- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1389 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
56
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
FCB_dimiC
16
Tottenham wydał już prawie 300mln, może wystarczy im to żeby na spokojnie dowieźć 17 miejsce... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
gumaz
0
Cena biletu jednodniowego na Open'er Festival wynosi 579 zł (co z opłatą serwisową daje kwotę... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1389 Culés
2
Oglądam właśnie powtórkę ostatniego meczu z Realem Sociedad i to co cieszy najbardziej, pomijając dobrą formę drużyny i wprowadzanie młodzieży to fakt na który zwrócili uwagę komentatorzy tuż przed straconym przez nas golem. Mimo wysokiego prowadzenia 5-0, nasza drużyna nie zaciąga ręcznego, tylko tak jak za czasów Pepa i Lucho widać głód bramek. Nie ma tego co było bardzo irytujące w drużynie Valverde i niejednokrotnie traciliśmy punktu przez zaciąganie ręcznego po strzeleniu gola i granie na wynik 1-0 a może coś się uda strzelić, szczególnie grając z drużynami z dołu i środka tabeli. Jestem wstanie zrozumieć że przy wyniku 1-0 przestawiamy się na grę z kontry w meczach z czołówką, czyli Realem, Atletico, Sevillą albo w LM z potentatami europejskim: Bayern, PSG, Mancherstery, Liverpool. Ale granie na wynik 1-0 z Betisem, Getafe czy Grenadą zniechęcało do oglądania. To nie była ta gra w której się zakochałem zaczynając kibicować Barcelonie gdy na boisku czarował Ronaldinho, prowadząc do wygranej LM w 2006. Dawno nie czułem takie głodu oglądania meczów Barcy, co powoduje że chętnie oglądałem powtórke meczu.
0
@KierownikLucas Nawet na początku przygody Koemana było można dostrzec taki brzydki nawyk,ale trener i drużyna złapali odpowiedni rytm.Też mnie to strasznie irytowało w poprzednich latach.
1
@MaziFCB Za Valverde problemem było przygotowanie fizyczne, piłkarze nie mieli siły biegać przez 90minut co 3 dni więc grali często na pół gwizdka licząc ze coś wpadnie a jeśli już tak się działo to jeszcze bardziej zaciągali ręczny.
Odnoszę wrażenie że Koeman w pierwszej połowie sezonu mocno dokręcał śrubę pod względem fizycznym, dlatego też przeplataliśmy obiecujące mecze takimi po których pół La Rambli równało drużynę i trenera z błotem ale teraz są efekty tej pracy, można marudzić że 2 tygodnie za późno, bo gdybyśmy byli w pierwszym meczu z PSG w takiej formie jak w meczach z Sevillą (ligowy i rewanż w PK) oraz w rewanżu z PSG czy też meczu z RSSS to były szanse na awans w LM.
Przypomina mi to pierwszy sezon Lucho, gdzie do stycznia było więcej narzekania niż chwalenia drużyny i trenera ale jak już wszystko odpaliło to nie ważne czy graliśmy drużynami z końcówki tabeli czy finał LM z Juve to byliśmy jak walec.
Patrząc na to jak wyglądała sytuacja w klubie pod względem sportowym i instytucjonalnym gdy Koeman zaczynał pracę w sierpniu to jestem zadowolony z jak wygląda drużyna na początku kwietnia. We wrześniu każdy mówił że to sezon przejściowy, czas na przebudowę drużyny, kibice liczyli się z brakiem trofeów, ewentualnie przy odrobinie szczęści wygranie PK a my mamy szanse na wygranie PK oraz patrząc na formę drużyn w LL to nie stoimy na straconej pozycji w wyścigu po mistrza.
Liczę że Koeman zostanie na przyszły sezon, uda się pozbyć z szatni piłkarzy pobierających wysokie pensje nie adekwatne do tego co pokazują na boisku Coutinho, Pjanić, Umtiti nawet Grizmann jeśli ściągniemy środkowego napsatnika do pierwszej 11.Do składu dołączą wartościowy gracz jak Garcia, marzeniem jest Haland ale jesli nie będzie nas stać to zadowolę się Depayem na 1-2 sezony oraz że Ansu wróci do zdrowia i formy, Pedri, Moriba, Araujo i Mingueza udowodnią że to nie jest jednosezonowy wyskok formy oraz ich sufit (po Pedrim i Araujo nie spodziewam się obniżenia lotów a wręcz odwrotnie)