La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 823 Culés

konto usunięte

0

Gra ktoś w Bloodborne?
Dawno nie miałem tak ambiwalentnych odczuć wobec gry.

0

@Persyfl dla mnie jeden z lepszych soulslików, na początku myślałem, że rozwalę pada, ale po drugim bossie zrobiło się jakby troszkę łatwiej.

konto usunięte

0

@Objectivo Mnie rozwala, jak przez przypadek omijam bossów, łażę przez 45 minut, ginę przypadkowo i zaczynam od początku.

konto usunięte

1

@Persyfl Pamiętaj, że praktycznie na każdej planszy istnieją skróty pozwalające na "zapisanie" postępu. Bramy, które można otworzyć. Windy, które można uruchomić, itp. Wystarczy je znaleźć. Gry od Fromsoft kładą duży nacisk na eksplorację. Łatwo przegapić poszczególne fragmenty, albo i nawet całe plansze. Jeżeli ominąłeś któregoś bossa to znaczy, że albo był opcjonalny, albo wrócisz do niego później. Jeśli miałbyś jakieś pytania odnośnie mechaniki czy gameplayu, wal śmiało.

konto usunięte

0

@Misanthrope Skróty ogarniam, chociaż wolałbym jednak częstsze checkpointy. Ominąłem pierwszego bossa, bo skręciłem wcześniej na moście i eksplorowałem kanały. Tam z kolei za wcześnie wszedłem na górę i minąłem drugiego.
Nie jestem przekonany, czy gra faktycznie zachęca do eksploracji. Jak masz dużo nazbieranej krwi, bardziej opłaca się wrócić i ją wydać niż ryzykować śmierć i utratę wszystkiego.

konto usunięte

0

@Persyfl Domyśliłem się, że chodziło o pierwszego, ale drugiego nie mogłeś minąć, bo jest obowiązkowy. Chyba, że mówisz o czymś innym, a do rzeczywistego drugiego jeszcze nie dotarłeś. Nie jestem pewien, a nie chcę niepotrzebnie spojlerować. Pisząc, że gra zachęca do eksploracji chodziło mi, że cała masa ciekawych rzeczy jest opcjonalna, a ich odkrycie pozostawione graczowi. Jasne, im dalej w las tym większa stawka i większe ryzyko, ale to właśnie nieodłączne piękno tych gier. Nigdy nie czujesz się bezpieczny, ale za każdym rogiem możesz znaleźć coś wartego uwagi. Owszem, jeśli się uprzesz, możesz biegać co chwilę z powrotem do checkpointów, ale według mnie to trochę zabija sens tej gry, choć oczywiście nie będę Ci narzucał jak masz grać. Krew to tylko waluta. Jasne - ważny i pomocny element, ale utrata nawet dużej ilości nie jest jakąś katastrofą, ani nie zablokuje Ci postępu. Co najwyżej lekko utrudni. Zakładam, że to już wiesz, ale po każdej śmierci masz też jednorazową szansę na odzyskanie utraconej krwi poprzez powrót do miejsca, w którym zginąłeś i podniesienie jej.

W pełni rozumiem, że nie każdemu podchodzi taki rodzaj gameplayu i fabuła podawana w strzępach, które trzeba ułożyć w całość, no ale taka jest właśnie specyfika gier od Fromsoft. Mogę jedynie dodać, że jeśli przekonasz się do podstawki, gorąco polecam zagrać też w fenomenalny dodatek.

konto usunięte

0

@Misanthrope Drugi to był na pewno boss, bo miał osobny pasek i imię. Kleryk czy jakoś tak. Trafiłem na niego za kolejnym razem.
Nie wracam do checkpointów bo to nudne. Znaczy jak przegram z bossem i wyzeruję się przy tym z koktajli i ampułek, to się zdarza, ale co do zasady nie.
Zasadniczo podoba Mi się, tylko trochę mapy brakuje i jakiegoś wprowadzenia.
Na przykład tłukłem się z tym pierwszym wilkołakiem na pięści dość długo, żeby się okazało, że jak zginiesz, dostajesz broń i raz dwa sobie z nim radzisz. Tak samo nie wiedziałem, że z bossem trzeba raz zginąć, żeby się móc levelować.
Co trzeba zrobić, żeby zdobyć lepszą broń albo chociaż ulepszyć posiadaną? To się jakoś po bossach pojawia?

konto usunięte

1

@Persyfl Bossowie zawsze mają osobny pasek i imię - wiem, kwestia nazewnictwa, ale po prostu wygodniej stosować ujednolicone określenie. Bestia Kleryka (albo jakkolwiek to przetłumaczyli w polskiej wersji) to pierwszy boss w grze - a zarazem jeden z opcjonalnych.

Co do braku wprowadzenia, to prawda. Tak jak mówiłem, od cholery rzeczy jest w tej grze podanych szczątkowo albo niejasno, co może być irytujące dla nowych graczy. Domyślnie, miałeś zginąć w walce z pierwszym wilkołakiem, właśnie po to by zapoznać się z mechaniką wracania do własnego ciała, a także, pół żartem-pół serio, żeby przygotować się na to, że często będziesz oglądał ekran ładowania po swojej śmierci. Ale to tylko pojedynczy przypadek, żadna późniejsza walka nie stawia Cię na takiej nierównej pozycji.

Co do śmierci potrzebnej do pierwszego levelowania, napiszę tylko jedno - to nie Twoja śmierć doprowadziła do obudzenia lalki. Zwróciłeś uwagę co zmieniło się gdy po raz pierwszy zobaczyłeś bossa? Albo gdy go pokonałeś?

Inne bronie (celowo piszę inne, bo to czy broń jest lepsza czy gorsza w dużej mierze zależy od Twojego stylu gry. Początkowe są w 100% zdatne do używania przez całą grę, oczywiście przy ulepszaniu) zdobywa się na różne sposoby. Niektóre można znaleźć na planszach. Niektóre stają się dostępne do kupienia gdy zdobywasz lub znajdujesz pewne kluczowe przedmioty związane z polowaniem. Jeszcze inne są powiązane z napotkanymi postaciami niezależnymi i ich wątkami fabularnymi. Jest ich stosunkowo niewiele, przynajmniej w porównaniu do Soulsów, ale praktycznie każda posiada unikalny styl, formę i zestaw ataków. No i można wkładać w nie znalezione klejnoty/gemy (wybacz nieścisłość, ale grałem w angielską wersję, więc nie jestem pewien jak przetłumaczyli blood gems), co jest równie istotne jak ulepszanie i może dać Ci wiele różnorakich bonusów. Ale możliwość wkładania klejnotów odblokowujesz nieco później, po znalezieniu pewnego przedmiotu. Tak czy inaczej, ulepszanie, naprawianie i wkładanie klejnotów w bronie załatwia się w jednym miejscu - w warsztacie sprzed którego wziąłeś pierwszą broń i pistolet.

Jeszcze jedna ważna kwestia, którą poruszę wyłącznie dlatego, że w tej grze niestety nie ma możliwości ponownego rozdysponowania punktów. Jeśli wolisz budować swoją postać całkowicie w ciemno, zignoruj poniższy akapit. Tak jak wspominałem, nigdy nie zablokujesz sobie możliwości postępu w grze. Co najwyżej go utrudnisz.

Nie mam pojęcia na ile jesteś zaznajomiony z takim typem gier, więc może to co tu napiszę będzie dla Ciebie oczywiste. Nie każda broń pasuje do określonego stylu gry. Wiadomo, że postać ładująca punkty w samą zręczność nie będzie potrafiła posługiwać się jakimś ciężkim młotem czy inną maczugą, a przynajmniej nie tak efektywnie. Zwracaj uwagę na skalowanie broni z określonymi statystykami (siła, zręczność, itp). W skali S-A-B-C-D-E, S oznacza najlepsze skalowanie - a więc największą korzyść z danej statystyki w przełożeniu na bonus do obrażeń - a E najgorsze. W większości przypadków, skalowanie ulega poprawie w miarę ulepszania broni, ale tak jak mówię, ciężka i powolna broń nigdy nie będzie miała A czy S w zręczności - nawet po maksymalnym ulepszeniu.

W teorii, podczas podnoszenia poziomu mógłbyś rozdzielać punkty równo między 4 statystyki ofensywne i być w stanie korzystać z każdego rodzaju broni/pistoletu/magii, ale w ten sposób ucierpią Twoje obrażenia, a pozostaje jeszcze kwestia podnoszenia życia i wytrzymałości. W skrócie: jeśli jesteś pewien, że interesuje Cię określony typ broni, nie ma sensu marnować wielu punktów na inne statystyki ofensywne. Jeżeli wolisz dać sobie więcej miejsca na różnorodność kosztem surowych obrażeń, możesz to zrobić.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: