali dwie nieprawidłowe Barcelony :). Co do 11:1 i bicia w szatni itd, są wywiady z piłkarzami Barcelony, że nic takiego nie miało miejsca, a przypomnę, że zakaz posługiwania się katalońskim zniesiono w 42' roku a mecz rozgrywany był w 43' roku. Na koniec, Franco objął władzę w 1936 a Real pierwszego majstra wygrał w 1954 roku, trochę późno zaczął pomagać co :>?

0

Zobacz wszystkie

1

Chyba raczej sam wpadłeś w katalońską propagandę, za czasów panowania Franco Real wygrał 13 lig, a Barcelona osiem, różnica duża nie jest zważywszy, że jest to blisko 40 lat (1936-1975), co do pamiętnego meczu w CdR i 11:1 przypominam, że pierwszy mecz odbył się na Camp Nou gdzie Barcelona wygrała 3:0 gdzie sędziowie nie uznali bramki Królewskich prawidłowej, a uznali dwie nieprawidłowe Barcelony :). Co do 11:1 i bicia w szatni itd, są wywiady z piłkarzami Barcelony, że nic takiego nie miało miejsca, a przypomnę, że zakaz posługiwania się katalońskim zniesiono w 42' roku a mecz rozgrywany był w 43' roku. Na koniec, Franco objął władzę w 1936 a Real pierwszego majstra wygrał w 1954 roku, trochę późno zaczął pomagać co :>?

0

Teraz takie zabawne, a jakby Pepe tak zrobił to bylby płacz visa łebków :v

0

0

Barcelona sama sobie zablokowała transfer Di Stefano. W 1949 roku w Argentynie wybuch strajk piłkarzy, więc Di Stefano opuścił River Plate i dołączył do Los Millonarios w Kolumbii. Kiedy europejskie kluby dostrzegły argentyńśkiego napastnika rozpoczął się wyścig po jego podpis na kontrakcie. Początkowo Barcelona była faworytem, jednak nie wiedziała z kim ma negocjować, czy z River Plate, które posiadało prawa zawodnika, czy z jego obecnym klubem. Ostatecznie Barcelona uzyskała zgodę River Plate na transfer, pozostały negocjacje z kolumbijskim klubem, zakończyło się na ofercie 10 tysięcy dolarów, jednak Los Millonarios zażądało spłacenia długu Di Stefano i meczu towarzyskiego, z którego cały dochód zostałby przekazany na rzecz klubu z Kolumbii. Barcelończycy odmówili, a w między czasie w Hiszpanii uchwalono prawo o zakazie gry obcokrajowców w klubach. Di Stefano miał to szczęście, że został uznany za wyjątek od tego prawa. Koniec końców Real Madryt dogadał się z Barceloną, że Di Stefano będzie występował przez rok w jednym klubie, później zmieni barwy na rzecz przeciwnika. Katalońska prasa uznała to za skandal i Prezes Barcelony Marti Carreto ustąpił ze stanowiska. Real Madryt podpisał umowę z tymczasowym zarządem Barcelony na mocy której zapłacił pięć i pól miliona peset, a Di Stefano stał się zawodnikiem Realu Madryt

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: