Czy tylko mnie nie działają te linki? Strona mediafire jest normalnie, ale nie ładuje się żaden przycisk, czy cokolwiek innego, po czego kliknięciu mógłbym pobrać plik. Help, anyone?
Tak, może i Sneijder osiągnął najwięcej w kubie w tym sezonie, ale pamiętacie rok 2006? Cannavaro wcale nie ugrał niczego specjalnego z Juve, oprócz mistrzostwa (z późniejszą aferą Calciopoli w tle).
Ja to wiem, ze grał dobrze i że to był dla niego, jeśli brać pod uwagę postawę na boisku, dobry turniej. Tyle że... No właśnie. Messi przyzwyczaił nas do bycia wspaniałym, ale on jest wspaniały na swojej pozycji, tak jak każdy wspaniały gracz - wspaniały był Cruyff ze swoim stylem gry, Beckenbauer na swojej pozycji, czy Lew Jaszyn na bramce (losowo wypisywałem, geniuszy było w historii futbolu dużo, a że najbardziej opiewamy pięknie i skutecznie grających z przodu to już nasza, ludzka słabostka). Messiemu na nie swojej pozycji, będący zmuszony do gry nie po swojemu zostają tylko (żeby tak chociaż jeden piłkarz w naszej kadrze narodowej miał "tylko" takie umiejętności) umiejętności czyniące go bardzo dobrym zawodnikiem, ale geniuszu już nie widzimy, bo on pokazuje go zupełnie w innych częściach boiska i w inny sposób.
Wielka szkoda Messiego, miał pecha, Pekerman na niego nie stawiał, Maradona była żadnym trenerem i myślał, że w czasach wysublimowanej do granic możliwości taktyki zwycięstwo może się samo urodzić w totalnym chaosie. Może za 4 lata trafi lepiej i nareszcie będzie miał wokół siebie drużynę, która będzie prawdziwie zespołem. No, miejmy też nadzieję, że za 4 lata będzie jeszcze w tak genialnej dyspozycji jak przez ostatnie 3. ale to już inna bajka, różnie bywa, Alfredo di Stefano wygrał przecież z reprezentacją Argentyny tylko Copa America, a z innymi już niczego.
Tyle że tutaj on nie był cofnięty lekko za napastników, tylko lekko wsunięty między linię pomocy a obrony. Na pewno nie miał być tak ustawiony, ale w praktyce wyszło, że właśnie z takiej pozycji rozpoczynał akcje...
Nie masz racji, nie zgodzę się z Tobą. Według mnie problem wcale nie leży w samym Messim i kompletnie nie rozumiem czemu przyczyn jego bledszych niż w Barcelonie występów w reprezentacji doszukujesz się w tym, że "nie umie tam tak zagrać jak tu" (tak odbieram Twoją wypowiedź o tym, że zawiódł). Nie nie umie. Nie może. Nie może bo Messi jakiego znamy z Barcelony jest genialnym zawodnikiem grającym w ATAKU, w drużynie w której w linii pomocy grają jednostki nie mniej w fachu piłkarza genialnie uzdolnione jak Xavi, czy Iniesta. Czy widziałeś jak zmuszony był grać Messi? Dostawał piłkę (a raczej sam ją sobie brał) na 30 metrze przed WŁASNĄ bramką, nie na 30 metrze przed bramką przeciwnika, jak to ma miejsce w Barcelonie. Zapewne Maradona pokładał w nim wielkie nadzieje widząc w nim rozgrywającego i strzelca jednocześnie, tyle że Maradona chyba zapomniał, że jeśli Messi będzie konstruował akcje od podstaw, to nie będzie mógł podać do samego siebie i strzelić gola. Prócz tego nie żyjemy w czasach Maradony, kiedy najlepszy piłkarz na świecie mógł sobie zrobić rajd między wszystkimi. Dziś taktyka i sztuka gry obronnej została wywindowana na niebotyczny poziom (spójrzmy choćby na Inter, który z nami w tym aspekcie zagrał perfekcyjnie), szczególnie wśród tak fantastycznie zdyscyplinowanej grupy osób jak reprezentacja Niemiec, która tak bardzo tworzy zespół, jak tylko można to sobie wyobrazić, zupełnie jakby mieli jeden wspólny umysł, którym zza linii kieruje Loew (nie, nie kibicuję im, szczerze życzę im odpadnięcia w półfinale i 3 miejsca (Urugwaju jakoś nie trawię zupełnie), ale nie jestem ślepy i podziwiam to, czego dokonują na tych MŚ).
Podsumowując - jak dla mnie Twoja opinia o Messim (poza oczywistym faktem, że mu nie szło), że gra słabo ze swojej winy jest zupełnie błędna. Ja skłaniam się do opinii własnej i większości ludzi, którzy piszą o piłce nożnej na co dzień i siedzą w tym dłużej niż my - to Maradonie udało się dokonać tego, co udawało się do tej pory nielicznym - zneutralizował cały potencjał drzemiący w Messim i jak na moje oko to właśnie on obok całej reprezentacji Brazylii jest największym przegranym tych Mistrzostw. Messi nie jest Bogiem, żaden piłkarz nie jest i nigdy nie był. Jakbyśmy wstawili Pelego do obrony w jego czasach, to raczej też by nas nie zachwycił.
Czysto zagrali? Pewnie, że nie przyzna, że założeniem było faulowanie Messiego od początku żeby mu obrzydzić grę, ale tak to właśnie wyglądało. Nie czarujmy się, czysto nie zagrali.
Wynik też był jak najbardziej sprawiedliwy. Barca przeważała, wykorzystała kilka ze swoich swoich szans, oni swoich nie.
W jego sytuacji mowa o tym, że za żadne pieniądze nie powróci się do Anglii byłaby nieco niedorzeczna. Póki co jest graczem Barcy i najlepiej byłoby nie spekulować o takich pierdołach, ale gazety przecież muszą sprzedać kolejne nakłady, zawsze musi być jakaś ciekawa historia transferowa. Samo życie.
Tyle że tutaj on nie był cofnięty lekko za napastników, tylko lekko wsunięty między linię pomocy a obrony. Na pewno nie miał być tak ustawiony, ale w praktyce wyszło, że właśnie z takiej pozycji rozpoczynał akcje...
Komentarze
0
Czy tylko mnie nie działają te linki? Strona mediafire jest normalnie, ale nie ładuje się żaden przycisk, czy cokolwiek innego, po czego kliknięciu mógłbym pobrać plik. Help, anyone?
0
Tak, może i Sneijder osiągnął najwięcej w kubie w tym sezonie, ale pamiętacie rok 2006? Cannavaro wcale nie ugrał niczego specjalnego z Juve, oprócz mistrzostwa (z późniejszą aferą Calciopoli w tle).
0
@weniu5
Ja to wiem, ze grał dobrze i że to był dla niego, jeśli brać pod uwagę postawę na boisku, dobry turniej. Tyle że... No właśnie. Messi przyzwyczaił nas do bycia wspaniałym, ale on jest wspaniały na swojej pozycji, tak jak każdy wspaniały gracz - wspaniały był Cruyff ze swoim stylem gry, Beckenbauer na swojej pozycji, czy Lew Jaszyn na bramce (losowo wypisywałem, geniuszy było w historii futbolu dużo, a że najbardziej opiewamy pięknie i skutecznie grających z przodu to już nasza, ludzka słabostka). Messiemu na nie swojej pozycji, będący zmuszony do gry nie po swojemu zostają tylko (żeby tak chociaż jeden piłkarz w naszej kadrze narodowej miał "tylko" takie umiejętności) umiejętności czyniące go bardzo dobrym zawodnikiem, ale geniuszu już nie widzimy, bo on pokazuje go zupełnie w innych częściach boiska i w inny sposób.
Wielka szkoda Messiego, miał pecha, Pekerman na niego nie stawiał, Maradona była żadnym trenerem i myślał, że w czasach wysublimowanej do granic możliwości taktyki zwycięstwo może się samo urodzić w totalnym chaosie. Może za 4 lata trafi lepiej i nareszcie będzie miał wokół siebie drużynę, która będzie prawdziwie zespołem. No, miejmy też nadzieję, że za 4 lata będzie jeszcze w tak genialnej dyspozycji jak przez ostatnie 3. ale to już inna bajka, różnie bywa, Alfredo di Stefano wygrał przecież z reprezentacją Argentyny tylko Copa America, a z innymi już niczego.
0
Tyle że tutaj on nie był cofnięty lekko za napastników, tylko lekko wsunięty między linię pomocy a obrony. Na pewno nie miał być tak ustawiony, ale w praktyce wyszło, że właśnie z takiej pozycji rozpoczynał akcje...
0
@y2m
Nie masz racji, nie zgodzę się z Tobą. Według mnie problem wcale nie leży w samym Messim i kompletnie nie rozumiem czemu przyczyn jego bledszych niż w Barcelonie występów w reprezentacji doszukujesz się w tym, że "nie umie tam tak zagrać jak tu" (tak odbieram Twoją wypowiedź o tym, że zawiódł). Nie nie umie. Nie może. Nie może bo Messi jakiego znamy z Barcelony jest genialnym zawodnikiem grającym w ATAKU, w drużynie w której w linii pomocy grają jednostki nie mniej w fachu piłkarza genialnie uzdolnione jak Xavi, czy Iniesta. Czy widziałeś jak zmuszony był grać Messi? Dostawał piłkę (a raczej sam ją sobie brał) na 30 metrze przed WŁASNĄ bramką, nie na 30 metrze przed bramką przeciwnika, jak to ma miejsce w Barcelonie. Zapewne Maradona pokładał w nim wielkie nadzieje widząc w nim rozgrywającego i strzelca jednocześnie, tyle że Maradona chyba zapomniał, że jeśli Messi będzie konstruował akcje od podstaw, to nie będzie mógł podać do samego siebie i strzelić gola. Prócz tego nie żyjemy w czasach Maradony, kiedy najlepszy piłkarz na świecie mógł sobie zrobić rajd między wszystkimi. Dziś taktyka i sztuka gry obronnej została wywindowana na niebotyczny poziom (spójrzmy choćby na Inter, który z nami w tym aspekcie zagrał perfekcyjnie), szczególnie wśród tak fantastycznie zdyscyplinowanej grupy osób jak reprezentacja Niemiec, która tak bardzo tworzy zespół, jak tylko można to sobie wyobrazić, zupełnie jakby mieli jeden wspólny umysł, którym zza linii kieruje Loew (nie, nie kibicuję im, szczerze życzę im odpadnięcia w półfinale i 3 miejsca (Urugwaju jakoś nie trawię zupełnie), ale nie jestem ślepy i podziwiam to, czego dokonują na tych MŚ).
Podsumowując - jak dla mnie Twoja opinia o Messim (poza oczywistym faktem, że mu nie szło), że gra słabo ze swojej winy jest zupełnie błędna. Ja skłaniam się do opinii własnej i większości ludzi, którzy piszą o piłce nożnej na co dzień i siedzą w tym dłużej niż my - to Maradonie udało się dokonać tego, co udawało się do tej pory nielicznym - zneutralizował cały potencjał drzemiący w Messim i jak na moje oko to właśnie on obok całej reprezentacji Brazylii jest największym przegranym tych Mistrzostw. Messi nie jest Bogiem, żaden piłkarz nie jest i nigdy nie był. Jakbyśmy wstawili Pelego do obrony w jego czasach, to raczej też by nas nie zachwycił.
0
Czysto zagrali? Pewnie, że nie przyzna, że założeniem było faulowanie Messiego od początku żeby mu obrzydzić grę, ale tak to właśnie wyglądało. Nie czarujmy się, czysto nie zagrali.
Wynik też był jak najbardziej sprawiedliwy. Barca przeważała, wykorzystała kilka ze swoich swoich szans, oni swoich nie.
Z resztą słów Juande trzeba się zgodzić.
0
Thnx ;)
0
W jego sytuacji mowa o tym, że za żadne pieniądze nie powróci się do Anglii byłaby nieco niedorzeczna. Póki co jest graczem Barcy i najlepiej byłoby nie spekulować o takich pierdołach, ale gazety przecież muszą sprzedać kolejne nakłady, zawsze musi być jakaś ciekawa historia transferowa. Samo życie.
0
Dzięki :) Patrysss odwalasz wielki kawał bardzo dobrej roboty :D
0
Tyle że tutaj on nie był cofnięty lekko za napastników, tylko lekko wsunięty między linię pomocy a obrony. Na pewno nie miał być tak ustawiony, ale w praktyce wyszło, że właśnie z takiej pozycji rozpoczynał akcje...