- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1261 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
15
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
33
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1261 Culés
7
Nicolas Anelka o pobycie w Realu Madryt :
Po konferencji prasowej poszedłem do szatni. Byłem tam pierwszy, usiadłem, ale inni zawodnicy podchodzili do mnie i mówili: "To moje miejsce". Odpowiadałem: "Przepraszam, a mogę usiąść tutaj?". A potem przychodził inny piłkarz i mówił: "To moje miejsce". To wydarzyło się ze 20 razy. Pomyślałem tylko: "Co ja tu robię?" - wspomina Anelka.
- To, czego doświadczyłem tamtego dnia, było dopiero początkiem koszmaru, bardzo dużej presji. Codziennie byłem w prasie. Na boisku nie układało się dobrze, nie mogłem mieć życia prywatnego. Masz 20 lat, a mówi się o wszystkim, co robisz, kupujesz. Nie mogłem praktycznie nic zrobić - dodał.
- Pewnego dnia zaproszono mnie do redakcji "Marki". Zwykle z nimi nie rozmawiałem. Gdy zrobiliśmy zdjęcie, dziennikarz zapytał: "Zagramy w FIFĘ?". Zagrałem i zdobyłem gola, chyba przeciwko Atletico. A następnego dnia w prasie pojawił się nagłówek: "Anelka w końcu strzela bramkę... w grze wideo". To była pułapka. Wtedy tego nie rozumiałem. Zawiodłem, ale nie sądziłem, że będą tak okrutni - opowiada.
- Wszystko, czego chciałem, to żeby zostawili mnie w spokoju, abym mógł skupić się na piłce nożnej. Powrót po zawieszeniu sprawiał mi naprawdę duże trudności. Piłkarze sprzysięgli się przeciwko mnie. Stoczyliśmy parę pojedynków na boisku. Byłem dobry fizycznie, przyszedłem z Anglii. Wszystko wróciło do normy - przyznał.
- Pomogłem Realowi Madryt zdobyć ósmy tytuł Ligi Mistrzów. Jestem z tego dumny. Chciałbym zrobić tam znacznie więcej, ale nie miałem okazji. Patrząc z perspektywy czasu, jeśli chcesz grać w Realu Madryt, musisz się poświęcić, ale byłem za młody, żeby to zrozumieć. Są rzeczy, których nie powinienem był mówić ani robić - zakończył Francuz.