Kragh
Dołączył/a: kwiecień 2015
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
A w madrycie i tak powiedzą, że nam zawsze wszyscy pomagają.
0
Decyzja o odejściu była wspólna. Moja i dyrektora sportowego.
Nie czytałem artykułu, bawią mnie takie nagłówki :P
0
@michalch9 Nie musi wcale w Barcelonie mu iść tak fatalnie, jak w Arabii. Pomyśl też o fakcie, że jest to inny kraj, z innym wyznaniem, z całkowicie inną kulturą. Biedna Hiszpania w porównaniu z ociekającą czarnym złotem Arabią.
Nie ma co się źle nastawiać. Xavi wprowadzi taką taktykę, żeby Ci 'leniwi' nadal nie musieli biegać, a właśnie 'stojąc w miejscu' robić największą różnicę
2
@michalch9 Byku, Guardiola po zrobieniu kursu trenerskiego prowadził przez jeden sezon Barcę B i po jego zakończeniu objął pierwszą drużynę. Co prawda miał możliwość trenowania rezerw klubu, którego stery w kolejnym sezonie objął, ale jestem pewien, że przegląd pola i inteligencja Hernandeza nie znikną z wiekiem, a wręcz zza linii będzie widział o wiele więcej i nie będzie mu przeszkodą fakt, że praktykę obierał w kraju szejków.
Według mnie mógłby objąć stery - choć cholernie bym żałował, żeby mu nie poszło. Zauważ, że z częścią obecnego składu Xavi dzielił szatnię, zna ich od podszewki, jest autorytetem wśród młodych zawodników, szanowany wśród weteranów, jak i tych wchodzących w dojrzałość piłkarską. Po prostu facet teoretycznie idealny na to stanowisko, praktycznie.. na dwoje babka wróżyła. Będzie drugim Guardiolą w debiutanckim sezonie w Barcy, albo drugim Henry'm w Monaco.
0
Jak tak będziemy zapominać, to nigdy Cię nie zwolną.
0
@DlacbpanMessi Trochę tego, trochę tego
0
Jakiś czas temu ktoś napisał post (przed potwierdzeniem informacji o objęciu Juvenilu przez Łysego z Brrraaa.. Barcelony), że marzą mu się jako trenerzy i prezydent wychowankowie klubu (i Ci, którzy są w niej od młodości). Na tyle, na ile pamiętam i dodając swoje:
Prezydent klubu - Pique
Dyrektor sportowy - Puyol
Odpowiedzialność za transfery - Abidal
Trener pierwszej drużyny - Xavi z asystentem Iniestą, chociaż marzę o krótkim skoku Guardioli na dwa sezony w których Xavi byłby jego asystentem. W końcu ktoś dałby drugie życie drzewu, które posadził Pan Cruyff.
Trener Barcy B - Busquets
Trenet młodzieży - Messi (nie sądzę, że nada się na trenera) i Valdes
Prawdę mówiąc powyższe obsady, nawet po drobnych korektach, robiłyby wrażenie w środowisku piłki nożnej, a Barcelona odzyskałaby swoją markę - tj. skupienie się na wyciąganiu za uszy wychowanków.
Może zaczęlibyśmy w końcu sprzedawać piłkarzy za kwoty, które pozwalałyby nam rozmawiać z kibicami białych o transferach patrząc im w oczy..
0
https://www.fangol.pl/view/276112/de-ligt-coraz-blizej
No i Mino znowu wpadnie kilka milionów extra od Szejków. W ramach wdzięczności, oczywiście :D
1
Nic nie znaczącym, skromnym zdaniem, uważam jednak, że powinno dojść do wymiany Dembele za Neymar'a. Barca miałaby wtedy idealną pierwszą linię. Tradycyjnie będzie oczywiście potrzebny zmiennik dla Suarez'a.
Przeczytaliście pierwsze zdanie i w połowie, jak nie większości myślicie: 'Jaki debil.. przecież gość się na nas wypiął, miał totalny zlew na atmosferę, którą pozostawi po odejściu z Barcy'. Dokładnie! To najemnik idący za hajsem.. Myślę identycznie. Jednak Real w zeszłym sezonie nie rozbił banku.. Perez z Panem Mus**mem dogadują się dość dobrze, więc nie będzie problemu, jak gruby odda Bale'a (który zostanie przekonany przez Szarlatana z Lasów Deszczowych, że w Paryżu będzie miał pole do popisu nie tylko na boisku.. np. w czasie kontuzji zagra w jakichś serialach), dopłaci skromne 250 mln i weźmie w pakiecie Neymara i M'bappe, a Zorro robiąc Barcy na złość zakupi Griezmanna. Barca kupi kogoś pokroju Boatenga i kolejny rok Panowie będą nastawiać się na jeden puchar, gryząc glebę ze zmęczenia. Chociaż z w/w potencjałem ataku Realu i patrząc na obecną ławkę raczej będzie ciężko o Ligę i Puchar (nie wliczając losowych potknięć, tj. kontuzje, czerwone kartki, zawieszenia przez xx), mając kolejny rok w podstawowym składzie Messiego i Suareza, zero pomysłu na zmienników dla tych graczy i kupowanie/wypożyczanie zawodników, których transfery wyglądały na czyste pranie pieniędzy, albo kupowanie perełek i przed wjechaniem na stadion wręczanie wejściówki na lożę VIP, przynajmniej 20 razy w sezonie..
Durniem trzeba być, żeby śmiać się z transferu duetu PSG do Madrytu. Każdy racjonalnie myślący człowiek wie, jakim zagrożeniem byłby ten duet, przy pomocnikach których posiada/jest w stanie posiadać Real. Brakowałoby tylko, żeby któryś z młodych odpalił na prawym skrzydle, albo żeby gruby wyczyścił trochę skład i uzbierał pod względem ffp dodatkowo na Hazarda (który i tak jest lewą nogą w Madrycie).. Real miałby napad porównywalny, jak i nie przebijający MSN. A my? Griezmann (którego w takiej sytuacji, jak pisałem, na 95% wykupiłby PSG kładąc na stół walizki z ojro i dodając kilka palet srajtaśmy z nieprzeciętych oryginalnych petrodolarów), siwiejący Suarez i wszystkie piłki do Mniessi.
Wiadomo, że Neymar jest typowym Brazylijczykiem - 'Ja pie**olę jutro o 18 mecz o awans do rundy pucharowej.. Trzeba przed 6stą wrócić..', jednak wolałbym takie rozegranie sytuacji przez Bartka, tj. oddanie Dembusia, którego ciało jest bardzo niepewne i nawet Bóg nie zna dnia, ani godziny, kiedy gość łapnie kontuzję za Neymara, który potrafi przez kilka dni po otrzymaniu wślizgu, turlać się po boisku.
Zdolny jest, pokazał że pod nieobecność Messiego jest totalnym liderem ofensywy i może pociągnąć mecz i zdecydować o wyniku. Zna klub i tradycję (pomimo swojego sprzedajnego charakteru), tworzył - za kilkanaście lat będzie - historyczne TRIO z Messim i Suarezem. Ich liczby powodują zawał.. A najważniejsze, że nic nie tracimy. Moglibyśmy wręcz zyskać, gdyby Neymar przyjął na głowkę piłkę pędzacą ponad 100km/h, podziękował Seniorowi, wziął odpowiedzialność, przejął pałeczkę po Messim i zrezygnował ze swoich pokazów akrobatycznych, ponieważ to nie są eliminacje do 'Mam Talent!'
0
Nie udało mi się obejrzeć meczu, ale po skrócie widzę, że szło mu bardzo dobrze, jak na pierwszy mecz od tak długiej przerwy.
Jakby ktoś chciał obejrzeć skrót 'Todibo vs Huesca', to proszę:
0
https://imgur.com/5UPgp5w
Szybka analiza :D
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Inaczej wyobrażałem sobie to losowanie, jednak.. bardzo ważne, że Juve i MC grają po drugiej stronie drabinki.. Na samą myśl, że to faworyci w swoich parach, mający ogromne szanse na zmierzenie się na murawie w półfinale tych rozgrywek, przysparza mnie o ciarki na plecach..
Podobnież po stronie Barcy.. Ćwierćfinał z mającym coś do udowodnienia Barcelonie Manchesterem United, będzie bardzo wymagającym dwumeczem. Podejrzewam, że niedającym pewności awansu do samego końca (optymistycznie, nie przyjmuję scenariusza, że odpadniemy). Ta rywalizacja wypompuje z nas mnóstwo energii, jak i doda pewności siebie przed ostatnim krokiem do finałowego meczu o puchar Champions League.
Liczyłem, że Barca trafi na Tottenham, wypadło na MU.. Trudno. Będzie bardzo ciekawy dwumecz.. Na pewno będziemy musieli się trochę pomęczyć. Czerwone Diabły Solskjaer'a to bardzo nieprzewidywalna drużyna. Sam Ole jest mało przewidywalny. Statystyki od rozpoczęcia kariery, jako pierwszy trener nie są zbyt imponujące na papierze (podobnież i ekipy, które prowadził) - patrząc na stosunek wygranych meczów do remisów i porażek. Nie przeszkadzało mu to w zdobyciu z norweskim Molde mistrzostwa kraju w 2011 oraz 2012 roku oraz pucharu Norwegii z tym samym klubem, rok później.
Zostając trenerem Manchesteru United został ochrzczony przez wielu ekspertów, prawowitym następcą Sir Alexa Fergusona, czy brakującym, zagubionym po jego odejściu puzzlem, niepozwalający zakończyć układanki... Ogromny autorytet dla zespołu, bardzo szybko stał się Ojcem w szatni drużyny z czerwonej części Manchesteru..
Zyskał ogromne zaufanie wśród ekipy Czerwonych Diabłów, odwdzięczając się ojcowskim podejściem do każdego z podopiecznych. Na szczęście mamy ten komfort, że Ojciec dopiero uczy chodzić swoje dziecko i poziomem na papierze, MU nie ma zbyt dużych szans na rywalizację z jednym, z wyjadaczy tych rozgrywek w ostatnich latach. Jednak.. Kto wie, jaki kurs obierze piłka..
Półfinał z solidnie grającym i efektywnym Liverpoolem Juergena - przy mozolnym (defensywnym), niezbyt widowiskowym stylu gry, preferowanym przez Ernesto, jak i zarzynaniu piłkarzy kluczowej 11 w mniej wymagających meczach, da kibicom Barcy mnóstwo emocji.. przyczyniających się do utraty włosów na głowie, jednocześnie zwiększających ilość siwych.
Kibice mają świadomość, że akcje ofensywne Liverpoolu nie są suchą i wyrzeźbioną na treningach klepanką podań, a wręcz przeciwnie, potrafią poważnie, niespodziewanie i bardzo szybko zagrozić bramce rywali, czy to z kontrataku, czy konstruowanej akcji. Wystarczy wspomnieć nazwiska, tj. Mane, Salah, Firmino (nie licząc Van Dijka, który ma nadprzyrodzone umiejętności odnajdywania się we właściwym miejscu i czasie, w polu karnym rywala, podczas stałych fragmentów gry) i każdy podświadomie zapala żarówkę, że to brutalny i zabójczy zespół, który prowadzony przez cholerycznego Okularnika, jest w stanie wyeliminować każdą drużynę.
Patrząc w tył, lepiej dla nas, jeżeli wynik nie zostanie ustalony na Camp Nou i do Anglii wylecimy ze świadomością, że do awansu brakuje jeszcze (conajmniej) 90 minut ciężkiej pracy. Dopiero wtedy Barca gra solidnie, a jeszcze lepiej, gdy ma nóż na gardle. Oczywiście.. nie pozwalam zrodzić się w mojej głowie myśli, że nie awansujemy do półfinału tych prestiżowych rozgrywek.
Jednak, co tu dużo mówić.. Najbardziej satysfakcjonujące zwycięstwo, to wyeliminowanie właśnie tak solidnie prezentujących się zespołów, jak MU, Liverpool, czy wybiegając myślami do finału Man City/Juve.
Zwycięstwo w tych rozgrywkach, nieokraszone grą, w którejś z rund fazy pucharowej z 'ogórkami', przypieczętowane świadomością zdobycia trzeci raz w historii, ostatniej z trzech koron do prestiżowego kompletu, który jak mniemam, jest najskrytszym marzeniem każdego kibica Barcy.
Drugi, świetnie zapowiadający się dwumecz w półfinale to Juve - MC.. Cris, którego umiejętności ciągu na bramkę w Lidze Mistrzów nikt nie jest w stanie dorównać. Po drugiej, nieco za linią boczną, znakomity dyrygent - Pep, zdejmujący co rok pajęczyny i wycierający osiadły kurz, z dawno przygotowanego, jednak nadal pustego miejsca na drugi, wygrany, jako trener, puchar Champions League.. Bardzo ciekawie i zaciekle zapowiadająca się rywalizacja. Trzymajmy kciuki, aby oba zespoły awansowały do 1/2 finału LM, a jestem pewien, że będzie to jeden z najlepszych dwumeczów, które widzieliśmy w ostatnich latach fazy pucharowej Ligi Mistrzów.
11
Widzę dużo głosów na Porto i MU. Wydaje mi się, że najlepszą opcją na 1/4 byłby Tottenham. Cztery porażki w lidze i ogon w postaci MU i Chelsea, a nawet Arsenalu, które również mają ogromną chrapkę na grę w LM w następnym sezonie zmusza taki zespół, jak Tottenham do tego, żeby skupić się na lidze i nie zgubić kolejnych punktów. Nie są tak wybici marketingowo, jak MU, Arsenal, czy Chelsea (celowo nie wymieniłem MC), a nie oszukujmy się w koguciej części Londynu raczej nikt nie stawia na zwycięstwo w tych rozgrywkach. Prawa z oglądalności w LM, sam występ, czy awans do kolejnej rundy dają im masę gotówki. Do tego wzrost wartości piłkarzy występujących w lidze mistrzowskiej...
Barca grając dwumecz z Tottenhamem nie zaryje się, jak podczas meczu z MC (Pep to posiadanie, a posiadanie to Pep) czy Juve, a do tego zagra z dość mocnym zespołem, co podtrzyma nieco formę i podbije świadomość, że w tych rozgrywkach nie ma czasu na odpoczynek. Trzeba ryć, nawet i nosem po ziemi. Tak, uważam że Barca ma 99% szans na awans, grając z Tottenhamem.
Juventus, czy MU prześlizgnęli się do kolejnej fazy po bardzo dobrym meczu rewanżowym. Juventus w pełni może skupić się na LM, więc pojedynek w tej fazie byłby dla Barcy zabójczy. MU Solskjaer'a jest nieprzewidywalny, ma szansę na czwórkę w lidze i właśnie ten zespół widziałbym w parze z Juve. Byłby to prawdopodobnie hit 1/4.
Juve - MU
Tottenham - Barca
-----------------------------
1. Z faworytem:
Ajax - Liverpool
FC Porto - MC
2. Wyrównany:
Liverpool - MC
Ajax - FC Porto
Byłaby całkiem ciekawa rywalizacja.. Zakładając, że Ajax wyeliminowałby FC Porto mógłby być niesamowicie groźny w półfinale. Tak młody zespół czujący możliwość zagrania w najważniejszym finale, w jakim można zagrać na poziomie klubowym, nie odpuści takiej okazji i sprawi masę problemów swojemu rywalowi.
Niebieska część Machesteru rywalizująca z Liverpoolem.. Ten dwumecz dodałby ogromnego pazura w rywalizacji o mistrza Premier League..
Na koniec rzucę sucharem:
Nie ma Białych, nie wiadomo kto zagra z Porto :/
3
Lipa, że Rakitić wypadł. Valverde w kolejnych meczach będzie wystawiał podstawową 10, a nie 11..
0
Tollusiek wczorajszym postem wjechał mu na psychikę.
0
Julek poleci po tym meczu :P
0
Prawda jest taka, że jak wygra jakieś tytuły to zostanie, a jak nie wygra nic to odejdzie.. i zmarnuje sezon, który z takim składem mógłby nawet zakończyć się trzecią dla Barcy potrójną koroną..
1
Pewnie po dziadku :D
0
Jest w Hiszpanii jakiś przepis, żeby były prezes ligi nie mógł kupić klubu? Może chce wypromować Gironę?
Będę się śmiał, jak wie, że nie będzie reelekcji i już pasie te swoje chytre oczy na Gironę :o
8
Wchodzisz w sobotę z dobrym humorem na fcbarca.com, a tu ta facjata..
Co on jakiś zamach planuje, że tak ciśnie na ten mecz?
0
Trochę mu brakuje
0
Posadź na ławce Suareza :D
0
To też jest racja i wielokrotnie mówił, że jego dzieci są przywiązane do Barcelony i nie ma zamiaru, również z tego względu, się stąd przenosić
2
Messi, jakby miał zmienić klub to wróciłby do Argentyny i tam zakończył karierę.
1
Sprzedać go, sprzedać!
https://e00-marca.uecdn.es/assets/multimedia/imagenes/2018/08/26/15352350790033.jpg
5
Wódka, która zamarza to nie wódka :D
1
Nie skojarzyłeś nawet, jak wspomniał o Gironie xD?
https://sjp.pwn.pl/slowniki/ironia.html
0
Bardzo lubię tego zawodnika, pomimo że nie miał wielu okazji do tego aby skraść nasze serca swoją grą to i tak moje udało mu się podbić, niekoniecznie grą. Życząc mu dobrych wyników, automatycznie tworzę poważnego rywala do mistrzostwa :P Dlatego, życzę mu gracza meczu, chociaż w 1/3 spotkań, które rozegra.
Powodzenia Wojowniku!
1
20-30 mln za Vidala to całkiem dobra cena, jednak nie przepadam za aferzystami... Liczę że nie będziemy musieli czytać, jak to wytaczał się z klubu nocnego kilka godzin przed meczem.