- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1513 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
5
Źle się dzieje w państwie polskim...https://www.youtube.com/watch?v=DyXhNJ2szNk
37 odpowiedzi
martusiaaaa
1
jakieś ciekawe plany na weekend macie ?
28 odpowiedzi
Safrani
3
Wiedźmin 3 Co ja mam kupić, żeby ograć całość ze wszystkimi dodatkami?Czy można w to... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1513 Culés
0
"Na razie nie ma nic do komentowania. Miał być strzał z armaty a jest mokry kapiszon. Już w kwietniu 1945 r. pisał o tym dowódca BŚ. Rozkaz był drukowany i jawny. Brygada nie zdradziła, nie kolaborowała. No chyba że z Amerykanami. I to właśnie tak bolało i boli komunę".
No i zaczęło się... Jacyś lewusie zastosowali stałą w ich przypadku metodę, jakobym zaatakował P. Ulatowskiego i komunę z niego zrobił. Czyli postępowa edukacja robi swoje - uczy składania liter, ale rozumienia już nie. O komunie napisałem w czasie przeszłym i teraźniejszym, bowiem to oni stale atakowali Brygadę Świętokrzyską, stosując metody poniżej pasa. Nie wiem, ile lat liczy sobie Pan Ulatowski (nie znam go), ale przypuszczam, że w momencie, jak się rozwiązywała PZPR, to jeszcze całkiem młody był i z komuną wspólnego nic nie miał. Zresztą, to nie o nim było. Na tle całej, trzypokoleniowej już propagandy wokół BŚ NSZ, Pan Ulatowski i jego wpis to naprawdę niewielki incydent i - jak na razie - nie ma co komentować.
Ale zaraz wtrącił się sam autor, czyli Pan Ulatowski: "Pisał o Ref VI C 2 c Amt VI RSHA? Naprawdę?" - w ten sposób odniósł się do mojej informacji, że dowódca Brygady Św. wyjaśniał stosunek do Niemców w jawnym, drukowanym i szeroko kolportowanym rozkazie 13 kwietnia 1945 r. Płk "Bohun" nie pisał o owym "Referacie" i dalszej symbolice, to oczywiste. Zapewne nawet o nim nawet nie słyszał. Zagęszczenie służb niemieckich i ich wzajemne zależności powodowały, że nawet w tamtych kręgach mało kto ową symbolikę znał i rozumiał, nawet Niemcy ze służb.
Ale dowódca Brygady nie ukrywał swego postępowania i bieżącej polityki wobec swych podkomendnych, informował ich na bieżąco.
Dla wyjaśnienia sytuacji załączam oficjalny organ Brygady "W marszu i boju" z 13 kwietnia 1945 r. z odnośnym fragmentem Rozkazu nr 205 z 7 kwietnia 1945 r. Załączyłem również komentarz redakcyjny (nieznanego autora) oraz publikowane tam informacje z frontu, pokazujące kompletny rozkład III Rzeszy. Nie widać w tym żalu, czy choćby niepokoju Brygady z takiego rozwoju sytuacji - wprost przeciwnie.
Robienie w ten sposób z Brygady, w mgle niedomówień i pomówień, "agentów Hitlera" odstręcza mnie od poważnej polemiki i wyjaśnień, ale trudno, stało się. Rzecz sprowadzona bowiem została do absurdu, jakoby to Brygada miała być ową Wunderwaffe Adolfa Hitlera...Śmiać się, czy płakać?
Pamiętajmy - były to ostatnie tygodnie istnienia szybko kurczącej się i walącej się w gruzy III Rzeszy Niemieckiej.
Oskarżenia padły, poczekamy, zobaczymy, czy i jak są udokumentowane.
Tu chciałbym jeszcze przypomnieć sprawę ś.p. kpt. Zygmunta Rafalskiego "Sulimczyka", oficera BŚ, dowódcy batalionu a następnie szefa sztabu Pułku Nadwiślańskiego - uczestnika kursu specjalnego (zgłosił się na ochotnika). Był dowódcą patrolu, zrzuconego z niemieckiego samolotu 22 marca 1945 r. w okolicy Dwikozów. Nie ma tu miejsca na opisanie jego naprawdę pięknego życiorysu. Dodam tylko, że w sierpniu 1945 r. został odbity z więzienia UB w Kielcach przez poakowskie oddziały kpt. Antoniego Hedy "Szarego". W 1950 r. komuniści skazali kpt. "Sulimczyka" ostatecznie na karę dożywotniego więzienia.
W 1993 r. post-komunistyczny sąd orzekł, że został on skazany z przyczyn politycznych a uchybienia godności obywatela polskiego oraz zdrady nie było:
"chociaż przypisano mu czyny będące zaprzeczeniem walki o niepodległość (współpraca z okupantem niemieckim), to w rzeczywistości Z. Rafalski takiej współpracy nie dopuścił się, zaś skazanie miało charakter odwetu na przeciwniku politycznym ówczesnej władzy. (...) Już z samych akt procesu wytyczonego Z. Rafalskiemu w 1950 roku nie wynika, aby dowiedziono mu jakakolwiek współpracę z okupantem niemieckim. (...) Z zebranego materiału nie wynika, by dopuścił się on jakiejkolwiek współpracy z okupantem niemieckim, by zdradził interes Państwa Polskiego podjęciem służby na rzecz hitlerowskich Niemiec. Jeśli nawet w ramach swoistego rozejmu z wrogiem Z. Rafalski skorzystał w jakiejś mierze z jego pomocy - nie znaczy to jeszcze, że działał on w interesie wroga. (...) Zarzut kolaboracji był w opinii publicznej najcięższym i najbardziej poniżającym oskarżeniem. W latach 1944-1956 właśnie dla szczególnego poniżenia i upokorzenia uczestników antyhitlerowskiego ruchu oporu - insynuowano zdradę i współpracę z wrogiem. Doświadczyło tego wielu najlepszych patriotów".
https://scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/96373813_3136586336392596_169373315218014208_o.jpg?_nc_cat=107&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=wEfoXt4z_jIAX-vY0eu&_nc_ht=scontent.fpoz1-1.fna&_nc_tp=7&oh=994bddb979bf7659d2d0e5bae34fd484&oe=5EE00460
https://scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/96516525_3136586599725903_5091391538487885824_o.jpg?_nc_cat=105&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=Luj-NPxNS1IAX_OgVKL&_nc_ht=scontent.fpoz1-1.fna&_nc_tp=7&oh=339654e4ec3b382c7fabf43a1a67ed5a&oe=5EE0CE2C