@KibicBarcy84 ja bym zrobił to samo. Jak już mówią, że mogą dać za niego 130mln za Álvareza to dać tyle samo za Pedro i ja coś czuję, że the Blues wcale by nie odrzucili takiej oferty tylko zaczęli gdybać
Myślałem od 3 miesięcy, że Francja będzie nie do przejścia przez nikogo. Taktycznie rozegrane idealnie. Myślałem, że takiego ataku Francji, który można sobie zamieniać 3 razy podczas meczu bez spadku jakości nie da się zatrzymać… Profesorsko rozpracowane.
Francja natomiast, z taką ekipą nie miała prawa tego mundialu nie wygrać i każdy medal poza złotym jest dla nich zwyczajnie totalną porażką.
Chociaż… jakbym miał do wyboru deszczową Anglię a Barcelonę to bym dwa razy pomyślał, nawet gdyby finansowo oferta była gorsza. Poza tym, to nie jest już City z Guardiolą. Musimy takie argumenty też wrzucać w negocjacjach bo na siano z PSG i City nie mamy się co ścigać i generalnie już moglibyśmy wcale transferów nie robić bo z miejsca ze wszystkimi byśmy przegrali. Musimy w ofercie mieć inne atrakcje i tym przyciągać ludzi
Mała poprawka jeżeli chodzi o tytuł artykułu gazety MARCA:
W języku hiszpańskim istnieje takie określenie jak „de Madrid al cielo” (z Madrytu do nieba) co oznacza (jak u nas „życie jak w Madrycie”), że Madryt jest ostatnim przystankiem przed wejściem do nieba i życie w nim jest boskie.
Tutaj mamy grę słów „de Madrid al suelo” czyli „z Madrytu do podłogi/do gleby” w wolnym tłumaczeniu; tak jakby przyjechali z Madrytu aby doznać upokorzenia, wyrżnąć ryjem o bruk i spaść do (ostatniego przed Madrytem przystanku) piekła.
…ale zbyt dużo pisania więc myślę, że możecie zostawić tak jak jest bo to detal. Zostawiam w formie ciekawostki
Ja chyba kurwa nie mogę oglądać meczów Barçy bo jak potem przesiadam się na reprezentację Polski i czekam na 4 dobre podania i się doczekać nie mogę to mam ochotę wypierdolić ekran razem ze stołem przez okno
Sorry ale musimy zareagować bo chcecie czy nie, to jest ewidentnie naplucie nam w pysk. Możemy to tłumaczyć, że „piłkarz ma prawo iść tam gdzie jest chciany i gdzie mu zapłacą”. Jasne. Ale nie da się nie zauważyć, że każdy ich ruch jest albo atakiem w naszą stronę albo próbą zblokowania naszych poczynań:
Interesowaliśmy się Dumfriesem? Nara! W tym roku chcieliśmy Bernardo, który był pod nas skrojony i niby z nami dogadany? ¡Hasta luego! Byliśmy dogadani z Alvarezem? Podbili do 150€ i nawet jak faktycznie go nie chcą to narobili nam kłopotu. Chcieliśmy powrotu wychowanka? Cucurella Here We Go! Cmoknijcie się w dupę:* Już samo zatrudnienie Mourinho budzi takie emocje bo wiadomo jaki był jego stosunek do nas i jak podgrzewał emocje (a kiedyś też był u nas w sztabie trenerskim)
Nie będę już wspominał o chęci odebrania nam trofeów przez Pereza.
Wydaje mi się, że powinniśmy zrobić jakiś ruch odwetowy bo będą się z nas śmiali i pluli nam dalej w pysk. Nie wiem jaki, bo nie wiem do końca jaki jest nasz budżet ale coś zrobić trzeba. Może użyć sprytu bardziej niż pieniędzy
Komentarze
4
DAWAĆ PEDROOOOOOO!!!!!!
1
@KibicBarcy84 ja bym zrobił to samo. Jak już mówią, że mogą dać za niego 130mln za Álvareza to dać tyle samo za Pedro i ja coś czuję, że the Blues wcale by nie odrzucili takiej oferty tylko zaczęli gdybać
35
Boże…jak Cristiano musi teraz dupa boleć…
10
Myślałem od 3 miesięcy, że Francja będzie nie do przejścia przez nikogo. Taktycznie rozegrane idealnie. Myślałem, że takiego ataku Francji, który można sobie zamieniać 3 razy podczas meczu bez spadku jakości nie da się zatrzymać… Profesorsko rozpracowane.
Francja natomiast, z taką ekipą nie miała prawa tego mundialu nie wygrać i każdy medal poza złotym jest dla nich zwyczajnie totalną porażką.
0
@Hindus …no to chujnia.
Chociaż… jakbym miał do wyboru deszczową Anglię a Barcelonę to bym dwa razy pomyślał, nawet gdyby finansowo oferta była gorsza. Poza tym, to nie jest już City z Guardiolą. Musimy takie argumenty też wrzucać w negocjacjach bo na siano z PSG i City nie mamy się co ścigać i generalnie już moglibyśmy wcale transferów nie robić bo z miejsca ze wszystkimi byśmy przegrali. Musimy w ofercie mieć inne atrakcje i tym przyciągać ludzi
35
Boże…jak Cristiano musi teraz dupa boleć…
31
Mała poprawka jeżeli chodzi o tytuł artykułu gazety MARCA:
W języku hiszpańskim istnieje takie określenie jak „de Madrid al cielo” (z Madrytu do nieba) co oznacza (jak u nas „życie jak w Madrycie”), że Madryt jest ostatnim przystankiem przed wejściem do nieba i życie w nim jest boskie.
Tutaj mamy grę słów „de Madrid al suelo” czyli „z Madrytu do podłogi/do gleby” w wolnym tłumaczeniu; tak jakby przyjechali z Madrytu aby doznać upokorzenia, wyrżnąć ryjem o bruk i spaść do (ostatniego przed Madrytem przystanku) piekła.
…ale zbyt dużo pisania więc myślę, że możecie zostawić tak jak jest bo to detal. Zostawiam w formie ciekawostki
31
Może weźmiemy go na prezydenta Barçy, co? Wystrzeli kilka rakiet w Madryt i sankcje na La Liga nałoży
25
Ja chyba kurwa nie mogę oglądać meczów Barçy bo jak potem przesiadam się na reprezentację Polski i czekam na 4 dobre podania i się doczekać nie mogę to mam ochotę wypierdolić ekran razem ze stołem przez okno
21
Sorry ale musimy zareagować bo chcecie czy nie, to jest ewidentnie naplucie nam w pysk. Możemy to tłumaczyć, że „piłkarz ma prawo iść tam gdzie jest chciany i gdzie mu zapłacą”. Jasne. Ale nie da się nie zauważyć, że każdy ich ruch jest albo atakiem w naszą stronę albo próbą zblokowania naszych poczynań:
Interesowaliśmy się Dumfriesem? Nara!
W tym roku chcieliśmy Bernardo, który był pod nas skrojony i niby z nami dogadany? ¡Hasta luego!
Byliśmy dogadani z Alvarezem? Podbili do 150€ i nawet jak faktycznie go nie chcą to narobili nam kłopotu.
Chcieliśmy powrotu wychowanka? Cucurella Here We Go! Cmoknijcie się w dupę:*
Już samo zatrudnienie Mourinho budzi takie emocje bo wiadomo jaki był jego stosunek do nas i jak podgrzewał emocje (a kiedyś też był u nas w sztabie trenerskim)
Nie będę już wspominał o chęci odebrania nam trofeów przez Pereza.
Wydaje mi się, że powinniśmy zrobić jakiś ruch odwetowy bo będą się z nas śmiali i pluli nam dalej w pysk. Nie wiem jaki, bo nie wiem do końca jaki jest nasz budżet ale coś zrobić trzeba. Może użyć sprytu bardziej niż pieniędzy