- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1342 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1342 Culés
34
Można mieć pretensje do Messiego, że nie wraca przez większość meczu do obrony czy nie uczestniczy w pressingu, ale z drugiej strony czy on za Guardioli harował w defensywie? Ciut więcej pracy wkładał w pressing, ale w obronie nie pomagał. Jak było za Enrique? Tak jak teraz - Messi nie uczestniczył w grze defensywnej poza paroma wyjątkami, a i w pressingu też nie uczestniczył za często, miał rzadkie zrywy tak jak i teraz.
Wyjmując Messiego z naszego obecnego składu większość meczów kończy się stratą punktów, bo to jest obecnie jedyny zawodnik, który daje z przodu jakość.
I tu bym szukał problemu, bo jeśli przyjrzymy się jak to było za Guardioli albo za Enrique to zobaczymy dokładnie, że nawet jeśli Messi nie grał jakoś mega dobrze to pojawiał się Eto'o, pojawiał się Henry, geniuszem błysnął Xavi czy Iniesta, za Enrique jak Messiemu nie szło to Suarez odpalał bramkę z niczego lub Neymar brał grę na siebie.
A obecnie? Nie ma Messiego, to nikt gry na siebie nie weźmie. Może próbować Dembele, raz na 15 akcji mu coś wyjdzie, może próbować Griezmann ale z marnym skutkiem, jeszcze jak był Fati to on jako jedyny potrafił strzelić bramkę z niczego, jak Suarez kilka lat temu.
Griezmann, Dembele, Pedri czy de Jong to piłkarze dobrzy, ale oni grając z Leo potrafią coś zrobić - potrafią poklepać z Messim, potrafią asystować Messiemu lub wykorzystać dobre podanie od Messiego, ale praktycznie 90% naszych bramek i tak przechodzi przez Leo.
On jest liderem ale samotnym - kiedy wie, że jest podwajany czy mocno wychodzą do niego pressingiem to nie ma gościa obok siebie, który po prostu z niego to zdejmie, powie 'Leo, daj mi piłkę, postaram się zrobić to co Ty robisz co akcje, czyli napędzić akcje, wziąć gre na siebie'.
Tak robił chociażby Neymar.
Facet ma 35 lat i musi sam ciągnąć ten wózek w ataku, nawet jeśli dostajemy karnego, to nikt oprócz Messiego do niego pewnie nie podejdzie, bo wszyscy się boją. A wcześniej przy karnych? Nie ma Messiego to podejdzie czy Henry, czy Xavi, czy Suarez czy Neymar.
Tu jest problem największy, bo czy Barcelona w 2015 roku miała jakąś mega twardą obronę kiedy wygrywała ligę mistrzów?
Nie, nie miała - miała obronę która nie popełniała błędów, ale bramki nam wpadały i tak.
Z tą różnicą, że jak ktoś nam strzelił 2 jak Sevilla ostatnio czy 4 jak PSG we wtorek to piłkę brał Iniesta, Neymar czy Suarez (Messi oczywiście też) i była ta pewność, że tej Sevilli czy temu PSG też strzelimy nie jedną bramkę, a 2 czy 3, bo Barcelona nigdy nie polegała na obronie, tylko miała tak silny atak, że to rywale najczęściej bali się atakować większością drużyny, bo wiedzieli, że nawet jak przejmą piłkę chociaż raz na dłuższy moment to się może skończyć źle.