- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1891 Culés
Gorące dyskusje
Sysia11
6
Piszesz, że bez Messiego Argentyna będzie jak Paragwaj? Chyba zapomniałeś, z kim porównujesz.... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Karol145
5
Może mi ktoś wyjaśnić skad wziął się fenomen diety keto? Przecież jedzenie samych potraw... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
Karol145
3
Cytat z Inn Poland :"Wiktoria Brzoska, córka Rafała Brzoski, nie chce, by jej biznes definiowało... » Czytaj dalej
65 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1891 Culés
2
Nie wiem czy było na grupie Barcy znalazłem.
Argentyńska prokuratura postanowiła na bazie zgromadzonych dowodów przeszukać dom i gabinet osobistego lekarza Diego Maradony - Leopoldo Luque, który mógł nieumyślnie przyczynić się do śmierci Argentyńczyka.
[Gazeta "Clarín"]
0
@Criss18Barca No, na pewno uśmiercił pacjenta, na którym zarabiał kokosy.
8
@cchesterr43 z Michaelem Jacksonem tak było...
0
@Łuki555 Oby to nie była prawda tym razem...
0
@Criss18Barca jak o każdej legendzie będą plotki, że żyje
A że to chodzi o Diego to myślę, że te to będzie długo trwało
0
@Łuki555 jakieś szczegoly ?
0
@rasta212 sprawa do dziś budzi emocje i jest kontrowersyjna, bo jak to bywa w przypadku śmierci tak znaczących ludzi jak M. Jackson mnożą się mniej lub bardziej prawdopodobne teorie. Ja w wielkim skrócie podam tą oficjalnie przyjętą. Michael miał wrócić na scenę w 2009 roku serią 50 koncertów po wielu latach nieobecności. Jeśli trafiłem na prawdziwe informacje to wynika z nich, że bardzo się stresował przed ponownymi występami i miał przez to m.in. problemy ze snem. Podobno nie spał nawet kilka nocy z rzędu. By temu zaradzić jego osobisty lekarz C. Murray podawał mu propofol (używany przy znieczulaniu pacjentów tylko w warunkach klinicznych, podają go przeszkolone do tego osoby). Murray twierdził, że Jackson uzależnił się od specyfiku i próbował odwieść go od jego zażywania. Podobno po kolejnych naleganiach Jacksona podał mu następną dawkę, która okazała się być śmiertelną. Czy lekarz mówi prawdę? Tego się prawdopodobnie nigdy nie dowiemy. Pewnym jest za to, że Michaelowi nikt niestety życia już nie wróci...