- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1049 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1049 Culés
16
Jeszcze kilka lat temu kończąc dobry film potrafiłem pół dnia chodzić z moralniakiem. Czy to Gran Torino, koneser, czy beautiful mind. Nieraz film zostawał ze mną nawet na następny dzień. Wczoraj obejrzałem wszytko gra, dzisiaj efekt motyla. Zaangażowanie po filmie gaśnie po jakichś 10 min... Czy to ja stałem się nieczuły? Czy może z czasem coraz bardziej jestem sobą i trudno już o rozmyślania, które mogłyby zachwiać mój obraz samego siebie? Jak te dwie rzeczy mają się do sobie? Nie wiem i może nawet nie chcę wiedzieć. Albo tak sobie wmawiam, żeby chronić to własne ja xd Nawet kończąc ostatnio to Gran Torino po raz trzeci chyba bardziej to we mnie trafiło. To chyba ten efekt zachowania impetu, czy coś takiego. Dlaczego coraz trudniej jest się w coś bardziej zaangażować? Analizowanie fabuły, elementów, co można zmienić, jak, co to spowoduje... Przecież efekt motyla powinien być idealny na takie rozważania, a jednak... coś nie działa. Nawet nie wiem, czemu to tu piszę. O czymś podobnym właśnie myślałem i dochodząc do tego momentu uznałem, że nawet tego nie spisuje. Pojawi się i zniknie z mojej głowy. Więc na złość sobie o tym pisze xd Może to jest właśnie to, o czym pisze, że tego nie ma? Śmiesznie by w sumie wyszło xd Chyba kończę. Fajnie, jak ktoś to przeczytał. Może wyciągnie z tego coś pożytecznego, albo chociaż uśmiechnie lub na moment zaciekawi. Jak czytacie to wieczorem to dobranoc, jak z rana to miłego dnia, jak macie nocki to byle szybko minęło. Ja kładę się spać :)
Napisałem na koniec "pozytywnie", ale potem zmazałem xd Nie wiem czemu, ale stwierdziłem, że o tym też wspomnę
Trzymajcie się
3
@TheMugShot To zależy jak szybko ten efekt się u Ciebie pojawił i jak szybko znika? Może to kwestia zwykłego przyzwyczajenia do pewnych formuł i po prostu przejścia z nimi do porządku dziennego? W takim przypadku o nic złego bym się nie martwił, nie zamieniasz się w psychopatę lub zwykłego mosiężnego cynika.. Nawet jeśli tak jest..może to właśnie jakieś sytuacje życiowe do tego prowadzą? Może te wszystkie elementy przedstawione w filmach tracą na kolorycie? Nie wiem, nie wnikam, u mnie np. zwykła piosenka potrafi dać w kość w przeciwieństwie do "rozbudowanego" fabularnie filmu, który teoretycznie powinien coś tam więcej przekazać.
Mógłbym tak parampazonić długo, ale wiem, że alko wszedł dobrze więc zostawiam to na tej ilości słów. Śpijcie "pozytywnie"....
P.S. Ktoś chyba dzisiaj pisał, że LR wciąga i jest jak rodzina. W rzeczy samej tak jest, pomimo całkowitej, dosłownej nieznajomości tych wszystkich ludzi skrywających się pod przeróżnymi nickami i awatarami.. Oj ten alkohol, aż bym otwierał dyskusję o Waszych przypadkach wpływu trunków na życie..