Malfean
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Tychy
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
boskii, 40 + 18% * 40 mln to jest 47,2 mln Euro, nie "grubo ponad 50 mln".
0
przeminho, to, że real dał 65 mln, to nie znaczy, że taka była jego rynkowa wartość. Chociaż wtedy Kaka jeszcze miał jeszcze część tej chwały, jaką zdobywał w 2007 r. Nie wiadomo, za ile Barca sprzedałaby Iniestę, jaka kwota by ją zadowoliła. Teraz Kakę wyceniają na 15 mln mniej, a ta kwota pewnie będzie tylko maleć, jeśli Kaka będzie nadal tak bezproduktywnym zawodnikiem, który albo gra przeciętnie, albo jest na liście kontuzjowanych. Iniesta też miał (odpukać) problemy zdrowotne w zeszłym sezonie na przykład, ale kiedy on grał, to było wiadać, że Iniesta gra, a nie siedzi na trybunach. O Kace jakoś tego powiedzieć się nie da.
0
przeminho, to, że real dał 65 mln, to nie znaczy, że taka była jego rynkowa wartość. Chociaż wtedy Kaka jeszcze miał jeszcze część tej chwały, jaką zdobywał w 2007 r. Nie wiadomo, za ile Barca sprzedałaby Iniestę, jaka kwota by ją zadowoliła. Teraz Kakę wyceniają na 15 mln mniej, a ta kwota pewnie będzie tylko maleć, jeśli Kaka będzie nadal tak bezproduktywnym zawodnikiem, który albo gra przeciętnie, albo jest na liście kontuzjowanych. Iniesta też miał (odpukać) problemy zdrowotne w zeszłym sezonie na przykład, ale kiedy on grał, to było wiadać, że Iniesta gra, a nie siedzi na trybunach. O Kace jakoś tego powiedzieć się nie da.
0
hahaha, po pierwsze, żydzi nie wieżą w nic podobnego, przeczytaj stary testament (pięcioksiąg), dodaj talmud, w którym o dziewicach nie ma nic ponad to, co jest w pięcioksięgu i masz wiarę żydowską. Jest tam oczywiście cała masa śmiesznych rzeczy, podobnie jak w islamie i chrześcijaństwie, żadna z tych, czy innych wiar nie jest mniej śmieszna :D w jednej jest zapis o dziewicach, a drugiej o wskrzeszaniu zmarłych, czy zamianie wody w wino, czy w ogóle o takim czy innym życiu pozagrobowym. Niby dlaczego wierząc w życie pozagrobowe, ktoś od razu zakłada, że panować będą tam podobne obyczaje społeczne, jak "na ziemi"?:D Zawsze mnie bawi, kiedy ludzie zarzucają się argumentami, która wiara jest śmieszniejsza i "niedorzeczna", podczas gdy wyznawana przez nich wiara jest w pełni racjonalna i właściwie to prawdziwa, tak jest i koniec. :D Miliard idiotów wierzy w te bzdury, a drugi miliard z kawałkiem w inne, a wszystko to dlatego, że ktoś kiedyś napisał bestseller (pięcioksiąg mojżeszowy), potem ktoś napisał kolejną (apostolski nowy testament), a kiedy okazało się, że w pewnym regionie świata jest jeszcze zapotrzebowanie na religie objawione, ktoś skrobnął następną (proroctwa Mahometa), a ponad milenium później, Joseph Smith także miał objawienia, dajmy na to, że odpowiednia bielizna potrafi chronić ludzi przed ciemnymi mocami...A ludzie wciąż utożsamiają wiarę, brak wątpliwości, brak racjonalności, z czymś pozytywnym...Żydzi mają hasydów, muzułmanie wahhabitów, a chrześcijanom się trochę zapał wypalił i pozostały moherowe berety, ale wszędzie są fanatycy. :)
0
hahaha, po pierwsze, żydzi nie wieżą w nic podobnego, przeczytaj stary testament (pięcioksiąg), dodaj talmud, w którym o dziewicach nie ma nic ponad to, co jest w pięcioksięgu i masz wiarę żydowską. Jest tam oczywiście cała masa śmiesznych rzeczy, podobnie jak w islamie i chrześcijaństwie, żadna z tych, czy innych wiar nie jest mniej śmieszna :D w jednej jest zapis o dziewicach, a drugiej o wskrzeszaniu zmarłych, czy zamianie wody w wino, czy w ogóle o takim czy innym życiu pozagrobowym. Niby dlaczego wierząc w życie pozagrobowe, ktoś od razu zakłada, że panować będą tam podobne obyczaje społeczne, jak "na ziemi"?:D Zawsze mnie bawi, kiedy ludzie zarzucają się argumentami, która wiara jest śmieszniejsza i "niedorzeczna", podczas gdy wyznawana przez nich wiara jest w pełni racjonalna i właściwie to prawdziwa, tak jest i koniec. :D Miliard idiotów wierzy w te bzdury, a drugi miliard z kawałkiem w inne, a wszystko to dlatego, że ktoś kiedyś napisał bestseller (pięcioksiąg mojżeszowy), potem ktoś napisał kolejną (apostolski nowy testament), a kiedy okazało się, że w pewnym regionie świata jest jeszcze zapotrzebowanie na religie objawione, ktoś skrobnął następną (proroctwa Mahometa), a ponad milenium później, Joseph Smith także miał objawienia, dajmy na to, że odpowiednia bielizna potrafi chronić ludzi przed ciemnymi mocami...A ludzie wciąż utożsamiają wiarę, brak wątpliwości, brak racjonalności, z czymś pozytywnym...Żydzi mają hasydów, muzułmanie wahhabitów, a chrześcijanom się trochę zapał wypalił i pozostały moherowe berety, ale wszędzie są fanatycy. :)
0
Hm wydawało mi się, że mourinho potrafi być bardziej subtelny i jego przytyki potrafią być dużo celniejsze, jednocześnie będąc lepiej ukryte między wierszami w ten sposób, że mourinho nie byłoby sensu nawet pytać, co tak naprawdę miał na myśli, bo zawinąłby wypowiedź jeszcze bardziej, a wszyscy i tak wiedzieliby, że werbalnie atakuje tego, kogo chce zasłaniając się niedomówieniami i przenośniami, które mogą mieć kilka znaczeń.
Tymczasem tutaj wszystko jest jasne i Guardioli takim pierdzeniem on z równowagi nie wyprowadzi, tym bardziej, że jego zespół trafił na największe ligowe wyzwanie w karierze. Kiedy tylko Man U z Krystyną zaczęło grać lepiej w Anglii, on już nie znalazł na nich recepty, we Włoszech mógł dominować, bo tam nikt nie miał i do dzisiaj nie ma zasobów, jakimi dysponuje Inter.
A tutaj trafił na sytuację, w której co prawda jest trenerem najbogatszego chyba klubu świata (przynajmniej najwięcej wydającego na transfery i kontrakty), ale ekipa z Madrytu jest w rozwoju drużyny w martwym punkcie. Miliony rzucane na zawodników pozwolą spokojnie zająć drugie miejsce, nawet przez chwilę nie będzie wątpliwości, że Madryt zakończy rozgrywki przynajmniej na drugim miejscu, ale mistrzostwa jednocześnie też nie powącha, jeśli drużyna nie zostanie zgrana tak, jak ta katalońska, w której jest nawet więcej gwiazd światowego futbolu, po prostu Barcelona ich nie kupiła. Piłkarze ci kosztowali tylko tyle, ile ich wyszkolenie, czyli koszt całego programu, który wątpię, że przez ostatnie kilka lat kosztował więcej, jak jeden transfer krystyny, a Barca zarabia od czasu do czasu także na sprzedaży tych zawodników, którzy nie nadają się do gry na poziomie blaugrana, ale mogą grać w mniejszych klubach. Do tego są ekipą scalaną od lat, trzon niezmieniony jest od kilku sezonów, a zawodnicy z zewnątrz dobierani są z najwyższą starannością, aby tylko pasowali do koncepcji i filozofii futbolu FC Barcelony. Ile lat zajmie Madrytowi wypracowanie czegoś podobnego, nawet z dostępnymi milionami...chyba nieskończoność lat, bo tam nikt nie ma cierpliwości do czekania na wyniki. Wszyscy chcą ich od razu, na już. Już chcą pokonać Barcelonę. A tymczasem będą musieli liczyć na to, że złote pokolenie La Masia wymrze (pokończy kariery) bez następców. A przy tej polityce jaką prowadzi klub...ciężko jakoś w to uwierzyć.
0
Klam rm
Casillas? Zdobył tytuł mistrza świata obok graczy Barcelony (obok całej ćmy graczy Barcelony i dwóch kolegów z Realu w podstawowej 11-stce), którzy nie mieli mniejszego wkładu w jego zdobycie. Żeby ich rozdzielić, trzeba wziąć pod uwagę także osiągnięcia klubowe. A tutaj Casillas odpada w przedbiegach na przestrzeni mijającego roku, bo nic w zespole pozbawionym tych zawodników nie wygrał. Oni bez niego? Proszę bardzo. Mistrzostwo Primera Division, półfinał LM po nieprawidłowo nieuznanej bramce Bojana (ale rok wcześniej też były kontrowersje i Barca wygrała półfinał, więc nie ma co płakać). Od ostatniej gali dla najlepszych piłkarzy Barca wygrała także Klubowe Mistrzostwo Świata...Także nie, Casillas na to w żadnej mierze nie zasługuje, bo wiadomo, że liczą się osiągnięcia zespołu.
I nie ma czegoś takiego, jak obroniony strzał nie do obrony...skoro obronił, tzn. dało się. :) Jestem też fanem hokeja na lodzie, gdzie znaczenie bramkarza jest nieporównywalnie większe i tam praktycznie każdy strzał da się obronić, na każdy zwód można nie dać się nabrać. Ale to tylko ludzie, jak nie widzą krążka, to ciężko, żeby go namierzyli. W piłce nożnej napastnik może praktycznie uniemożliwić interwencję idealnym strzałem, ale jeśli bramkarz obronił...tzn. że się dało, bo Casillas nie ma jakichś niepowtarzalnych warunków fizycznych, żeby inni bramkarze nie mogli zrobić tego samego.
Casillas FIFA World Player...masz poczucie humoru.
0
haha, już widzę jak benzyna odrabia ramadan po zakończeniu kariery. Prędzej zapłaci jakimś bezdomnym, żeby zrobili to za niego, skoro to też jest możliwe :D (albo członkom rodziny, jeśli takie "odrabianie" jest możliwe tylko w gronie krewnych czy powinowatych) Ten leń z pewnością nie odrobi kilkunastu kilkunastu potencjalnych dodatkowych miesięcy (przecież ramadany będą się powtarzały nawet po zakończeniu kariery, czyli jego suma będzie stale wzrastać, nawet kiedy zacznie już odrabiać) ramadanu:D
0
No nie. Pytanie było tak skonstruowane, że "kogo chciałby Pan najbardziej widzieć w Interze". No to nie dziwota, że odpowiedział "najlepszego". W tym wypadku, najlepszym jest Messi. Raczej Figo się nie wypowiadał w kontekście szans na taki transfer, które są oczywiście zerowe.
0
@rogh, a kto tutaj mówi o rytualnym samobójstwie od razu? Moggi nie użył takiego porównania, nie było żadnych słów o cięciu się mieczem przez brzuch ani nic, co mogłoby świadczyć, że mogło mu chodzić o seppuku. Harakiri to po prostu samobójstwo. I o to chodziło, Inter popełnił samobójstwo, a nie rytualne samobójstwo.
0
@ janek_centrum
Tak ,jest anime Captain Tsubasa Road to 2002. Tsubasa po spędzeniu przynajmniej sezonu lub dwóch w Brazylii (FC Santos) przenosi się do Barcelony, gdzie rywalizuje początkowo o miejsce w składzie z...Rivaldo, który jest od niego lepszym piłkarzem, ale znacznie już starszym. Tsubasa zostaje zesłany do drużyny rezerw, ale tam gra tak "zajebiście (4 bramki i 5 asyst w jednym meczu nawet czy coś:D)", że siada na ławkę Barcy i wchodzi w meczu z Valencią, kiedy Rivaldo doznaje kontuzji. Mecz chyba kończy się remisem o ile pamiętam. W każdym razie manga Golden 23 ciągnie tą historię jeszcze dalej, ale z tego co mi wiadomo, jeszcze nie przetłumaczono jej na język angielski, więc nie wiem co tam zachodzi poza ogólnym podsumowaniem.
Natomiast w oryginalnej serii tsubasy anime kończy się na remisie Nankatsu w finale rozgrywek młodziezowych ze szkołą Toho, 4:4 po dogrywce i puchar powędrował do obu zespołów (rozwiązanie cokolwiek śmieszne, ale cóż...). To pewnie to anime wszyscy doskonale pamiętają. Natomiast później Tsubasa oficjalnie (tzn zgodnie z fabułą serii), tafia do FC Catalunya, czyli FC Barcelony, widać nie mieli licencji na oryginalne nazwy. :)
0
A w tle koniecznie...Kapitan Tsubasa Ozora. :D:D:D
Gdyby ktoś nie wiedział, zawodnik FC Barcelony w anime. :D
0
@cold
To ze strony marci.
http://www.marca.com/2009/06/15/futbol/equipos/real_madrid/1245061565.html
40 milionów i wypożyczenia Bojana i Caceresa, co wyceniono na 50 milionów.
El Barcelona daría al Valencia 40 millones más incentivos y la cesión de Bojan y Cáceres, por lo que el montante final de la operación rondaría los 50 'kilos' que en su día se fijó Llorente, nuevo presidente 'ché', como mínimo para permitir el traspaso del internacional espańol.
0
Etoo9
Nie chciałbym cię tutaj pouczać, ja sam jestem ateistą, ale w sprawach polityki, teologii czy historii, wiele widać musisz nie wiedzieć, bowiem twoim koronnym argumentem było to, że moliusz musiał taki pogląd wykuć na podstawie "propagandy", a do tego jeszcze telewizyjnej (najbardziej nastawionej na manipulację poglądem odbiorcy). Proponuje troche poczytać, pooglądać, zapoznać się zwłaszcza z wypowiedzią pewnego marokańskiego imama, co to w Europie nie będzie za 50 lat (a ta wypowiedź sama nie jest z przedwczoraj). Polecam ci też film religulous Billa Mahera, jest on cholernie tendencyjny, ale za to łatwy w odbiorze, żartobliwy w przekazie, a we wszystkim co się tam mówi, jest przynajmniej część prawdy, w dodatku przy rozpatrywaniu religii muzułmańskiej nie bierze Maher na warsztat niewiarygodności tego czy innego zdarzenia, a właśnie dogmaty religijne. Uwierz mi na słowo, że wyciągnąć wnioski moliusza można z setek źródeł, wielu wiarygodnych. Ja sam podzielam jego zdanie, a mieszkam w kraju, w którym 99% mieszkańców, to wyznawcy obcej mi religii (bo każda religia jest mi w sumie obca) a czasami ateizm wypycha mnie tutaj z kilku kręgów społeczno-kulturowych, na co się godzę w sumie bez przesadnego żalu. Tym niemniej, w życiu nie chciałbym być ateistą w kraju w którym dominującą, a może lepiej powiedzieć wprost terminem historycznym - religią panującą, jest islam. W takiej Arabii Saudyjskiej mógłbym się poruszać po 5% kraju i nie mógłbym być na dłuższą metę obywatelem kraju. To przykład skrajny, ale jaki jest przykład skrajny kraju chrześcijańskiego dzisiaj?
0
"Dodano: 2009-05-22 00:46:03, autor: aboutreka Moderacja
czasami watpie w inteligencje ludzi, zadaja pytania na ktore z gory znaja odpowiedz."
Mnie natomiast idąc za teorią nieskończoności ludzkiej głupoty Einsteina nigdy nie dziwi, kiedy ktoś odpowiada na pytania retoryczne, mimo iż samo znaczenie tej formy zapytania sugerować powinno co innego...
Ale cóż, widać "dziennikarze" mają inny język, albo przywileje językowe...W końcu czego to już np. Szpakowski, Zydorowicz, czy Szaranowicz nie wprowadzili do języka ojczystego...Skoro oni mogą, to co dopiero taka samozwańcza legenda i męczennik za sprawę antykatalońską, jak Sir Alex aboutreka...
0
Jest to piękny dzień, ale jeszcze piękniejszy przed nami 27 maja w Rzymie. :)
0
*o którego
0
Henry nie będzie grał wiecznie, a rotacja może przynieść tej drużynie wiele dobrego, zmęczenie i kontuzje dotykają każdego. Ribery jest zawodnikiem, o której warto się przepychać, zwłaszcza gdyby takiego zawodnika miał pozyskać największy przeciwnik ligowy.
0
@patry295
Nie wiem nic w sprawie protestu, ale jednego jestem pewien, UEFA nie pozwoli na żadne powtarzanie, zrobiłby się wówczas z tej sytuacji jeszcze większy cyrk, niż jest teraz (z jakiej "paki" w ogóle miałaby być dogrywka? to nie ma sensu, a pamiętajmy, że mówimy o jednym odebranym karnym z początku drugiej połowy, w innych wypadkach - po prostu się jedenastka nie należała, ileż takich meczy zna historia futbolu?) i jest to po prostu niewykonalne, kiedy zespoły już szykują się właściwie do finału. Taki scenariusz w moim odczucie jest po prostu niemożliwy, 0% szans.
0
Osobiście nie mam ulubionej drużyny w NBA, które regularnie śledzę, mam sentyment do Chicago, jeszcze z czasów Jordana, ale Lakersów nigdy nie lubiałem. Nie mam jednak osobiście nic przeciwko Pau.
0
Przypomina mi się pewien mecz z Hiszpanią...były to mistrzostwa świata 2002 roku...pamiętam, że sędziowanie było wówczas nieprawdopodobne, a zespół który czerpał z niego korzyści, był tylko jeden, o kartkach koloru czerwonego nie mogło być mowy...Co to był za mecz...nie pamiętam, kto trenował ten zespół, który korzystał na tym sędziowaniu...za nic nie mogę sobie przypomnieć...
0
Przypomina mi się pewien mecz z Hiszpanią...były to mistrzostwa świata 2002 roku...pamiętam, że sędziowanie było wówczas nieprawdopodobne, a zespół który czerpał z niego korzyści, był tylko jeden, o kartkach koloru czerwonego nie mogło być mowy...Co to był za mecz...nie pamiętam, kto trenował ten zespół, który korzystał na tym sędziowaniu...za nic nie mogę sobie przypomnieć...
0
"Real Madryt musi zapomnieć o sprowadzaniu zagranicznych gwiazd. To są obcy ludzie, my potrzebujemy madryckiej krwi. Musimy zacząć od przeszukania własnej kopalni", stwierdził."
Czyli tak, zagraniczna gwiazda, a zarazem obcy człowiek w Realu, nawołuje do zaprzestania sprowadzania zagranicznych gwiazd...do Realu? Hmmmmmm
Nigdy nie lubiłem Zidane'a, chociaż po jego przyjściu do Realu niechęć zdecydowanie wzrosła, nie ma jednak wątpliwości, że był to wielki piłkarz, który także wiedział, kiedy zejść ze sceny (pomimo nieprzyjemnego incydentu z Materazzim w swoim ostatnim oficjalnym meczu).
0
A co powiedział...Salgado?:D:D:D:D Może dalej uważa, że real będzie mistrzem?
0
@ Puyol_Is_MyLove
@ 9e0r9e
Nie, Messi nie nawiązywał do swojej choroby, a do choroby o nazwie "zespół łamliwego chromosomu x".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_%C5%82amliwego_chromosomu_X