La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1495 Culés

konto usunięte

8

Na początek, nieco fanfiction:

Chciałbym wreszcie zobaczyć Barcelonę bez Suareza, Busquetsa, Pique, Alby, i Messiego. Tak, Messiego też, choć zdaję sobie sprawę jak niewyobrażalnie niesamowitym jest piłkarzem i ile razy ratował nam dupę, ale to nie ma znaczenia w kontekście teraźniejszości. Gdyby ta drużyna funkcjonowała prawidłowo, nie bylibyśmy zdani na jego łaskę i nie traktowalibyśmy go jako nietykalnego zbawiciela. Jedną z przeszkód stojącą na drodze do takiego stanu rzeczy jest pośrednio sam Argentyńczyk. Messi jest niczym silnik odrzutowca zamontowany w samochodzie sportowym. Ma niesamowite osiągi, wciąga zawrotne ilości paliwa, i jest komicznie wręcz niedopasowany do reszty części. W efekcie, ten nasz samochodzik zwany Barceloną potrafi czynić cuda na prostym odcinku drogi, ale gdy przychodzi zakręt, lecimy prosto w bandę, bo po prostu nie jesteśmy w stanie współdziałać z silnikiem. I teraz pytanie, czy powinniśmy wymienić cały samochód by dopasować go do starzejącego się silnika, który może pociągnie jeszcze kilka lat? Skąd wziąć na to pieniądze? Może powinniśmy ograniczyć moc silnika, by zaczął dopełniać pozostałe elementy? Jaki mechanik zdobędzie się na ten czyn? Bo nasz obecny przypomina mi pewnego gifa: https://tiny.pl/t4lfr Moim zdaniem, najlepszym wyjściem, bez wątpienia kontrowersyjnym i kompletnie nierealnym, byłaby wymiana silnika.

Mamy jednego piłkarza większego od całego klubu, i to jest chora sytuacja, bo musimy robić absolutnie wszystko by go nie stracić, nie mówiąc już o dostosowywaniu całej gry pod fakt, że ani on ani Suarez nie dają niczego w defensywie. A później zdziwienie, że nie umiemy grać bez Messiego. I darujcie sobie głupie argumenty w stylu "bez Messiego znowu staniemy się średniakiem." Mamy drużynę, która bez wyżej wymienionych zawodników, i po kilku wzmocnieniach, jest w stanie walczyć o wszystko, rzecz jasna z odpowiednim trenerem i zarządem. A nawet jeśli miałyby nas czekać ze 2 sezony przejściowe, przynajmniej byłyby one poświęcone budowie drużyny w całości, a nie łataniu dziur i ignorowaniu rzeczywistych problemów. Oczywiście wiem, że nie ma szans na taki rozwój wydarzeń, no ale cóż, pomarzyć można.

To tyle jeśli chodzi o fanfiction. Teraz nieco bardziej przyziemnie:

Ten klub jest obecnie pieprzoną mafią (ale nie tak fajną jak ta nasza na stronie) w której piłkarze robią co chcą. Nie mamy trenera, nie mamy lidera, nie mamy kapitana, (a raczej mamy, ale trudno mieć autorytet nad świętymi krowami, skoro jest się bramkarzem z zewnątrz) nie mamy zdrowej struktury. Valverde nie jest głównym problemem - i nie, nie postradałem zmysłów - wciąż twierdzę, że samo jego zatrudnienie było błędem, a fakt, że nie zrezygnował po ostatnim sezonie sprawia, że w pełni zasługuje na to szambo, które obecnie leci mu na głowę. Szczerze wątpię aby jakiś inny trener był w stanie coś tu zmienić, bo piłkarze, przy kompletnej bierności zarządu, po prostu złapią go za jaja. W żadnym wypadku nie jestem fanem obecnego zarządu, ale co Bartomeu ma zrobić w takiej sytuacji? Zatrudnić kogoś z zewnątrz, kogoś, kto nie bałby się złapać gwiazdeczek za mordki i wykopać Suareza czy Busquetsa na ławkę, i narazić się przez to na niezadowolenie Messiego? Przecież wystarczy jedno słowo o odejściu i Bartomeu będzie na kolanach, bo doskonale zdaje sobie sprawę, że w przypadku odejścia Argentyńczyka, socios, kibice i prasa po prostu by go zjedli, nie mówiąc już o marketingowym ciosie w klub. "Prezydent przez którego straciliśmy najwybitniejszego piłkarza w historii." Messi nie jest głupi i wie, że trzyma wszystkie karty w ręku, dzięki czemu zarząd dalej będzie kupował piłkarzy niezagrażających obecnej hierarchii, a sam Argentyńczyk pewnie niedługo otrzyma kolejną horrendalną podwyżkę, oczywiście z "miłości do klubu." I żeby nie było, moją intencją nie jest przedstawienie Messiego jako gościa grającego u nas dla kasy. Jestem pewien, że naprawdę jest mu tu dobrze i na pewien sposób zależy mu na tym klubie. Zna miasto, ma tu rodzinę, szatnię pełną znajomych, w klubie wszyscy jedzą mu z ręki, więc dlaczego miałby nie korzystać z sytuacji? Ja na jego miejscu postępowałbym pewnie tak samo.

Valverde poleci, przyjdzie Koeman, i będzie to samo, jestem tego pewien. Jeszcze śmieszniej będzie jak gwiazdeczki rzeczywiście wymuszą powrót Neymara, a w to, że do tego dążą nie wątpi już chyba nikt.

4

@Misanthrope XDDD co ludzie mają w głowie

konto usunięte

2

@ToshyFCB Odleciał dzisiaj to juz kolejny taki przypadek
Trzeba to skwitowac śmiechem :D

7

@Misanthrope Pełna zgoda przyjacielu. Napisanie czegokolwiek negatywnego o Messim, nawet jeśli jest to poparte argumentami, a nie hejtem i tak skończy się burą tutaj. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Te osoby to właśnie Ci sami piłkarze, którzy widzą tylko Leo i nikogo więcej. To "my" jesteśmy ograniczeni w tej kwestii? Nie. Dopuszczamy myśl do mózgu, że bez Messiego Barcelona będzie i tak musiała funkcjonować, a już teraz nie funkcjonuje tak jak powinna. Oczywiście, nie jest to główny i jedyny czynnik takiej gry Barcelony, ale właśnie o to chodzi, że nim w ogóle jest. Szkoda, że inni tego nie widzą, albo nie chcą widzieć. Nie, nie jestem za jego sprzedażą, bo już czuję pianę z pysków.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?