caspian44
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
My po prostu nie zaslugujemy, zeby grac w polfinale. Brak koncentracji na takim poziomie
0
Zgadzam sie z garielos. Z trojka w obronie pojdzie kontratak i musimy strzelic 3. Z czorka tyly beda bezpieczniejsze i wystarczy jedna bramka do dogrywki. Wtedy juz spokojnie bedziemy mogli powalczyc o druga.
0
Zgadzam sie z Mourinho, ze lige wygrywa najlepsze, a lige mistrzow to w duzej mierze loteria, szachy i duzo wyrachowania. Osobiscie lepiej mi smakuje wygranie la liga.
0
Dzisiaj czuje smutek, bo mam przeczucie, ze nasz czas dobiegl konca. Chodz chce wierzyc w zwyciestwo z Chelsea, gdzies gleboko wiem, ze nie damy rady. Mam nadzieje, ze jestem w glebokim bledzie.
Kilka pomyslow na nastepny sezon (bez wzledu czy cos wygramy czy nie w tym sezonie). Na srodek obrony Thiago Silva. Sprzedac Pedro (nigdy nie byl zawodnikiem klasowym, chodz bardzo, ale to bardzo go lubie i dziekuje za wszystko gole - strzelal glownie w waznych momentach). Za niego kupic Falcao lub Aguero (nie wiem czy chocby jedna opcja byla realna).
Gratuluje Realowi. Nie lubie glupich min Ronaldo (jak i D. Alvesa). Bardzo nie podobal mi sie jego gest po strzeleniu bramki. Messi nigdy by takiego czegos nie zrobil. Cieszy mnie fakt, ze skoncza sie bezsensowne dyskusje o hiszpanskich sedziach. Od poczatku istnienia tego sportu przytrafiala sie pomylke, lecz glupi internauci nagle teraz zaczeli komentowac to na kazdym kroku.
Koncze piszac, ze tak jak Wenger przesadnie stawial i stawia na zoltodziobow, tak samo Barca stala sie niewolnikiem wlasnego stylu gry. Wiem, ze dokonalismy naprawde wiele i Barca Pepa juz na zawsze bedzie wymieniana jako jeden z najlepszych teamow, ale czasami Josep Guardiola przesadzal z przywiazaniem do wlasnego stylu gry. Jesli nie zareaguje, w srode odpadniemy z Chelsea.
Gracias por todo, el Barca.
0
Bingoo, zgadzam sie z toba. Jak milo tu wejsc i poczytac sobie sensowne komentarze. Od meczu z Levante brak iskry. Messi gral przez caly sezon cofniety, ale gdy akcja nabierala tempa, wtedy przesuwal sie do przodu. Od kilku meczow tego zabraklo. W dzisiejszym spotkaniu nie oddal zadnego strzalu.
Nie wiem jakie byly zalozenia na ten mecz. Co by sie nie dzialo, Guardiola i tak powie, ze wyszedl najsilniejszy sklad. Mam nadzieje, ze to nie prawda i wmawiam sobie, ze odpuscilismy to spotkanie.
Osobiscie nie widzial po naszych zawodnikach woli zwyciestwa. Dopiero Alexis wniosl ozywienie. Najbardziej nie zasmucil mnie wynik, lecz twarze naszych zawodnikow. Widac bylo w nich strach, zdezorientowanie i co mnie boli najbardziej, brak checi zwyciestwa. Jestem z Barca od 1997 i widzialem naprawde wiele. Pamietam Robsona, Ronaldo, Rivaldo, Cocu, Christanavala, Recbera, Dutruela, Rochembaca i Anderssona. Pamietam porazki, pamietam piekne przewrotki Rivaldo przeciwko Valencii, glowki Kluiverta, pierwszy sezon Ronaldinho, pierwszy triumpf w lidze mistrzow, przyjscie Pepa, itd.
0
No wkoncu temat na ktory odpowiadaj kibice z nieco dluzszym starzem. Tez pamietam jak zegnali Van Gaala, ale za jego czasow nie bylo tak zle. Byly dwa tytulu i chyba puchar Hiszpanii. Najgorze wsomnienia to jego druga kadencja. Pamietam postaci typu Christanaval, Rochemback, etc. Nie wygrywalismy niczego. Jaskolka bylo przyjscie Ronaldinho, ale tez nie bylo za kolorowo. Dopiero w drugiej czesci sezonu zawodnicy wzieli sie do roboty. Pamietam, ze wygralismy chyba wtedy 11 spotkanz z rzedu plasujac sie na drugiej pozycji, za Valencia. Dla mnie symbolem odrodzenia byl gol Xaviego przeciwko Realowi. Przerzucil wtedy lekko pilke na Casillasem. Byl to chyba kwiecien 2004.
Pozdrawiam
0
Emotive
Zgadzam sie z toba. Oni wiedza co robia. Inne druzyny rzucily by sie do odrabiania strat ryzykujac utrate kolejnych bramek. Mysle, ze Pep wyciagnal wniosek z porazki z Interem. 1-0 to nie jest tragedia. Teoretycznie, tak powinien sie konczyc mecz z gospodarzem. Z kolei w teori 1-0 dla nas na Camp Nou, a ze jestesmy druzyna lepsza, strzelimy wiecej. W 2000, poleglismy 3-1 na SB z Chelsea, by pozniej zagrac piekne zawody na Camp Nou z klasyczna juz mozaika "2:0" - nie wiem czy pamietacie...To byly czasy.
0
Sytuacja byla o wiele gorsza po przegranym 3-1 meczu z Interem. Wtedy naprawde nie wierzylem, ze odrobimy straty. Ale teraz? To zupelnie inny swiat. I tak musielibysmy strzelic bramke, nawet jakby dzisiejszy mecz skonczyl sie wynikiem 1-1. Tyle, ze teraz da nam on tylko dogrywke. Jestem spokojny o awans. Camp Nou to Camp Nou. Tam jest wieksza dynamika, skladniejsze akcje, szersze boisko. Wierze, ze wygramy. Martwic to sie bedziemy, jak bedzie 90ta minuta. Dla niedowiarkow - powtorka Iniesty ze Stamford Bridge na youtube dobrze wam zrobi.
0
Mecz sie skonczyl. Teraz patrzymy tylko w przyszlosc. We wtorek przyjezdza Chelsea na Camp Nou - najpiekniejszy obiekt sportwoy w Europie. Przezylem juz wszystko z tym klubem ( od (1997) i wiem, ze nie odpadniemy z Chelea. Chlopcy grali dobrze. Messi jeden blad, ale ile to on razy nas ratowal. We wtorek gramy od nowa, jestesmy Blaugrana, mamy najlepszych pilkarzy i pokarzemy to w nastepnym meczu z Chelsea. Jestem dumny z bycia cule. Do meczu podchodzimy ze skupieniem, szacunkiem do Chelsea, gramy skutecznie i wywalczamy awans do finalu. Brawa za dzisiejszy mecz.
0
Pamietam doskonale moje slowa skierowane do mojego przyjaciela (wielkiego fana Ajaxu i Barcelony) odnosnie zatrudnienia Guariolii, "BEDZIE ALBO BARDZO ZLE, ALBO BARDZO DOBRZE." Cale szczescie wypadlo na to drugie.
0
Jest moim ulubionem pilkarzem. Uwielbiam z jak wielka gracja obchodzi sie z pilka. No i to przelozenie pilki na dwa kroki - jego znak firmowy. Ma cos w sobie z Zidane. Chyba lekkosc i wdziek z jakimi sie porusza. Uwielbiam tez gdy jest otoczony 3,4 przeciwnikami tuz przy linki bocznej i zawsze udaje mu sie wyjsc z tego gaszczu. Cudo zawodnik. Dla mnie najlepszy.
0
Sedzie poraz kolejny popelnia blad. Wesze spisek. Real znowu dal wlape. Caly czas sedziowie krzywdza Barcelone - oczywiscie zart. Od dyskusji o sedziach i ich bledach bierze mnie na wymioty.
0
Rzut karny (czyli forma bezpozredniego rzutu wolnego) przysluguje gdy:
"Blatant holding or pulling (including holding clothing, using any part of the body to hold an opponent."
Ciagniecie za koszulke jest tu uwzgeldnione, wiec gdzie kontrowersje. A tak a propos, to Real wszedl chyba w jakis spisek z UEFA. Najpierw wylosowali CSKA, teraz Apoel. Mam juz tego dosyc, co roku to samo. Real i UEFA to jedna rodzina :)
0
Do Radek Barcelona,
Jesli tak, to pozostaje mi tylko zyczyc Wam powodzenia na Camp Nou.
0
Po krotce chcialem ocenic i rozwinac kilka mysli na temat wczorajszego pojedynku. Po pierwsze, bardzo balem sie stracenia bramki wynikajacego z niedokladnego podania w okolicach szesnastego metra spowodowanego pressingiem graczy Milanu. Taka sytuacja miala miejsce w pierwszych minutach meczu, lecz na szczescie nie skonczyla sie utrata gola, tak jak to mialo miejsce w meczach z Realem. Po drugie, Pep ewidentnie gral na zero z tylu, dlategotez w pomocy gral Keita, ktor z reszta zagral przyzwoicie. Takze ta czesc planu zostala wykonana. Po trzecie, na chwile obecna trudo ocenic dla ktorej druzyny korzystniejszy jest bezbramkowy remis. Wielu z was obawia sie stracenia bramki na Camp Nou. Ja natomiast mysle, ze Milanowi bedzie jeszcze trudniej o strzelenie bramki na Camp Nou niz na San Siro. Tam byli niesieni dopingiem wloskich fanatykow, a za wiele nie zdzialali. Nikt mi tez nie wmowi ze Allegri gral na zero, bo to kompletny absurd zeby na wlasnym terenie nie postarac sie o zaliczke. Po trzecie, chcialem pochwalic gre w obronie. Chodzi mi o Pique, Puyola i Mascherano. Widac, ze Pique zapomnial juz o rozstaniu z Shakira i zagral swietny mecz. Na brawa zasluguje przede wszystkim jego gra glowa. Po czwarte, mecz na Camp Nou, to mecz na Camp Nou. Murawa bedzie przygotowana w sposob by szybko rozgrywac akcje. Nie jest tajemnica, ze nasi zawodnicy prawie nigdy nie zawodza przed wlasna publicznoscia. Na sam koniec chcialem pochwalic Guardiole za taktyke. Zagralismy na zero z grozna druzyna, ktorej nawet rezerwowi obroncy sa najwyzszej klasy (Bonera, Nesta). Mysle, ze Guardiola wyciagnal wnioski z meczow z Interem. Remisujac na zero, to tak jakby mecz w ogole sie nie odbyl. Teraz mamy prawie tydzien (nie liczac Bilbao) by na spokojnie przeanalizowac rywala i wybrac najlepsza taktyke. Wiadomo, ze kibice wymagaja coraz wiecej, ale remis na San Siro, to znakomity rezultat.
Pozdrawiam i gratulacje dla Pique - dla mnie zawodnik meczu.
0
Troche mylacy tytul artykulu. Spodziewalem analizy wiekszej liczby graczy. Tymczasem to byl kolejny artykul o podobienstwach i roznicach na linii Busquets-Toure.
0
Stopniecie przewagi Realu do 6 punktow skomplikowalo zycie nie tylko Realowi Madryt, lecz takze Dumie Katalonii. Teraz ponowienie jestesmy w grze i oszczedzanie sil wylacznie na Lige Mistrzow sie skonczy. Nie staram sie powiedziec, ze do tej pory olewalismy La Lige, ale napewno bylo tak, ze psychicznie mocniej koncentrowalismy sie na Champions League.
Moze to i maly problem, ale w poprzednich latach zawsze gralismy przynajmniej na dwoch frontach, takze uwazam ze zawodnicy swietnie sobie z tym poradza. Pozdro. P.S. Ladna akcja bramkowa Realu w tym meczu.
0
Sa straszne, wiesniackie. Design na poziomie ruskiego bazaru. Ni to retro, ni lata 80te lub 90te. Zero tworczosci.
0
Jestem niezwykle dumny z naszych zawodnikow, szczegolnie naszego portero. Popelnij jeden powazny blad, za to uchronil na przed pewna porazka. Dzieki Pinto. Wspaniale odnalazl sie takze Pedro. Wszekl za kontuzjowanego Inieste, i chodz brakuje mu plynnosci w grze, wspaniale wykorzystal genialne podanie Messiego miedzy obroncow. Strzal Alvesa to juz w ogole magia. Brawa dla druzyny. Jestesmy w polfinale - nie wazne w jakim stylu. Tak zdobywa sie trofea.
Wracajac do domniemanego porzucenia wlasnego stylu, chcialem przypomniec, ze rok temu po remisie na Barnabeu 1:1, wielu cules czulo niedosyt. Byl to takze remis, ktory pogrzebal szanse Realu na zdobycie tytulu mistrza HIszpanii. Takze powtarzam, sa mecze ktore trzeba po prostu zagrac i "wygrac."
0
Krotka odpowiedz na pytanie redaktora jest taka, ze jestesmy rozpieszczeni. Podczas drugiego sezonu Rijkaarda odpadlismy w dwumeczu z Chelsea glownie dlatego, ze nie porzucilismy barcelonskiego stylu (moze nie wszyscy pamietaja). Rok pozniej holenderski trener wyciagnal wnioski z ubieglrocznej porazki i zastowal bardziej wyrachowany styl gry (mecze z Chelsea i Milanem). Czasem trzeba poprostu pojsc na kompromis i zrobic cos wbrew swojej naturze.
Analizujac dalej, to jestem w stu procentach pewny, ze to nie my zagralismy slabo, tylko Real zagral wysmienite spotkanie. Naprawde swietnie zawody. Z drugiej strony, nie cieszylbym sie tak bardzo na miejscu Madridistas. Kazde el Clasico rzadzi sie wlasnymi prawami. Jednym razem zaskakuje Guardiola, inny razem robi to Mourinho lub inny trener Realu. Kolejny mecz bedzie inny.
0
Ja zdecydowanie nie widze problemu z posiadaniem i Thiago i Fabregasa. Widzielismy w czterech Gran Derbi, ze potrzebujemy zmiennikow najwyzszej klasy. Na przelomie kwietnia i maja zawodnicy sa juz zmeczeni. Dlatego nie widze problemu jesli kupimy Fabsa i jednego z dwojki, Sanchez - Rossi. Przypominam jak bardzo meczylismy sie z Realem i na prawde potrzebujemy poszerzyc lawke rezerwowych. Tylko trzeba kupic takich rezerwowych jak Mascherano, ktory nigdy nie skarzyl sie na swoja sytuacje w zespole. Na koniec, pamietajcie, ze mimo tego ze zdobylismy mistrzostwo i lige mistrzow, chwilami na prawde bylo bardzo ciezko. Real sie zbroi i bedzie mial dobra ekipe. Mysle, ze Fabregas i bardzo dobry napastnik (nie zaden Bojan) sa potrzebni.
0
Emocje już trochę opadły, więc postanowiłem napisać trochę o zakończonym już sezonie, a także na temat wczorajszego zwycięstwa na Wembley. Kibicem jestem od pamiętnego sezonu 1996/1997, w którym to występował w naszych szeregach niejaki Luis Nazario de Lima. W mojej erze kibicowania Barca zdobyła już trzeci Puchar Europy. Spośród tych trzech, najbardziej smakował ten wczorajszy, głownie dlatego, że zaznaczył on zupełną dominację zespołu z Katalonii w Europie, jak i na świecie.
Jako niejeden kibic naszej drużyny obawiałem się wczorajszego pojedynku. Przez cały sezon śledziłem mecze Manchesteru, bo wiedziałem ze zagramy właśnie z nimi albo półfinale albo też w finale Ligi Mistrzów. Przez cały sezon byłem pod wrażeniem gry ekipy z Old Trafford, przede wszystkim zawziętości i walki każdego zawodnika, ale tez z umiejętności z jaką gracze potrafili przenosić piłkę z przed własnego pola karnego do& bramki przeciwnika. Wczoraj Manchester nie istniał, ale w żadnym wypadku nie znaczy to, że Manchester to słaba drużyna. Nie będę dyskutował czy to Barca była wczoraj tak dobra, czy Manchester zagrał słabo. Czerwone Diabły to drużyna która wygrała wiele, a ich trener to profesjonalista i osoba której po prostu nie da się nie szanować. Z tego powodu wczorajsze zwycięstwo smakują wyjątkowo i słodko. Było idealne&
Wracając do meczu&Wiem, że trudno jest wyłonić najlepszego gracza na boisku, kiedy twoja ulubiona drużyna otarła się właśnie o doskonałość, ale oglądałem mecz ponownie (już bez emocji) i chciałbym pokusić się o stwierdzenie, że graczem meczu był Gerard Pique. Było to już drugie starcie Dumy Katalonii z drużyną z Albionu w tym sezonie, ale tak naprawdę pierwsze starcie z drużyną, która prezentuje futbol prawdziwie angielski. Prawie przez cały mecz akcje Manchesteru ograniczały się do dalekich i wysokich podań w stronę Rooneya. Każde z tych nieprzyjemnych podań było przechwytywane, rozbrajane, gaszone i tłamszone przez Piquenbauera z gracją, precyzją, i co najważniejsze ze spokojem boiskowego weterana. Dlatego też śmiem twierdzić, że to Gerard był najlepszy na boisku.
Chciałem też pochwalić Guardiolę i naszych graczy za to, że wykorzystali kilka tygodni wolnego na intensywną pracę i do meczu podeszli będąc w świetnej kondycji fizycznej, ale i też będąc perfekcyjnie skupionym na rywalu, na wierze we własne umiejętności i na tym by nie popełnić głupich błędów. Oprócz kilku niepotrzebnych strat w pierwszych 10 minutach, drużyną zagrała doskonale. Mentalnie, nasi zawodnicy przypominali cyborgi, ale jeśli chodzi już o grację z jaką podawali, strzelali i poruszali się po murawie, to przypominali Van Goghow, Matissow i innych geniuszy malarstwa.
Na końcu chciałem podziękować niejakiemu Javierowi Mascherano, tzw. Jefecito. Z Javierem to dopiero była huśtawka nastrojów (chodzi mi o początek sezonu). Byłem uradowany, gdy dowiedziałem się ze dołączy do nas Jefecito. Uważam, że brakowało nam boiskowego twardziela i właśnie w Javierze widziałem najlepszego kandydata do tej roli. Niestety, gdy przyszedł mecz z Herculesem zmieniłem szybko zdanie. Wszyscy pamiętamy, ze zagrał on tragiczny mecz i o mały włos nie wyleciał z boiska. Z czasem jednak Mascherano przestawił się na tryb hiszpański i zaczął wywiązywać się ze swoich zadań perfekcyjnie. Od dawna wiedziałem, ze jest on prawdziwym maestro jeśli chodzi o nieustępliwość i wślizgi, ale Javier zrobił na mnie ogromne wrażenie jeśli chodzi o wyszkolenie techniczne oraz finezję i precyzję jego podań (zwłaszcza górnych). Na końcu chciałem podkreślić z jaką pokorą i profesjonalizmem podszedł on do swojej roli rezerwowego w barwach Dumy Katalonii. Patrząc na to, że Mascherano to kapitan Albicelestes, budzi to we mnie dodatkowy respekt. Gdy dostawał szansę na grę, robił to bezbłędnie, gdy musiał grać u boku Pique w środku obrony, sprawiał wrażenie jakby grał na tej pozycji od początku swojej piłkarskiej kariery.
Dziękuję Mascherano, dziękuje Abidalowi, i oczywiście wszystkim zawodnikom, trenerowi, wszystkim ludziom związanym z tym klubem, no i fcbarca.com za wspaniałą robotę. Gratulacje dla Manchesteru, Realu i pozostałych rywali z tego sezonu.
P.S. Ludzie mówiący o jakimkolwiek spisku miedzy FC Barceloną a UEFA są po prostu śmieszni. Wskażcie konkretne dowody (rozmowy, dokumenty, etc.) załóżcie sprawę w sądzie i wszystko się wyjaśni. A jeśli nie, to zaakceptujcie wyższość Barcelony, bo byli na prawdę najlepsi w tym sezonie.
0
Z cytowanej wypowiedzi Iniesty nie wynika nic co sugeruje tytul tego artykulu. Iniesta jedynie stwierdzil, ze Fabregas jest waznym pilkarzem Arsenalu Londyn.
0
Hmm...Sevilla to nie Inter i padnie sporo bramek. Dobrze by bylo gdyby Barca strzelia jednego gola wiecej.
0
Hmm...Sevilla to nie Inter i padnie sporo bramek. Dobrze by bylo gdyby Barca strzelia jednego gola wiecej.
0
Panowie i Panie,
Wiem, ze rozsadek podpowiada inaczej, ale wlasnie wiara i nadzieje nie maja z rozsadkiem nic wspolnego. Musimy wierzyc w wygrana. Inter to nie Arsenal czy Stuttgart, ale Inter to tez nie jest Chelsea. Ich obrona nie jest az tak dobra. Cam Nou ich przytloczy. W lidze ich obrona gra slabo. Po raz pierwszy mam silne przeczucie, ze to wlasnie my awansujemy, dlatego ze wszystkie media juz nas wczoraj skreslily. Pep to amator, Messi i Xavi nic nie warci. Zobaczymy co beda pisac za tydzien.
Wlasnie teraz musimy pokazac wiare i prawdziwe oddanie. Pozytywne mysli kreuja pozytywna rzeczywistosc.
0
Przydalby sie ktos taki. Bylby swietna alternatywa. Nie bawi sie za duzo, tylko jest silny i potrafi niesamowicie dobrze uderzyc z dystansu. Tego Henry'emu brakowalo - silnego, zdecydowanego strzalu. Dla mnie moze byc.
0
Zgadzam sie z Bronxem. Nigdy nie jest latwo. Oni nie musza niczego wygrac, a wciaz beda miec moj szacunek; glownie za to ze nigdy sie nie poddaja, co bylo norma podczas ostatniego sezonu Rijkaarda. Ostatnimi czasy w swiecie sportu panuje zasada - jesli nie pierwszy, to ostatni - jest to smutne. Sport to nie tylko wynik, ale tez emocje na boisku, droga ktora przebywaja sportowcy, przyjaznie, itd. Ostatnio rozlicza sie klub przez bardzo waski pryzmat, patrzy sie na glownie na poprzedni sezon. Ja jestem poprostu dumny i szczesliwy, ze jestem kibicem Barcy - klubu ktory wyszedl z bardzo glebokiego dolka z wczesnego XXI wieku, by wygrac lige mistrzow dwokrotnie i zdobyc mistrzostwo Hiszpanii trzykrotnie.
P.S.
Nie chce zapeszac, ale wydaje mi sie, ze zbytnie stawianie na wychowankow moze okazac sie zgubnym. Popatrzmy na Arsenal, ktory moze nie stawia(l) na wychowankow, ale na bardzo mlodych zawodnikow i nie wiele z tego wyszlo. Generalnie, popadanie w skrajnosci jeszcze nigdy nie wyszlo nikomu na dobre.
0
Apel do wszystkich kibicow.
No coz przyszedl czas na pierwsza porazke FCB w tym sezonie ligowym. Choc prawda jest, ze bylo to do przewidzenia. Vincente Calderon to teren trudny, cos jak El Riazor dla Realu.
Chcialem pogratulowac druzynie Atletico za dobra gre taktyczna w pomocy i w obronie. Iniesta i Xavi zostali dobrze wylaczeni z gry, ponadto nie mieli nawet skrawke miejsca by moc oddac dokladne podania. Do tego doszedl brak dobrego wyprowadznia pilki przez obroncow spowodowany licznymi ubytkami kadrowymi. No i mamy pierwsza porazke.
Rywalizacja z Realem stala sie jeszcze bardziej wyrownana, ale gramy najlepszy futbol w Europie. Gramy madrze, mamy duzo doswiadczenia, a co najwazniejsze po prostu potrafimy przechylic szale zwyciestwa na nasza korzysc w kluczowych momentach spotkania.
Nadal jestesmy liderem i to nas sie wszyscy boja. Tylko bez typowo Polkich kompleksow, panowie i panie.
Pozdrawiam wszystkich kibicow serdecznie i powodzenia dla pilkarzy w meczu z Racingiem.
0
Ja pier....Mysle, ze tutaj psycholog mialby niezle pole do badan. Ludzie, przeginacie. Poza Barcelona istnieja takie rzeczy jak rodzina, praca, czy wycieczki. Przeginacie. Jezdzicie po sobie. Nie umiecie nawet uszanowac faktu, ze kibicujecie tej samej druzynie. Mnie nie interesuje, ze Ibra strzela czy nie. Wazne jest, ze wygrywa Barca i tyle. Gramy innym systemem i pilki prostopadle zagrywane sa juz tylko do skrzydlowych. Pep jest raczej geniuszem i mysle, ze przemyslal sobie wszystko zanim kupil Ibre. Barca gra jako zespol i to powinno cieszyc. Na poczatku sezonu w formie byl Ibra i Keita. Kiedy oni stracili forme, paleczke przejal Leo, Alves i Iniesta, a Pedro pokazuje rowny poziom od poczatku sezonu. To jest normale w pilce, ze zawodnik traci forme by potem ja odzyskac (zawodnik pokroju Ibry). Tutaj niektorzy przeginaja. Przeciez druzyna gra dobrze, w czym najwieksza zasluga wysokiej formy Iniesty. Mysle, ze na na etapie rozgrywek wkoncu zaczelismy grac jak w ubieglym roku. Nie zapominajcie, ze to na boja sie wszystkie druzyna w Europie i na swiecie. Wkoncu, to nas proboja nasladowac. Mamy totalny respekt tak jak kiedys Real lub Manchester.