- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1548 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
5
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
85 odpowiedzi
doc
7
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
CLS63AMG
30
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1548 Culés
8
Ciekawy podzial na lewice i prawice.
" Jeśli bowiem uznamy, że dominującym sposobem podziału dochodu narodowego powinien być podział przymusowy za pośrednictwem państwa, to znaczy, że „państwo” czyli w praktyce - funkcjonariusze państwowi mają prawo swobodnego decydowania o przeznaczeniu bogactwa, jakie obywatele wytwarzają swoją pracą. Konsekwencją takiego uprawnienia jest wyzucie obywateli z władzy nad tym bogactwem i przyznanie jej funkcjonariuszom państwowym. Rozdzielają oni to bogactwo według swoich wyobrażeń o „sprawiedliwości społecznej” między poszczególne grupy obywateli. W rezultacie te grupy, czyli korporacje zawodowe i społeczne, uczestniczą w podziale dochodu narodowego nie według społecznej przydatności swojej pracy, tylko według przydatności dla funkcjonariuszy publicznych. Nic zatem dziwnego, że władze państwowe konfiskują statystycznej rodzinie pracowników najemnych 83 procent wypracowanego przez nią dochodu, by następnie część tych pieniędzy przekazać jej w ramach tzw. konsumpcji zbiorowej (edukacji, ochrony zdrowia i socjalu), której standard i zakres określają one same. W takim modelu państwa obywatel pozbawiony jest przez pasożytniczą warstwę biurokratyczną władzy nad bogactwem, jakie swoją pracą wytwarza i może tylko wybrać sobie ciemięzców, natomiast nie wolno mu położyć kresu ciemiężeniu.
Jeśli natomiast uznamy, że dominującym sposobem podziału dochodu narodowego winien być podział dobrowolny za pośrednictwem rynku to znaczy, że - po pierwsze - poza kosztami utrzymania państwa, to znaczy - finansowaniem tzw. własnych potrzeb państwa, czyli dziedzin związanych ze stosowaniem przemocy (wojsko, policja, wymiar sprawiedliwości, polityka zagraniczna oraz administracja niezbędna do zawiadywania tymi dziedzinami), obywatele nie są przez funkcjonariuszy państwowych pozbawiani władzy nad bogactwem jakie wytwarzają. Nie ulega zatem wątpliwości, że przy tym modelu państwa zakres ich wolności jest nieporównanie większy, a poza tym - co nie jest obojętne z punktu widzenia sprawiedliwości - udział każdego obywatela w podziale dochodu narodowego jest uzależniony od rynkowej wartości jego pracy. Wielu ludzi bardzo się na to oburza, że takie podejście oznacza dehumanizację stosunków międzyludzkich i traktowanie pracy wyłącznie jako towaru. Nie mają racji - bo jedynym dowodem, czy czyjaś praca jest pożyteczna, czy nie, jest to, czy ktoś inny gotów jest za nią dobrowolnie zapłacić. Dlatego właśnie funkcjonariusze państwowi tej weryfikacji za żadne skarby nie chcą się poddać i swoje dochody najzwyczajniej w świecie wymuszają od podatników groźbą użycia siły. Warto też uprzedzić zarzuty, że taki model faworyzuje ludzi bogatych. To akurat nieprawda, bo przy modelu etatystycznym ludziom bogatym znacznie łatwiej skorumpować funkcjonariuszy państwowych by potraktowali ich specjalnie, przyznając im różne ulgi - co przecież jest sytuacją nagminną a nawet - zinstytucjonalizowaną pod postacią lobbingu. Konfiskata 83 procent dochodu dotyka rodziny pracowników najemnych, to znaczy - żyjących z własnej pracy, a nie jakichś plutokratów."
0
@Colon
Wiem, z kogo to cytat :)