Patrząc na wpisy piłkarzy Realu po meczu z Espanyolem, w kontekście Viniego oraz kampanii, którą nakręcają konta powiązane z klubem przeciwko Mekambe, czy myślicie, że faktycznie może dojść do próby wypchnięcia żółwia z drużyny? Jeśli tak, to jak waszym zdaniem inny klub mógłby się o niego postarać?
Prawda jest taka, że za tę porażkę odpowiada Flick i jego nastawienie na ciągłą, wysoką linię obrony. Jest 0:2, udało się odrobić stratę z pierwszego meczu. Zamiast się cofnąć i trochę uspokoić grę i postarać się ich wymęczyć aby pobiegali za piłką, to oczywiście nie, bo przecież „my być Barca, my atakować i tracić bramki jak paralitycy”. No i standardowa akcja, po której tracimy gola: szybkie wyjście spod pressingu i zagranie z pierwszej piłki na wolne pole za linię obrony.
Do tego późne zmiany, zajechanie Pedriego, który momentalnie wyglądał karykaturalnie, brak wpuszczenia De Jonga, żeby uspokoić grę, kiedy emocje rosły. No i oczywiście Roony - gość przyspawany do ławki przez cały sezon ma wejść i zbawić nasz atak. Parodysty z Manchesteru nie ma co nawet komentować, tak samo jak już standardowej czerwonej kartki i pobłażliwości Turpina względem Atlético. Przykry wieczór, bo zapowiadało się pięknie, a wyszło jak zawsze.
Atletico widać ewidentnie gra pod rewanż u siebie. Wiedzą, ze wygrali z nami w PK 4:0 i pewnie w rewanżu się na nas rzucą. Musimy strzelić przynajmniej 2 bramki i postarać się nie stracić
Komentarze
1
O, Negreira po raz pierwszy
1
Patrząc na wpisy piłkarzy Realu po meczu z Espanyolem, w kontekście Viniego oraz kampanii, którą nakręcają konta powiązane z klubem przeciwko Mekambe, czy myślicie, że faktycznie może dojść do próby wypchnięcia żółwia z drużyny? Jeśli tak, to jak waszym zdaniem inny klub mógłby się o niego postarać?
0
4
Znowu ślizgawkę zrobili z murawy
1
Swoją drogą Gabriel to jest tak antypatyczny zawodnik. Vini środka obrony
8
Prawda jest taka, że za tę porażkę odpowiada Flick i jego nastawienie na ciągłą, wysoką linię obrony. Jest 0:2, udało się odrobić stratę z pierwszego meczu. Zamiast się cofnąć i trochę uspokoić grę i postarać się ich wymęczyć aby pobiegali za piłką, to oczywiście nie, bo przecież „my być Barca, my atakować i tracić bramki jak paralitycy”. No i standardowa akcja, po której tracimy gola: szybkie wyjście spod pressingu i zagranie z pierwszej piłki na wolne pole za linię obrony.
Do tego późne zmiany, zajechanie Pedriego, który momentalnie wyglądał karykaturalnie, brak wpuszczenia De Jonga, żeby uspokoić grę, kiedy emocje rosły. No i oczywiście Roony - gość przyspawany do ławki przez cały sezon ma wejść i zbawić nasz atak.
Parodysty z Manchesteru nie ma co nawet komentować, tak samo jak już standardowej czerwonej kartki i pobłażliwości Turpina względem Atlético.
Przykry wieczór, bo zapowiadało się pięknie, a wyszło jak zawsze.
4
Znowu ślizgawkę zrobili z murawy
4
@Kejtas zniknięcie Ferrana
2
Zobaczcie jak wysoko stoi przy rozegraniu De Jong. Zamiast zejść niżej i pomóc Ericowi to stoi z przodu zaraz za Rekinem.
1
Atletico widać ewidentnie gra pod rewanż u siebie. Wiedzą, ze wygrali z nami w PK 4:0 i pewnie w rewanżu się na nas rzucą. Musimy strzelić przynajmniej 2 bramki i postarać się nie stracić