La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1677 Culés

4

Z nudów opisałem mój pierwszy mecz Barcelony na którym byłem w Gdańsku. Zapraszam do lektury. Czy byli by chętni na więcej relacji z moich spotkań ?

Tak samo jak Ty, jak nie jedno dziecko w Polsce, miałem marzenie o wyjechaniu do Barcelony, na Camp Nou, obejrzeć zespół, który kocham. Kilka set obejrzanych meczów w TV, filmików na youtube - pomyślałem, coś mi się od życia należy, po to ciężko pracuję żeby czasami móc spełnić jakieś marzenie i w końcu się udało! FC Barcelona przyjeżdża do Polski, a jej rywalem będzie Lecha Gdańsk - nie mogłem zmarnować takiej okazji żeby zobaczyć drużynę, która prezentuje styl piłki nożnej w zupełnie innym wymiarze. Może to i nie słoneczna Barcelona, nie stadion, który pomieści 90tys. osób, ale atmosfery, która towarzyszyła mi od czasu kupna biletu do ostatniego gwizdka sędziego, nie da się opisać, to trzeba przeżyć!

#Przełożony mecz
Odliczenie do meczu to najgorsze co mogło mnie spotkać, zostało jeszcze 10 dni, a ja nie wiedziałem co ze sobą zrobić, ciągle gdzieś w głowie była data 20 lipca - czyli mecz FC BARCELONA - LECHIA GDAŃSK. Pamiętam jak dziś, dzień przed meczem w godzinach popołudniowych media poinformowały, że FC Barcelona nie przyjedzie do Polski z powodu rezygnacji z funkcji pierwszego trenera Tito Vilanovy, u którego nastąpił nawrót choroby nowotworowej. Władze klubu postanowiły tym samym, że drużyna nie przyleci do Polski - szok! Wiadomo, najważniejsze jest zdrowie drugiego człowieka, było mi bardzo smutno, trzeba uszanować tę decyzję, jednak pomyślałem co się odwlecze to nie uciecze i będę dalej walczył o spełnienie swojego marzenia.

Kolejne dni to już same dobre wiadomości. Klub wyraził przykrość z powodu zaistniałej sytuacji. W osobnym komunikacie poproszono Polskie Barcelonismo o wyrozumiałość. Bezzwłocznie przystąpiono do poszukiwania nowego terminu. Musiał on odpowiadać wszystkim stronom zaangażowanym w organizację meczu. Jak zostało oficjalnie potwierdzone dziś po południu, Barça zagra w Polsce we wtorek 30 lipca, o 20:45. Nie była to tylko jedna dobra wiadomość ponieważ poinformowano również, że Barca przyjedzie w mocniejszym składzie. Dla mnie jako kibica była to wspaniała wiadomość, jednak z tyłu głowy cały czas siedziała we mnie choroba Tito. Nie zostalo nic innego jak wspierać drużynę z trybun.

#Olsztyn - Jaroty - Potężna sektorówka
Nadszedł dzień wyjazdu na mecz. Dzięki Fan Club Barca Polska fani z całej Polski tak jak ja mogli ruszyć do Gdańska spełnić swoje marzenia. Decelowo mieliśmy wyjechać o godzinie 10:00 z Olsztyna razem z ekipą z Białegostoku jednak zatrzymała nas miła niespodzianka przygotowana przez organizatorów wyjazdu. Mianowicie była to flaga stworzona przez kibiców Stomilu Olsztyn. Plan był taki, pojechać na orlik na osiedlu Jaroty, rozłożyć flagę i skręcić w rulon tak aby można było na spokojnie spuścić flagę z trybun PGE w Gdańsku. Nikt się jednak nie spodziewał, że flaga będzie mierzyć około 75m na 30m i będzie potrzeba do tego około 50 osób. Gdy zobaczyłem sektorówkę pierwszy raz pomyślałem "kurwa" - to wygląda niesamowicie, nawet nie wiedziałem, że takie coś powstaje. Byłem mega szczęśliwy, że jadę z Olsztyna na ten mecz, że mogę tą flagę dotknąć, powąchać, zobaczyć ją jako jeden z pierwszych kibiców - przecież to historyczna chwila i mój pierwszy mecz, nie mogło byc lepiej. Brawa dla osób zaangażowanych w ten projekt zwłaszcza z tego względu, że do ostatniej chwili nikt nie wiedział, że wszystko jest dobrze zrobione. Przecież ten mecz mógł się w ogóle nie odbyć - pomyślcie co poczuli w tedy projektanci, jeden wielki szok! Na szczęście wszystko ułożyło się po myśli twórców i nawet sam Messi gdy zobaczył tą sektorówkę przecierał oczy ze zdumnienia.

678 frab w sprayu, 7 dni pracy, ...a to wszystko dla 2 minut i 48 sekund prezentacji... To jest właśnie pasja! Coś pięknego!

#Mecz
Pod stadion dojechałem około godziny 14:00, była masa ludzi, przybywało ich z każdą godziną. Z wielką niecierpliwością czekałem, aż będę mógł wejść na stadion. Czas się dłużył, w końcu chwilę po 19:00 przeszedłem przez bramki i zajęłam swoje miejsce. To był mój pierwszy raz na stadionie - uczucie niesamowite. Dookoła mnie siedzieli kibice Blaugrany, z jednej strony stadionu my, z drugiej kibice Lechii. Przekrzykiwaliśmy się nawzajem, była wspaniała atmosfera. Byli i młodsi, i trochę starsi kibice, ale każdy z nich dopingował równie mocno swój ukochany klub. Nadszedł moment gdy piłkarze Barcelony wybiegli na murawę na rozgrzewkę, miałem szczęście, że na wyciągnięcie ręki, Messi i spółka rozpoczęli swoją rozgrzewkę. Zapadła cisza, a wszyscy kibice byli wpatrzeni w swoich idoli jak w obrazek.

Po rozgrzewce nadszedł czas na mecz i spuszczenie flagi z trybun, wszyscy kibice na stadionie byli zszokowani gdy zobaczyli sektorówkę przywiezioną z Olsztyna, pamiętam, że Hiszpańskie media napisały, że Polski Fan Club pokazał jak być prawdziwym Barcelonismo. Jak się później okazało flagę można było również zobaczyć na trybunach Camp Nou podczas zwiedzania stadionu.

Pierwszy gwizdek sędziego, mecz zaczęła FC Barcelona i w swoim charakterystycznym stylu zaczęła się wymiana podań na połowie Lechii. Z racji tego, że był to mecz towarzyski Barcelona jakoś specjalnie nie naciskała na swoich rywali. W 15 minucie meczu, swoją okazję z rzutu rożnego wykorzystali podopieczni Michała Probierza i wyszli na prowadzenie w tym spotkaniu, gola dającego prowadzenie w tym meczu strzelił Jarosław Bieniuk. Kibice Barcelony odrazu rzucili się do dopingu swojej drużyny i na stadionie głośno zawrzało. Nie dopuszczałem myśli, że Barcelona może przegrać w tym meczu, mimo, że w składzie brakowało takich gwiazd jak Iniesta, Busquets, czy Alves. Po 10 minutach od gola Lechii mieliśmy już remis, a gola dającego wyrównanie w tym spotkaniu po asyście Montoyi strzelił Sergi roberto jeden z wychowanków Dumy Katalonii. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy z rzutu wolnego swoją okazje miał Leo Messi, jednak wspaniała interwencja bramkarza uchroniła zespół z Polski przed utratą drugiego gola. Na stadionie zaczęto skandować: Messi, Messi, Messi!

Gwizdek sędziego, przerwa w spotkaniu to znakomita okazja na małe piwko, poszedłem więc do bufetu, ale moją uwagę przykuło głośne buczenie kibiców lub pseudokibiców Lechii Gdańsk, którzy zza bramek stadionu krzyczeli "Pozwólcie nam wejść, to jest nasze święto!" - nie miałem pojęcia o co dokładnie chodziło, więc stamtąd z powrotem udałem się na trybuny ponieważ robiło się nie ciekawie.

Druga połowa gorzej się zacząć nie mogła, w 50 minucie po błędzie Montoyi piłkę do bramki Manuela Pinto skierował Piotr Grzelczak. Zaczęła się nerwówka i obgryzanie paznokci, nie tak wyobrażałem sobie ten mecz mimo, że Barcelona grała w rezerwowym składzie, miał to być tylko spacerek. W 56 minucie po wspaniałej i składnej akcji Messi podcinką przelobował bramkarza i zdobył gola na 2:2 ratując honor swojej drużyny, trybuny oszalały i znowu można było usłyszeć: Messi, Messi, Messi! w 79 minucie meczu w koszulce Barcelony zadebiutował Neymar - młoda, wschodząca gwiazda Brazylijskiej piłki, to była nie lada grata dla wszystkich fanów ponieważ jak się później okazało Neymar był kluczową postacią w zdobyciu trypletu w 2015r.

Po meczu zrobiło się trochę smutno, że to już koniec, bardzo szybko minęły te dwie połowy, ale nigdy tego nie zapomnę, nawet piłkarze Lechi Gdańsk podeszli pod nasz sektor i gorąco podziękowali za doping, mecz minął w przyjaznej atmosferze. Długo po tym spotkaniu nie mogłem dojść do siebie, spełniłem swoje marzenie. Od powrotu do domu oglądam filmy, jakie udało mi się nagrać, i zdjęcia, jakie zrobiłem. To co przeżyłem było warte oczekiwania. Być tam na miejscu i przeżyć to wszystko na żywo, widzieć to na własne oczy, poczuć te dreszcze emocji na własnej skórze? To coś wspaniałego, zawsze będę to pamiętać. Tak spełniło się moje największe marzenie!

Warto mieć marzenia i warto wierzyć, że się pewnego dnia spełnią. Jeśli nie uda się ich spełnić teraz, to uda się później. Nigdy nie poddawajcie się w dążeniu do realizacji marzeń, bo gdy one się już spełniają, jest to najlepsze, co może Was spotkać.

Visca el Barça!

0

@Cules11 masakra jakie to długie :-)przewijam i przewijam...

0

@Cules11 ale to długie, aż tak mi się nie nudzi, żeby dobrnąć do końca postu.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: