La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 967 Culés

4

#GoT Spoiler alert




No i w końcu doczekaliśmy się dobrego odcinka. Nie no świruję XD. Mało kto się tego spodziewał, a jednak HBO dało radę dostarczyć jeszcze większego gniota niż poprzednio #Szacunek #Chłopaki. Było za to całkiem jasno, więc jeśli ktoś zgodnie z wytycznymi producentów zmienił ustawienia ekranu przy trzecim odcinku, to teraz pewnie wypaliło mu oczy #spuczucia

"Spalę wszystkich, po czym zostanę królową z czterema poddanymi, w tym jeden to mój ex. Brzmi jak plan" - pomyślała Danka.

Powiem wam, że jak na początku zobaczyłem Dankę bez makijażu i rozczochraną, to już wiedziałem, że ma PMS level hard i będzie inba. Jak Jon nie chciał się z nią ślimaczyć, to wiedziałem, że inba będzie gruba na maksa, a jak Tyrion zaczął zaczepiać randomowych ludzi i zapodawać do nich: "Tej, jak usłyszysz dzwony, to weź już nikogo nie bij, ok?", to już nie miałem żadnych wątpliwości, że Danka będzie grillować #LikeFatherLikeDoughter. Aczkolwiek nie spodziewałem się, że to będzie takie proste. Ot wskoczyła na smoka Edzia i już. Wiecie co mnie zmyliło? To, że wcześniej straciła dwa smoki, jak ostatnia parówa, przez co dałem sobie wkręcić incepcję, że jesli przeciwnik ma kuszę w rozmiarze XXL, to smok ma pozamiatane. Tymczasem proszę, okazuje się, że smok ma wspomaganie kierownicy i całkiem dobrze łapie zakręty, ma też czujkę, która pika jak jakiś obiekt się zbliża i wtedy można zrobić szybką kontrę, i co najważniejsze, smok potrafi zionąć ogniem i puszczać z dymem nie tylko drewniane łódki, ale nawet wysadzać mury. To zmienia wszystko.

Wychodzi na to, że gdyby Danka przeczytała instrukcję obsługi smoków kilka sezonów wcześniej, mogłaby olać to czasochłonne pozyskiwanie sojuszników i uciąć temat w jednym epizodzie. I może tak byłoby lepiej dla wszystkich.

BTW ten smok zionął ogniem tak długo, że autentycznie zmęczyłem się od samego patrzenia (w przeciwieństwie do Carsei). Założe się, że dziś nie może mówić.

Varys
Nie wiem, czy zdążyliście przeczytać, to co naskrobał na pergaminie w pierwszej scenie. Jeśli nie, to łapcie:
"Drogi pamiętniczku, przez 7 sezonów kręciłem tak epickie gównoburze, że nikt nawet się domyślał, z której strony go trafiło... a teraz zginę, bo wygadałem, że Jon spółkuje ze swoją ciocią. Jakby nie patrzeć, trochę przypał. Zwłaszcza, że i tak wszyscy się domyślali. P.S. Tyrion ty chooyu" -> śmierć ani trochę nie satysfakcjonująca.

Jon Snow
Hej Jon, powiedz coś po Jonowemu: "Nie chcę tronu. Jesteś moją królową". A coś więcej: "Nie chcę tronu. Jesteś moją królową". Aha, w ten sposób.
Jeśli Jon w finale pokona smoka za pomoca podstępu z baranem wypełnionym siarką, to nawet się nie wkurwię. Ja już po prostu nie mam żadnych oczekiwań, co do tego typa. I tego serialu.

Tyrion
Najlepszy dowód, że używki zabijają szare komórki. Taki mądry był jebaniutki, zawsze trzy kroki przed innymi, aż tu przychodzi ósmy sezon i nagle okazuje się, że to dzban pokroju Franka Smudy. Czego nie dotknie, to koncertowo spierniczy. #Żal

Euron
Ziomek nie obraź się, ale nikt nie daje fucka na twój wątek. To wyjście z wody niczym Afrodyta, bredzenie o byciu królem i walka z Dżejmim na plaży, to taka truskawka na torcie absurdu, jakim jest 8. sezon.

Jamie
7 sezonów rozwijania postaci, żeby w finale dokonał czegoś wielkiego.
Ginie od uderzenia cegłą w łeb.
Ale serio?

Cersei
Uuu skoro Nocny Król okazał się pionkiem, to znaczy, że final bossem jest Cersei. Strach pomyśleć, co taka wariatka szykuje na finał, ale na pewno będzie to coś, co nami wstrząśnie i czego nigdy nie zapomnimy - pomyśleli wszyscy.
Rzeczywistość -> nie miała planu i ginie od uderzenia cegłą w łeb.
Nie wiem jak wy, ale ja nigdy tego nie zapomnę. Tak samo, jak nigdy nie zapomnę finału "Lost".
Aaa i wszystko co robiła, robiła dla dobra dzieci. MaDki już tak mają.

Arya
Kilka lat trenowania na Asasynkę, żeby w kluczowym momencie stwierdzić, że zabijanie jest passe. A chooytam, lepiej poturlać się po uliczkach z ryjem umazanym krwią, jak Jezus w "Pasji" i zaprzyjaźnić się z koniem.

Ogar
Cersei śmiało, możesz przejść, nic do Ciebie nie mam, ot przyszedłem tylko na bitke z bracholem.
Sama walka nawet na poczatku żarła, po czym wywinęła spektakularnego orła. Najpierw okazało się, że Góra wygląda bardzo... rozczarowująco, a później nie chciał umrzeć i przedłużał tę agonię w nieskończonosć. Jednak, jeśli chodzi o bitki rodzeństwa, to wigilia u braci Kurskich nadal na pierwszym miejscu.

Złota Kompania
Ponoć najbardziej motherfuckersa banda zbirów i oprychów na rynku, którą możesz wynając, żeby walczyli w twoich barwach. Oczywiście o ile cię stać, bo za taką renomę się płaci. Carsei stać.
Giną bez zadania choćby jednego ciosu. #Żenada Chciałbym powiedzieć, że wyszli na takich samych leszczy, jak Dotrakowie, ale dziś okazało się, że jakimś magicznym sposobem część Dotraków jednak przetrwała starcie z Nocnym Królem... co jeszcze bardziej poniża Nocego Króla i jego wątek.

Przy okazji trzeba kolejny raz pochwalić kunszt taktyczny twórców GoT -> "Wystawmy kompanię przed mury, będą łatwiejszym celem".

Zbrojni Lanisterów
Takie chojraki, że na widok Jona (pantofel), Szarego Robaka (kastrat) i Davosa (dziadek)... rzucają miecze. No fest armię ogarnęła sobie Cersei.

A Bran pewnie nadal zamula na dziedzińcu w Winterfell i ogląda filmy z torrentów na wywróconych gałkach ocznych.
Jeśli to polskie filmy, np. "Wkręceni 2" to może spodziewać się pisma od kancelarii adwokackiej. (Kolega tak miał. Dostał propozycję zapłaty 2,5 koła, albo pozew. Serio kolega, ja jeszcze tak nisko nie upadłem).

Z pozytywów - podobała mi się śmierć Qyburna, kilka ujęć i muzyczka. Mimo wszystko jestem zdania, że tak jak ósmy sezon podzielił fanów serialu, tak ostatni odcinek wszystkich zjedna. Ot nie zostanie już nikt, komu będzie się chciało bronić tego paździerza. I w końcu skończy się moje ulubione pierdololo: "PigOut jak jesteś taki cwany, to nakręć lepiej". Taaa, nakręć lepiej, a jak tobie płytkarz spierdoli łazienkę, to jesteś pierwszy do kręcenia zadymy, zamiast położyć lepiej.

Znalezione na FB, ale podpisuje się niemal pod wszystkim.

0

@głardiola I tak według niektórych to serial wszech czasów. :) A to coraz większa żałość od czasu jak wyprzedzili książki Martina. A te epickie bitwy, to można na śmietnik wyrzucić. Żal i tyle.

0

@głardiola Śmiechłem nie raz czytając :D

0

@głardiola Mi tam z odcinka na odcinek podoba się coraz bardziej :P

konto usunięte

1

@głardiola A już myslałem, że to Ty tak wszystko ładnie ująłęś - ostatnim zdaniem popsułeś całą wypowiedź, jak twórcy GoT zepsuli serial ostatnim sezonem :D
A tak serio to również się pod tym podpisuje. Niestety...

0

@głardiola podpisuje sie niemal pod wszystkim oprocz motywu Danne gone mad.

Ona zdala sobie sprawe ze nie bedzie tam rzadzic, ze jej tam nie pokochaja i sama mowila ze wybiera w takim razie strach a nie milosc. Dlatego rozwalila wszystko w pyl. Od dawien dawna jej postac byla kreowana na nastepczyni swojego ojca. Pomysl fajny ale troche to splycili.

jak tutaj przeczytalem zestawienie slow final boss i Cersei to sobie pomyslalem: a co jesli Danny jest final bossem i Jon bedzie walczyl z nia i smokiem.

Powiem tak smierc Cersei zenujaca ale podejrzewam ze to dlatego ze w ostatnim odc Jon zabije Danny i scenarzysci nie chcieli powielac schematu ze Jamie zabije Cersei a Jon Danny. Ogolnie strasznie sknocili potencjal postaci Jamie'go. Odcinek na tle poprzednich dobry chociaz i tak bardzo przecietny.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: