Jak to było? Francja miała ich zjeść,choć nie ma ich co skreślać,cztery lata temu z Argentyną też przegrywali do 80 min 0:2. Pomyśleć,że byli tu tacy,którzy chcieli sprzedawać Olmo.Czas się zastanowić nad tym Porro.
Problem z nim polega na tym,że ma oczy przesłonięte manią wielkości i wspaniałości i nawet w takich momentach nie potrafi złapać dystansu.Ja jestem przeciwnikiem hejtu i potrafię docenić jego osiągnięcia i jego ambicję,ale jeśli ktoś zaczyna wygadywać bzdury,bo jego narcyzm nie pozwala mu przyznać się do porażki,to już inna sprawa.Przecież mógł powiedzieć,że jego kariera była piękna ,pełna sukcesów,ale niestety nie udało się osiągnąć tego najważniejszego i tyle.Wcale by mu to nie umiejszało,a zyskałby tylko dodatkową sympatię.Skromności to on nigdy nie miał w sobie.
Osobowość narcystyczna z przerośniętym ego, jakoś trzeba sobie skompensować osobistą porażkę. Każdy kibic i osoba zorientowana wie, że mundial to nr 1 w świecie piłkarskim. Nie można mu odmówić umiejętności i cieżkiej pracy,ale do Messiego nigdy nie miał podjazdu i na koniec jeszcze opowiada jakieś bzdury.
Trzymaj swoich przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej.Widać,że Laporta wie co robi w odniesieniu do Tebasa.W końcu jest politykiem,a w polityce nie ma sentymentów,są interesy,chociaż te związane transferami na razie idą kiepsko.Pytanie tylko co robi Deco,bo jeśli prawdziwe są plotki ojca Fatiego,że był na wakacjach,to jest to skandal.
I tak się będą zastanawiać do końca okienka i nagle się ockną, że tego Juniora już nie ma. Oni ciągle wierzą i są optymistami, co do Alvareza, a o Alvarezie możemy zapomnieć. Atletico prędzej zje gorący żwir niż siądzie z nami do rozmów.
Nico schował już papier toaletowy i szczoteczkę do zębów ze swojej szafki...A poważnie to bardzo się cieszę,może w tej chwili jest gorszy od Diaza,ale ma jeszcze czas i może być prawdziwym crackiem.
Alvarez jest nie do wyjęcia przez nas. Oni nas nienawidzą i zrobią wszystko, żeby do nas nie trafił. Niby decydująca jest wola samego zawodnika , ale on ma długi kontrakt. Poza tym wątpie, że to typ osobowosci, który będzie robił chlew, fochy i się zachowywał jak Dembele w BVB przed tym, jak miał trafić do nas. Moim zdaniem ponarzeka i ucichnie ,ewentualnie trafi do PSG. Sądzę,że sprawa Alvareza jest dla nas niewykonalna i ostatecznie zamknięta. Poza tym trzeba mieć swoją godność, po tym jak nas wielokrotnie traktowali, nie kupiłbym od nich zardzewiałej śruby, a na przyszłość też powinniśmy zastosować taką samą ,,wzajemność" wobec jakiegokolwiek zainteresowania przez nich naszym zawodnikiem.
Nie rozumiem po co te dyskusje i rozważania w ogóle? Robert jest wspaniałym zawodnikiem, było zaszczytem mieć takiego piłkarza i rodaka w naszych szeregach, ale jego czas tutaj się skończył. Jako klub musimy iść do przodu, przestać oglądać się za siebie. Musimy także zwalniać miejsce w budżecie, a Robert wpasowuje się w ten koncept idealnie. Co ma zrobić klub, jeśli większość zawodników do sprzedaży odmawia odejścia lub nie ma za nich sensownych ofert? Łatwo to się sprzedaje na papierze. Wszystko idzie w lepszym kierunku. Flick spadł nam z nieba (nawiasem mówiąc, bilans wygranych klasyków za jego kadencji jest imponujacy), a Laporta jaki by nie był, wyciąga nas z kryzysu. Jedynym nieporozumieniem jest Deco, ale zwrócę mu honor, jeśli to okienko będzie udane.
Tak i jeszcze raz tak dla tej kandydatury.Gość z doświadczeniem,wygrał LM z MC Guradioli(skromnie,ale po bardzo przemyślanej grze i świetnie ustawionej taktycznie drużynie).Z Psg był w finale LM,przegrywając 0:1 z Byernem Flicka.Psg grało wtedy naprawdę dobrze i wynik do końca nie był pewny.Świetny kandydat,a to,że z Bayernem mu teraz nie idzie?No a jakiemu trenerowi wychodzi wszystko?Może nie ma chemii.Jak słyszę Tuchel nie,de Zerbi albo Motta to mi ręce opadają.Na nich przyjdzie jeszcze czas,niech się wykażą w innych ligach i zdobędą doświadczenie i jakies tytuły. Skończmy z eksperymentowaniem i wynalazkami,a zatrudnijmy wreszcie trenera z osiągnięciami i charyzmą.De Zerbi i Motta mają potrząsnąć naszymi gwiazdeczkami i wzbudzić w nich respekt?Ps.Gdzies był post o tym,że piłkarze chcieliby Enrique,do k....kto tu rzadzi w tym klubie?Rozkapryszone gwiazdeczki wybierają trenera?Z calym szacunkiem do Lucho,ale to już grali i nie tak to powinmo wyglądać,że piłkarze sobie kogos dobierają.Oczywiście super byłby też Klop,ale bierzmy pod uwagę realne kandtdatury.
Jak słyszę Motta albo De Zerbi,to mnie śmiech ogarnia.Na nich przyjdzie jeszcze czas,oni naprawdę nie zrobili nic spektakularnego w swojej karierze do tej pory.Mają zadatki na bycie świetnymi trenerami,ale to jeszcze za wcześnie.Nie raz perspektywiczny trener,spalał się w klubach z górnej półki,w których presja i oczekiwania są o niebo większe.Dość eksperymentów,postawmy na doświadczenie i odmienność,żadnych sentymentów i nawiązań do DNA i dawnego stylu.Dziś wszystkie liczące się kluby grają szybki,fizyczny,agresywny futbol,gdzie potrzeba wybiegania,kondycji,siły fizycznej.Flick może nie jest wymarzonym kandydatem,może i miał wpadkę z reprezentacją,ale zlał nas 8:2 z Messim i Suarezem w składzie,a jego Bayern niszczył wszystko na swojej drodze.Nie ma takiego trenera z topu,który wygrywałby zawsze i wszystko.Poza tym myślę,że niemiecka myśl szkoleniowa zapewni nam jedno,a mianowicie zupełnie inne nastawienie do dyscypliny boiskowej(taktycznej),pozaboiskowej,której od czasu Guardioli i Lucho brakuje oraz wprowadzi do zespołu prawdziwych fachowców z zakresu przygotowania fizycznego.Kto jak kto,ale Niemcy o to potrafią zadbać.
Komentarze
5
Jak to było? Francja miała ich zjeść,choć nie ma ich co skreślać,cztery lata temu z Argentyną też przegrywali do 80 min 0:2. Pomyśleć,że byli tu tacy,którzy chcieli sprzedawać Olmo.Czas się zastanowić nad tym Porro.
7
Problem z nim polega na tym,że ma oczy przesłonięte manią wielkości i wspaniałości i nawet w takich momentach nie potrafi złapać dystansu.Ja jestem przeciwnikiem hejtu i potrafię docenić jego osiągnięcia i jego ambicję,ale jeśli ktoś zaczyna wygadywać bzdury,bo jego narcyzm nie pozwala mu przyznać się do porażki,to już inna sprawa.Przecież mógł powiedzieć,że jego kariera była piękna ,pełna sukcesów,ale niestety nie udało się osiągnąć tego najważniejszego i tyle.Wcale by mu to nie umiejszało,a zyskałby tylko dodatkową sympatię.Skromności to on nigdy nie miał w sobie.
2
Osobowość narcystyczna z przerośniętym ego, jakoś trzeba sobie skompensować osobistą porażkę. Każdy kibic i osoba zorientowana wie, że mundial to nr 1 w świecie piłkarskim. Nie można mu odmówić umiejętności i cieżkiej pracy,ale do Messiego nigdy nie miał podjazdu i na koniec jeszcze opowiada jakieś bzdury.
0
Trzymaj swoich przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej.Widać,że Laporta wie co robi w odniesieniu do Tebasa.W końcu jest politykiem,a w polityce nie ma sentymentów,są interesy,chociaż te związane transferami na razie idą kiepsko.Pytanie tylko co robi Deco,bo jeśli prawdziwe są plotki ojca Fatiego,że był na wakacjach,to jest to skandal.
7
I tak się będą zastanawiać do końca okienka i nagle się ockną, że tego Juniora już nie ma. Oni ciągle wierzą i są optymistami, co do Alvareza, a o Alvarezie możemy zapomnieć. Atletico prędzej zje gorący żwir niż siądzie z nami do rozmów.
24
Nico schował już papier toaletowy i szczoteczkę do zębów ze swojej szafki...A poważnie to bardzo się cieszę,może w tej chwili jest gorszy od Diaza,ale ma jeszcze czas i może być prawdziwym crackiem.
18
Alvarez jest nie do wyjęcia przez nas. Oni nas nienawidzą i zrobią wszystko, żeby do nas nie trafił. Niby decydująca jest wola samego zawodnika , ale on ma długi kontrakt. Poza tym wątpie, że to typ osobowosci, który będzie robił chlew, fochy i się zachowywał jak Dembele w BVB przed tym, jak miał trafić do nas. Moim zdaniem ponarzeka i ucichnie ,ewentualnie trafi do PSG. Sądzę,że sprawa Alvareza jest dla nas niewykonalna i ostatecznie zamknięta. Poza tym trzeba mieć swoją godność, po tym jak nas wielokrotnie traktowali, nie kupiłbym od nich zardzewiałej śruby, a na przyszłość też powinniśmy zastosować taką samą ,,wzajemność" wobec jakiegokolwiek zainteresowania przez nich naszym zawodnikiem.
17
Nie rozumiem po co te dyskusje i rozważania w ogóle? Robert jest wspaniałym zawodnikiem, było zaszczytem mieć takiego piłkarza i rodaka w naszych szeregach, ale jego czas tutaj się skończył. Jako klub musimy iść do przodu, przestać oglądać się za siebie. Musimy także zwalniać miejsce w budżecie, a Robert wpasowuje się w ten koncept idealnie. Co ma zrobić klub, jeśli większość zawodników do sprzedaży odmawia odejścia lub nie ma za nich sensownych ofert? Łatwo to się sprzedaje na papierze. Wszystko idzie w lepszym kierunku. Flick spadł nam z nieba (nawiasem mówiąc, bilans wygranych klasyków za jego kadencji jest imponujacy), a Laporta jaki by nie był, wyciąga nas z kryzysu. Jedynym nieporozumieniem jest Deco, ale zwrócę mu honor, jeśli to okienko będzie udane.
16
Tak i jeszcze raz tak dla tej kandydatury.Gość z doświadczeniem,wygrał LM z MC Guradioli(skromnie,ale po bardzo przemyślanej grze i świetnie ustawionej taktycznie drużynie).Z Psg był w finale LM,przegrywając 0:1 z Byernem Flicka.Psg grało wtedy naprawdę dobrze i wynik do końca nie był pewny.Świetny kandydat,a to,że z Bayernem mu teraz nie idzie?No a jakiemu trenerowi wychodzi wszystko?Może nie ma chemii.Jak słyszę Tuchel nie,de Zerbi albo Motta to mi ręce opadają.Na nich przyjdzie jeszcze czas,niech się wykażą w innych ligach i zdobędą doświadczenie i jakies tytuły. Skończmy z eksperymentowaniem i wynalazkami,a zatrudnijmy wreszcie trenera z osiągnięciami i charyzmą.De Zerbi i Motta mają potrząsnąć naszymi gwiazdeczkami i wzbudzić w nich respekt?Ps.Gdzies był post o tym,że piłkarze chcieliby Enrique,do k....kto tu rzadzi w tym klubie?Rozkapryszone gwiazdeczki wybierają trenera?Z calym szacunkiem do Lucho,ale to już grali i nie tak to powinmo wyglądać,że piłkarze sobie kogos dobierają.Oczywiście super byłby też Klop,ale bierzmy pod uwagę realne kandtdatury.
14
Jak słyszę Motta albo De Zerbi,to mnie śmiech ogarnia.Na nich przyjdzie jeszcze czas,oni naprawdę nie zrobili nic spektakularnego w swojej karierze do tej pory.Mają zadatki na bycie świetnymi trenerami,ale to jeszcze za wcześnie.Nie raz perspektywiczny trener,spalał się w klubach z górnej półki,w których presja i oczekiwania są o niebo większe.Dość eksperymentów,postawmy na doświadczenie i odmienność,żadnych sentymentów i nawiązań do DNA i dawnego stylu.Dziś wszystkie liczące się kluby grają szybki,fizyczny,agresywny futbol,gdzie potrzeba wybiegania,kondycji,siły fizycznej.Flick może nie jest wymarzonym kandydatem,może i miał wpadkę z reprezentacją,ale zlał nas 8:2 z Messim i Suarezem w składzie,a jego Bayern niszczył wszystko na swojej drodze.Nie ma takiego trenera z topu,który wygrywałby zawsze i wszystko.Poza tym myślę,że niemiecka myśl szkoleniowa zapewni nam jedno,a mianowicie zupełnie inne nastawienie do dyscypliny boiskowej(taktycznej),pozaboiskowej,której od czasu Guardioli i Lucho brakuje oraz wprowadzi do zespołu prawdziwych fachowców z zakresu przygotowania fizycznego.Kto jak kto,ale Niemcy o to potrafią zadbać.