0

Właśnie tam mi pasuje i działa, a testowałem kilka opcji. Nawet HD

0

Dzięki. BarcaInfo jak zawsze przygotowany!:)

0

Korzysta ktoś z GoldVod? Ja wykupywałem tam premium, chociażby na ostatnie derby, ale to było na Eleven. Dziś LM na Canal, a nie mają go w ofercie - choć mecz niby według rozpiski ma być pokazywany. Więc jak?

0

No to jak sobie z tym poradzić, skoro młodzi z jednej strony potrzebują czasu i ogrania, a z drugiej ta jakość ma być tu i teraz? Dylematy zarządu. W Barcę trudno się wkomponować. Real sobie w tym sezonie radzi pod tym względem lepiej (np. Asensio, Morata), ale zobaczymy, jaki poziom osiągną za - dajmy na to - rok.

4

No właśnie nie:) Nie chcę hejtować, ale mam takie zdanie, że Rakitić został kupiony po prostu z powodu bana, w potrzebie. Jakoś sobie radzi, bo pokornie wypełnia obowiązki i haruje. Ale to robiłoby wielu, i w gdy pojawi się w Barcy renomowany piłkarz (np. Coutinho, Veratti) to Rakieta automatycznie wypada z podstawy.

38

Tak tu w tę leniwą, słoneczną niedzielę smęcicie, a powodów do zmartwień wcale nie macie tak wiele. No to dodam od siebie, dla równowagi, nieco pesymizmu z obozu wroga:

Przede wszystkim, Real jeśli chodzi o ligę jest mocno ,,przewrażliwiony". O ile udało się wygrać 2 LM w 3 lata, to liga jest - mówmy sobie prawdę - prawdziwym kompleksem Królewskich. Dlatego przewaga 4 czy 6 punktowa nie jest żadnym gwarantem na tym etapie, bo Barcę w lidze stać na wszystko. Wiemy, co się stało w 14/15, jak straciliśmy impet. Trzeba bardzo wiele pokory i utrzymania koncentracji, by utrzymać lidera do końca. Realowi (jeszcze) tego brak. Nikt tego z nas oczywiście nie przyzna, ale porażka w La Liga w tym sezonie byłaby dla nas nie do przebolenia. Ta presja pewnie ciąży i na piłkarzach i Zizou, więc naprawdę obecna sytuacja nie jest dla Madridismo komfortowa, kiedy trzeba utrzymać formę.

Po drugie, sprawa trenera - facet wygrał Wam pieprzone 5/6 trofeów w dwa lata! Jak chcecie go zwalniać?:) Trochę zaufania.

Problemem z pewnością jest Wasza pomoc. Młode wilki nie wszystkie od razu zaskoczą, to za wysokie progi. Zwyczajnie brakuje obok Iniesty i Busquetsa piłkarza z renomą, do którego byłoby zaufanie 100%.

Co do Złotej Piłki - no dobra, niech już Cris ją dostanie, ale to najprawdopodobniej będzie jego ostatnia. A Messi na pewno jeszcze o kilka powalczy.

Pozdrawiam.

0

właśnie miałem o to pytać - właczam enkę na mecz, a tu brak sygnału. Jakaś grubsza usterka?

2

A nie przypadkiem 10?

5

Proszę nie obrażać madryckiej społeczności homoseksualnej.

12

Podejrzewam, że FabsFAN mógł być. Napisz na pw

1

http://mediakrytyk.pl/film/315/pitbull-niebezpieczne-kobiety

Polecam zawsze sobie na tę stronę zerknąć,polski metacritic

0

Kto ma banię? Tak po prostu, od serca, podzielmy się

0

Zdecydowanie 1 s.

17

Być może nie jestem jednak prawdziwym Madridistą, być może przesadzam z obiektywizmem i jestem złym kibicem, ale fakty są takie, że nie mogę się gniewać na dzisiejsze spotkanie. Tak, kibicowałem Realowi, ale po takiej bramce na 2:2, w takim meczu, w człowieku coś normalnie pęka. A po golu Moulina to już w ogóle znalazłem się w innym świecie, pozbawionym reguł, ograniczeń - czysta piłka. Jak mogę nie czuć dumy z takiego meczu polskiej drużyny?

Memy, szydera, a nawet sytuacja w grupie mnie nie rusza, bo po prostu jak widzę takie nieprzewidywalne piękno futbolu z udziałem polskiej drużyny, to wypada się tylko cieszyć.

Udanych kpin!:)

6

Tekst o Neymarze był może nieco za szybko zrobiony, pozbawiony wnikliwości, ale też łatwo zrozumieć, że właśnie najważniejsze było w nim to, by w ,,męskich", dosadnych i nieskomplikowanych słowach skomentować zachowanie Brazylijczyka. Szkoda, że użytkownicy tego nie docenili.

Uważam, że teraz redakcja powinna dostarczyć coś na silniejszych fundamentach, wielowymiarowego, ,,obiektywnego", z kontekstami uwzględniającymi współczesne media i wizerunek piłkarza. Im szybciej się takie coś ukaże, tym lepiej - ,,sprawa" Neymara wymknęła się spod kontroli i jeśli największy polski portal o Barcy nie zareaguje, to napięcie będzie narastało i prowadziło do konfliktów.

0

,,Czy można kogoś jednocześnie uwielbiać i nie znosić?"

O to właśnie chodzi, wszystko jest w porządku, proszę nie panikować. Wizerunek Neya na tym ma polegać.

Ney jest moim ulubionym zawodnikiem Barcy, ciesze się, że do Was trafił, bo przez to możecie się przekonać, jak to fajnie jest mieć w drużynie aroganckiego gwiazdora. Powiedzmy sobie od razu jedno - nie ma praktycznie szans, by się zmienił. Jest już niemal w pełni ukształtowanym człowiekiem i piłkarzem.

Uwielbiam go za bezczelność, butę i spektakl, który tworzy. Niestety tym razem trochę przesadził. Jest znakomity w prowokacjach słownych i sztuczkowych, na tym powinien poprzestać. Spece od PR powinni mu wyjaśnić, że co za dużo, to niezdrowo.

29

Kilka uwag na temat Neymara ze strony ,,wroga”:

Być może nie będzie to zbyt odkrywcze, ale chciałbym wspomnieć o czymś, z czym w sumie rzadko spotykałem się w dyskusjach na temat Neya.

Futbol to prosta gra i (najczęściej) proste emocje udzielają się kibicom i samym piłkarzom. Radość po golu, smutek po stracie gola, to wiadome. Są jednak też nieco bardziej skomplikowane relacje, których dynamikę obserwujemy na murawie.
Ney jest producentem takich właśnie emocji. Dla kibiców, dla przeciwnika. Bo oto mamy genialnego piłkarza pokolenia YouTibe’a, Insta i spirali medialnej nakręconej do granic możliwości. Piłkarze są celebrytami, kreują trendy i ,,lajfstajl”. Są żywymi memami. Świadomie czy nie, chcąc czy nie chcąc, ich wpływ jest coraz większy na wszystkich ludzi zainteresowanych futbolem, a najmłodsze pokolenia chłoną to jak gąbkę.

A więc wychodzi na boisko Ney - gwiazdor futbolu, cudowne dziecko, z brazylijską fantazją i NAJWIĘKSZYMI obecnie na świecie umiejętnościami. Ale wychodzi też Ney jako ,,produkt”, idol, kreator trendów i bóg popkultury.
Dotychczasowa kariera ciągle młodego Brazylijczyka od początku związana jest z pewnymi kontrowersjami i tym, by wizerunek miał – szeroko pojęty – pazur. Ney jest idealnym wcieleniem piłkarza nowej generacji, który ma sprzedawać i umiejętności, i siebie jako markę. I jemu to pasuje, bo od kilku lat świadomie buduje swoją markę on i jego spece.

Marka Neya oparta jest na wzbudzaniu zachwytu, ale i pewnej niedostępności. On ma być ,,ludzki”, ale jednocześnie ma być kimś powyżej jakiegoś ogólnie przyjętego schematu piłkarza. Na tym polega siła Neymara – jego umiejętności boiskowe dopełnia wizerunek, jaki tworzy podczas meczu i w przestrzeni medialnej.

I tu zaczyna się zabawa. Przeciwnicy boiskowi Brazylijczyka doskonale wyczuwają tę aurę niedostępności, gwiazdorstwa, lekkiej arogancji i pewności siebie. Stąd nie możecie się dziwić, że każda sztuczka, każdy ,,boski” dotyk Neya jest przez jego rywali interpretowany jako przesada, buta, zarozumiałość i czysta popisówa. A jaki jest sposób, by tego młodego geniusza zatrzymać? Niestety, faule. I tu jest cały problem – bo ja absolutnie nie popieram tej zawziętości przeciwników boiskowych Neya, ale trzeba to zrozumieć, że ich zwyczajnie Brazylijczyk doprowadza do szału. To jest impuls pierwotny, żeby utemperować lepszego od siebie, który na dodatek zdaje sobie z tego sprawę i momentami pyszni się swym talentem. Zresztą znakomicie wyłożył to ostatnio ten piłkarz, który jak gdyby nigdy nic uznał, że może walnąć łokciem Neya, bo ten próbował mu zrobić siatkę. Rolę Neya można jeszcze przenośnie porównać do syna bogatych rodziców. Obrońcy, poprzez faule na nim, zdają się mówić – ,,stary, jesteś dzieciak, popatrz sobie na Messiego i Suareza. Są dobrzy ale nie cwaniaczą i nie prowokują”. Powtarzam – taka postawa jest karygodna, ale przeciwnicy Barcy czy Brazylii będą niestety dalej tak robić, bo ich karą będzie co najwyżej żółć lub czerwień. To chyba niezbyt srogo jak na to, by choć raz skosić tego cwaniaka, prawda?

Do czego zmierzam? Do pewnej rady, a jako Madridista mam doświadczenie z butnymi arogantami:) Po prostu musicie się przygotować na to, że każde kolejne mecze Neya to będzie spektakl i cały czas podskórnie wyczuwalne napięcie między Jr a rywalami. Tego nie da rady zatrzymać – wizerunek został utworzony, wpływy rosną, a Neyowi taka rola odpowiada. Taki musi być i takim pozostać. Musicie zrozumieć to, że każdy obrońca już od początku spotkania jest maksymalnie naładowany, by Neyowi pokazać miejsce w szeregu. Suarez i Messi nie wzbudzają takiej negatywnej motywacji. Póki przepisy są jakie są, a wizerunek Juniora rośnie w siłę, będzie na boisku z udziałem Neymara spektakl. Najczęściej piękny, ale i czasem brutalny, z niezdrową i niepokojącą domieszką.

23

Nie, nie. To nie mogło potoczyć się inaczej. To było gdzieś - sorry za patos -zapisane w gwiazdach, że drugą dekadę XXI muszą zdominować właśnie tacy piłkarze, różniący się we wszystkim, którzy stworzą pojedynek legendarny.

Przyznaję, że jestem po stronie Ronaldo już od początku jego kariery i jego przejście do Realu było po prostu pewnikiem, by rywalizacja z LM się rozkręciła na dobre. Nie wiem, skąd to się bierze, jak to rozkminić, ale od początku było widać, że ten gość żyje we własnym świecie, że naprawdę hejt go napędza, że nigdy się nie zmieni.

Dziś, po kilkunastu latach na szczycie, jego osobowość jest jeszcze większą tajemnicą. To fascynujące: przecież z tym kolesiem nie chciałbym się kumplować, przecież jak każdy kibic dostrzegam jego wady, osobliwości. A jednak mimo tego ludzie do niego lgną - mówię tutaj o popularności medialnej itp. Zastanawiam się, kiedy ten gość jest sobą - zwykłym człowiekiem, który nie musi przed nikim udowadniać swojej wielkości. Jakim jest ojcem? Jaki jest wśród swoich? Czy cały czas żyje swoją ,,marką", bo tak już się utożsamił z tym aroganckim, narcystycznym wizerunkiem? No to jednak jest sobą, czy nie jest na boisku?

Kiedyś denerwowało mnie mówienie, że Messi to talent, a Cris praca. Ale teraz dostrzegam tu właśnie największy sukces Crisa - to, że w ogóle nawiązał walkę z geniuszem i pokazał, że niezłomność, ambicja mogą doprowadzić na szczyt. Wiem, że Messi to TOP 3 historii, a Cris TOP 10 - 20, pewnie go to boli, pewnie nigdy z tym się nie pogodzi. Nie wiem, jak się zakończy jego kariera. Może za rok, dwa w wywiadzie przyzna, że jednak Messi był lepszy? Może jeszcze zrobi coś, co zjedna mu wszystkich kibiców? Facet to jedna, wielka kontrowersyjna tajemnica, ale gdy już zakończy karierę, to z pewnością futbol straci wiele ze swego kolorytu.

0

Też tak sądzę, po prostu nie można takiej symulki pomeczowej - która na dodatek miała podstawy - porównać do wyrachowanej symulki w czasie meczu. No nic, liczmy na to, że zakończy się to w miarę elegancko.

5

Nie jest dobrze.
Naprawdę nie można tego załatwić po cichu, bez oświadczeń, z właściwym podziałem win? Powyższe pismo wydaje się takie polityczne... chyba jasnym jest, że to kibice przesadzili. Dopóki wszystko zostaje w potyczkach i prowokacjach słownych, to można to zrozumieć (tak więc nie powinno się też czepiać Neymara). Tymczasem powyższe pismo niby na pierwszym planie stawia gesty kibiców, rzucanie, ale natychmiast kontruje to zachowaniem piłkarzy Barcy. To jest takie pseudo-obiektywne, trudno uwierzyć, że można piłkarzy tutaj obwiniać.
Bo cóż takiego zrobili - przyaktorzyli, w porządku, ale to już przecież było po meczu, nie chcieli w ten sposób załatwić żółtej kartki dla rywala, karnego czy czegoś tam. Wszystko działo się po meczu, Suarez i Ney niejako wykorzystali sytuację, ale czy było to działanie ich ośmieszające? Nie sądzę.
Trudne to momenty dla Ligi, bo łatwo zrozumieć Wasze zdenerwowanie i doszukiwanie się w tym wszystkim macek Pereza, które niestety w tym wypadku wydają się całkiem realne... Oby to się rozeszło w miarę pokojowo i oby Tebas był bardziej uważny w słowach.

1

Dlatego mówię tutaj o samej lidze, która mi imponuje oprawą, realizacją i potencjalnymi hitami co kolejkę. Angielskie drużyny na arenie międzynarodowej to inna kwestia, na długą rozmowę, choć oczywiście zgadzam sie, że ich trend pucharowy jest niepokojący i mogą zostać jeszcze bardziej w tyle za Hiszpanią czy Niemcami.

0

Nie wiem, ile lat są za murzynami, nigdy nie liczyłem. Patrzę po prostu na samą ligę, na to, jakie potencjalne hity są tam co kolejkę, jak dobra jest organizacja, oprawa i kibicowanie. Subiektywnie.

1

No tak, ale jakby to nazwać... Po prostu kluby poza Atle, Realem i Barcą nie są w stanie uzyskać europejskiej renomy i nie przyciągają tak kibiców trzecich. Sevilla zdobyła taka renomę, ale to ,,tylko" w LE. Valencia, Bilbao, Celta, Sociedad - nie potrafią utrzymać miejsca w dwa lata z rzędu. Jak pisałem wyżej, być może jestem zaślepiony ofertą, iluzorycznym bogactwem ligi angielskiej, która sama siebie nazywa najlepszą... ciężko powiedzieć, mówie, jak czuję:)

1

Na podstawie obserwacji i przekonań, tak jak zresztą wielu użytkowników.

Zgodzimy się wszyscy, że ,,obiektywnie" czołówka jest lepsza w Hiszpanii. Tyle, że są to tak naprawdę tylko 3 zespoły. Daje to 6 hitów na sezon.

W Anglii mamy na ten moment 6 światowych marek - gorszych oczywiście od tych hiszpańskich gigantów, lecz jeśli chodzi o rozgrywki ligowe daje to znacznie większą liczbę meczów hitowych. Do tego dochodzą takie zespoły jak w tym sezonie Everton lub West Ham w zeszłym - które też walczą dzielnie z czołówką.

W Anglii mamy większą - nazwijmy to - renomę derbów. Derby Londynu, Liverpoolu, Manchesteru... W Hiszpanii byłyby to tylko derby Madrytu. Derby Katalonii czy kraju Basków nie mają aż takiej mocy - ja to przynajmniej tak widzę.

No i do tego trzeba doliczyć drugą część tabeli, która w Anglii po prostu jest wypełniona ciekawymi nazwiskami piłkarzy i trenerów. Być może jestem typową ofiarą ,,propagandy" ligi angielskiej, jej rozbuchanej promocji i bogactwa, ale sprawia mi większą przyjemność i emocje niż hiszpańska.



1

Zespoły lepsze w Hiszpanii (pierwsza czwórka), ale liga angielska jako całość jest lepsza (ciekawsza)

34

Ostatnie lata dominacji Barcy w lidze nauczyły mnie, by nigdy nie przypisywać za szybko punktów jej przeciwnikom. Wygrane rzutem na taśmę się zdarzają, są pięknem futbolu. Raz dopisze los przeciwnikom, raz ulubionemu klubowi.

Tak więc o ile samo zwycięstwo mnie nie boli, to przebieg meczu i sędziowanie jak najbardziej. Co jeszcze musi się stać, by wprowadzono powtórki wideo? Albo już pal licho te powtórki, ale co musi się stać, by poprawić samo sędziowanie w Hiszpanii? By wymienić nieodpowiedni personel?

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie te kontrowersje przechodzą na następne dni, do prasy, do mediów... Owszem, analiza i krytyka sędziów jest potrzebna, ale to, co odwala się w prasie katalońskiej i madryckiej osłabia mnie najbardziej. Dziś madryckie pisma dały do pieca, następnym razem zrobią to katalońskie. Moim zdaniem to patowa sytuacja, bo jak niby uczynić z tej prasy obiektywne źródła? Znajdzie się w końcu jakiś mądry red. naczelny w jednej z nich, by pokazać inną drogę? A może nie ma na to szans, bo wpływy polityki są to nieredukowalne i o zdrowszej prasie możemy zapomnieć.

0

W TV to samo, problemy techniczne:)

0

Dzięki wielkie, tak też myślałem:)

0

Pytanie do grających w Fifę:

Czy na ten moment dalej można grać w sezony online (i sezony współpracy) w Fifie 16 na PS4, skoro wyszła ,,17"?

55

Wczorajsze zachowanie Messiego było bulwersujące.

Już przyzwyczaiłem się do prowokujących dziar i fryzury, niech ma. Ale żeby oddawać karnego? To policzek w trzech kierunkach: brak szacunku wobec własnego klubu, przeciwnika i Neymara. Bo co, ja jestem najlepszy i nie będę strzelał karnego, bo to za łatwe? Odwaliłem całą robotę, jestem gwiazdą, niech okruszki dostanie Neymar? Na miejscu Brazylijczyka odmówiłbym tego karnego.

To najbardziej arogancka rzecz, jaką widziałem od czasu wykopania piłki w kierunku kibiców Madrytu, Tak, również w wykonaniu Leo.

A o nas się nie martwcie, my wiemy, kto jest najlepszy....
...Messi.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: