0

Lubię Setiena, jestem jego zwolennikiem i wierzę w jego projekt, ale paradoksalnie byłbym spokojniejszy przed rewanżem, jakby to Ernesto był trenerem.
To dlatego, że za Valverde byłbym pewien, iż się cofniemy, poczekamy co zaoferuje Napoli i ewentualnie ukarzemy ich z kontry lub po jakimś przebłysku geniuszu Messiego.
Natomiast Quique zdaje się być trochę jednowymiarowym trenerem i zapewne będzie chciał zdominować u siebie Napoli i cisnąć od początku. Boję się, żeby nie zakończyło się to porażką, dziś drużyna Gattuso pokazała dobre i szybkie przechodzenie z obrony do ataku, mają szybkich piłkarzy do kontr takich jak Insigne, Callejon czy Politano.

1:1 to niezły wynik, ale trzeba do tego podejść bardzo ostrożnie. Stracimy bramkę i może być gorąco.

2

@FC1899Barca Mi tam żadna płeć piękna nie obrzydza:) Pozdrawiam singli:)

4

Nie da się grać w piłkę w 2020 roku bez skrzydłowych. Atletico w meczu z Liverpoolem trochę temu zaprzeczyło, ale u nich jak trzeba w ważnym meczu to 11 piłkarzy zapie... biega w pressingu jak psy spuszczone ze smyczy, a u nas Messi tego nie robi, więc jednocześnie bronimy w 10. Jak był Suarez, to w 9. Nie mamy szans w Lidze Mistrzów, nie ze względu na jakieś braki trenerskie u sztabu szkoleniowego, tylko po prostu mamy kadrę, która nie pozwala na taki sukces.

No chyba, że się fartem prześlizgniemy jak Chelsea za Di Matteo w 11/12, czy Real w 15/16.

2

@IronSanHybrid Haha, też właśnie wszamałem budyń :D

4

Cześć, to ja, autor komentarza, który wywołał lekką kontrowersję na La Rambli parę dni temu.
Tak tylko chcę się zapytać: już wiecie kto to jest ten Braithwaite czy Braveheart, czy jeszcze nie?

1

No mnie bawi, jak Mourinho przekonał wszystkich (no, prawie wszystkich) do tego, że jest wciąż klasowym szkoleniowcem poprzez ładne uśmiechanie się w studiu w telewizji i analizowanie oczywistości taktycznych.

0

Liverpool pierwszy mecz w tym sezonie z poważnym rywalem i już w trąbę dostają.
No mnie bawi, muszę przyznać.

0

@Bartek22 No właśnie, ja nie wiem jak kibic Barcelony może nie znać tego i tamtego. Ale może ty czy ktoś inny będzie wiedział, jak tak można :D
Bez sensu już taka dyskusja i czepianie się o dobór słów.
Dla mnie naturalne jest po prostu, że jak kibicujesz danej drużynie to jednocześnie interesujesz się jako-tako całą ligą.
Jak dla kogoś nie jest to naturalne, jak ktoś potrafi kibicować np. PSG i jednocześnie mieć w nosie całą ligę francuską, to spoko.
Ja bym tak nie mógł i tyle.

1

@Bartek22 Nie musisz. Nie napisałem tak.
Napisałem, że dla mnie czymś dla naturalnym jest, że jak kibicujesz Barcelonie, to siedzisz w lidze hiszpańskiej. Jak jesteś za Bayernem, to ogarniasz Bundesligę.
Podkreślam, DLA MNIE tak jest.
Jak ktoś ma inne podejście to w porządku, ja tylko wyraziłem swoją opinię.

9

@TheNekro94 Czuję tutaj ironię i niepotrzebny atak w moją stronę. Odpowiadam:
nie, nie mam wolne po 14:00 w tygodniu i nie mam całych wolnych weekendów. Piłka nożna to nie jest najważniejsza rzecz na świecie. Nie mam 15 lat, mam obowiązki.

Trochę bawi mnie, jak ktoś w internecie stara się kreować na osobę starszą, dojrzalszą, zasłaniającą się "brakiem czasu", że niby jak skończysz szkołę i zaczniesz sam się utrzymywać to już nie masz czasu niczym się pasjonować.
Bzdura. Moim zdaniem, poza sytuacjami ekstremalnymi w stylu samotny rodzic, pracujący na 1,5 etatu i opiekując się w pojedynkę dwójką małych dzieci, to coś takiego jak brak czasu na przyjemności, spotkania ze znajomymi, rozwijanie swoich pasji, to zwyczajna wymówka. Wymówka lub brak umiejętności gospodarowania swoim wolnym czasem.

Przykładowo, taka rada: jak piszesz do kogoś i proponujesz tej osobie jakieś spotkanie, wyjście na piwo, kawę, cokolwiek- jak dostaniesz odpowiedź, że "sorki ostatnio nie mam czasu zbytnio", to wiedz, że ta osoba zwyczajnie ma cię w głębokim poważaniu.

Brak czasu to w 90% przypadków wymówka. Takie mam zdanie od lat.

40

Trochę przeraża mnie fakt, że na forum kibiców Barcelony, ludzie ignorancko pytają się "kto to jest Braithwaite?".
Nie wiem, może przesadzam, może jestem fanatykiem, ale dla mnie naturalną koleją rzeczy jest, że jak kibicujesz drużynie z ligi X, to się tą ligą interesujesz. Oczywiście jeśli naprawdę jej kibicujesz, śledzisz jej losy, oglądasz mecze, a nie januszowsko oglądasz 2 mecze w LM bo akurat są w publicznej TV i nazywasz się kibicem.
Ale wracając:
Braithwaite to jeden z najlepszych i najciekawszych piłkarzy w Leganes. Po odejściu En-Nesyriego, myślę że najlepszy. W karierze grał w takich klubach jak Tuluza i Bordeaux.
Całkiem niedawno strzelił bramkę Barcelonie na Camp Nou. Zdarzyło mu się też strzelić bramkę reprezentacji Polski, gdy grał dla Danii.

No po prostu nie wiem, jak dla kogoś kto określa się mianem kibica Barcelony i oglądającego La Ligę co tydzień, Braithwaite to ma być postać anonimowa.

Jak na pół roku, to bym brał. Zawsze jakaś opcja do rotacji. Przypominam, że my nie celujemy w cracka co ma nam wygrać półfinał LM hat-trickiem na wyjeździe, tylko w kogoś co odciąży trochę nasze trio ofensywne. Braithwaite ma doświadczenie, jest ograny w La Liga, w piłkę grać potrafi. Moim zdaniem- dobra opcja.

0

@MSN30 Politechnika Poznańska, automatyka i robotyka. Wcześniej Wydział Informatyki, teraz Wydział Automatyki, Robotyki i Elektrotechniki, bo przenieśli nas.

1

@IronSanHybrid Wszystko w 1 terminach się udało w tym semestrze, po prostu późno wyniki przyszły :D

0

@tadzik447 Jutro. Do marca wolne, to sobie dorobię coś;)

2

Sesyjka zdana ;) To teraz do roboty od jutra :D

0

W jakim klubie widzielibyście Ernesto Valverde po przygodzie z Barceloną? Ja zakładam, że do końca sezonu zrobi sobie urlop i od lata kogoś obejmie.
Mój typ: Milan. Ernesto jest świetnym trenerem do "gaszenia pożaru" i stabilizacji drużyny w nie najlepszej sytuacji kadrowej. Moim zdaniem Milan pod jego sterami wróciłby na właściwe tory.
Z Hiszpanii to Valencia lub ewentualnie Sevilla, choć w tym drugim przypadku nie widzę na razie powodu, dla którego Lopetegui miałby zostać zwolniony.

0

@MrShakira Byłem w grudniu. W piątek przylot, w poniedziałek odlot, razem niecałe 4 dni. Cały wyjazd kosztował mnie jakoś 1300 zł. Bilet na mecz z Alaves 79 euro, ale są tańsze. My z kumplem chcieliśmy po prostu siedzieć niżej. Lot w dwie strony jakoś 300 zł Ryanairem, reszta poszła na hotel i jedzenie. A tam już ceny zróżnicowane.

Moim zdaniem tydzień to trochę za długo. Ja byłem te 3-4 dni i zobaczyłem znakomitą większość głównych atrakcji miasta i nie czuję się, jakbym coś ważnego pominął.

Moja rada: najlepiej zwiedzać pieszo. Wyjdź z hotelu i idź z buta tam gdzie masz zamiar, to najlepszy sposób zwiedzania tego miasta. Ja jak byłem, to 15-20 km dziennie pieszo było rutyną.
Uważaj na kieszonkowców, nas prawie okradli z telefonów. Po prostu jak zbliża i zagaduje cię jakiś ciapak (przepraszam za określenie), to ignoruj i idź dalej. Skubańce mają swoje sposoby i to skuteczne.

0

Powiem tak, to spotkanie było ważne pod względem mentalnym dla drużyny. Było ciężko, dwukrotnie przegrywaliśmy, ale wyszliśmy zwycięską ręką. I to na wyjeździe, a wiemy jak to w tym sezonie bywa.
Ale jest w tym wszystkim łyżka dziegciu- ten mecz tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że bez skrzydłowych nie mamy szans na sukces w Lidze Mistrzów. Nie da się w nowoczesnym futbolu, w 2020 roku, wygrywać na scenie europejskiej bez boków, po prostu. Jest to jeszcze możliwe, jak w rolę skrzydłowych wcielają się wybitni w ofensywie boczni obrońcy, tak jak to robili Marcelo z Carvajalem za pierwszej kadencji Zidane'a.
Tymczasem u nas skrzydeł brak jak i jakościowych bocznych obrońców. Roberto, Semedo i Firpo to nie jest ten poziom. Alba jest z nich wszystkich zdecydowanie najlepszy, jednakże jego najczęstszym rozwiązaniem przy dośrodkowaniu jest wycofanie piłki do Messiego, co najlepsze drużyny w Europie czytają już jak otwartą książkę.

Osobiście uważam, że transfer klasowego skrzydłowego (Sancho, Neymar) jest bardziej potrzebny, niż sprowadzenie napastnika typu Lautaro.

44

Ten mecz w ostatnich 10 minutach przypominał kopankę na orliku z chłopakami z osiedla. Nikomu się nie chce wracać i ciągle akcje 3v3 :D

23

Jest jedna różnica między porażkami za Valverde i za Setiena. Za kadencji poprzedniego trenera po takich meczach byłaby bezsilna rozpacz, obojętność.
Teraz czuję złość i frustrację. Czuję się jak za starych czasów, gdzie Barcelona gdy przegrywała mecze, to zwykle po lepszej, dominującej grze i swojej własnej nieskuteczności.
Dzisiaj fajerwerek nie było, ale poziom gry mógł się podobać, szczególnie w 2 połowie po wejściu Arthura. Griezmann i Messi mieli piłki na wagę awansu, nie wykorzystali ich.
Taka piłka.
Dalej wierzę w projekt Setiena, najbardziej jedynie mnie martwi sytuacja kadrowa po kontuzji Pique. Chyba trzeba będzie się ratować de Jongiem na ŚO, grywał tak w Ajaxie.

0

@krzychu1526 To prawda. Miał swoje momenty, ale z tego go pamiętam najbardziej.
Sytuacja na wagę trypletu.

17

Upadek Barcelony zaczął się 1 sierpnia 2017 roku, kiedy to zostało ogłoszone odejście Neymara i jego transfer do PSG. Ten klub po stracie NEYMARA nie może się pozbierać, to co dopiero będzie, gdy odejdzie Messi?
Odejście Brazylijczyka sprawiło, że ze struktury kluby zaczęły wypadać coraz to poważniejsze śrubki i części. Odejście Leo sprawi, że w strukturę wjedzie cały buldożer.

66

O ile po pierwszej połowie uważałem, że rzekome ignorowanie Griezmanna przez Messiego to wymysł i przesada, to w drugiej sam to zauważyłem. Nie było ciężko, ślepiec by to dostrzegł.
I to w sumie uświadomiło mi, że szkoda mi Francuza. Uważam, że jest to naprawdę wybitny piłkarz, z wielkimi umiejętnościami i ambicją, wystarczy spojrzeć ile on ruchu robi z przodu, jak często pokazuje się na pozycje, jak wraca się do obrony, a ciągle ma tutaj pod górkę. Najpierw w systemie Valverde grał zupełnie nie na swojej pozycji, teraz często przez kolegów z drużyny (nie tylko Messiego) jest traktowany jak ciało obce. Kiedy na boisku nie było ani Messiego ani Suareza, to Griezmann prezentował się najlepiej. To niekoniecznie musi być przypadek.

Nie jestem fanem teorii spiskowych i nie sądzę, żeby w szatni był naprawdę jakiś grubszy problem czy konflikt, aczkolwiek myślę, że aklimatyzacja Griezmanna w szatni nie przebiegła zbyt pomyślnie. I za to bura dla Messiego, jako kapitan to on powinien o to zadbać, a raczej to zaniechał.

0

Fajnie to wyglądało, miły dla oka mecz, ale nie ma co popadać w hurraoptymizm. Należy zwrócić uwagę na 2 rzeczy:

1. Levante zagrało odważnie i ofensywnie, bardzo się odsłaniali, stąd było tyle przestrzeni do prostopadłych piłek. W skrócie zagrali nam na rękę, nadal nie wiemy co Setien wymyślił na autobusy i murarkę przez całe spotkanie.

2. Znowu dużo do zarzucenia do gry defensywnej, bardzo się odsłanialiśmy często i gdyby nie upośledzenie Levante w wyprowadzaniu kontr w 1 połowie i świetna dyspozycja ter Stegena w drugiej, to kto wie jakby to się skończyło.



Są symptomy poprawy, są elementy które mogą się podobać, fajnie się ogląda te mecze, ale naprawdę jeszcze dużo roboty przed nowym sztabem szkoleniowym.

Jakbyśmy dzisiaj tak zagrali z Napoli, to skarciliby nas okrutnie po kontrach.



Pochwalę jednak Semedo i Rakitica. Nie jestem fanem żadnego z tych dwóch zawodników, często ich krytykuję, ale za dzisiejszy występ brawa. Żeby nie było, że potrafię tylko na nich narzekać.

0

@Misanthrope Ja nawet nie wiem o co ci chodzi.

49

17-letni Ansu Fati ma na swoim koncie 4 razy więcej goli w La Liga niż Eden Hazard.
Taka ciekawostka.

0

@tobiasson92 Dla mnie zagrali zdecydowanie lepiej i gdyby nie niewykorzystane okazje, zapewne gładko by wygrali. Oczywiście ktoś powie, że co ma Mourinho do ich niewykorzystanych szans. No nic, ale po prostu wygrał, prezentując ultra-defensywny futbol (chociaż i tak nieskuteczny, skoro City wykreowało sobie tyle sytuacji bramkowych), mając dużo szczęścia i strzelając bramkę otwierającą wynik w 2 połowie swoim pierwszym strzałem na bramkę w meczu.
Taki urok piłki.

6

Kiedy trener o charakterystyce Guardioli przegrywa z zespołem Mourinho, to wiesz że przegrał futbol.
Dzisiaj po raz kolejny się to sprawdza.

0

@damiano996 Mamy 3 punkty straty na początku lutego i bezpośredni mecz z Realem w zapasie. No rzeczywiście bez szans, tragedia.
Ludzie, dorośnijcie...

1

Nie wiem, co miał w głowie Zizou ustalając taką taktykę na Atletico. Zagęszczenie środka pola, gra bez skrzydłowych (a raczej Valverde imitujący skrzydłowego), przez co Real nie ma jak stwarzać zagrożenia z przodu, Benzema kompletnie odcięty od podań.
Dziwny wybór, zważywszy na to że Simeone od lat gra 4-4-2, z czego boczni pomocnicy to nie skrzydłowi, a piłkarze typu Saul i Koke (którego dzisiaj nie ma), zagęszczającymi środek pola.

Na szczęście to nie mój problem. 0:0 biorę w ciemno.
Doceniłbym występ Moraty dzisiaj, dawno nie widziałem tak dobrej gry z jego strony. Widać, że jest podwójnie zmotywowany.

Media

Liga typerów

1 barcatv 107 pkt
2 marius64 101 pkt
3 piotrtrzebinia 99 pkt
4 TrogluS 97 pkt
5 biczu 97 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Kogo Barcelona powinna sprowadzić w zastępstwie Ousmane'a Dembele?