0

pawloVEB - bo wg standardów Mourinho zakazane jest mówienie o tym kto jest najlepszy na świecie. O tym kto wiedzie prym we wszechświecie już wolno mówić :)

0

Niby taki super hiper, a nie ogląda jak Barcelona gra. Bo jak ktoś zobaczył chociaż kilka spotkań to chyba zauważył bez problemu, że 50 metrów kwadratowych to dla Messiego zdecydowanie za mało. Jak można grać na tak małym obszarze blisko bramki i jeszcze robić tyle asyst. To dopiero geniusz z naszego Messiego :) Jak można nie zauważyć w którym miejscu Messi zaczyna akcje, jak często jest na środku boiska. Jak można nie zauważyć jak często Messi jest kopany, obejmowany i popychany. To, że Messi mimo tych kopnięć i objęć nie pada lecz biegnie dalej to nie znaczy, że nie jest faulowany. Zresztą często w takich sytuacjach sędziowie gwiżdżą przywilej korzyści dla Barcelony i faul sygnalizują, ale akcję puszczają. Bo Panie M. - to nie częstotliwość upadków na murawę jest miarą ilości fauli. Tak więc dla mnie sprawa jest jasna - Pan Mourinho nie ogląda meczy Barcelony :)

0

Ups, jakaś Ela zamiast El mi wyszło :)

0

Ela Madritista - piłkarze Barcelony robią największy teatr? No popatrz, a dziś czytałam, ze sam wielki del Bosque odniosl sie do wypowiedzi Pepe i powiedzial, ze zna wielu piłkarskich aktorów, ale to NIE są piłkarze Barcelony. Ale co on tam wie, największymi ekspertami w tej sprawie są kibice Realu :)

0

Scorpion22 - co Ty z tymi karzełkami? Zapmaiętałeś 2 błędy na cały mecz? No to faktycznie kosmicznie słabo zagrała ta obrona. Real ma lepszą obronę, a traci więcej bramek ze stałych fragmentów gry niż ta niska i słaba obrona Barcelony. Jakoś nie zauważyłam, żeby Real w tym meczu z rożnego strzelił bramkę. A w Realu to obrona żadnego błędu nie zrobiła? Bramka na 1:1 to pewnie kunszt Messiego. Real dał ciała, bo nie naciskał? A może jednak to piłkarze Barcelony nie pozwoli Realowi na więcej? Czy to, że z przodu Real, szczególnie w grugiej połowie, się nie wykazał świadczy o tym, że to przez brak chęci nękania obrońców Barcy przez Ronaldo? A już wg Ciebie żadnego wpływu na taką postawę nie miała gra z tyłu zawodników Barcelony? To, że można się czepiać obrony Barcelony to nic nowego, ale teksty. które wrzucasz na ten temat stają się już lekką przesadą. Obrona, owszem, kontrowersyjna, ale nie pisz mi tu, że zagrali beznadziejnie. Mascherano - Adriano to totalne nieporozumienie? Zgadzam się, że brakuje klasowego stopera, ale totalnym nieporozumieniem bym tego nie nazwała. Bo to "totalne nieporozumienie" straciło tyle samo bramek w tym meczu co para Pepe-Ramos.

0

whatis - ale to zdanie pojawia się TYLKO na defensacentral.com! A że to właściwie strona Realu to chyba każdy wie. Na żadnej innej stronie, nie ma tego zdania. Ba, nawet na stronie na którą powołuje się słynny defensacentral.com nie ma takiego zdania! Pokaż mi jakąkolwiek inną stronę oprócz defensacentral.com, na kórej to zdanie jest zapisane. No ale oczywiście to tylko media katalońskie manipulują.

0

Nika94 - po prawej stronie masz info o kontuzjach. A tam wyczytasz, że Cuenca ma kontuzję kolana, przewidywany termin powrotu to 30.09.2012

0

Sanchis 34 - wszystko fajnie tylko ja zauważyłam taki "dziwny" objaw - większość zawodników ma bardziej obolałe reakcje po właśnie takim niewinnym dotknięciu niż po ostrym wjechaniu w nogi. I to dotyczny nie tylko zawodników Barcelony, ale również innych klubów. Popatrz na Pepe, twardziel jakich mało, gra ostro, bezkompromisowo, gladiator obrony, a jak mu ktoś zamachał ręką przed nosem to od tego powiewu powietrza zwijał się przez kilka minut na boisku. A to przecież twardziel większy od Masche. To jest to cwaniactwo boiskowe. Piłkarze wiedzą kiedy się poturlać, wiedzą które, nawet łagodne wejście, może się dla przeciwnika skończyć kartką. Nie pochwalam tego, nie chcę tego w piłce, ale tak już jest. Cesc gra drugi rok w Barcelonie. Ile razy widziałeś go trzymającego się za twarz? Jesteś pewny że w Arsenalu nigdy się coś podobnego nie zdarzyło? Jesteś pewny, że w lidze angielskiej nie ma łapania się za twarz? To że trzaskały piszczele nie znaczy, że nie ma aktorstwa. Ja akurat lubię sobie ligę angielską pooglądać i tam również mają miejsca symulki. Tam również mają miejsce błędy sędziowskie.

0

Motyl7 - no przecież wyraźnie napisałam, że reakcja była przesadzona. Świadomie nie nazywam tego aktorstwem, bo aktorstwo by było gdyby całemu zdarzeniu towarzyszyły gesty aktorskie, czyli upadek, turlanie się, umieranie. Ja to nazywam przesadną reakcją, nie wydaje mi się żeby Cesca to aż tak bardzo zabolało, ale aktorzył? Domagał się kartki? Poczuł kontakt i zareagował. Nie popieram tego, ale to jest sport, adrenalina, presja, także boiskowe cwaniactwo. A symulanctwo było, jest i będzie - strasznie mi się to nie podoba, pewnie wielu kibicom też, ale piłka nożna to jest sport kontaktowy i wielu byle kontakt wykorzystuje do wymuszenia faulu. Niestety najgłośniej o symulowaniu krzyczą Ci, których drużyny równie często lub nawet częściej wymuszają faule.

0

Agunia91 - a gdzie Ty tu widzisz Fabregasa "padającego jak rażony piorunem"? Ja widzę Cesca, które poczuł kontakt z głową Medela, chwycił się za twarz i obrócił do tyłu. Ale że od razu "padł"? Leżał na ziemi i turlał się po murawie? Pobiegł do arbitra i domagał się kartki? Reakcja dla mnie przesadzona, bo kontakt jakiś tam był ale czy aż tak dotkliwy, mówienie jednak o całym zdarzeniu w ten sposób to lekka przesada. Mogę Ci wkleić kilka filmików z piłkarzami innych klubów, kórzy "padają jak rażeni piorunem" w sytuacji gdy kontaktu żadnego nie było, ale po co? I tak to Barcelona jest ta zła, tylko w Barcelonie symulują, tylko w meczach Barcelony są kontrowersje. Jakoś nie chce mi się walczyć z wiatrakami. Błędem jest też mówienie, że całe zajście sprokurował Cesc. Gdyby Medel nie postanowił sobie pobiegać po boisku z piłką pod pachą (żółta za opóźnianie gry) to do niczego by nie doszło.

0

Barcelonista - Klose strzelił bramkę ręka czego nie zauważył sędzia. Przyznał się do tego i szacun za to, ale z Thiago (gdzie Ty tam Adriano widziałeś?) jest inna sytuacja. Tu sędzia widział, ze piłka uderzyła w rękę Thiago, ale kazał grać dalej, bo uznał to za przypadkowe zdarzenie. Do czego miał się więc Thiago przyznać jak sędzia to widział? Dodatkowo jest chyba różnica miedzy strzelaniem bramki ręka a odbicie się piłki od ręki piłkarza, który był na 30 metrze?

0

Jeszcze parę słów o Lahozie. Dla mnie to był bardzo dobry sędzia, ale tylko był. Mam wrażenie, że odkąd jest tak wychwalany przez Mourinho jak to on sędziuje w stylu angielskim, jak pozwala grać, wpadł w drugą skrajność. Pamiętam jego mecze jeszcze tak 2 lata temu, nie gwizdał bez potrzeby, pozwalał grać w piłkę, ale kiedy trzeba było to reagował właściwie. Teraz sędziuje tak jakby chciał potwierdzić, że on jest taki "angielski". Problem w tym, że w Anglii wcale tak nie sędziują! Oglądam ligę angielską i owszem, czasem puszczają grę bark w bark, ale często gwiżdżą takie karne, że gdyby coś takiego zagwizdali Barcelonie to w Madrycie popełniliby zbiorowe samobójstwo! Sędziowanie w Anglii schodzi na takie same psy jak w Hiszpanii. Błędem Lahoza (nie tylko w tym meczu zresztą) było to, że od początku nie karał żółtymi kartkami tam gdzie powinien. Dla mnie to niezrozumiałe, że za tyle fauli pierwszą kartkę za faul (ręki i sytuacji z Medelem nie liczę) dostał Botia w doliczonym czasie gry!!! (swoją drogą macie błąd - była tez żółta kartka dla Pedro). A sytuacja z pierwszej połowy gdy najpierw powalony zostaje Messi, w tej samej akcji jest faul na jeszcze jednym zawodniku Barcy, a sędzia gwiżdże ... spalonego jest poprostu komiczna. Przecież za takie zagranie nawet w tej lidze angielskiej z miejsca byłaby żółta kartka! Lahoz najpierw pozwala na ostrą grę, zawodnicy grają coraz bardziej agresywnie, wszak nie mają kartki na koncie to mogą sobie na to pozwolić, a gdy już zaczyna kartki dawać to przestaje panować na boisku. Można sędziować łagodniej, puszczając grę, ale nie można dopuścić do tego żeby obrońcy poczuli się bezkarnie. A do tego dopuścił Lahoz.

0

Ciężko było, ale się udało. Było trochę kontrowersji, i tak:
1. Czerwona kartka dla Medela kontrowersyjna, ale czy na pewno nie słuszna? Po pierwsze zachowanie bezmyślne to on już pokazał na kilka chwil przed samym zdarzeniem, o którym jakoś mało się mówi. Złapał piłkę w łapy, zaczął z nią biec do linii środkowej. A gdy Farbegas chciał ją odebrać to zasłonił ją ciałem i ani myślał oddać. Przecież za takie przechwycenie piłki i opóźnianie gry należy się żółta kartka! Zajście z Fabregasem pół na pół. Może Cesc od siebie trochę dodał, ale miałabym większą pretensję o to do niego gdyby złapał się za twarz, upadł na murawę i przeturlał po niej ze 3 razy. A on chwycił się za nos i obrócił w drugą stronę. Ruch w jego kierunku był, jakiś kontakt pewnie też, może nie od razu na czerwoną, ale za całe bezmyślne zachowanie w całej akcji (piłka +twarz) kartka wcale nie była jakimś wielkim i niezasłużonym prezentem dla Barcy.
2. Sytuacja z ręką? Gdyby nie sytuacja sprzed kilku minut z ręką zawodnika Sevilli od razu przyznałabym, że to był ewidentny błąd sędziego. Ale cofnijmy się o te parę minut. Tam Messi posyła świetną piłkę, po której któregoś z zawodników Barcy (chyba Pedro), który miałby dogodną sytuację. Piłka jednak odbija się od ręki przeciwnika, sędzia nie gwiżdże uznając, że ręka była przypadkowa. Nie dość, że z akcji nici wyszły to jeszcze Sevilla mogła wyjść z groźna kontrą. Z Thiago było podobnie - ręka ewidentna, ale sędzia pokazał, żeby grać dalej, uznał ją za przypadkową. To sędzia interpretuje zdarzenia, to on decyduje czy jakieś zagranie było przypadkowe czy nie. Różnica jest taka, że Sevilla z tej interpretacji nie skorzystała marnując kontrę, a Barcelona już tak - robiąc świetną bramkową akcję.

0

Tak sobie patrzę, ze niektórzy mnie minusuja za to, ze napisałam o kwalifikowania superpucharu do ubiegłego sezonu. Jak to więc jest? Z tego co pamietam to gdy Barca zdobywała swoje słynne 6 pucharów to robiła je w tej kolejności: mistrzostwo i puchar, LM, superpuchar Hiszpanii i Europy, a na koniec KMS. Czy więc Messi mówiąc, ze chcą w sezonie zdobyć wszystko nie ma na to szans przez to, ze kilkanaście dni temu przegrał superpuchar? Kilka opinii było, ze już jedne trofeum w sezonie przegrali.

0

Tempter - superpuchar w Madrycie jest za sezon 2011-2012. Wszak walczył o niego mistrz Hiszpanii i zdobywca pucharu za sezon 2011-2012. Tak więc w sezonie 2012-2013 jest jeszcze pełna pula do zdobycia.

0

Akcja cudo, bramka jeszcze piękniejsza. A w tych strojach wyglądają jak kanarki :)

0

overmars - ja tylko jeszcze do tego dodam, że Messi i Ronaldo we wszystkich rozgrywkach ubiegłego roku zdobyli TYLE SAMO bramek, czego oczywiście Mourinho również nie raczył zauważyć. A o ile się nie mylę to ZP jest za wszystkie rozgrywki, a tutaj trener Realu porównuje tylko ligowe bramki. Że nie wspomnę o ilości asyst, ale co tam, Mou oczywiście będzie porównywał tylko te statystyki, które są mu na rękę, a potem ogłaszał wszem i wobec, że w tym porównaniu oczywiście Ronaldo wygrywa.

0

Gaspar - A jest taka drużyna, w której nie ma sytuacji padania od wiatru i nigdy nie narzeka? Może taki Ronaldo z nogą jak kulturysta nie upada? A może wojowniczy i agresywny Pepe nie przewraca się jak poczuje wiatr na twarzy? Piłkarze Realu też oczywiście nie narzekali na murawę. Więc co, Real to też drużyna "dziewczynek"? Rozumiem, że reprezentacja Włoch to sami męscy zawodnicy, którym nigdy nie zdarzyło się przesadzić w reakcji. Sama nie lubię jak ktoś ewidentnie próbuje wymusić faul, ale tak jest skonstruowana współczesna piłka, że czasem zawodnicy próbują uzyskać coś co im się nie należy. I wcale nie są w tym najlepsi zawodnicy Barcelony. Najpierw niech spojrzy na swoje podwórko, a potem ocenia innych.

0

SinMistico - a Ty myślisz, że jak piłkarze Barcelony wrócą z wakacji to nie będą grać pierwszym składem? Pewnie jeszcze z 1-2 mecze zagają większymi rezerwami, ale od meczu z PSG głównie będzie grał pierwszy skład. Z każdym kolejnym meczem będzie większy udział pierwszego zespołu. Uwierz, żadna drużyna nie zagra całego prezesonu używając do tego głównie zawodników pierwszej drużyny. Ale dla Ciebie to normalne, że Real nie gra pierwszym składem, bo przecież są urlopy, Barcelona natomiast nie ma takiego prawa.

0

SinMistico - żaden normalny zespół w pierwszym meczu nie zagra pełnym składem. Dzisiaj gra Real, widziałeś ich skład? Patrz i podziwiaj:

Adán - Juanfran, Iván, Mateos, Casado - Álex, Mosquera - Lucas, Granero, Denis - Morata.

Faktycznie, całe mnóstwo zawodników pierwszego zespołu.

0

SinMistico - liczyłeś, że zobaczysz jak sprawują się Alexis, Afellay,Masche,Adriano,Alves i Pinto no i przecież zobaczyłeś - grali 45 minut, mało? Tito zrobiłby największą głupotę gdyby w pierwszym meczu presezonu wystawił tych piłkarzy na cały mecz. Ciekawe co byś powiedział gdyby taki Alexis zagrał cały mecz i w 89 minucie złapał kontuzję. A swoją drogą fajnie, że cała zabrana grupa zagra tyle samo czasu.

0

Pablo86 - no przecież piszę wyraźnie, że Casillas nam kilka razy tyłek uratował, ale mówimy tu o stylu. Hiszpania gra stylem Barcelony, nie zaprzeczysz temu. To że w bramce jest Casillas nie znaczy, że nie można grać stylem Barcy. Zresztą wielu kibiców Realu nie kibicuje tej drużynie właśnie ze względu na klepanie w stylu Barcy. Powtarzam jeszcze raz - Casillas jest bardzo ważny, bardzo możliwe, że Hiszpania nie wygrałaby ostatnich tytułów bez niego, ale gra stylem Barcelony i Mourinho tego nie zmieni. Pytanie sugeruje odpowiedź? Pytanie brzmiało czy inne drużyny znalazły sposób na Hiszpanię, która 2 wielkie imprezy z rzędu wygrywa. Analogia do Barcelony jest taka, że 3 lata to była dominacja Barcelony w piłce klubowej i w tym roku została przełamana. Czy dominacja hiszpańskiej piłki na arenie międzynarodowej też zostanie przełamana? Ja tu widzę taką analogię, ale jak ktoś na każdym kroku widzi słowo Barcelona i ma już obsesję na jej temat to i w pytaniu jaka jest dzisiaj pogoda odniesie to do Barcelony. A już to zdanie ze stanowczym "powtarzam" to już faktycznie jest na temat. Co to ma do tego pytania?

0

Pablo86 - ta wypowiedz należy rozpatrywać z dwóch stron, czy ma racje i jaki jest sens tych słów. Zapytali go o to czy inne drużyny na mistrzostwach wiedza jak pokokonac Hiszpanie, tak jak w tym roku udało sie wygrać z Barca Chelsea i Realowi. Czy to pytanie zawiera jakakolwiek wskazówkę, ze pytajacy sugeruje to, Hiszpania to Barcelona? A jeśli chodzi o prawdziwość jego słów to oczywiście Hiszpania to nie Barcelona, ale to styl barcelonski. 5 graczy Realu? A jaki oni maja wpływ na gre Hiszpanii? Casillas to świetny bramkarz, kilka razy uratował tyłek Hiszpanii, ale on nie ma wpływu na styl gry reprezentacji, jestem ważnym punktem, ale to bramkarz. Pozostali? Ramos całkiem dobry, Alonso z całym szacunkiem do jego umiejętności, ale zawodzi, pozostali dwaj słabi. O stylu tej reprezentacj decydują gracze Barcelony i oburzenie Mou tego nie zmieni. Jedyne prawdziwe zdanie to to o mistrzostwie, ale Ameryki nie odkrył. Z drugiej strony jak bardzo musi go boleć ten ciągły zachwyt nad Barca mimo jej pokonania, ze nawet w takim wywiadzie musi o tym dziennikarzom przypominać.

0

Pablo86 - ale tu nie chodzi o to czy powiedział prawdę czy nie. Chodzi o to, ze w każdym wywiadzie Mourinho odwołuje sie do Barcelony, pytają go o Hiszpanie, a on w jednym wywiadzie mówi, ze Hiszpanii nic nie da klepanie i tu wymienia oczywiście tylko graczy Barcy, w drugim mówi o grze Hiszpanii oczywiście wtykajac 3 grosze o Barcelonie. Z jednej strony mówi, ze Hiszpania to nie Barcelona, a z drugiej przy każdej wypowiedzi o reprezentacji wtyka coś o Barcie. To tak jak Ronaldo - pytają go o zachowanie kibicow, a ten wyskakuje z tekstem o Messim.

0

Wypowiada sie na temat Hiszpanii, a wtyka zdanie o Barcelonie, w którym stanowczo powtarza, ze Barcelona była, a nie jest mistrzem Hiszpanii. Wszyscy o tym wiedza panie Mou, nikt nie neguje tego, ze Real zdobył mistrza. Jaki cel w takim wywiadzie ma to zdanie? I ktos mi powie, ze on nie ma kompleksu Barcelony ...

0

misiek112, nie wiem czy to jest atak, ale wygląda to na ciągle myślenie o Barcelonie. Bo jeśli na boisku jest 10 graczy w polu, jeśli podania wymieniają między sobą również inni zawodnicy, a wielki Mourinho zauważa tylko 3 nazwiska z wiadomego klubu to dla mnie właśnie tak wygląda. Nawet nie wspomniał, że obrońcy z jego klubu grali jedną wielką kupę. A tak przy okazji - jest jakaś wypowiedź Mourinho na temat jego narodowej drużyny? Jakoś nie rzuciły mi się w oczy oceny gry Portugalii przez Mou. A wydaje mi się, że akurat gra tej drużyny powinna go bardziej interesować.

0

whatis - "Di Stéfano XXI wieku nie jest Messi, jest nim Cristiano Ronaldo, który dodatkowo gra w tej samej koszulce, co Di Stéfano." - tak się składa, że piłkarzem XX wieku został ogłoszony nie Di Stefano, ale Pele, więc idąc tym tokiem jeśli Valdano ogłosił Ronaldo następcą Di Stefano nie musi oznaczać, że w tym stwierdzeniu uważa go za najlepszego piłkarza XXI wieku :)

0

Plaster - ale tu nawet nie chodzi o to, który z nich jest lepszy. Obaj są świetni i każdego sprawa kogo woli. Jeden woli technikę, drugi siłę. Ale mało jest piłkarzy, którzy w oficjalnym wywiadzie rzucą tekst "myślę, że teraz to ja jestem lepszy niż on". Narcyzm wychodzi z niego totalny.

0

I tym się różni Ronaldo od Messiego. Jak w ubiegłym roku rekordy bił Portugalczyk to Messi potrafił mu pogratulować, nie mówił o tym, że on jest lepszy bo zdobył tyle pucharów. Zwyczajnie, po ludzku pogratulował wyników. A Ronaldo? - "Myślę, że teraz to ja jestem lepszy niż on". Jak zwykle skromny. O przepraszam - to nie jest skromność, on tylko mówi to co myśli przez co jest prawdziwy, jak jego trener.

0

Ras White Nigga - tez uważam, ze za wcześnie wyrokowac kto zdobędzie ZP. Są jeszcze przecież ME i cała druga cześć sezonu. To ze kibice już wyrokuja to normalne, ale śmieszne jest to, ze Mourinho chyba w każdym wywiadzie podkreśla, ze to właśnie Ronaldo na ta nagrodę zasługuje. Kto jak kto, ale trener mógłby przestac w połowie maja prowadzić tak natarczywa nagonkę,nawet w takiej sytuacji nie może sie powstrzymać od porównań z Barcelona lub jej zawodnikami.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: