- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 869 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
16
Ale ten Konfitura strasznie mnie irytuje. Gość ma rację, ale sposób, w jaki zwraca się do... » Czytaj dalej
68 odpowiedzi
Safrani
3
Dobra, bo muszę dzisiaj podjąć decyzję i zamówić telefon.Po przewertowaniu internetów wybór... » Czytaj dalej
90 odpowiedzi
NeroTFP1
38
Michał Wiśniewski potwierdził, że jest w trakcie sprawy rozwodowej ze swoją piątą... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 869 Culés
1
Przypomnę tą nutke ;)
1
@Fawrf ciekawa historia związana z tym numerem:
nasza wycieczka do Neapolu, miejsce gdzie Maradona spędził większość swojej kariery piłkarskiej i jest tam dosłownie „Bogiem”. Tam robiliśmy na totalnie ziomalskich zasadach i budżetach pierwszy klp do płyty.
Neapol to według mnie niesamowite miejsce, brudne południe, a ja je zawsze chciałem odwiedzić.
Nie obyło się bez przygód, na szczęście żadnych drastycznych. Niemniej jednak nasza wizyta na osiedlu Vela, na Scampii, była odrobinę nerwowa. Nie zdążyliśmy tam być dłużej niż 30 sekund i zewsząd dobiegały okrzyki „No photo”. Nie trudno się domyślić, że kręcić tam raczej nie było wolno. Długo by pisać co się działo krok po kroku, w sumie nic złego w końcu się nie wydarzyło, ale ciągle było jakoś dziwnie niepokojąco. A to małolaty na skuterach, którzy nagle wpadli i pokrążyli wokół jak rekiny, a to typek co wjechał skuterem do budynku, a to spalone samochody na parterze w budynku, setki strzykawek na jednej z uliczek… Zwieńczeniem było nasze spotkanie z animatorem tego osiedla, który koniec końców wygooglował moją ksywkę, zrobił screena, wysłał komuś, oznajmił że teraz czekamy na telefon, odebrał, pogadał coś po włosku, a następnie powiedział, że możemy tu zostać jeszcze 20 minut, a później rekomenduje oddalenie się…
Wszędzie indziej, gdy tylko wspomnieliśmy o Maradonie, witano nas uśmiechami i gościnnością. Na tym osiedlu, pierwsze co usłyszeliśmy od animatora to: „co Maradona ma wspólnego z tym osiedlem i co my tu robimy?”